Hej. Janniko. Dzięki. Najbardziej to irytują mnie takie nasze głosy - nie drażnić niedźwiedzia, po co wracać do historii, dajmy spokój z tą martyrologią, etc. To nie jest żadna rusofobia, ale typowa poddańcza postawa bez żadnego honoru. Przecież tu nikt nie napada Rosjan. Czy my mamy do Rosjan, jakieś ale, oprócz ich symbolicznego rozliczenia się z wrednego potraktowania nas w latach 1939 - 1940. inne sprawy są już dla nas zamkniętą kartą. Za to oni z uporem maniaka wywlekają różne sprawy z najgłebszej historii, które w normalnych społeczeństwach sa już tylko historią i nie maja żadnego emocjonalnego znaczenia. A to słowo rusofobia, to jest chyba ich wynalazek, który my tak często używamy (fe). Zresztą, nasze zastrzeżenia kierowane są z reguły do Rosji, jako państwa, a nie do Rosji, jako ludzi. To ich rządy, niestety, cały czas kręciły lody i urabiały tych swoich biednych i ciemnych obywateli. Ci nowo bogaccy (nowi ruscy, jak się sami nazywają), których widuje się na nartach w Zakopcu i w innych państwach Europy, to jest zaledwie wierzchołek góry lodowej w tym społeczeństwie. Zdecydowana większość żyje jak w ZSRR, siedzi na d ... pie w tych swoich obdrapanych blokach, zasyfiałych miasteczkach i przysiółkach, klepie bidę, wiąże koniec z końcem i boi się, że ich NATO napadnie. Nie macie pojęcia, jak są w dalszym ciągu zindoktrynowani i jak nic nie wiedzą. A co rząd pierdnie, to patrzą jak w obrazek i bezkrytycznie przyjmują. Takie biedne społeczeństwo niestety - skołowane jak chłop w gminie, mało znające własną historie, a jedynie karmione etosem II W.Ś (niewątpliwie ciężary ponieśli, nikt im tego nie ujmuje). Teraz, jak ich rząd poluzował i puścił w eter parę szczegółów (oby tak dalej), to pewnie będzie narodowa dyskusja. I szok i żal i pochwały, ale pewnie i oburzenie, jak to Polaczki sobie wymyśliły. Ale większość z nich pewnie znów przyjmie linię, taką jak linia państwa. Jak dobrze to dobrze, jak żle to źle. To mnie zresztą zawsze u nich irytowało. W społeczeństwie, gdzie chyba każda rodzina miała kogoś w łagrze lub ktoś był rozwalony za kułactwo, krzywe myślenie, itd., dalej większość ludzi gloryfikuje tamte czasy. To jest jakieś niepojęte. Chyba tylko oprócz nich, Chińczykom to zostało. Ile jeszcze czasu upłynie, zanim Rosjanie uporają się z własną, najnowszą historią (łagry, fizyczne niszczenie całych społeczności, masowe sterowane głody, etc). Biedny Memoriał próbuje walczyć, ale jak dotad był izolowany i niszowy. A częsty oddżwiek, to wyzywanie ich od zdrajców, burżujów i imperialistów (niestety). A może ich władcy doszli teraz do tego, że ta nasza katastrofa jest świetnym punktem zwrotnym w tym temacie. A może to jest jakaś inna gra. Trudno to w tej chwili ocenić. Najważniejsze, to nie bać się walczyć o swoje, a jednocześnie starać się żyć poprawnie, mieć normalne neutralne stosunki (nie kochać się nadmiernie, ani nie nienawidzić). I najważniejsze - nie dać się wymanewrować, aby nie wpaść znów w ich polityczne łapki. Uff, ale mnie paluchy bolą

Pozdrawiam.