Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

14 dni w Zivogosce oraz Dubrowniku, Mostarze, Kravicy ......

Nasze relacje z wyjazdów do Chorwacji. Chcesz poczytać, jak inni spędzili urlop w Chorwacji? Zaglądnij tutaj!
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
aktual
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 188
Dołączył(a): 11.01.2009
14 dni w Zivogosce oraz Dubrowniku, Mostarze, Kravicy ......

Nieprzeczytany postnapisał(a) aktual » 29.08.2009 17:07

Po doświadczeniach 7 dniowych pobytów we Włoszech i na Ciovo w Chorwacji (w ubiegłych latach) uznaliśmy, że ta ilość dni w sytuacji napotkania kilkudniowego załamania pogody, może doprowadzić oczekującego na uciechy urlopowe wczasowicza, na skraj załamania psychicznego. Dlatego już od grudnia 2008 roku rozpoczęliśmy poszukiwania poprzez forum i nie tylko, miejsca w Chorwacji dla 13-osobowej grupy rodzinnej pod kątem pobytu 14-dniowego. Wtedy nie wiedzieliśmy co nas spotka w br.

Warunki oczekiwane-spokój, miejsce bezpieczne dla dzieci, plaża żwirkowa, w miarę blisko do zwiedzania ciekawych miejsc (głównie chodziło o Dubrownik, Mostar, wodospady Kravica, Plitvickie Jeziora i ewentualnie wyspa Hvar).

Innym warunkiem było, aby cromaniacy zbytnio nie narzekali na to miejsce. I tak trafiliśmy wówczas na opis dokonany przez RICH 72 (Rysio) . Mnie też jest Rysio i wiem, że Rysie z natury nie kłamią............. zbytnio. Nie znalazłem również przeciwskazań o tym miejscu w opisach poczynionych przez Janusza Bajcera (którego cenię za crowiadomości - i serdecznie pozdrawiam) . Padło na Zivogosce Porat (Apartamenty Luka). Decyzja, zapytanie, potwierdzenie, zaliczka 400 euro i półroczne oczekiwanie !!!

Miejsce to odpowiadało nam pod każdym względem. Spędziliśmy tam 14 dni - od 20 czerwca do 04 lipca 2009 r. Mówią, że każdy szuka tego co potrzebuje. Myśmy znaleźli nawet to, czego nie potrzebowaliśmy ! Ba - nawet nie szukaliśmy ! Ale "de gustibus non disputandum est" (o gustach nie dyskutuje się).

No więc przeżyliśmy tu nieśmiało zaczynający się.......początek końca świata ( trzęsienie ziemi 2 stopnia w skali Richtera, trąby powietrzne-ciklony, nie opady a zwały deszczu i burze) ale także tak lubiane przez nas wysokie temperatury powietrza i wody, leniuchowanie na plażach, ciekawe miejsca i widoki. Wróciliśmy w sumie zadowoleni, opaleni, pełni wiary w przyszłoroczny wyjazd do Chorwacji. Biorąc pod uwagę zastaną 3-dniową brzydką pogodę obawiam się, że przy 7 dniowym pobycie mielibyśmy czegoś za dużo i czegoś za mało. To moje subiektywne odczucie.

Wyjaśnię jeszcze, że ostatecznie wyjechała grupa rodzinna 10 osobowa. Jedna z pań - nie wiadomo dlaczego o tej porze roku - zaszła w ciążę i zgodnie z zaleceniami lekarskimi nie mogła pojechać ( a z nią reszta rodziny).

Nikt w naszej grupie nie specjalizuje się w fotografii. Za jakość niektórych zdjęć - fachowców przepraszam.
Ostatnio edytowano 31.08.2009 15:34 przez aktual, łącznie edytowano 1 raz
aktual
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 188
Dołączył(a): 11.01.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) aktual » 29.08.2009 21:04

19 czerwca 2009 r (piątek) po odebraniu świadectw szkolnych przez uczniów naszych 3 wyjeżdżających rodzin, zapakowaniu przygotowanych wcześniej bagaży do 3 samochodów, o godz. 12,00 nastąpił wreszcie długo oczekiwany start w kierunku Zivogosce-Porat w Dalmacji.
Trasa zaplanowana: Wrocław-Boboszów-Brno-Bratysława-Graz-Mureck-Lenart-Ptuj-Lucko-A1-
Sestanovac-Brela-Makarska-Zivogosce Porat. Wyszło jednak trochę inaczej, o czym za chwilę.

