Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

A może Sardynia? Wakacje z małym dzieckiem

Słowenia, Czarnogóra, Albania, a nawet Grecja, Włochy, Hiszpania, a może Floryda, albo ... Słowacja?
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
mute
Podróżnik
Avatar użytkownika
Posty: 23
Dołączył(a): 20.07.2012
A może Sardynia? Wakacje z małym dzieckiem

Nieprzeczytany postnapisał(a) mute » 08.09.2013 20:39

Witam,

po kilku latach z wakacjami na Chorwacji postanowiliśmy wyrszuć w inny nieco rejon... Zapraszam do przeczytania relacji z wakacji na Sardynii :-)

W tym roku nie mogliśmy zaplanować urlopu dużo wcześniej dlatego wszystko działo się bardzo szybko, bez głębokich przemyśleń i starannych przygotowań. Mieliśmy dwa-trzy tygodnie na podjęcie decyzji w jaki sposób spędzimy nasze wakacje. Sardynia chodziła mi po głowie od jakiegoś czasu, jednak ze względu na odległość i kwestie finansowe wydawała mi się nieosiągalna. W związku z tym braliśmy pod uwagę kilka innych interesujących nas kierunków - po raz kolejny Chorwacja, może Grecja, Czarnogóra, Rumunia... Znalazłem przypadkowo w internecie stronę http://www.italiaforum.pl/ na której przeczytałem wiele informacji, które pogłebiły mój głód na Sardynię. Gdy nagle okazało się, że w czerwcu będę mógł wziąć dłuższy urlop zacząłem analizować różne opcje, przeczytałem wiele artykułów, napisałem kilka emaili i okazało się, że jednak zdecydujemy się na Sardynię!

Dlaczego Sardynia?
Po pierwsze: ze względu na małe dziecko (2 lata i 2 miesiące) chcieliśmy pojechać gdzieś gdzie będzie ciepło i gdzie będzie morze. Po drugie: wyspy mają w sobie coś, co sprawia, że dobrze się na nich czujemy - jesteśmy odizolowani od lądu w rzeczywistości i w przenośni. Po trzecie: pomimo tego, że bardzo lubimy Chorwację, w tym roku chcieliśmy pojechać gdzieś indziej - a po przeanalizowaniu kilku wariantów Sardynia okazała się być w zasięgu naszego funduszu urlopowego.

Więc wyruszamy... Jechaliśmy samochodem osobowym. Trasa na Sardynię: Polska, Niemcy, Austria, Włochy (Livorno) - Sardynia (Olbia). Z powrotem Sardynia (Olbia) - Włochy (Livorno), Austria, Słowacja, Polska.
W obie strony większość dystansu zdecydowaliśmy się pokonać nocą. Z domu wyjechaliśmy ok. 21 i kierowaliśmy się autostradą w stronę Niemiec. O 7 rano jedliśmy śniadanie na powietrzu, na parkingu w Niemczech. Ze względu na powódź, która nawiedziła w tym czasie Niemcy mieliśmy obawy dotyczące przejezdności autostrad - co kilka kilometrów mijaliśmy na poboczu samochody służb walczących z żywiołem. Na szczęście udało nam się przejechać bez problemów. Zatrzymaliśmy się na nocleg w Austrii w miejscowości Gries Am Brenner. Następnego dnia musieliśmy odstać kilka godzin w korkach na włoskich autostradach ale w dobrych humorach ok. godziny 19 byliśmy w Livorno. Pochodziliśmy trochę po mieście jednak zdecydowaliśmy się wrócić do portu - mieliśmy bilety na prom na następny dzień ale wymieniliśmy je i jeszcze tego samego dnia o 23:50 przypłynął nasz statek. W kabinie na promie momentalnie zasnęliśmy. Wstałem po 6 rano wyjrzałem przez okno i zobaczyłem promienie słońca odbijające się w niebieskiej wodzie. Dopływamy do Sardynii… Zjechaliśmy z promu ok 8, wyjechaliśmy z Olbii i zatrzymaliśmy się na parkingu. Daliśmy małej jedzonko, wypiliśmy herbatę i ułożyliśmy rzeczy w samochodzie. Jeszcze tylko kilka kilometrów i będziemy w miejscu docelowym – Porto San Paolo.

