"gusia-s"]A fuj![]()
Taka choroba morska musi być okropnym odczuciem.
Przyjemna nie jest niestety
Pamiętam jeszcze z dzieciństwa jak większość dzieci z mojej klasy "karmiła ryby" w czasie rejsu statkiem po Wiśle![]()
O biedactwa
Chciałam wtedy jak i oneale nijak mi nie szło
![]()
Do tej pory udało mi się nie zaliczyć ani na jeziorkach ani Jadranie![]()
I tak ma zostać na zawsze
Ale np. moja sis, która o wiele bardziej jest opływana niż ja, na Jadranie 1 taki dzień zaliczyła umierając podczas gdy ja czułam się świetnie. Ponoć nie ma na ten stan reguły, 10x mogą nie wystąpić objawy a za 11 się pojawią i na odwrót.
Ja mam wrazenie ze granica się przesuwa ale czy mam rację? Nie mam pojęcia
A nie błędnik
Błędnik pływał w morzu razem z resztkami zupy z wazy

.png)
.png)

.png)