napisał(a) Katarzyna Głydziak Bojić » 06.11.2013 13:45
MRK, nie bardzo rozumiem stwierdzenie, że żywot psa w mieszkaniu jest nieustającą męczarnią; że jeśli pies,to tylko w domu, nie w mieszkaniu. Mogę przytaknąć, że dla właścicieli mieszkań może to być uciążliwe, ale dodam, że tylko dla tych, którzy nie przepadają za czworonogami.
Rzeczywiście trening czystości szczeniaka łatwiejszy jest dla tych, którzy mieszkają w domach; zdecydowanie mniej uciążliwy dla opiekunów (nie ma konieczności biegania po schodach w tę i s powrotem;na własnej skórze odczułam różnicę, kiedy ze szczeniakiem pojechaliśmy na święta do rodziców do Polski, a rodzice mieszkają w bloku bez windy na 3 piętrze....); ale to właśnie o wygodę opiekunów chodzi, a nie o to, by męczyło to szczeniaka.
Kiedy trening czystości mamy już za sobą, nawet dla mieszkańców bloków jest po problemie.
Naprawdę są rasy psów, które doskonale czują się nawet na niewielkich powierzchniach, nie potrzebują dużo ruchu lub też, pod warunkiem, że mają zapewnioną odpowiedną dawkę aktywności na świeżym powietrzu, pozostałą i znaczną część dnia spędzają leniuchując i przewalając się z boku na bok (a do tego nie potrzeba 200m2). I to nie jest "takie tam gadanie" i nie zawsze zależy od gabarytów zwierza. Dlatego tak bardzo ważne jest właściwie dobrać rasę dla trybu życia, jaki prowadzimy.
Nasz Mietek to pies w typie goldena czyli raczej spory sierściuch. Wierz mi, że mimo młodego wieku wilczą część dnia "zalega" na podłodze drzemiąc w miarę możliwość najbliżej nóg któregoś z domowników. Oczywiście ma zapewnioną sporą dawkę aktywności fizycznej (liczy się nie tylko długość spaceru ale i jego jakość), ale poza tym nie przebywa sam na podwórku. Mietek urzęduje praktycznie na jakiś 15 m2 czyli na niewielkiej części naszego domu, stąd też wnioskuję, że doskonale zaadoptowałby się do warunków niewielkiego nawet mieszkania; naturalnie pod warunkiem, że otrzymałby tę swoją dzienną dawkę ruchu.
Przedmiotem tej rozprawy natomiast jest Shih tzu... to pies do towarzystwa niewymagający dużej ilości ruchu na świeżym powietrzu. Znacznie chętniej "kica" po dywanie niż w trawie... a jak dorośnie to w ogóle "kica" znacznie mniej. Co do treningu czystości, to w tej chwili jest już tyle wynalazków (pieluchy itp., które doskonale sprawdzają się zwłaszcza przy pieskach ras małych), że i to coraz mniej kłopotliwe w mieszkaniu. Wystarczy dobrze się przygotować i zorganizować, a przede wszystkim chcieć.