Austria - Gries Am Brenner.jpg
Austria - Gries Am Brenner

Livorno - port.jpg
Livorno - port

Porto San Paolo - plaza.jpg
Porto San Paolo


Korzystając z pomocy Pani Alicji piszącej bloga o Sardynii (http://wakacje-sardynia.blogspot.com) wynajęliśmy apartament w Porto San Paolo. Właścicielka apartamentu, Pani Francesca okazała się być bardzo miłą osobą – porozumiewaliśmy się po angielsku. Mieliśmy zostać u niej 5 dni ale…o tym za chwilę. Pani Francesca wspólnie z mężem prowadzili również pizzerię oraz restaurację. Wraz z kluczem do apartamentu dostaliśmy kupony rabatowe do prowadzonych przez nich lokali.

Tavolara 2.JPG
Tavolara

Porto San Paolo nocą.jpg
Porto San Paolo - noc


Początkowo zakładaliśmy, że będziemy przemieszczać się wzdłuż wschodniego wybrzeża Sardynii - z północy na południe. Jednak po kilku dniach pobytu w Porto San Paolo zdecydowaliśmy, że najlepsze dla naszej córki i dla nas będzie pozostanie w jednym miejscu (bez "przeprowadzek") i robienie kilku bliższych lub dalszych wycieczek. Na początku zauroczeni przyrodą wyspy narzuciliśmy sobie zbyt duże tempo - chcieliśmy zobaczyć wszystkie plaże na raz, jednak szybko nam to przeszło...ochłonęliśmy i postanowiliśmy na wypoczynek.
Oglądanie radości naszej córki z zabawy w morzu, w płytkiej i ciepłej wodzie wydało nam się najlepszym odpoczynkiem. Codziennie odwiedzaliśmy inne plaże delektując się urokiem wyspy. Od początku nie nastawialiśmy się na zwiedzanie muzeów czy większych miast - z naszą wyjątkowo aktywną córką byłoby to po prostu mało przyjemne i męczące. Od czasu do czasu wyskakiwaliśmy sobie na wycieczki (odwiedziliśmy np. Szmaragdowe Wybrzeże, archipelag La Maddalena, zatokę Golfo di Orosei, Grotę Neptuna, miasta Posada i San Teodoro) jednak wizyty na plażach wokół Porto San Paolo i San Teodoro zdominowały nasz pobyt na wyspie. Przed przyjazdem na Sardynie nie zdawaliśmy sobie sprawy z tego jak się dojeżdża do plaż, gdzie są one zlokalizowane, czy są płatne - mieliśmy nienajlepszy przewodnik - dopiero przed samym wyjazdem dostaliśmy dużo ciekawych informacji od użytkowników italiaforum.pl i od wspomnianej wcześniej Pani Alicji. Ponadto wizyty w informacjach turystycznych na miejscu (San Teodoro i La Maddalena) wzbogaciły nas o bardzo dobre mapy okolic i miast. Dzięki nim dużo łatwiej docieraliśmy do poszczególnych interesujących nas miejsc. Materiały z informacji turystycznych zawierały jasne informacje nie tylko na temat lokalizacji plaż - dowiedzieliśmy się również czy plaże są dedykowane dla dzieci, czy są płatne parkingi, czy jest możliwość wypożyczenia motorówki, sprzętu do nurkowania itd. W sumie odwiedziliśmy ponad 20 plaż - najbardziej podobały nam się Brandinchi, Capo Coda Cavallio, Porto Istana i Porto Taverna. Brandinci i Porto Istana, z płytką wodą – idealne dla dzieci, Capo Coda Cavallio – pięknie położona, ze wspaniałym widokiem na Tavolarę, Molarę i Poratora o di Lu Furru, a porto Taverna to szeroka plaża z białym piaskiem.

