Piłem jakiś czas temu i ogólnie dobra, ale jak na mój gust to w tej i tak stosunkowo niskiej cenie są lepsze jak dla mnie. Ale za nic bym nie pogardził jakby ktoś chciał mi takowy podarować.
.png)
.png)
yzedef napisał(a):Panowie, co taka cisza w tym temacie ? czyżby masowa abstynencja?
anakin napisał(a):Uwielbiam ludzi, którzy ładują w kanał cały rok, ale w Wielkim Poście i w sierpniu nie piją, bo...mają zasady.

.png)
walp napisał(a):
Dziś np. obtaniałem, bo whisky Passport jest jedną z najtańszych blendów w naszym kraju. Może nie wszyscy wiedzą, że Passport jest produktem spółki Chivas Brothers, która produkuje jeden z najlepszych blendów, czyli Chivas Regal. Jakiś czas temu, firma wykreowała nową markę, która została wlana do charakterystycznej, zielonej butelki i moim zdaniem, pomimo średniej jakości, pije się ją dobrze.
.png)
adrianek90 napisał(a):
Nie wiedziałem że Passport należy do Chivas, ale zgadzam się w 100% z tym że jest bardzo smaczna. To najczęstszy trunek jaki zakupuję. Nie żebym narzekał ale szczerze dziwię się dlaczego jest taki tani bo jest naprawdę dobry.
Nie wiem jak inni ale ja np. nie lubię czerwonego Johny Walkera (przyjaciele z którymi prowadzimy degustacje są podobnego zdania), a jest droższy od zielonego paszporcika.
.png)
yzedef napisał(a):Odnośnie czerwonego Johnego to mam podobne zdanie, dla mnie to jakaś totalna porażka, smakuje tak sztuczno-chemicznie że na samą myśl rzuca mnie. Ja ostatnio korzystam z różnych promocji w marketach tak więc Bushmills, Jeam Beam (aczkolwiek mało kto go lubi), Grants itp.
.png)
Gonzales napisał(a):adrianek90 napisał(a): Jim Beam ostatnio próbowałem bo u nas było promo za 35zł 0.7 ale po trzeciej butelce już mi przestał smakować.
Po trzeciej butelce na twarz to mało komu cokolwiek smakuje![]()
Pozdrowienia.

.png)
anakin napisał(a):walp napisał(a):Dziś np. obtaniałem, bo whisky Passport jest jedną z najtańszych blendów w naszym kraju.
Odkąd kupiłem jakąś chrzczoną butelczynę po której na drugi dzień modliłem się o sraczkę zamiast bólu głowy, już tego do ręki nie biorę.
Powrót do Prawie Hyde Park, czyli wszystko oprócz polityki.
