napisał(a) ewula91 » 07.11.2017 17:09
krakusowa napisał(a):Podziwiam Was, tyle kilometrów
w skwarze i bez wody
Mnie by się nie chciało
To było głupotą...

I niby dobrze wiemy, że słońce praży, że gorąco i że woda to mus

dobrze, że chociaż czapki z daszkiem zabraliśmy
krakusowa napisał(a):śliczna sunia

Dziękuję!

A postrzelone to takie...
Tylko biedna źle zniosła naszą rozłąkę

w zeszłym roku chyba mniej przeżywała, może dlatego, że mieliśmy ją dopiero od kwietnia a wyjazd był w czerwcu - jakoś wtedy dała się omamić reszcie rodziny. W tym roku podobno nawet jej się biegać po placu nie chciało, wylegiwała się w budzie i czekała

A jak skakała po nas kiedy wróciliśmy

wydawało się, że nie przestanie i zaliże nas na śmierć
Niedawno na pewną niedzielę zaplanowaliśmy sobie całodniową wycieczkę. Mąż już w sobotę wieczorem rowery montował na samochód i Nela wtedy koło nas biegała, jakoś tak podejrzliwie się kręciła koło tego auta i coś jej wyraźnie nie pasowało. Wyjeżdżaliśmy wcześnie rano a wróciliśmy już po zmroku i scena z powrotu z wakacji się powtórzyła - najpierw stała przy siatce jakby ducha zobaczyła a potem skakała po nas jak oszalała. Mama później mówiła, że psinka cały dzień siedziała smutna przy budzie i ani za bardzo jeść nie chciała ani biegać. Tak uznałam, że chyba skojarzyła to montowanie rowerów i nasz całodniowy wyjazd z tymi wakacjami i może myślała, że znów ją zostawiamy.
krakusowa napisał(a):ewula91 napisał(a):Dziś pójdziemy spać wcześnie, bo jutro budziki zadzwonią o nieludzkiej porze

Mnie by się nie chciało

Chciałoby się, chciało

dla ładnych widoków na pewno
krutom napisał(a):Podobają mi się te czerwcowe pustki na plażach.
Coś wspaniałego. Już w zeszłym roku w Podgorze byliśmy z tego powodu szczęśliwi ale w porównaniu z tegorocznym pobytem na wyspie można spokojnie uznać, że w tej Podgorze były jednak tłumy.