Porto Taverna 1.jpg
Porto Taverna

Salina Bamba.JPG
Salina Bamba

Tavolara.jpg
Tavolara

Cala Coda Cavallo 4.jpg
Cala Coda Cavallo

Cala Coda Cavallo 3.jpg
Cala Coda Cavallo

Cala Coda Cavallo 1.jpg
Cala Coda Cavallo

Cala Brandinchi.jpg
Cala Brandinchi

Lu Impostu (Kopiowanie).JPG
Lu Impostu

Costa Coralline.JPG
Costa Coralline

San Teodoro.JPG
San Teodoro

Posada.JPG
Miasto Posada


Grota Neptuna była na naszej liście miejsc, które musimy zobaczyć będąc na Sardynii. Od rana wyskoczyliśmy jeszcze się wykąpać w morzu i przed południem wyruszyliśmy na drugą, zachodnią stronę wyspy. Nasza córka przez pół drogi powtarzała, że jedzie do Groty Neptuna nie wiedząc za bardzo co ją czeka. Na miejscu przywitały nas znane z wielu fotografii strome schody. Cała droga do groty w pełnym słońcu…strasznie gorąco ale przy samej grocie przywitał nas przyjemny chłodek oraz miły pan, który skasował od nas 26EUR/2os. Statek z turystami z Alghero wpływa prawie do samej jaskini – naszej córce bardzo się to podobało, a zwłaszcza ptaki, które gromadziły się przy wysiadających turystach. Teraz nasza kolej na zwiedzanie. Wchodzimy po stromych schodach w szczelinie i jesteśmy w pięknej, podświetlonej komnacie. Wszyscy się zachwycają i słychać tylko ciche szepty, które nagle przerywa głośne…”Ja mam brudny bucik!!!” i płacz…to nasza córka wpadła nóżką w zagłębienie wypełnione wodą i błotkiem. Problem okazał się na tyle „poważny”, że musieliśmy poczekać aż cała grupa turystów pójdzie nieco dalej, a płaczącą córkę wziąłem na ręce zwiedzaliśmy grotę sami…mam nadzieję, że nikomu nie popsuliśmy w ten sposób wycieczki do Groty Neptuna. Na pewno wszyscy mogli się przekonać o walorach akustycznych tego miejsca i usłyszeć przyjemne naturalne echo groty. Po powrocie do naszego domu na Sardynii córka szybko zasnęła, a my mogliśmy delektować się wieczornym widokiem na Tavolarę… Dowiedzieliśmy się, że na Sardynii większość grot i jaskiń nie jest jeszcze odkryta i opisana, że nie ma środków na eksplorację…z jednej strony szkoda, a z drugiej to intrygujące – dobrze wiedzieć, że Sardynia ma jeszcze trochę ukrytych skarbów. Po powrocie do Polski, gdy opowiadaliśmy naszej rodzinie o Sardynii i o Grocie Neptuna znów okrzyk przerwał nasze wspomnienia. „Ja miałam tam brudny bucik”…byliśmy zdumieni. To musiało być bardzo duże przeżycie dla dziecka (2 lata i 2 miesiące). Warto zwiedzać świat z dziećmi, ale jaskinie na razie odpuszczamy ;-)

droga do Groty Neptuna 2.JPG
droga do Groty Neptuna

droga do Groty Neptuna 1.JPG
droga do Groty Neptuna

Grotta di Nettuno 1.jpg
Grotta di Nettuno

statek w grocie.JPG
Grota Neptuna - statek


La Cinta.jpg
La Cinta

zachod slonca.jpg
Zachód słońca



Przyroda i plaże Sardynii to nie wszystko...spotkaliśmy tam bardzo miłych i otwartych ludzi. Pomimo tego, że nie znamy włoskiego i spotkaliśmy niewiele osób, które mówiły po angielsku to doskonale się czuliśmy wśród mieszkańców Sardynii i nie mieliśmy problemu z porozumiewaniem się z nimi. Odnosiliśmy wrażenie, że to oni chcą łamać bariery językowe -często my próbowaliśmy się czegoś dowiedzieć od miejscowych lecz w czasie rozmowy to oni przejmowali inicjatywę i nas zagadywali. Nie spotkaliśmy się w ogóle z jakimś agresywnym zachowaniem. Nawet trąbienie na drodze za to, że wolno jechaliśmy (przepisowo) wydawało się, że jest z uśmiechem i z przymrużeniem oka.