Pogoda w Polsce pochmurna-bez opadów. W Czechach i Słowacji początkowo nieśmiałe opady deszczu, które w Austrii zamieniły się w ulewy z silnymi burzami. Jeśli przez parę godzin jedzie się w ulewie, wycieraczki ledwo nadążają odbierać zwały deszczu, zjazd na parking jest na razie nie planowany, łączność i widoczność między 3 autami bardzo ograniczona a jedzie się (tak przynajmniej nam się wydawało) na ZASŁUŻONY 14-dniowy odpoczynek, to proszę się nie dziwić, że szlag nas trafiał równo z następującymi jedna po drugiej błyskawicami.

Na autostradzie w Austrii tylko 80 km/h. Nie ryzykujemy w takiej ulewie. Przez moment z tą prędkością byliśmy na środkowym pasie autostrady. Wystarczyło ! Patrol policji pokazuje drugiemu w sznurku naszemu kierowcy (dlaczego akurat jemu, jak wszyscy tak jedziemy), aby zatrzymał się za nimi na pasie awaryjnym. Pierwszy nasz samochód czmychnął do przodu, drugi się zatrzymał a ja zostałem do asekuracji . W momencie gdy zatrzymaliśmy się we wskazanym miejscu, patrol włączył koguta i odjechał, zostawiając nas osłupiałych!!! No więc zrobiliśmy to samo (już bez włączania kogutów). Przypuszczamy, że w momencie naszego zatrzymania patrol dostał radiową wiadomość, że po autostradzie jedzie rowerzysta, gdyż po kilkuset metrach widzieliśmy policję przy tym rowerzyście.Ufff ! Co najmniej 100 euro zaoszczędzone. Dzięki Ci nieznany rowerzysto !

Dalej już bez niespodzianek dotarliśmy do Zagreb-Lucko, gdzie na parkingu zrobiliśmy sobie o godz. 4,00 dłuższy odpoczynek ( poprzednie były krótsze-na kupno winietek w Czechach, Słowacji i Austrii).

Taka i gorsza była pogoda na trasie.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Ostatnio edytowano 31.08.2009 15:37 przez aktual, łącznie edytowano 1 raz
aktual
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 188
Dołączył(a): 11.01.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) aktual » 29.08.2009 21:11

Ok.7,00 pobudka w samochodach. Na poranną toaletę 10 osób ( w tym 5 pań ) potrzebujemy trochę czasu.Ważne, że jest gdzie rozprostować kości i nie pada chociaż jest pochmurno i zimno. Jedzenie z lodówek turystycznych smakuje. Wymiana waluty na kuny (symboliczna, gdyż wypadało mieć trochę miejscowej waluty, ale mało korzystna bo 1 euro=7 kun już z prowizją).

Jechaliśmy autostradą z zamiarem zjazdu w Bosiljevie II w kierunku Splitu. Przed zjazdem zaczęło znowu okropnie padać a prowadzący kolumnę nie wykazał się konieczną czujnością, nie zjechał zgodnie z planem i pomknęliśmy na Rijekę (nie wypadało nam pozostawić prowadzącego). Po telefonicznych konsultacjach między samochodami uzgodniliśmy, że przed Rijeką zjazdem na Crikvenicę wjedziemy na trasę adriatycką, czym zdecydowanie opóźnimy przyjazd docelowy, ale nacieszymy widokami oczy.

Ósemką dojechaliśmy do Maslenicy podziwiając po drodze Adriatyk, wyspy, góry, skarpy, urwiska. Ruch minimalny, ale przyspieszyć na tych serpentynkach się nie da. Wyprzedzali nas tylko Chorwaci i Bośniacy. Dalej autostradą z Maslenicy do Sestanovac pomknęliśmy żwawo ( tylko 2 stosunkowo krótkie odpoczynki ). Zdjęcia staraliśmy się robić między opadami deszczu.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Godzina 14,00. Nareszcie na miejscu po 26 godzinnej wyprawie. A tutaj chłodno/ pochmurno/ przejaśnia się/ kropi deszczyk/ znowu pochmurno/ odgłosy burzy/ błyska się...... Można oszaleć !!!
Takiej Dalmacji nie spodziewaliśmy się. Na forum czytaliśmy, że nawet jak w trasie pada, to za Zadarem winno świecić słońce - taki urok Dalmacji.W ubiegłym roku tak było.

Całe 2 piętro nasze. Dom wybudowany na zboczu góry. Widok z tarasu piękny. Nawet z bocznego tarasu widać kątem morze.

Właściciel imieniem Ante pomaga przy rozładunku. Samochody parkujemy na dachu naszej kwatery do której prowadzą z boku schody. Można nimi zejść do brzegu morza (ok.50 m).

