Rysio .... zapewne "czerwona chołota" to u Ciebie ludzie z PZPR. Chce Cię zapewnić, że jesteś w wielkim błędzie. To slogan , ....kradli, a niby kto kradł i co. ? Podaj z nazwiska i przytocz fakty. Jak widzisz, masz z tym problem, nie jest dziwne, ja też bym miał. Ci, "czerwoni" juz dawno są poza burtą. Pozostał jedynie Kaczyński ( jeden i drugi) co ją widzą i grupa osób myśląca podobnie czyli inaczej.
Popatrz tylko na wynik wyborów ....... czyżby pomyłka. Czyżby ludzie głosowali źle, bezmyślnie. Ja jestem zdania, że właśnie polityka uprzwiana przez braci K. odeszła do lamusa. Że ludzie powiedzieli dość. Dość paranoi, ośmieszania się i innych. To było naprawdę podłe.
Pamiętasz czasy ......, ja pamiętam lepiej. Za granice nie wyjeżdzałem, nie mogłem. Taka praca a raczej służba. Za meblami, za węglem również stałem w kolejce, jak każdy w tamtym czasie. Bzdurą jest pogłoska, że resorty siłowe miały lepiej, że miały przywileje. Byłem w tych resortach.
Stan wojenny ......... kiedy się rozpoczął każdy wie. Dla mnie jednak ta data jest inna. Dokładnie 4 dni wcześniej. Tak, to nie pomyłka. Pod pozorem ćwiczeń, rwałem jako szpica czołowa na Warszawę (póżniej żartowano, że to ja wywołałem stan wojenny).
Pełny rynsztunek, granaty wydane, broń załadowana, ostra amunicja ...... dużo by pisać. ( Wojsko - pułk bojowy, operacyjny, najnowszy sprzet, takich w całej Polsce było 3 (trzy).).

Cały stan wojenny ...... Warszawa ( AWF) i Modlin (Twierdza). Wyjechałem niby na 7 dni ... wróciłem po prawie pół roku.
Do tej pory pamietam jak ludzie wychodzili i częstowali nas herbatą, życzyli wszystkiego dobrego. To nie jest tak, że wszyscy wszytskiego mieli dość. Wszyscy mieli dość ale strajków i braku towarów na półkach sklepowych. Pamiętam również ORMO, tu nie mam dobrych wspomnień (dużo pisania).
Rysio ..... chcesz historii tej prawdziwej, tej widzianej oczyma zwykłego obywatela ? Zapewniam Cię, nie jest prosta ani łatwa. Nie jest również tak, że każdy "komuch" to człowiek zły. Własnie, "komuch" co to słowo w ogóle znaczy ? Kto się tym sloganem posługuje ? ano, bracia K. Ci bracia, niejednemu temu właśnie "komuchowi" do pięt nie dorastają. W dosłowym tego słowa znaczeniu.

Fakt jest taki, że aby być w PZPR (komuch) należało być człowiekiem o dobrej reputacji. Było tzw. sito wewnetrzne. Nie było dobrej opinii, nic z przynależności. Co się robiło w tej PZPR ? Codzienne życie - nic. Raz na jakiś czas były zebrania i były podejmowane zobowiązania do tzw. czynu społecznego. Prace były różne. Zależne kto gdzie pracował. Zwykły członek tej partii - w polityce się nie liczył, nie miał najmniejszego wpływu. To chyba zrozumiałe. Były oczywiście osoby ciągle z życia niezadowolone ( patrz- późniejsi "bohaterowie", opozycja), często tzw. "niebieskie ptaki" czyli dwie ręce do roboty.
Skąd się wzięła ówczesna opozycja - długa zagmatwana historia. Niejednoznaczana i chyba trochę jeszcze poczekamy aby fakty ujrzały światło dzienne. Ja nigdy nikomu nie powiedziałem "komuch", za dużo widziałem, za wiem (głupio to napisane). Powiedziałem natomiast kilkakrotnie obecnym "nawiedzonym" złe słowo. Jak trzeba było uczciwie pracować to ich nie było, jak przyszły czasy, że można dużo osiągnąć zwykłą pyskówką, kłamstwem, nieuczciwością ... są wszedzie. Ja ich widzę jak za młodych lat ..... wypisz-wymaluj, "niebieskie ptaki".
pzdr.