Platforma cro.pl© Chorwacja online™ - podróżuj z nami po całym świecie! Odkryj Chorwację i nie tylko na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków ツ

W krainie uśmiechu

60% ludności świata żyje w Azji. Chiny są tak szerokie, że naturalnie powinny przeciąć do 5 oddzielnych stref czasowych, ale mają tylko jedną - narodową strefę czasową. Obywatele Singapuru, Korei Południowej i Japonii mają najwyższe średnie IQ na świecie.
W Azji znajduje się najwyższy punkt na lądzie – Mount Everest (8848 m n.p.m.) oraz najniżej położony punkt – wybrzeże Morza Martwego (430,5 m p.p.m.). Spośród 10 najwyższych budynków na świecie 9 znajduje się w Azji.
piotrf
Weteran
Avatar użytkownika
Posty: 19769
Dołączył(a): 26.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) piotrf » 07.11.2025 10:36

Właśnie przedyskutowaliśmy z Agnieszką sposób zwiedzania i doszliśmy do wniosku , że mimo posiadania prawa jazdy na jednoślady , również wybralibyśmy Tuk -Tuka na ten ogromny obszar :tak:
Na zwiedzanie z młodzieżą to raczej idealna forma


Pozdrawiam
Piotr
Aglaia
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1848
Dołączył(a): 03.08.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) Aglaia » 07.11.2025 12:57

piotrf napisał(a):Właśnie przedyskutowaliśmy z Agnieszką sposób zwiedzania i doszliśmy do wniosku , że mimo posiadania prawa jazdy na jednoślady , również wybralibyśmy Tuk -Tuka na ten ogromny obszar :tak:
Na zwiedzanie z młodzieżą to raczej idealna forma


Tuk-tuk to zdecydowanie najlepsza opcja - daje wolność ale pozwala odetchnąć w czasie przemieszczania się pomiędzy atrakcjami. Chociaż myślę, że w przypadku "małego kółka" można pokusić się o rower (szczególnie z elektrycznym wspomaganiem).
Aglaia
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1848
Dołączył(a): 03.08.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) Aglaia » 07.11.2025 13:33

Około 13 jedziemy na obiad. Zdajemy się tutaj na naszego kierowcę. Przy okazji zapraszamy go żeby zjadł z nami dzięki czemu trochę lepiej go poznajemy. Restauracja, do której nas zabrał nie była jakaś wybitna i jak na kambodżańskie warunki dość droga jednak miała klimatyzację, jedzenie podali w miarę sprawnie i nie otruli.

Po obiedzie chwila odpoczynku w hamakach i jedziemy dalej. Kolejne dwie świątynie z dużego kółka

Bentay Kdei

IMG_8466.JPG
IMG_8458.JPG
IMG_8442.JPG
IMG_8438.JPG


Ta Som

IMG_8329.JPG
IMG_8314.JPG
IMG_8304.JPG


Do momentu zachodu słońca jest jeszcze sporo czasu więc umawiamy się, że przed zachodem podjedziemy do jeszcze jednej świątyni (Ta Keo), która formalnie należy do małego kółka – na kolejny dzień będzie mniej :lol: .

IMG_8481.JPG
IMG_8479.JPG
IMG_8471.JPG
Aglaia
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1848
Dołączył(a): 03.08.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) Aglaia » 13.11.2025 14:32

Nasz następny punkt to świątynia Phnom Bagkeng gdzie mamy w planach podziwiać na zachód słońca.
Tu niestety następuje mały problem. Świątynia, z której jest ładny widok na zachód ma dość strome wejście, na które nie wpuszczają m.in. dzieci poniżej 12 r.ż. Córka jest bardzo rozczarowana. Najpierw idzie zwiedzać mąż z synem, potem mąż wychodzi a ja dołączam do starszego. Mamy całkiem dobre miejscówki na zachodniej ścianie, ludzi przybywa z każdą minutą podobnie jak chmur . Gdzieś w oddali słychać śpiewy z ceremonii pogrzebowej (jak wytłumaczył jakiejś grupie przewodnik co udało mi się podsłuchać).

