napisał(a) bonar » 25.03.2009 22:25
Filtrowane informacje
Sprawujący władzę wykonawczą uczą nas słuchać i czytać informacji, jednak wytrenowani przez Jana Rema (właśc. Jerzego Urbana) potrafimy odrzucać plewy, czytać i słuchać między wierszami i żadne dementi Pawła Grasia nie jest w stanie zakłamać prawdy, choćby autorytet "michnikowszczyzny" określał tą wiadomość jako debilny njus (news). Tylko człowiek mający dobre związki ze specsłużbami, jest w stanie skanalizować zewsząd wypływające przecieki, (tak się premierowi wydawało) tak by uniknąć dwuznacznej sytuacji, by dziennikarze otrzymywali informacje wcześniej uzgodnione. Tusk nie miał zaufania do byłej rzeczniczki, w końcu zdecydował się na Pawła Grasia", jak powiedział, "Niezdolnego do manipulacji, opowiadającego się za informacją, a przeciwko propagandzie", o "wrodzonym obrzydzeniu do kłamstwa".
Standardy i sprawowanie władzy.
Tusk dobrowolnie zrezygnował z wcześniej zapowiadanych standardów, mówiąc: "Takie jest życie" udzielając immunitetu na nieprawość w imię utrzymania władzy. Automatycznie poszedł sygnał zezwalający na podreperowanie funduszami publicznymi rodzinki i znajomych tak, by cię nie złapał prokurator na czynach kryminalnych. Takiej logiki Tuska nie wolno nam zaakceptować! Sztabowcy platformy doradzili Tuskowi konstatację i wygłoszenie wykładu nt. różnicy poglądów odnośnie standardów, aż tu nagle wyświetlono aferę Misiaka. Jednak "pawlakowy" zwyczaj służby Ojczyźnie pozostał a nawet zwiększyło się poczucie bezpieczeństwa zajmujących stanowiska kierownicze na różnych poziomach władzy. Tusk wpadł w matnię "pawlakowych" układów, za cenę utrzymania stołka zdolny jest posunąć się do zawiązania koalicji ze znienawidzonym Pisem. Mroczna strona PSL-u to tajemnica poliszynela i Tusk nie da się wpuścić w logikę zerwania koalicji. Jak się okazuje, Tuskowi etyka politycznej odpowiedzialności jest obca, a publikacje i komentarze piętnujące hipokryzję i dwulicowość Tuska, jak miód na serce "pawlakowych". Od Tuska nie należy oczekiwać reakcji, w myśl: "Niech stanie się sprawiedliwość, choćby miał zginąć świat", Tuska słowa to: "Moje możliwości perswazji nie są zbyt duże", - szaleńcza logika nakazuje Tuskowi trwać! Tusk zapomniał o zastosowaniu znanego mu kodeksu dobrych praktyk, kiedyś postulat programowy platformy! Tusk tłumaczy swoje zachowanie, argumentując: "Widzicie, oni są tacy i nic nie mogę zrobić", zapomina o postawie etycznej polityki, głoszonej w kampanii wyborczej!
Gabinet Tuska trwa!
Ostatnio edytowano 26.03.2009 09:40 przez
bonar, łącznie edytowano 1 raz