Platforma cro.pl© Chorwacja online™ - podróżuj z nami po całym świecie! Odkryj Chorwację i nie tylko na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków ツ

Kto ma psa Shih tzu

Rozmowy na tematy nie związane z Chorwacją i turystyką. Tu można dyskutować rozrywkach, muzyce, sporcie itp. Można też prowadzić rozmowy "ogólnotowarzyskie". Zabronione są dyskusje o współczesnej, polskiej polityce.
Ale uwaga! Również tu obowiązuje przestrzeganie regulaminu forum i kulturalne zachowanie!
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
dids76
Koneser
Avatar użytkownika
Posty: 8242
Dołączył(a): 20.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) dids76 » 31.10.2013 22:30

zebik napisał(a):Ta zwaliłem na babcię, że ją jajecznicą nakarmiła. :D


Mi ojciec powiedział że mój chomik zdechł bo mu cukierki dawałem. Długo jeszcze wierzyłem że od tego chomiki zdychają :oczko_usmiech:
auto_gt
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2914
Dołączył(a): 20.02.2011

Nieprzeczytany postnapisał(a) auto_gt » 01.11.2013 12:28

Konkretne pytanie - konkretna odpowiedź :
Shih tzu ma długie włosy rosną ciągle , albo je będziesz czesał codziennie , albo po pół roku zrobi się taki kłąb że odetniesz z psa w postaci derki ... i to nie byle jaka maszynka je zetnie musi mieć specjalne ostrze do miękkich włosów, za to nie gubi tych włosów bo to nie jest sierść tylko włos , więc nie uczula Suki są lepsze od psa w chowie i spokojniejsze z reguły , nie szczekają jak Yorki czy nie daj Boże Ratlerki .

Jest tak jak piszę kiedy kupisz rasową sukę z rodowodem i grawerem na uchu koszt około 1500 zł +/- 200 zł , jeśli kupisz bez rodowodu to nie masz oryginału i tu wszystko się zaczyna , nie ma już włosa a sierść może być niższy w kłębie z innym krzyżowany np. Pekińczykiem i może być wredny i agresywny - nie czyste geny i nie wiadomo jakiego przodka odziedziczy ...

Pies żyje około 14 lal ludzkich ... jeśli dziecko chce i nie wiesz czy będzie się nim zajmowało po miesiącu poddaj dziecko testowi :

Zaproponuj mu że przez miesiąc przed szkołą będzie wstawać 30 minut wcześniej weźmie smycz i wyjdzie na 10-15 minut przed blok "na spacer" i to samo wieczorem , jeśli ten test wytrzyma dostanie psa .
Upewnisz się tym samym , że to nie Ty będziesz wyprowadzał psa o 6.00 codziennie ... :wink:
mysiaty
Croentuzjasta
Posty: 219
Dołączył(a): 26.07.2004

Nieprzeczytany postnapisał(a) mysiaty » 01.11.2013 15:29

a nie lepiej dziecko adoptować?
Użytkownik usunięty

Nieprzeczytany postnapisał(a) Użytkownik usunięty » 01.11.2013 15:48

mysiaty napisał(a):a nie lepiej dziecko adoptować?

Ciebie :?:
Katarzyna Głydziak Bojić
Koneser
Avatar użytkownika
Posty: 5488
Dołączył(a): 11.07.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) Katarzyna Głydziak Bojić » 01.11.2013 23:14

Zebik, a ja powiem tak: pies jako prezent dla dziecka - stanowczo odradzam, ale pies jako członek rodziny - jestem za! Oczywiście pod warunkiem, że czworonóg (i jego uczestnictwo w życiu rodzinnym) nie jest kojarzony ze słowem "kłopot" w każdym aspekcie i pod każdym względem. Jeśli taka asocjacja jest, wtedy naprawdę lepiej dać sobie spokój.
Co do rasy: to wymaga głębszego zastanowienia się; przeanalizowania Waszego trybu życia. Wbrew pozorom czasem małe rasy nie są wcale mniej wymagające niż pieski o nieco większych gabarytach.
Pozdrawiam
Janusz Bajcer
Moderator globalny
Avatar użytkownika
Posty: 109093
Dołączył(a): 10.09.2004