IMG_8562.JPG
IMG_8560.JPG
IMG_8558.JPG
IMG_8557.JPG
IMG_8576.JPG
IMG_8567.JPG


Atmosfera byłaby całkiem fajna ale wielojęzyczny rozgadany tłum trochę wszystko psuje (na pewno nie jest to tak fajne jak zachód słońca w Tikal gdzie ludzi na wieży było kilkanaście i nawet jeśli rozmawiali to na tyle cicho, że nikt nikomu nie przeszkadzał). Ostatecznie dochodzimy z młodym do wniosku, że ten zachód nie będzie jakiś spektakularny i dołączamy na dole do męża i córki. Schodzimy na parking zanim cały tłum ruszy z góry dzięki czemu sprawnie dojeżdżamy do miasta, odbieramy pranie z pralni, robimy małe zakupy i mamy jeszcze chwilę żeby pochillować w basenie. Po takim dniu należy się każdemu .
Jeszcze kilka migawek z wieczornego przejazdu przez miasto:

IMG_8598.JPG

IMG_8614.JPG
IMG_8608.JPG
IMG_8602.JPG


Pierwszy dzień w Angkor wypadł bardzo udanie.
Z praktyczny informacji:
1. Bilety można kupić on-line albo w kasie (Visitor Center w Siem Reap). Podobno w Visitor Center są też automaty, w których kupuje się bilety. Bilety 3-dniowy 62 USD, młody płacił normalną stawkę, młoda za free.
2. Są też bilety 1-dniowe i 7 dniowe.
3. Na tym samym bilecie można też zwiedzać inne okoliczne świątynie.
4. Na miejscu, przy parkingach jest dużo straganów z pamiątkami, przekąskami, napojami, po drodze są też restauracje. Nie da się umrzeć z głodu i pragnienia.
5. Warto się przyzwoicie ubrać. Kobieta zasłonięte ramiona i dłuższa spódnica. Chłop długie spodnie. Jak ktoś zapomni to spokojnie można się obkupić na jakimś straganie.
6. Ludzi z jednej strony dużo, z drugiej większość świątyń, tego dnia, zwiedzaliśmy praktycznie sami – ot taki paradoks.
wiola2012
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3209
Dołączył(a): 26.07.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) wiola2012 » 22.11.2025 07:38

Gdy czytałam relację Margaretki zachwycił mnie ten kompleks świątynny. Twoje zdjęcia ponownie rozbudziły chęć bycia TAM :) .
Podejrzewam, że kiedyś dotrę. Czy mogłabyś podać namiar na Pana od tuk tuka? 45$ za 2 dni usługi plus Wasze zadowolenie to najlepsza rekomendacja :) .
Aglaia
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1848
Dołączył(a): 03.08.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) Aglaia » 24.11.2025 09:11

wiola2012 napisał(a):Podejrzewam, że kiedyś dotrę. Czy mogłabyś podać namiar na Pana od tuk tuka? 45$ za 2 dni usługi plus Wasze zadowolenie to najlepsza rekomendacja :) .


Polecam bardzo - naprawdę niesamowite miejsce - dla mnie taki top topów jak piramidy w Gizie albo w Meksyku.

Numer do "naszego" tuk-tuka to: +855 97 371 4990, pan ma na imię Nga. Jest naprawdę super responsywny. Jeżdżenie z nim było bardzo fajną przygodą. Podobno "ogrania" też wycieczki nad jezioro ale tego nie sprawdzaliśmy.

Postaram się niedługo przyspieszyć z relacją ale na razie dojechał mnie końcowo-roczny rozgardiasz w robocie :ciska: :ciska: .
wiola2012
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3209
Dołączył(a): 26.07.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) wiola2012 » 24.11.2025 16:17

Dziękuję :proszedzieki:
Aglaia
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1848
Dołączył(a): 03.08.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) Aglaia » 27.11.2025 15:26

Kolejnego dnia mieliśmy w planie wschód słońca i tzw. małe kółko. O tej porze roku słońce wschodzi ok 5.40 (o ile dobrze pamiętam). Więc umawiamy się na naszym kierowcą na ok 4.50 (z miasta do kompleksu jedzie się ok 20 minut) . Sami wstajemy o 4.30 (nie wiem czy dzieci kiedykolwiek nam wybaczą).