Sardynia to również regionalne potrawy, wino, miody, sery - spróbowaliśmy wielu lokalnych wyrobów - bardzo smakowały nam ciastka z serem i rodzynkami - Formaggelle i wino Dolia (Canonau de Sardegna). Wydaje nam się, że Sardynia oferuje dosyć szeroką paletę win - nie jesteśmy znawcami jednak samo Canonau de Sardegna może smakować bardzo różnie. Nam bardzo odpowiadało Mamuthone Giuseppe Sedilesu i wspomniane Dolia - choć to dwa różne smaki i dwa różne horyzonty cenowe. Sery - przepyszne - bardzo duży wybór, z mleka krowiego, owczego, koziego - ostrzejsze i łagodne. No i słodycze...bardzo duży asortyment różnych ciasteczek; z masą migdałową, orzechową, z miodem, z serem z rodzynkami i migdałami, z marcepanem - raj dla dzieci ;-).
Jednym z bogactw naturalnych Sardynii są dęby korkowe. Okorowane drzewa można spotkać w wielu miejscach - rosną często tuż przy drogach i dla nas były ciekawą atrakcją. W porcie, w Olbii stało kilka samochodów ciężarowych z ładunkami kory dębowej. Oczywiście w sklepach z pamiątkami pełen asortyment wyrobów z korka. Sklepy z pamiątkami oferują również min. wyroby ceramiczne, biżuterię czy noże pasterskie. Tych ostatnich jest naprawdę bardzo duży wybór z rękojeściami z drewna, masy perłowej, czy z rogów zwierząt. Mnie osobiście podobał się sklep z takimi wyrobami w centrum San Teodoro, gdzie przy samym sklepie był warsztat, w którym wykonywano właśnie różne przedmioty regionalne.

Dab korkowy.JPG
Dab korkowy

nozyki.JPG
Nozyki pasterskie

muszle.JPG


Kolejną z naszych jednodniowych wycieczek była wyprawa na wyspę La Maddalena. Zastanawialiśmy się czy popłynąć na wyspę promem i dalej podróżować samochodem czy też wybrać jedną z wielu propozycji rejsów po plażach archipelagu. Ze względu na to, że nasza ząbkująca córka mogłaby być nieprzewidzianą atrakcją takiego rejsu zdecydowaliśmy się na opcję prom i samochód…choć plaże kusiły… Przepłynęliśmy statkiem z Palau na La Maddalenę – statki kursują bardzo często, jest wielu przewoźników. Za naszą rodzinkę i samochód, bilet w dwie strony kosztował 40 EUR. W mieście La Maddalena udaliśmy się prosto do informacji turystycznej. Dostaliśmy bardzo dobrą mapę archipelagu. Pokręciliśmy się trochę po mieście i ruszyliśmy dalej. Plaża Stagno Torto jest dla mnie najładniejszą z tych, które widzieliśmy na archipelagu. Po drodze zatrzymywaliśmy się również na Spalmatore i Porto Lungo oraz dosłownie zahaczyliśmy o wyspę Caprera. W wodzie na Spalmatore na skałkach „czaiły się” jeżowce (nigdzie indziej nie wiedzieliśmy tych zwierzątek). Nasza córka zdecydowanie powiedziała, że się boi bo to kłuje więc do wody tylko z tatą na rękach. Za to ja spędziłem tam dużo czasu w wodzie z maską i rurką na głowie. Żałuję bardzo, że nie mogliśmy dłużej zatrzymać się na La Maddalenie. Wydaje mi się, że takiego turkusu wody nie spotkaliśmy nigdzie indziej. Może kiedyś wrócimy.

La Maddalena - Stagno Torto.jpg
La Maddalena - Stagno Torto

La Maddalena - Spalmatore.jpg
La Maddalena - Spalmatore

La Maddalena - Spalmatore 2.jpg
La Maddalena - Spalmatore


Innego dnia postanowiliśmy odwiedzić Szmaragdowe Wybrzeże. Porto Cervo i okolice zwiedziliśmy głównie z samochodu, zatrzymując się jedynie co jakiś czas by podziwiać turkus wody…Bardzo duże wrażenie zrobiły na mnie egzotyczne rośliny przy domach i hotelach. Na dłużej zatrzymaliśmy się na plażach Cala Riscia Ruja (piekna szeroka plaża z białym piaskiem – pusta), Capriccioli oraz Rena Bianca. Nie zachwycałem się raczej niesamowitymi willami, jachtami czy drogimi autami – jakoś to nie moje klimaty ;-)

Szmaragdowe wybrzeze 2.JPG
Szmaragdowe wybrzeże

Cala Lisicia Ruja.jpg
Cala Lisicia Ruja


Wycieczka do Golfo di Orosei uświadomiła nas jak wiele jeszcze przed nami, jak bogata jest Sardynia. Wybraliśmy się tylko na plażę Cala Luna – Pani sprzedająca bilety powiedziała nam, że to chyba najlepsza opcja dla tak małego dziecka. My byliśmy bardzo zadowoleni, nasza córeczka też. Myślę, że jeśli kiedyś uda nam się wybrać na Sardynię to właśnie Golfo di Orosei będzie głównym punktem programu.