Nieprzeczytany postnapisał(a) Janusz Bajcer » 01.11.2013 23:40

Najwierniejsze i najmniej sprawiające kłopotów są psy wielorasowe czyli kundelki :idea: :lol:
auto_gt
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2914
Dołączył(a): 20.02.2011

Nieprzeczytany postnapisał(a) auto_gt » 02.11.2013 08:20

Janusz Bajcer napisał(a):Najwierniejsze i najmniej sprawiające kłopotów są psy wielorasowe czyli kundelki :idea: :lol:


I najmniej chorują ... Daawno temu bo jakieś 20 wiosen w tył wujek na wsi maił kundelka - Kropka małego czarnego kiedy traktorem jechał w pole to ten już siedział w kabinie , nie odpuścił żadnego razu a najlepsze to co się nauczył . Wujkowi brakło papierosów w stare pudełko wkładał pieniądze i dawał w pysk pieskowi ten biegł z tym do kiosku w środku wsi stawał przed kioskiem i szczekał , Kioskarz wtajemniczony już zabierał paczkę i dawał nową pełną , piesek przynosił w pole do swojego pana ... Najlepsze że pola miał w różnych częściach koło wsi a i z domu też tak robił . Skąd znał skubany drogę :?:
Janusz Bajcer
Moderator globalny
Avatar użytkownika
Posty: 109093
Dołączył(a): 10.09.2004

Nieprzeczytany postnapisał(a) Janusz Bajcer » 02.11.2013 08:35

Użytkownik usunięty

Nieprzeczytany postnapisał(a) Użytkownik usunięty » 02.11.2013 08:39

Katarzyna Głydziak Bojić napisał(a):Zebik, a ja powiem tak: pies jako prezent dla dziecka - stanowczo odradzam, ale pies jako członek rodziny - jestem za! Oczywiście pod warunkiem, że czworonóg (i jego uczestnictwo w życiu rodzinnym) nie jest kojarzony ze słowem "kłopot" w każdym aspekcie i pod każdym względem. Jeśli taka asocjacja jest, wtedy naprawdę lepiej dać sobie spokój.
Co do rasy: to wymaga głębszego zastanowienia się; przeanalizowania Waszego trybu życia. Wbrew pozorom czasem małe rasy nie są wcale mniej wymagające niż pieski o nieco większych gabarytach.
Pozdrawiam

No widzisz Kasiu, kiedyś jak ja chciałem mieć psa to ojciec powiedział, żebym mu gitary nie zwracał, wystarczy, że ja jestem z bratem to już mu styknie, a teraz jest troszeczkę inaczej, mam świadomość, że pies to nie tylko obowiązek ale i przyjemność z racji jego posiadania. Osobiście lubię zwierzaki wszelkiej maści no może oprócz aligatorów (hehe jednego mam w rodzinie :D ). Analizy dokonuję na bieżąco czy jest sens go brać. Rozeznaje się też co do rasy bo malamuta raczej bym nie chciał ani boksera. Skłaniałbym się, jeśli już dojdzie do momentu wyboru przy jakieś małej rasie. :D
Katarzyna Głydziak Bojić
Koneser
Avatar użytkownika
Posty: 5488
Dołączył(a): 11.07.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) Katarzyna Głydziak Bojić » 02.11.2013 10:41

