Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Alpejskie wędrówki i wspinaczki

Słowenia, Czarnogóra, Albania, a nawet Grecja, Włochy, Hiszpania, a może Floryda, albo ... Słowacja?
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 44856
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 30.12.2010 14:02

plavac napisał(a):Poszperam(y) .

Przy planowaniu szwajcarskich tras uwzględnij jeszcze fakt, że Szwajcaria jest znacznie droższa od pozostałych alpejskich krajów. Nawet noclegi w schroniskach ze zniżką AV drogo wychodzą.

Pozdrawiam,
Wojtek
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 44856
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 31.12.2010 18:12

Ściągam powoli plecak. Powoli się nad nim pochylam, powoli go otwieram i równie powoli wyciągam wszystko, kładąc na ziemi obok. Niczego nie potrafię robić szybciej. Cieszę się, że w ogóle cokolwiek jeszcze potrafię.
Dogrzebuję się do czołówki, zakładam i załączam. Zrobiła się światłość i widzę, że światłość dobrą jest. Nadal poruszając się jak mucha w smole, wkładam wszystko z powrotem, zostawiając tylko mapę. Gdzież to ja jestem?..

Zapewne tuż poniżej narysowanej czerwonej drabinki i napisu "Seemauer Klettersteig". Tu kończy się pas skał i zaczyna zielony teren. Czerwone kropeczki prowadzą dalej na południe. Sprawdzam pokonany dystans. Miałem zamiar dojść dziś do Simonyhütte, a przeszedłem na razie... jedną szóstą zaplanowanej drogi. Ile czasu mi to zajęło? Spoglądam na zegarek - siedem godzin...
Jakieś dwa i pół kilometra stąd jest inne schronisko - Schilcher Haus na Gjajdalm. Wprawdzie planowane wcześniej miejsce noclegu jest schroniskiem Alpenverein'u i mając legitymację AV, załapałbym się na zniżkę 50%, zaś to najbliższe jest prywatne, więc o zniżce mowy nie ma, ale cóż - nie mam wyboru. Ruszam w drogę.

Idę powoli, wyszukując szlaku za pomocą czołówki. Na szczęście, jest malowany dosyć gęsto, tak że nie błądzę zanadto i po niecałej godzinie docieram do schroniska. Najpierw udaję się do łazienki, by jako tako obmyć z siebie trudy ferraty. Dłonie sprawiają mi ból, kiedy rozginając palce zmywam krew. Spoglądam na efekt - w miejscu prawie jednolitego, czerwonego łuku pojawiają się pojedyncze plamy. Dwanaście krwawych fleków.

Wchodzę na jadalnię i podchodzę do lady. Pytam o nocleg.
- Tak, oczywiście. Sam jesteś? Skąd idziesz?
Mówię, że sam i którędy przyszedłem.
- Zrobiłeś Seewand?! Samotnie?? Chyba żartujesz!

No nie, to nie jest żart. Niestety.
- Ile czasu ci to zajęło?
- Siedem godzin.
- Całkiem dobry czas. Najlepsi robią to w pięć godzin. Ale żeś się samotnie wybrał?! Musisz mieć spore doświadczenie w klettersteigach...

Już nawet nie komentuję tego mojego doświadczenia. Okazuje się, że jest taka świecka tradycja w Schilcher Haus - każdemu, kto przeszedł tę ferratę, gospodarz funduje schnapsa. Generalnie, unikam mocnych trunków, ale tu i teraz?.. Czuję sporą satysfakcję.
Dostaję czteroosobowy pokój zupełnie dla siebie. Padam na wyrko i zasypiam w mgnieniu oka...

Na drugi dzień ruszam w dalszą trasę. Zgodnie z planem miałem dziś wejść ferratą na najwyższy szczyt Dachsteinu, ale wczorajszy szlak, który okazał się byc morderczą ferratą, pokrzyżował mi plany. Poza tym - nabrałem respektu do austriackich szlaków oznaczonych drabinką. Nie wiem, czy uda mi się wejść na Hoher Dachstein.
Zostawiam za sobą budynki Schilcher Haus.

Obrazek

Obrazek

Ścieżka prowadzi bardzo sympatycznym terenem - zieleń traw i kosodrzewiny urozmaicona wapiennymi i dolomitowymi skałkami, a powyżej - ginące w chmurach białe ściany Dachsteinu.

Obrazek

Obrazek

Obłoki z wolna się podnoszą, odsłaniając wierzchołki. Zgodnie z mapą to powinien być właśnie najwyższy szczyt tej grupy - Hoher Dachstein. Wygląda pięknie i kusząco. Ale czy jest osiągalny dla mnie? Spytam w schronisku.

Obrazek

Obrazek

Podchodzę pod skały i zielony teren zostaje za mną. Widać już Simonyhütte.

Obrazek

Obrazek

Dobrze oznakowana cieżka pnie się łagodnymi zakosami w górę i wkrótce uważnym spojrzeniem witają mnie czworonożni mieszkańcy tej okolicy.
Docieram do schroniska.

Obrazek

Obrazek
Vjetar
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 45312
Dołączył(a): 04.06.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Vjetar » 31.12.2010 18:15

Fajne pieski :D
mariusz-w
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 8375
Dołączył(a): 22.04.2004

Nieprzeczytany postnapisał(a) mariusz-w » 31.12.2010 18:36

Faktycznie dolomitowo się zrobiło.

Lubię taki krajobraz, gdy ostrą linią odcięte są zielone hale od nagich skał.

Pieski ... :)

Pozdrawiam.
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 44856
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 31.12.2010 19:10

Jacek S napisał(a):Fajne pieski :D

Uwielbiam takie pieski. :)

mariusz-w napisał(a):Faktycznie dolomitowo się zrobiło.

