Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Alpejskie wędrówki i wspinaczki

Słowenia, Czarnogóra, Albania, a nawet Grecja, Włochy, Hiszpania, a może Floryda, albo ... Słowacja?
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 46070
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 30.12.2010 14:02

plavac napisał(a):Poszperam(y) .

Przy planowaniu szwajcarskich tras uwzględnij jeszcze fakt, że Szwajcaria jest znacznie droższa od pozostałych alpejskich krajów. Nawet noclegi w schroniskach ze zniżką AV drogo wychodzą.

Pozdrawiam,
Wojtek
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 46070
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 31.12.2010 18:12

Ściągam powoli plecak. Powoli się nad nim pochylam, powoli go otwieram i równie powoli wyciągam wszystko, kładąc na ziemi obok. Niczego nie potrafię robić szybciej. Cieszę się, że w ogóle cokolwiek jeszcze potrafię.
Dogrzebuję się do czołówki, zakładam i załączam. Zrobiła się światłość i widzę, że światłość dobrą jest. Nadal poruszając się jak mucha w smole, wkładam wszystko z powrotem, zostawiając tylko mapę. Gdzież to ja jestem?..

Zapewne tuż poniżej narysowanej czerwonej drabinki i napisu "Seemauer Klettersteig". Tu kończy się pas skał i zaczyna zielony teren. Czerwone kropeczki prowadzą dalej na południe. Sprawdzam pokonany dystans. Miałem zamiar dojść dziś do Simonyhütte, a przeszedłem na razie... jedną szóstą zaplanowanej drogi. Ile czasu mi to zajęło? Spoglądam na zegarek - siedem godzin...
Jakieś dwa i pół kilometra stąd jest inne schronisko - Schilcher Haus na Gjajdalm. Wprawdzie planowane wcześniej miejsce noclegu jest schroniskiem Alpenverein'u i mając legitymację AV, załapałbym się na zniżkę 50%, zaś to najbliższe jest prywatne, więc o zniżce mowy nie ma, ale cóż - nie mam wyboru. Ruszam w drogę.

Idę powoli, wyszukując szlaku za pomocą czołówki. Na szczęście, jest malowany dosyć gęsto, tak że nie błądzę zanadto i po niecałej godzinie docieram do schroniska. Najpierw udaję się do łazienki, by jako tako obmyć z siebie trudy ferraty. Dłonie sprawiają mi ból, kiedy rozginając palce zmywam krew. Spoglądam na efekt - w miejscu prawie jednolitego, czerwonego łuku pojawiają się pojedyncze plamy. Dwanaście krwawych fleków.

Wchodzę na jadalnię i podchodzę do lady. Pytam o nocleg.
- Tak, oczywiście. Sam jesteś? Skąd idziesz?
Mówię, że sam i którędy przyszedłem.
- Zrobiłeś Seewand?! Samotnie?? Chyba żartujesz!

No nie, to nie jest żart. Niestety.
- Ile czasu ci to zajęło?
- Siedem godzin.
- Całkiem dobry czas. Najlepsi robią to w pięć godzin. Ale żeś się samotnie wybrał?! Musisz mieć spore doświadczenie w klettersteigach...

Już nawet nie komentuję tego mojego doświadczenia. Okazuje się, że jest taka świecka tradycja w Schilcher Haus - każdemu, kto przeszedł tę ferratę, gospodarz funduje schnapsa. Generalnie, unikam mocnych trunków, ale tu i teraz?.. Czuję sporą satysfakcję.
Dostaję czteroosobowy pokój zupełnie dla siebie. Padam na wyrko i zasypiam w mgnieniu oka...

Na drugi dzień ruszam w dalszą trasę. Zgodnie z planem miałem dziś wejść ferratą na najwyższy szczyt Dachsteinu, ale wczorajszy szlak, który okazał się byc morderczą ferratą, pokrzyżował mi plany. Poza tym - nabrałem respektu do austriackich szlaków oznaczonych drabinką. Nie wiem, czy uda mi się wejść na Hoher Dachstein.
Zostawiam za sobą budynki Schilcher Haus.

Obrazek

Obrazek

Ścieżka prowadzi bardzo sympatycznym terenem - zieleń traw i kosodrzewiny urozmaicona wapiennymi i dolomitowymi skałkami, a powyżej - ginące w chmurach białe ściany Dachsteinu.

Obrazek

Obrazek

Obłoki z wolna się podnoszą, odsłaniając wierzchołki. Zgodnie z mapą to powinien być właśnie najwyższy szczyt tej grupy - Hoher Dachstein. Wygląda pięknie i kusząco. Ale czy jest osiągalny dla mnie? Spytam w schronisku.

Obrazek

Obrazek

Podchodzę pod skały i zielony teren zostaje za mną. Widać już Simonyhütte.

Obrazek

Obrazek

Dobrze oznakowana cieżka pnie się łagodnymi zakosami w górę i wkrótce uważnym spojrzeniem witają mnie czworonożni mieszkańcy tej okolicy.
Docieram do schroniska.

Obrazek

Obrazek
Vjetar
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 45309
Dołączył(a): 04.06.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Vjetar » 31.12.2010 18:15

Fajne pieski :D
mariusz-w
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 8375
Dołączył(a): 22.04.2004

Nieprzeczytany postnapisał(a) mariusz-w » 31.12.2010 18:36

Faktycznie dolomitowo się zrobiło.

Lubię taki krajobraz, gdy ostrą linią odcięte są zielone hale od nagich skał.

Pieski ... :)

Pozdrawiam.
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 46070
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 31.12.2010 19:10

Jacek S napisał(a):Fajne pieski :D

Uwielbiam takie pieski. :)

mariusz-w napisał(a):Faktycznie dolomitowo się zrobiło.

