napisał(a) jan_s1 » 21.10.2009 13:50
Bocian napisał(a):w poważnym stopniu tą niepodległość uszczupla.
No właśnie o to mi chodzi, żebyś mi powiedział jak ją uszczupla? Tylko nie pisz mi proszę, żebym przeczytał sobie Traktat...

Traktatu również nie czytałem, a nawet wątpię, czy przeczytali go nasz prezydent i premier.
Zadałem za to sam sobie katuszę, jak jakiś masochista i przeczytałem Kartę Praw Podstawowych. To jest dopiero kawał cholery! Jednak w tym szaleństwie jest metoda: jeśli państwo podpisuje coś, czego żadną miarą nie jest w stanie spełnić, daje "starszym braciom" możliwość nacisku w innych tematach. Popularnie to się nazywa szantaż. Jeśli KPP będziemy mogli olać, to jeśli mnie pamięć nie myli mamy akurat do zawdzięczenia nieszczęsnemu PIS-owi.
Wracając do Twoich wątpliwości uważam, że stracimy nie tylko sporą część suwerenności (niepodległość bez suwerenności wydaje mi się jakby niepełna

), ale i sama niepodległość może być poważnie uszczuplona. Przecież nasze prawo zaczęliśmy "dostosowywać" do prawa unijnego długo przed akcesją. Nie jest to więc nasze prawo, ponieważ stworzył je ktoś inny, a my je tylko niejako "pod przymusem" przyjmujemy, chociaż bywa, że jest niezgodne ze zdrowym rozsądkiem, naszą tradycją narodową etc. W momencie wejścia w życie Traktatu nieistniejąca do tej pory, jako podmiot Unia stanie się państwem. PAŃSTWEM! Każdy wie, że w dowolnej formalnej grupie osób, czy innych podmiotów karty rozdaje najsilniejszy. Na pewno więc nie będzie to nasza gra. Jeśli grasz w brydża, to wiesz, że kibicowi wolno tylko oddychać.
I na koniec małe pytanie: czy można nazwać niepodległym państwo, które nie będzie mogło nawet prowadzić własnej polityki zagranicznej?
Bo już się zaczęły podchody w sprawie obsadzenia stanowiska ministra spraw zagranicznych UE. W tym momencie zadaję sobie pytanie, czy przez ostatnie 20 lat prowadziliśmy jakąś politykę zagraniczną, czy tylko tak się nam zdawało?