Golfo Di Orosei.JPG
Golfo Di Orosei

Golfo Di Orosei - Cala Luna.JPG
Golfo Di Orosei - Cala Luna

Golfo Di Orosei - Cala Luna 2.JPG
Golfo Di Orosei - Cala Luna

Cala luna 2.jpg
Cala luna 2


Po powrocie z takiej jednodniowej wycieczki miło było usiąść w Porto San Paolo w pizzerii naszej pani gospodyni. Nasza córka i jej są w podobnym wieku więc miały podobne zainteresowania – jazda na rowerze – elementarz. My w pizzerii one na rowerkach – wszyscy zadowoleni. Wieczorem piwko/winko na tarasie i ten spokój…jak dobrze jest być na takim urlopie…

Porto San Paolo 7.JPG
Porto San Paolo


Pierwszy dzień na wyspie i ostatni były podobne pod względem pogody - słońce i niemożliwy wiatr wiejący od lądu do morza. Stałem w porcie w Olbii i patrząc na morze miałem wrażenie, że to rzeka - kłębiące się fale płynęły od brzegu w głąb morza. Prom powrotny mieliśmy o 15:45. Ostatni dzień poza pakowaniem bagażu spędziliśmy w Porto San Paolo - spacerowaliśmy uliczkami miasteczka chowając się za budynkami przed wiatrem. Zgodnie z zaleceniami przewoźnika, do portu przyjechaliśmy dużo wcześniej...i czekaliśmy na prom ok. 3 godzin - statek przypłynął z bardzo dużym opóźnieniem ale dzięki temu trochę dłużej byliśmy na Sardynii ;-)

Olbia prom.JPG
Olbia


Gdy byliśmy już na promie wyszedłem na ostatni, najwyższy pokład by jeszcze raz spojrzeć na Sardynię. Silny wiatr „zakurzył” całe wybrzeże. Dodatkowo w okolicach Golfo Aranci wybuchł pożar - to niestety plaga Sardynii - warunki były wyjątkowo sprzyjające do rozprzestrzeniania się ognia. Prom musiał przepłynąć przez kłęby dymu. Zakładałem sobie, że w kabinie promu będzie czas na drzemkę jednak nie mogłem zasnąć ponieważ morze było wyjątkowo wzburzone i mocno kołysało statkiem. Przy większym przechyleniu statku spytałem żony czy czuje jak mocno buja, na co moja córka kilka razy pociągnęła nosem i powiedziała: mhm czuję, mocno buja :)

Golfo Aranci - pozar.JPG
Golfo Aranci - pozar


Z żoną często rozmawiamy o tym, że w czasie naszych podróży udało nam się odwiedzić dużo ciekawych, wyjątkowych miejsc i do wielu z nich chcielibyśmy powrócić. W związku z tym, że na Sardynii byliśmy z małym dzieckiem, mieliśmy również ograniczony budżet dlatego nie mogliśmy bardziej intensywnie odkrywać wyspy. Widzieliśmy wiele ciekawych miejsc ale zdajemy sobie sprawę ile jeszcze przed nami - no właśnie przed nami, bo mamy nadzieję, że to nie był nasz ostatni urlop na Sardynii. Wciąż czytamy o innych podróżach na Sardynię i dowiadujemy się o nowych miejscach i atrakcjach, a głód powrotu na wyspę wzrasta.

P.S.

Jeśli ktoś byłby zainteresowany zaplanowaniem urlopu na Sardynii polecam kilka linków, z których ja skorzystałem:

Zagłębie informacji po polsku:
http://www.italiaforum.pl/
https://www.facebook.com/italiaforum
http://www.youtube.pl/79mateusz (wspaniałe filmy - naprawdę polecam!)
https://www.facebook.com/sardynia

Promy:
http://www.mobylines.com/
http://www.corsica-ferries.co.uk/

Noclegi (my z tych skorzystalismy):
http://wakacje-sardynia.blogspot.com/
Załączniki:
Porto San Paolo.jpg
Porto San Paolo
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 48743
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 08.09.2013 20:57

mute napisał(a):Widzieliśmy wiele ciekawych miejsc ale zdajemy sobie sprawę ile jeszcze przed nami - no właśnie przed nami, bo mamy nadzieję, że to nie był nasz ostatni urlop na Sardynii. Wciąż czytamy o innych podróżach na Sardynię i dowiadujemy się o nowych miejscach i atrakcjach, a głód powrotu na wyspę wzrasta.