Pierwsze rozmowy - nasz angielski, niemiecki, włoski i chorwacki słaby.Właściciele słabo po rosyjsku.Chociaż nasze języki podobne, to ręce od tych rozmów zabolały.

Wykorzystujemy chwilę między opadami i kąpiemy się w Adriatyku. Woda mogłaby być cieplejsza. Brak słońca to i woda taka nijaka. Żona ma problem - nie słychać w ogóle cykad w okolicy. Lubimy ich odgłosy. Tłumaczymy sobie ich brak stanem aktualnej pogody.

Wieczorem burza a jakże !. Kolejna poprawka ok.24,00 ! Piękne powitanie gości ! Po pierwszej burzy wyłączyli prąd. Właścicielka przyniosła świeczki, gdyby sytuacja się powtórzyła. Nie były potrzebne.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Ostatnio edytowano 31.08.2009 15:43 przez aktual, łącznie edytowano 4 razy
maslinka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 10804
Dołączył(a): 02.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 29.08.2009 21:17

Żivogosće, znajome okolice :) Zapisuję się do czytelni i czekam na ciąg dalszy (a patrząc na tempo Twojej relacji, nastąpi już niedługo :D).
aktual
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 188
Dołączył(a): 11.01.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) aktual » 29.08.2009 21:26

To prawda. Piszę i wklejam trochę na wyczucie, więc jak się udaje to zasuwam dalej. Cieszę się z każdej udanej próby. Tak więc - alleluja i do przodu.
masmedia
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 580
Dołączył(a): 11.01.2009
Re: 14 dni w Zivogosce oraz Dubrowniku, Mostarze, Kravicy ..

Nieprzeczytany postnapisał(a) masmedia » 29.08.2009 21:26

aktual napisał(a): Mnie też jest Rysio i wiem, że Rysie z natury nie kłamią............. zbytnio.


Ryśki to fajne chłopy są :lol:

Zapisuję się do czytelni i czekam na c.d.
mojekp
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 237
Dołączył(a): 13.01.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) mojekp » 29.08.2009 21:37

ja również z wpisem do czytelni a w Żivogosće jak zwykle niezapomniany klimat
aktual
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 188
Dołączył(a): 11.01.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) aktual » 29.08.2009 22:51

Niedziela - pobudka o 8,00. Śniadanie - jeszcze zapas krajowy. Jakieś kotlety-suchy prowiant. Tradycyjna kawa z ciastkiem. No i narzekania żony, że na Ciovo w ub. roku już o tej porze słychać było cykady. Odpowiadam, że za to w Zivogosce o tej porze nie ma much ! Słońce przebija się przez chmury. Powinno być ciepło. Właściciel informuje, że możemy korzystać z klimy za 5 euro dziennie. Jak dotychczas to nie ma absolutnie takiej potrzeby. Nie korzystaliśmy z niej zresztą do końca pobytu, ponieważ o ile na dworze, plaży, na tarasie lub parkingu było gorąco, to w apartamencie było i to znacznie chłodniej. Być może użyty do budowy domu materiał miał takie właściwości i nie nagrzewał się w stopniu koniecznym do włączania klimatyzacji.

Dzisiaj planujemy spacer po najbliższej okolicy, lokalizację sklepu, kantoru, warzywniaka no i w Chorwacji ważna rzecz - kubłów na śmieci. Okazało się, że pomarańczowy budynek widoczny z tarasu to sklep spożywczy (mały-samoobsługowy) ale zaopatrzony wystarczająco. Walutę można wymienić w recepcji hotelu NIMFA (z ich prowizją). Warzywniak przy sklepie. Poczty brak. Kubły blisko domu. A więc O.K. Makarska tylko 19 km. Mniejsze miejscowości bliżej.
Ponieważ w 14-dniowych planach mamy wycieczki do Dubrownika, Mostaru i wodospadów Kravica w BiH, fish picnic - stateczkiem na Hvar, w drodze powrotnej Plitvickie Jeziora, tak więc w upominki i prezenty będzie się można gdzie zaopatrzyć.

Uznaliśmy, że wypadałoby miłych gospodarzy czymś z Polski uraczyć. Padło na kiełbasę krakowską, żubrówkę i piwo Lech. O takim zestawie doczytaliśmy się wcześniej na cro.pl. Do tego opowieść o żużlowcu Jurica Pavlić, Chorwacie z miejscowości Gorican, który broni barw Unii Leszno i..... gospodarze zaprosili naszą grupę na wtorek godz. 19,00 na znane nam z opisu Rich 72 smaczne ryby z grilla, przygotowywane przez samego Ante.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Ostatnio edytowano 31.08.2009 15:47 przez aktual, łącznie edytowano 1 raz
Janusz Bajcer
Moderator
Avatar użytkownika
Posty: 93474
Dołączył(a): 10.09.2004
Re: 14 dni w Zivogosce oraz Dubrowniku, Mostarze, Kravicy ..