No cóż, to z Dachsteinu pochodził minerał, który tak zainteresował pana Dolomieu i którego nazwą obdarzono później Dolomity. 8)

Pozdrawiam, składając przy okazji życzenia Wielu Miłych Chwil w Nowym Roku,
Wojtek
mariusz-w
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 8375
Dołączył(a): 22.04.2004

Nieprzeczytany postnapisał(a) mariusz-w » 31.12.2010 19:42

Również od nas dla Was ... Wszystkiego Najlepszego !

:)
plavac
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4888
Dołączył(a): 11.02.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) plavac » 02.01.2011 22:03

Co tam u Ciebie, Wojtku ?
Ja wracam do rzeczywistości już jutro, wcale nie wiem, czy z chęcią.
Może lepiej czytać Twoje wspomnienia ...
W sylwestrową noc puścili nam m.inn.Budkę Suflera, a tam p.Cugowski śpiewał " Słodkiego, miłego życia - jest tyle gór do zdobycia ! "
Czy te góry jeszcze przed nami - czy już tylko wspomnienia ? :wink: :)
pozdrawiam serdecznie noworocznie 8)
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 44856
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 03.01.2011 00:00

plavac napisał(a):Co tam u Ciebie, Wojtku ?

Hmmm... właśnie zawaliłem jedną sprawę. Ale nie spodziewałem się takiego natłoku chętnych. Zostałem nieco na lodzie... Eeech...

plavac napisał(a):W sylwestrową noc puścili nam m.inn.Budkę Suflera, a tam p.Cugowski śpiewał " Słodkiego, miłego życia - jest tyle gór do zdobycia ! "

Za "moich" czasów to było jakieś Kombi, cy cuś... :lol:

plavac napisał(a):Czy te góry jeszcze przed nami - czy już tylko wspomnienia ? :wink: :)

No cóż, tu na forum królują wspomnienia. :D Nawet rozpocząłem właśnie kolejne...
A co przyniesie ten rok? Ha! Któż to może wiedzieć...

Pozdrawiam,
Wojtek
piotrf
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 14429
Dołączył(a): 26.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) piotrf » 03.01.2011 01:16

Za moich też Kombi , a p.Skawinski śpiewał o tych codziennych , czasem znacznie trudniejszych do zdobycia górach


Zdobywania jednych i drugich serdecznie nam wszystkim życzę

Nowy Rok - nowe wyzwania :)


Pozdrawiam
Piotr
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 44856
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 03.01.2011 12:27

piotrf napisał(a):Zdobywania jednych i drugich serdecznie nam wszystkim życzę

Oraz różnych innych miejsc, w których obecność sprawi nam radość. :)

Ja, niestety, zostałem zaskoczony wyjątkowym pędem ogólnym do miejsca, które sobie obrałem jako cel styczniowego wypadu. Sprawa się rypła i zamiast dwóch tygodni, będzie tylko jeden. Czyli należy to potraktować tylko jako rekonesans. Ale jeśli dopisze pogoda i szczęście, to może uda się wejść na 1862m, bo tyle ma najwyższa góra na wyspie.

Pozdrawiam,
Wojtek
Użytkownik usunięty

Nieprzeczytany postnapisał(a) Użytkownik usunięty » 03.01.2011 12:55

Madera?
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 44856
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 03.01.2011 16:27

Interseal napisał(a):Madera?

Masz miarkę w oku. ;)
Tylko odrobinę wyższy szczyt od od Twojej góry treningowej. :D

Pozdrawiam,
Wojtek
plavac
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4888
Dołączył(a): 11.02.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) plavac » 04.01.2011 16:41

Dzięki Panowie, za litościwe potraktowanie muzycznej pomyłki :oops:
Na usprawiedliwienie mogę tylko powiedzieć, że "grały" oba zespoły , a że mnie się pomyliły, to dlatego, że jak pisałem o tym, to jeszcze z tego Sylwestra wracałem ... ( chyba ... :? ) :D

A tak wogóle to który dzisiaj ? :wink:

Cieszę się, że zdrowie powraca , i plany.
Panowie - trzymam kciuki za wszystkie nasze "góry" duże i małe, za te topograficzne i życiowe - żeby starczyło na nie sił.
pozdrawiam 8)
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 44856
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 04.01.2011 20:08

plavac napisał(a):Dzięki Panowie, za litościwe potraktowanie muzycznej pomyłki :oops:

Wnoszę z tego, że impreza była nadzwyczaj udana! :lol:

plavac napisał(a):A tak wogóle to który dzisiaj ? :wink:

Jeszcze musisz trochę poczekać do kolejnego Sylwestra. 8)

Pozdrawiam,
Wojtek
Fatamorgana
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 6220
Dołączył(a): 08.09.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Fatamorgana » 04.01.2011 20:32

Czasami to sam nie wiem, czy Ty Wojtku masz więcej relacji z wyjazdów, czy obecnie samych wyjazdów?
Niedawno byłeś w górach, niemal o każdej porze roku w nich jesteś a teraz jeszcze Madera... 8O
Takim to jest fajnie (no, pominąwszy efekty pozostałe na dłoniach po przejściu Seemauer, ale podziwiam, że już następnego dnia się zerwałeś i...myślałeś od razu o Dachsteinie!). :)

Twardy człowiek z Ciebie. Góry jednak mocno hartują ludzi- nie ma co.

Ze schronisk pod Dachsteinem znam tylko Adamek (ale nie Tomasz Adamek, ale Adamekhutte...) :) :wink:
Dobrze wiedzieć jak wyglądają te, gdzie byłeś Ty.
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Jak nie Chorwacja to ... ???



cron
Alpejskie wędrówki i wspinaczki - strona 8
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Forum wykorzystuje oprogramowanie M 2.0. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2018