Doskonale Was rozumiem. Mam to samo. :)
Piękne zdjęcia. Znów obudziły tęsknotę. Jeśli masz ochotę, możesz zajrzeć i na taką Sardynię.

Pozdrawiam,
Wojtek
mute
Podróżnik
Avatar użytkownika
Posty: 23
Dołączył(a): 20.07.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) mute » 08.09.2013 21:18

Witaj Wojtek,

widziałem Waszą realcję przed naszym wyjazdem ;-) Sardynia potrafi zarazić. Piękne zdjęcia!

Pozdrawiam
Wojtek :-)
stary_jac
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 301
Dołączył(a): 16.02.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) stary_jac » 08.09.2013 22:24

mute a w jakim terminie byliście ?
mute
Podróżnik
Avatar użytkownika
Posty: 23
Dołączył(a): 20.07.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) mute » 09.09.2013 05:52

stary_jac napisał(a):mute a w jakim terminie byliście ?


Bylismy od 11 do 24 czerwca 2013. Pierszy tydzień zupełnie bez turystów, poźniej juz było ich trochę więcej. Pogoda była super praktycznie przez cały wyjazd :-)

Pozdrawiam
mute
Podróżnik
Avatar użytkownika
Posty: 23
Dołączył(a): 20.07.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) mute » 09.09.2013 19:00

Ponieważ mnie Sardynią zainteresowały zdjęcia, które kiedyś znalazłem w internecie będę dorzucał co jakiś czas kilka fotek. Może ktoś się skusi na odwiedzenie tej wyspy ;-)

Cala Brandinchi.jpg
Cala Brandinchi - idealna plaża dla maluchów


IMG_1655.JPG
Cala Brandinchi jeszcze raz


IMG_2585.JPG
Wschód słońca nad Tavolarą - widok z tarasu


8) :)
WolfAtTheDoor
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 349
Dołączył(a): 16.03.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) WolfAtTheDoor » 09.09.2013 19:16

No pewnie że się ktoś skusi (może ja?:) ), w końcu są tam i na Korsyce najpiękniejsze plaże w Europie.
Powiedz mi, o co chodzi z tym że na tych plażach nie ma w ogóle ludzi?
Jak woda, ciepła? życie podwodne jakieś jest? da się tam popływać? (większość wygląda na totalne płycizny, wygląda jakby się dało kolana zamoczyć co najwyżej).

Zdjęcia super, pokazują ten wspaniały kolor wody.

Nie lepiej by wyszło samolotem? (w sensie dogodniej a być może i taniej?)
wawerek
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 201
Dołączył(a): 10.04.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) wawerek » 09.09.2013 19:31

Świetne zdjęcia.
Możesz zdradzić ile zapłaciłeś za prom i nocleg?
WolfAtTheDoor
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 349
Dołączył(a): 16.03.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) WolfAtTheDoor » 09.09.2013 19:39

Za prom pewnie dużo ;)
mute
Podróżnik
Avatar użytkownika
Posty: 23
Dołączył(a): 20.07.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) mute » 09.09.2013 20:59

WolfAtTheDoor napisał(a):No pewnie że się ktoś skusi (może ja?:) ), w końcu są tam i na Korsyce najpiękniejsze plaże w Europie.


To chyba jest prawda :-) Plaże są niezwykłe. Kolor wody szczególnie zachwyca :-)

WolfAtTheDoor napisał(a): Powiedz mi, o co chodzi z tym że na tych plażach nie ma w ogóle ludzi?


Ze względu na to że nasze dziecko jeszcze jest małe i nie chodzi do szkoły, moglismy pojechac na Sardynię przed sezonem. Bylismy w czerwcu i w tygodniu od 11.06 do 16.06 było naprawde luźno, plaże puste, w miastach pustki. Od 17 do 24 czerwca ludzi stopniowo przybywało. Z tego co wiem to w sezonie (szczególnie w sierpniu) Sardynia jest zatłoczona...