Schodzimy na dół, kierowca już jest. Śniadanie jemy w pojeździe i przez ciemne Siem Reap zmierzamy po raz kolejny w kierunku ruin Angkoru. Razem z nami zmierza chyba pół miasta. Ruch jak na tak wczesną porę jest bardzo duży i wszyscy jadą w jednym kierunku…

Jednym z najpopularniejszych miejsc na podziwianie wschodu słońca jest świątynia Angkor Wat – to przed tym miejsce wszyscy czekają aż kulka słońca znajdzie się idealnie nad środkową wieżą co ma dać idealne zdjęcie frontu świątyni odbijającego się w jeziorku, które jest przed nią. Stanęliśmy i my. Dzieci jednak długo nie ustoją a i tłum ludzi raczej nie sprzyja kontemplacji.

IMG_8642.JPG


Cyknęliśmy klimatyczną fotkę

IMG_8624.JPG


Ale jak tylko otworzyli bramy świątyni opuściliśmy nasze stanowisko przy jeziorku i poszliśmy zwiedzać. Była to bardzo dobra decyzja – w czasie kiedy wszyscy czekali na słońce my spokojnie zwiedzaliśmy Angkor Wat, było jeszcze trochę takich spryciarzy jak my ale nie były to tłumy.

IMG_8675.JPG
IMG_8672.JPG
IMG_8669.JPG
IMG_8651.JPG


Angkor Wat jest naprawdę ogromna – zajrzeliśmy chyba w większość zakamarków (chociaż nie mogę być tego pewna). Na końcu czeka nas jeden z najsłynniejszych zabytków Angkoru – płaskorzeźba przedstawiająca sceny z mitologii hinduskiej, w tym (podobno) słynną scenę bicia mleka (nie myślcie sobie, że taka mądra jestem, że scena jest słynna dowiedziałam się dzień wcześniej czytając przewodnik :rotfl: ).

IMG_8676.JPG


Upojeni ubitym mlekiem wracamy. I spotykamy ten cały tłum, który czekał na słońce w odpowiednim punkcie.

Wchodzimy jeszcze do górnej części świątyni (niestety znowu strome chody więc tylko dla osób 12+ - brat wspaniałomyślnie zostaje z siostrą na dole).


IMG_8733.JPG
IMG_8728.JPG
IMG_8727.JPG
IMG_8721.JPG
IMG_8720.JPG


Potem zmierzamy do wyjścia.

IMG_8769.JPG


Na parking odnajdujemy naszego kierowcę i jedziemy dalej.
piotrf
Weteran
Avatar użytkownika
Posty: 19769
Dołączył(a): 26.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) piotrf » 01.12.2025 20:55

Wspaniałe , to ogromny teren z mnóstwem świątyń , a każda z nich jest dziełem sztuki , a jak to musiało wyglądać w czasach rozkwitu . . . :tak:


Pozdrawiam
Piotr
piekara114
Opiekun działu
Avatar użytkownika
Posty: 17090
Dołączył(a): 30.06.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) piekara114 » 02.12.2025 10:30

Ta świątynia robi niesamowite wrażenie.
Aglaia
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1848
Dołączył(a): 03.08.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) Aglaia » 03.12.2025 08:51

Angkor Wat robi wrażenie swoim ogromem. Jednak mi tego dnia najbardziej podobała się świątynia Bayon, do której pojechaliśmy po obejrzeniu Angokor Wat.

Najpierw jednak przejeżdżamy przez jedną z czterech bram i zatrzymuje się na krótką fotosesję.

IMG_8782.JPG
IMG_8796.JPG
IMG_8800.JPG
IMG_8804.JPG


Potem podjeżdżamy pod świątynię Bayon, która słynie z dwóch rzeczy – kręcących się wokół nie małp i (podobno) około 200 twarzach wyrytych na jej murach.

Jest wcześnie rano, większość wycieczek zaczyna od Angkor Wat dlatego nie ma tu jeszcze wielu ludzi. Świątynia jest niesamowita – ilość poziomów i zakamarków powoduje, że naprawdę można się trochę zgubić. Czuję się trochę jak w grze komputerowej gdzie po przejściu przez kolejne drzwi czeka na człowieka następny poziom.

IMG_8848.JPG
IMG_8844.JPG
IMG_8837.JPG
IMG_8831.JPG
IMG_8829.JPG
IMG_8815.JPG
IMG_8811.JPG
Aglaia
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1848
Dołączył(a): 03.08.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) Aglaia » 04.12.2025 12:47

Jak już nasycimy się Bayonem idziemy dalej do świątyni Baphuon.