Znaczy, że to jednak nie tylko ze względu na dzieci, bo lubisz "sierściuchy". Dobrze wyczuwam? Jeśli tak, to fajnie i to nie kwestia "czy" ale "jak". I dobrze. :)
Na początku tematu wspominałeś o tym, żeby nie było sierści tylko włos. Czy to absolutna i nieusuwalna wytyczna? (alergia u któregoś z domowników?).
Jeśli tak, to mocno ogranicza paletę możliwości... Wtedy zostają rzeczywiście biszony, shi tzu, pudle... Ja nie jestem miłośniczką psów do towarzystwa, ale jak musi być włos nie sierść, to nie ma z tym co dyskutować. Ewentualnie ponoć jeszcze westie... (o ile nie boisz się wyzwania pt.: terier...). Oczywisćie, jak już wcześniej tutaj podkreślano warunek: taki pies musi być psem z hodowli, z rodowodem, bo inaczej nie ma gwarancji, że ta istotna dla Was cecha (włos nie sierść i brak linienia) będzie zachowana.
(Pies bez rodowodu nie jest psem rasowym! a tylko psem "w typie" i choć czasem pozornie wygląda, jakby rasowy był, bez rodowodu nie ma gwarancji, że pies posiadać będzie cechy rasy).
Pamiętaj jednak, że wszystkie biszony, shi tzu, wymagają codziennej pielęgnacji włosa (włos łatwo się kołtuni,plącze).

Jeśli natomiast w/w wytyczna to tylko obawa przed "wszędzie fruwającymi kłakami", to cóż.... sierściucha trza brać z całym dobrodziejstwem inwentarza... i lepiej kierować się cechami charakteru niż tylko i wyłącznie ze względu na obfitą szatę z rasy rezygnować.

Wnioskuję, że jesteś raczej początkującym jeśli o czworonogi chodzi, więc trzeba unikać ras trudnych (np. teriery, basety....)

Warto też jak najbardziej rozważyć adopcję ze schroniska.
Użytkownik usunięty

Nieprzeczytany postnapisał(a) Użytkownik usunięty » 02.11.2013 12:41

Lubię psy najbardziej te duże ale ze względu na warunki lokalowe odpada duża rasa. Co do alergii to niestety mała ma i pies musi być z włosem. Na razie temat odwlekam jak mogę ale przestaje mieć argumenty
Córka ma koleżankę z shih tzu i stąd pojawiła się ta rasa. Mam tez namiar na dobrą hodowlę tych psów i trzeba koło tysiąca wyłożyć za szczeniaka. Nie rozważałem brania psa innego niż z rodowodem z dobej hodowli
Bocian
zbanowany
Posty: 24103
Dołączył(a): 21.03.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) Bocian » 02.11.2013 13:26

Zebik, jedno jest pewne, to co tu już było mówione. Jeśli ten pies to kaprys dziecka, to zrobicie krzywdę psu ( w tym przypadku prawie psu :) ) i sobie ... Pisałeś, ze rozważasz kupno bo są naciski. Jawi mi się trochę obraz chwilowej podniety...
MRK
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3858
Dołączył(a): 01.08.2011

Nieprzeczytany postnapisał(a) MRK » 05.11.2013 23:51

Ciut podniosę temat... Mam dwa psy, jeden znaleziony przez żonę jakiś czas temu, drugi ze schroniska, wzięty na czuja, że tak napiszę. Kundle, "coś się pomieszało i wyszło nie wiadomo co" - słowa weterynarza. Psy, jak najbardziej na tak, ale...do domu, a nie do mieszkania. Nieważne jaka rasa, ładny czy brzydki kundel, byle nie do mieszkania, bo:
- to męczarnia dla psa
- to męczarnia dla właścicieli.

Mieszkam w domu, psy przez większość dnia przebywają po domem. Latem w domu tylko nocują, zimą przebywają trochę więcej. Nie dałbym rady, gdyby były cały czas na kilkudziesięciu metrach mieszkania. Zrobiłbym z nich zupę. Poza tym, w domu łatwiej wychować, bo możesz szybko reagować, np, wyrzuceniem na podwórko. Naucz w bloku psa, że musi chwilę poczekać, Ty się ubierzesz, wyjdziesz, "zawołasz" windę (jeśli z takowej korzystasz), wyjdziesz z bloku...eeeee...do dupy taki układ. W nocy też prościej wypuścić, choć ja już mam z tym spokój. Wychodzą ze mną rano.