WolfAtTheDoor napisał(a): Jak woda, ciepła? życie podwodne jakieś jest? da się tam popływać? (większość wygląda na totalne płycizny, wygląda jakby się dało kolana zamoczyć co najwyżej).


Sardynia to raj dla ludzi którzy kochają wodę, pływanie, nurkowanie. Dla mnie woda była ciepła - ale to mocno subiektywne zdanie ;-) Moja żona czasem mówiła że ciepła, czasem zimna ;-) A ta plaża dedykowana dla dzieci to rzeczywiście płyciutka woda ale bardzo przyjemna

WolfAtTheDoor napisał(a): Nie lepiej by wyszło samolotem? (w sensie dogodniej a być może i taniej?)


Może i tak ale nie znaleźliśmy lotów bezpośrednich na Sardynię, a z dzieckiem nie chcieliśmy mieć przesiadek. Wyjazd z dzieckiem oznacza wziecie ze sobą duzo róznych dodatkowych gratów (wózek, rowerek, misie, zabawki....) - samolot odpadł. Poza tym po tym wyjeździe utwierdziłem się, że moja ulubiona forma podrózowania to wyjazd własnym samochodem :-)

wawerek napisał(a):Świetne zdjęcia.
Możesz zdradzić ile zapłaciłeś za prom i nocleg?


Dzięki za miłe słowa.
Jeśli chodzi o prom to jest bardzo zróznicowana sprawa - zależy od terminu wyjazdu, godziny,standardu kabin itd. Zajrzyjcie na stronkę: http://www.mobylines.com/ i spróbujcie zarezerwować przykładowy rejs - będziecie mieli orientację na temat cen. My zrobiliśmy tak, że wykorzystalismy rejs jako nocleg.
Jeśli chodzi o apartamenty to płaciliśmy 40EUR za apartament - w pełni wyposażony - zalezało nam na tym, ponieważ bylismy z małym dzieckiem. Warto wziąć pod uwagę, ze na Sardynii wiele apartamentów nie jest nad samym morzem, do większosci plaż trzeba dojechac samochodem...na poczatku mnie to zniechecało ale opłacało się...naprawdę.
Wiele informacji znajdziecie też na http://www.italiaforum.pl/ Dla mnie to kopalnia wiedzy o Sardynii...Ja swój wyjazd planowałem ogladając zdjęcia innych - zaznaczałem na mapie miejsca, które musze zobaczyc... Już planuję kolejny wyjazd, choc nie wiem kiedy on bedzie. Sardynia wciaga ;-)
mikrus
Podróżnik
Avatar użytkownika
Posty: 22
Dołączył(a): 02.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) mikrus » 10.09.2013 19:49

@mute, fajna kompletna relacja :) Możesz jeszcze zdradzić w jakiej kwocie zamknął się wasz budżet i jak długo wypoczywaliście? Też myślę nad odmianą od HR i Sardynia wydaje się super alternatywą a jeszcze wczoraj nawet do głowy by mi nie wpadła ;)
mute
Podróżnik
Avatar użytkownika
Posty: 23
Dołączył(a): 20.07.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) mute » 11.09.2013 06:15

Witaj!

Jeśli chodzi o koszty to są 3 rzeczy, których nie da się przeskoczyć:

Trasa: nas wyniosła ok 2000zł + to co wyjeździlismy na wyspie (jesli dobrze pamiętam 2 pełne tankowania)
Prom: nas kosztował ok 1400zł - ale sprawdzcie sobie ceny na tych stronach:
http://www.mobylines.com/
http://www.corsica-ferries.co.uk/
Ceny naprawdę sa zróżnicowane i mozna trafic duzo taniej.
Noclegi: 40 EUR za noc (13 nocy) ale ceny tez sa mocno zróżnicowane i zależą od odległości od morza i lokalizacji na wyspie. Nie polecam Sardynii bez samochodu - do najciekawszych plaż dojeżdża się samochodem - a jest tego troche... :-)
No i wyżywienie + zwiedzanie wyspy - to juz zalezy od Was co lubicie. W sklepach jest duzo drożej niż w Polsce, ale np. pizza 5-7 Euro. Nie pisze tutaj o naszych kosztach wyzywienia, bo każdy w sprawie wyzywienia ma swoje przywzwyczajenia i preferencje. Jedni wolą na własną rękę, inni knajpki, a inni restauracje...