Tu następuje kolejne rozczarowanie najmłodszej bo z uwagi na strome schody dzieciom poniżej 12 lat wstęp wzbroniony.
Córka z tatą zostają więc przed świątynią a ja idę na zwiedzanie z synem.

Co ciekawe mimo, że to świątynia z tzw. małego kółka to wcale nie ma tu ludzi. Są za to małpy. Jedna próbuje nawet uczepić się mojej nogi chociaż nie wydaje mi się żebym zachowała się wobec niej w jakiś prowokacyjny sposób. Na szczęście udaje się odstraszyć intruza. Schody rzeczywiście są tu dość strome ale wydaje mi się, że te ograniczenia wiekowe są na wyrost.

IMG_8915.JPG
IMG_8908.JPG
IMG_8893.JPG
IMG_8886.JPG
IMG_8882.JPG
IMG_8879.JPG


Jak już wszystko zeksplorowaliśmy poszliśmy dalej w poszukiwaniu słynnego tarasu słoni. Po drodze zajrzeliśmy do jeszcze jednej świątyni.


IMG_8924.JPG
IMG_8922.JPG



Taras słoni to chyba jedyne miejsce w całym Angkorze, które nieco mnie rozczarowało – słonie niby są ale jakieś takie niewyraźne :lol: . A może już było zbyt gorąco żeby je wyraźnie zobaczyć albo nastąpił przesyt i zmęczenie materiału.

IMG_8937.JPG
IMG_8935.JPG
IMG_8932.JPG
piekara114
Opiekun działu
Avatar użytkownika
Posty: 17090
Dołączył(a): 30.06.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) piekara114 » 04.12.2025 13:45

Słonie jak ta lala. Pewnie dłuższą chwilę bym się na tym tarasie pokręciła.
_Piotrek_
Cromaniak
Posty: 1132
Dołączył(a): 27.02.2011

Nieprzeczytany postnapisał(a) _Piotrek_ » 04.12.2025 16:01

Super. Kolejna, niebanalny kierunek i relacja. Coraz częściej spoglądam w tamtą stronę, Kambodża w połączeniu z Tajlandią to idealny duet, oby tylko spokojnie było. Kilka ładnych lat temu kupiłem przewodnik National Geographic po Kambodży za jakieś śmieszne kilka złotych na wyprzedaży, "my wife" popatrzyła wtedy na mnie dosyć dziwnie, ale powstrzymała się od komentarza (teraz już tego nie pamięta), poczułem się trochę speszony, ale w ostatnim czasie już nawet do niego zajrzałem i zaczeliśmy o tym kierunku rozmawiać. Pewne porady się zdezaktualizowały, na szczęście meritum od setek lat pozostaje w zasadzie niezmienne Co prawda bilety na tamtym kierunku (Tajlandia) podrożały znacząco (a w sumie gdzie nie podrożały?), ale mam nadzieję że uda nam się tam kiedyś wybrać.
Będę zaglądał i mam nadzieję wracał do relacji.

Aglaia napisał(a): Świątynia jest niesamowita – ilość poziomów i zakamarków powoduje, że naprawdę można się trochę zgubić. Czuję się trochę jak w grze komputerowej gdzie po przejściu przez kolejne drzwi czeka na człowieka następny poziom.


Pamiętam jak lata temu grałem w Tomb Raidera, Angkor też tam był, a i film w Angkor i Bayon był podobno kręcony.
piotrf
Weteran
Avatar użytkownika
Posty: 19769
Dołączył(a): 26.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) piotrf » 05.12.2025 08:02

Chyba wiem o czym piszesz , bo u nas też to zjawisko wystąpiło , po trzech dniach zwiedzania kilku antycznych miast z rzędu nastąpił przesyt , "zmęczenie materiału" mimo że kolejne do zobaczenia miejsca były z toplisty , to zapragnąłem plaży , morza i nic więcej :lol:
A słonie świetne :spoko:


Pozdrawiam
Piotr
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Azja


  • Podobne tematy
    Ostatni post

cron
W krainie uśmiechu - strona 3
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Platforma cro.pl© Chorwacja online™ wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja platformy cro.pl© Chorwacja online™ nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl© nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

Copyright: cro.pl© 1999-2026 Wszystkie prawa zastrzeżone