No cóż, to z Dachsteinu pochodził minerał, który tak zainteresował pana Dolomieu i którego nazwą obdarzono później Dolomity. 8)

Pozdrawiam, składając przy okazji życzenia Wielu Miłych Chwil w Nowym Roku,
Wojtek
mariusz-w
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 8375
Dołączył(a): 22.04.2004

Nieprzeczytany postnapisał(a) mariusz-w » 31.12.2010 19:42

Również od nas dla Was ... Wszystkiego Najlepszego !

:)
plavac
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4891
Dołączył(a): 11.02.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) plavac » 02.01.2011 22:03

Co tam u Ciebie, Wojtku ?
Ja wracam do rzeczywistości już jutro, wcale nie wiem, czy z chęcią.
Może lepiej czytać Twoje wspomnienia ...
W sylwestrową noc puścili nam m.inn.Budkę Suflera, a tam p.Cugowski śpiewał " Słodkiego, miłego życia - jest tyle gór do zdobycia ! "
Czy te góry jeszcze przed nami - czy już tylko wspomnienia ? :wink: :)
pozdrawiam serdecznie noworocznie 8)
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 46070
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 03.01.2011 00:00

plavac napisał(a):Co tam u Ciebie, Wojtku ?

Hmmm... właśnie zawaliłem jedną sprawę. Ale nie spodziewałem się takiego natłoku chętnych. Zostałem nieco na lodzie... Eeech...

plavac napisał(a):W sylwestrową noc puścili nam m.inn.Budkę Suflera, a tam p.Cugowski śpiewał " Słodkiego, miłego życia - jest tyle gór do zdobycia ! "

Za "moich" czasów to było jakieś Kombi, cy cuś... :lol:

plavac napisał(a):Czy te góry jeszcze przed nami - czy już tylko wspomnienia ? :wink: :)

No cóż, tu na forum królują wspomnienia. :D Nawet rozpocząłem właśnie kolejne...
A co przyniesie ten rok? Ha! Któż to może wiedzieć...

Pozdrawiam,
Wojtek
piotrf
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 14907
Dołączył(a): 26.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) piotrf » 03.01.2011 01:16

Za moich też Kombi , a p.Skawinski śpiewał o tych codziennych , czasem znacznie trudniejszych do zdobycia górach


Zdobywania jednych i drugich serdecznie nam wszystkim życzę

Nowy Rok - nowe wyzwania :)


Pozdrawiam
Piotr
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 46070
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 03.01.2011 12:27

piotrf napisał(a):Zdobywania jednych i drugich serdecznie nam wszystkim życzę

Oraz różnych innych miejsc, w których obecność sprawi nam radość. :)

Ja, niestety, zostałem zaskoczony wyjątkowym pędem ogólnym do miejsca, które sobie obrałem jako cel styczniowego wypadu. Sprawa się rypła i zamiast dwóch tygodni, będzie tylko jeden. Czyli należy to potraktować tylko jako rekonesans. Ale jeśli dopisze pogoda i szczęście, to może uda się wejść na 1862m, bo tyle ma najwyższa góra na wyspie.

Pozdrawiam,
Wojtek
Użytkownik usunięty

Nieprzeczytany postnapisał(a) Użytkownik usunięty » 03.01.2011 12:55

Madera?
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 46070
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 03.01.2011 16:27

Interseal napisał(a):Madera?

Masz miarkę w oku. ;)
Tylko odrobinę wyższy szczyt od od Twojej góry treningowej. :D

Pozdrawiam,
Wojtek
plavac
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4891
Dołączył(a): 11.02.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) plavac » 04.01.2011 16:41

Dzięki Panowie, za litościwe potraktowanie muzycznej pomyłki :oops:
Na usprawiedliwienie mogę tylko powiedzieć, że "grały" oba zespoły , a że mnie się pomyliły, to dlatego, że jak pisałem o tym, to jeszcze z tego Sylwestra wracałem ... ( chyba ... :? ) :D

A tak wogóle to który dzisiaj ? :wink:

Cieszę się, że zdrowie powraca , i plany.
Panowie - trzymam kciuki za wszystkie nasze "góry" duże i małe, za te topograficzne i życiowe - żeby starczyło na nie sił.
pozdrawiam 8)
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 46070
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 04.01.2011 20:08

plavac napisał(a):Dzięki Panowie, za litościwe potraktowanie muzycznej pomyłki :oops:

Wnoszę z tego, że impreza była nadzwyczaj udana! :lol:

plavac napisał(a):A tak wogóle to który dzisiaj ? :wink:

Jeszcze musisz trochę poczekać do kolejnego Sylwestra. 8)

Pozdrawiam,
Wojtek
Fatamorgana
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 6244
Dołączył(a): 08.09.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Fatamorgana » 04.01.2011 20:32

Czasami to sam nie wiem, czy Ty Wojtku masz więcej relacji z wyjazdów, czy obecnie samych wyjazdów?
Niedawno byłeś w górach, niemal o każdej porze roku w nich jesteś a teraz jeszcze Madera... 8O
Takim to jest fajnie (no, pominąwszy efekty pozostałe na dłoniach po przejściu Seemauer, ale podziwiam, że już następnego dnia się zerwałeś i...myślałeś od razu o Dachsteinie!). :)

Twardy człowiek z Ciebie. Góry jednak mocno hartują ludzi- nie ma co.

Ze schronisk pod Dachsteinem znam tylko Adamek (ale nie Tomasz Adamek, ale Adamekhutte...) :) :wink:
Dobrze wiedzieć jak wyglądają te, gdzie byłeś Ty.
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Jak nie Chorwacja to ... ???


  • Podobne tematy
    Ostatni post

cron
Alpejskie wędrówki i wspinaczki - strona 8
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2019