Janusz Bajcer napisał(a):Najwierniejsze i najmniej sprawiające kłopotów są psy wielorasowe czyli kundelki :idea: :lol:


I to jest prawda!!! Byleby jakoś wyglądał....a nie jak jakiś mop, o którym Zebik piszesz:).
Katarzyna Głydziak Bojić
Koneser
Avatar użytkownika
Posty: 5488
Dołączył(a): 11.07.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) Katarzyna Głydziak Bojić » 06.11.2013 13:45

MRK, nie bardzo rozumiem stwierdzenie, że żywot psa w mieszkaniu jest nieustającą męczarnią; że jeśli pies,to tylko w domu, nie w mieszkaniu. Mogę przytaknąć, że dla właścicieli mieszkań może to być uciążliwe, ale dodam, że tylko dla tych, którzy nie przepadają za czworonogami.
Rzeczywiście trening czystości szczeniaka łatwiejszy jest dla tych, którzy mieszkają w domach; zdecydowanie mniej uciążliwy dla opiekunów (nie ma konieczności biegania po schodach w tę i s powrotem;na własnej skórze odczułam różnicę, kiedy ze szczeniakiem pojechaliśmy na święta do rodziców do Polski, a rodzice mieszkają w bloku bez windy na 3 piętrze....); ale to właśnie o wygodę opiekunów chodzi, a nie o to, by męczyło to szczeniaka.
Kiedy trening czystości mamy już za sobą, nawet dla mieszkańców bloków jest po problemie.
Naprawdę są rasy psów, które doskonale czują się nawet na niewielkich powierzchniach, nie potrzebują dużo ruchu lub też, pod warunkiem, że mają zapewnioną odpowiedną dawkę aktywności na świeżym powietrzu, pozostałą i znaczną część dnia spędzają leniuchując i przewalając się z boku na bok (a do tego nie potrzeba 200m2). I to nie jest "takie tam gadanie" i nie zawsze zależy od gabarytów zwierza. Dlatego tak bardzo ważne jest właściwie dobrać rasę dla trybu życia, jaki prowadzimy.
Nasz Mietek to pies w typie goldena czyli raczej spory sierściuch. Wierz mi, że mimo młodego wieku wilczą część dnia "zalega" na podłodze drzemiąc w miarę możliwość najbliżej nóg któregoś z domowników. Oczywiście ma zapewnioną sporą dawkę aktywności fizycznej (liczy się nie tylko długość spaceru ale i jego jakość), ale poza tym nie przebywa sam na podwórku. Mietek urzęduje praktycznie na jakiś 15 m2 czyli na niewielkiej części naszego domu, stąd też wnioskuję, że doskonale zaadoptowałby się do warunków niewielkiego nawet mieszkania; naturalnie pod warunkiem, że otrzymałby tę swoją dzienną dawkę ruchu.

Przedmiotem tej rozprawy natomiast jest Shih tzu... to pies do towarzystwa niewymagający dużej ilości ruchu na świeżym powietrzu. Znacznie chętniej "kica" po dywanie niż w trawie... a jak dorośnie to w ogóle "kica" znacznie mniej. Co do treningu czystości, to w tej chwili jest już tyle wynalazków (pieluchy itp., które doskonale sprawdzają się zwłaszcza przy pieskach ras małych), że i to coraz mniej kłopotliwe w mieszkaniu. Wystarczy dobrze się przygotować i zorganizować, a przede wszystkim chcieć.
Ostatnio edytowano 06.11.2013 13:50 przez Katarzyna Głydziak Bojić, łącznie edytowano 1 raz
Bocian
zbanowany
Posty: 24103
Dołączył(a): 21.03.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) Bocian » 06.11.2013 13:50

Na logikę, bo psa nie miałem, jeśli pies od urodzenia jest w mieszkaniu to jest jego terytorium. Należy mu zapewnić, tak jak Kasia pisze, odpowiednia dawkę ruchu, jeśli tego wymaga jego charakter. Sądzę, że krzywdą dla psa jest gdybyśmy przenieśli psa z podwórza do mieszkania, to zmiana dla niego diametralna...
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Prawie Hyde Park, czyli wszystko oprócz polityki.

cron
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Platforma cro.pl© Chorwacja online™ wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja platformy cro.pl© Chorwacja online™ nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl© nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

Copyright: cro.pl© 1999-2026 Wszystkie prawa zastrzeżone