Nieprzeczytany postnapisał(a) Janusz Bajcer » 29.08.2009 23:28

aktual napisał(a):Nie znalazłem również przeciwskazań o tym miejscu w opisach poczynionych przez Janusza Bajcera (którego cenię za crowiadomości - i serdecznie pozdrawiam) .


Za pozdrowienia dziękuję i w relacji się melduję :D

PS Brak jednej klamerki po zdjęciu rozciągał Ci tekst - naprawione :wink: :D
aktual
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 188
Dołączył(a): 11.01.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) aktual » 29.08.2009 23:46

Serdecznie dziękuję za pomoc. C.d odkładam na jutro ze względu na późną porę. Pozdrawiam.
Kevlar
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2125
Dołączył(a): 30.03.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Kevlar » 30.08.2009 03:55

Fajna relacja.
Także zapisuję się do czytelni i czekam na część dalszą.
aktual
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 188
Dołączył(a): 11.01.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) aktual » 30.08.2009 11:16

Dalmacjo ! Zlituj się !
Noc z niedzieli na poniedziałek to początek końca świata. Wystarczy powiedzieć, że w noc świętojańską przechodziły nad nami burze jedna za drugą, potworne błyskawice, okropnie dudniące grzmoty, piekielny wiatr, niezliczone ilości deszczu. Koszmar....
Dalmacjo! Czy tak właśnie wygląda ogólnoświatowe ocieplenie klimatu ?

W TV Jadran i innych chorwackich stacjach pokazywali szkody na campingach, pozrywane namioty, wywrócone przyczepy, samochody, wypadki na autostradach z tymi zjawiskami związane, zalane ulice, drogi, domy. Z informacji tv dowiadujemy się i częściowo domyślamy, że to były trąby powietrzne (ciklon) z centrami w Nin, okolicach Splitu i Makarskiej. Gospodarz próbuje nam przekazać, że ok. 40 km w prostej linii od nas w kierunku Mostaru wystąpiło trzęsienie ziemi 2 stopnia w skali Richtera.To podobno nie dużo, ale u Sylwii szafa sama się zamknęła a u Izy zadrżało łóżko. Aż strach się bać !!! W okolicach Rzymu dopiero drgania rzędu 4 stopnia w skali Richtera miałyby spowodować ewentualną ewakuację obradującego tam szczytu przywódców państw. A więc nie jest źle !!!

Cały dzień chłodno. Właścicielka przyniosła własnoręcznie wypieczone słodkie bułeczki. Widać było, że jest jej przykro z racji pogody. Cóż ona winna ? Mówi, że od jutra stopniowa stabilizacja pogody. Spoglądamy na Jadran i niebo. Po nabrzeżu chodzi tylko kilku śmiałków. Oglądamy 15 programów polskich w TV. Pogoda w kraju od 16 do 26 stopni C przy opadach deszczu i nieśmiało wychodzącym zza chmur słońcu. U nas pada , wieje. Nie grzmi. Jest nadzieja, że słowa właścicielki się sprawdzą.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Ostatnio edytowano 31.08.2009 15:29 przez aktual, łącznie edytowano 2 razy
piotrf
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 14297
Dołączył(a): 26.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) piotrf » 30.08.2009 11:25

Ta ostatnia fotka jakoś szczególnie napawa optymizmem 8O :? :D
Aneta.K
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2420
Dołączył(a): 11.05.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Aneta.K » 30.08.2009 11:39

Jak długo jeżdżimy do Cro to takiej "ponurej" Dalmacji jeszcze nie widziałam..... 8O 8O
vazyl
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 153
Dołączył(a): 15.04.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) vazyl » 30.08.2009 12:18

Normalnie strach sie bać, ale z optymizmem patrzę w przyszłość i wierzę ze za tych kilka dni będę mógł nabrać zgoła odmmiennych wrażeń do pisania własnej "kroniki wypadków podróżnika" z Zivogosce :)
Mimo wszystko fajnie sie czyta, czekam na c.d.
Następna strona

Powrót do Nasze Relacje z podróży



14 dni w Zivogosce oraz Dubrowniku, Mostarze, Kravicy ......
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Forum wykorzystuje oprogramowanie M 2.0. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2018