wrocławianka napisał(a):No to poczytałam i jestem cała w skowronkach

. Wyspa już mi się podoba, świetnie ją opisałaś, szkoda tylko, że Saplunara nie zrobiła na Tobie wrażenia. Może pontonem od strony morza uda nam się znależć jakieś urokliwe zatoczki, do tego z piękna piaszczystą plażą... no i rozmarzyłam się

Cieszę się, że Ci się podobało.
W Saplunarze byliśmy krótko, zbyt krótko, żeby wyrobić sobie zdanie na jej temat. W naszym przypadku to było prawie na drugim końcu wyspy.
W Saplunarze nie podobała mi się jedynie piaszczysta plaża "w centrum", nie lubię chorwackich piaszczystych plaż. (Jak piasek to nadbałtycki, w Chorwacji lubię skalne półki i kamyczki otoczaki.)
Natomiast plaża w zatoczce Blaci, kawałek za Saplunarą, jest całkiem ciekawa. Jak już czytałaś, my wybraliśmy skałki po jej prawej stronie, ale szeroka łacha piasku w tej zatoce robiła dobre wrażenie. A przy tym dookoła był niesamowity spokój, a przecież byliśmy tam w środku sezonu.
Bardzo malownicza jest też zatoka Nad Garma (a szczególnie pięknie wyglądają 2 wysepki - Mali i Veliki Školj). A wszystko to w zasięgu krótkiego spaceru z Saplunary.
O tłumy turystów w Saplunarze na pewno nie musisz się martwić

To jest trochę koniec świata, ale chyba o to Wam chodzi, inaczej w ogóle nie rozpatrywalibyście wyspy Mljet, a zwłaszcza jej wschodniego krańca, który jest najbardziej dziki (zresztą cała wyspa jest dzika i baaardzo zielona, ale to już wiesz

).
Myślę, że znajdziecie tam wiele urokliwych zatoczek i ponton to jest świetny pomysł! My w tym roku pływaliśmy trochę pompowanym kajakiem (jeśli przejrzałaś moją relację, nie tylko strony o Mljecie, to wiesz, o czym mówię

), ale akurat na Mljecie byliśmy na campingu nieco oddalonym od morza, więc nawet nie dmuchaliśmy naszego Challengera, a trochę szkoda...
wrocławianka napisał(a):Oczywiście bez pytań ani rusz, czy na wyspie jest stacja benzynowa?
Stacja benzynowa jest na pewno w Sobrze, tuż przy przeprawie promowej. Gdy się tam kąpaliśmy w oczekiwaniu na prom, podpływały jachty i tankowały

Innej stacji niestety sobie nie przypominam. Teraz patrzę na mapę Mljetu

i faktycznie wygląda na to, że to jedyna. Ale jest mniej więcej w połowie wyspy, więc wystarcza dla wszystkich. W końcu to Mljet - oaza spokoju. Ciekawe, jak długo

Tylko jak Wy będziecie w Saplunarze, to jednak kawał drogi, jeśli chodzi o paliwo do silnika pontonu... Zobacz sobie jakąś mapkę Mljetu w necie. To naprawdę daleko. Ale skoro nie ma innej stacji, wygląda na to, że będziecie musieli tankować do kanistra...
wrocławianka napisał(a):Drugie pytanie, czy w okolicach Salpunary są sprzyjajace warunki do spacerów ?
Na pewno tak. Miejscowość jest fantastycznie położona. Z "centrum" możesz iść we wszystkie cztery strony świata

i za każdym razem dojdziesz do innej zatoczki. A wszystko to w zasięgu niezbyt długiego spaceru. (Oczywiście można też dłużej spacerować

) Romantyczne, długie spacery poszarpanym, urozmaiconym brzegiem morza - to jest to!
Piszesz, że jeździliście na Hvar. Skoro podoba Wam się lawendowa wyspa, Mljet też powinien Was zauroczyć

Ja również jestem miłośniczką Hvaru. A jeśli już o nim mowa, zapraszam do
Klubu
Pozdrawiam serdecznie i życzę cudownego urlopu