Zajrzyjcie na te strony - to kopalnie informacji o Sardynii:
http://www.italiaforum.pl/
http://www.youtube.pl/79mateusz

Pozdrawiam
Wojtek
WolfAtTheDoor
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 349
Dołączył(a): 16.03.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) WolfAtTheDoor » 21.09.2013 15:49

Wojtek, czy mógłbyś napisać coś więcej o cenach i generalnie o kosztowności takiego wyjazdu?
jakie ceny jedzenia (poza pizzą) w knajpach? jaka cena 0,5 l piwa w supermarkecie, etc coś do czego można mieć odniesienie.

Jak tak dłużej się zastanawiam i ogladam ceny to dochodzę do wniosku że ta wyspa to jest chyba równie droga jak Mykonos i Santorini... koszty nawet najtańszych aparatamentów na bookingu w sezonie - horendalne.

Zastanawiam się czy Majorka nie jest o wiele tańszą alternatywą (też ma ładne plaże i nie jest aż taka duża więc można ją całą objechać, w przeciwieństwie do Sardynii).
mute
Podróżnik
Avatar użytkownika
Posty: 23
Dołączył(a): 20.07.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) mute » 25.09.2013 19:37

To prawda, ceny są wysokie jednak my nie żałujemy nawet 1 Euro wydanego na Sardynii - naprawdę było warto :-)

Przykładowe ceny róznych produktów/usług:
Bagietka: 0.80 EUR
Woda 1.5l: 0.45 EUR
Makaraon 500g: 0.6EUR
Wino (Monica): 5.5EUR
Pizza: od 5EUR
Piwo Ichnusa: od 1EUR/0.5l
Jabłka 2-3EUR/kg
Morele/Nektarynki/Brzoskwinie: 4-6EUR/kg
Sery różne: od 6EUR/kg
Jogurt naturalny: 1.1EUR
Masło 1.2EUR

Parkingi przy plażach ok 1.5-2EUR/h ale nie więcej niż 12 EUR za dzień

Rejs na wyspę Tavolara z Porto San Paolo: 15 EUR/osoba
Rejs na wyspy Tavolara i Molara z Porto San Paolo: 25 EUR/osoba
Rejs na wyspę La Maddalena (2os.+samochód w dwie strony, przewoźnik Delcomar): 40EUR
Rejs na plaże Cala Luna z miejscowości Cala Gonone: 8EUR / osoba

Benzyna ok 1.73-1.76 EUR/l

Pozdrawiam!
mute
Podróżnik
Avatar użytkownika
Posty: 23
Dołączył(a): 20.07.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) mute » 02.07.2015 18:41

Witam, właśnie wróciłem z mojego drugiego wypadu na Sardynię. Było przepięknie - to naprawdę wspaniała wyspa.

Przesyłam kilka zdjęć z naszej wyprawy. Zamieszczam też zdjęcia i lokalizacje miejsc na tym profilu:
https://www.facebook.com/ElementsSardinia

Relacja powstanie dopiero chyba na jesieni...na razie trzeba uporządkować zdjęcia i inne sprawy pourlopowe ;-)

Tuerredda.JPG
Tuerredda (południe Sardynii)


Tuerredda 1.JPG
Tuerredda (południe Sardynii)


Tavolara.JPG
Tavolara - północny wschód (blisko Olbii)


Tavolara 1.JPG
Tavolara - północny wschód (blisko Olbii)


Porto Pino.JPG
Porto Pino - południe Sardynii


Porto Pino 1.JPG
Porto Pino - południe Sardynii


Campana.JPG
Campana - południe Sardynii


Cala Liscia Ruja.JPG
Cala Liscia Ruja - północny wschód Sardynii


Cala Liscia Ruja 1.JPG
Cala Liscia Ruja - północny wschód Sardynii


Cala cipolla.JPG
Cala Cipolla - południe Sardynii


Gdyby ktoś planował wyjazd na Sardynię to proszę pisać - jesli będę umiał pomóc to pomogę.
Pozdrawiam :papa:
Następna strona

Powrót do Jak nie Chorwacja to ... ???



cron
A może Sardynia? Wakacje z małym dzieckiem
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2019