napisał(a) 21monika » 27.04.2016 07:59
To ja z innej beczki - cukiernia.
W sobotę po zjechaniu na moją wieś okazało się, że Rabarbar obrodził obficie.
To co
kompfocik , a może jakiś placek zarządził M
I tak w poszukiwaniu przepisu trafiła się perełka.
Ciasto z rabarbarem i budyniem.
Mnnnniam.

- No co by tu spichcić z takimi okazami.
Po godzinie

- Do dzieła.....
I jeszcze chwili

- Ten budyń troszkę się z grudkował
No dobra dłuższej chwili

- Kruszonka ważna sprawa.
I do piekła z tym

o kurczę do pieca z tym. Piekło to było po zjedzeniu zbyt dużej ilości porcji, i policzeniu kalorii.
Po 55 min.

- Smacznego.
Nooo i te kalorie myyyyy co by tu wymyślić bez............