napisał(a) skylogg » 11.09.2012 13:33
Pierwszy raz byłem w CRO w roku 2009 - rezerwowałem w Podacy - przez czeskie biuro.
W tym roku odświeżyłem Chorwację jadąc (po pewnych wahaniach) w ciemno (Dwie osoby dorosłe + dzieci 16/11).
Oboje z żoną jesteśmy przekonani, że było warto jechać w ciemno i bez obaw można znaleźć kwatery. Chorwację z całą pewnością jeszcze powtórzymy i na pewno w ciemno. Założenie było takie: Vodice lub okolice Trogiru. Wyjazd Nd o 17 na miejscu Pn o 8.30. Pół godziny poświęcone na powierzchowne poznanie miasta - w celu zdecydowania czy to ma być właśnie tu

Nota bene na już na wjeździe do miejscowości stała pani z tabliczką informującą o wolnych pokojach.
Po krótkim zwiedzaniu miasta zaczepiłem chłopaka siedzącego pod tabliczką free apartmani. Zaprowadził nad do starszych państwa gdzie utargowałem z 45 na 40 euro/dobę). Wczesny PRL, lekko zatęchłe powietrze. Żona stwierdziła, że szukamy czegoś lepsze i bliżej morza (z biegiem lat człowiek staja się wygodny

).
Idziemy w drugie miejsce i tu nam się podoba. Pani wynajmująca ten apartament wg cen katalogowych za 65 euro zgadza się na 50 euro. Żona akceptuje i zostajemy

.
Samo poszukiwanie apartamentu (wraz z oglądaniem obu miejsc i negocjacjami) trwało może 20-30 minut.
Minus poszukiwań - temperatura otoczenia, która dość dobrze nas wysuszała

Dlatego też uważam że najlepiej zajechać i szukać z rana . Dodatkowym argumentem jest to, że ma się wówczas cały dzień dla siebie

Część, w której spały dzieci (łóżko mnie początkowo przeraziło -ale żona mnie naprostowała że to nowy trend imitowanie nowych mebli na starocie

) Co tam, nie znam się

Kliknięcie w obrazek wyświetla go w pełnym rozmiarze.
zaloguj się na cro.pl, aby zobaczyć linkCzęść, w której spaliśmy my
zaloguj się na cro.pl, aby zobaczyć link