napisał(a) Gonzales » 12.07.2018 17:25
Podzielę się kilkoma refleksjami po 2 tygodniowym pobycie w Orebiciu na przełomie czerwca i lipca.
Sam półwysep: bajka. Kocham takie klimaty: drogi, widoki, góry, małe mieścinki i wioseczki, po prostu wszystko.
Sam Orebić nie urzeka pięknem (jak np. Korcula) ale spacer nadmorskim deptakiem wzdłuż miasteczka to przyjemna sprawa.
Sklep Konzum Maxi najlepszy na zakupy ale trzeba go odwiedzać zaraz po otwarciu max do godz. dziewiątej. Później brak wielu podstawowych artykułów (głównie mięsnych). Z knajpek polecam "La Casa" i "Dalmatino" z placykiem zabaw dla dzieci (bardzo fajna sprawa).
Teraz parę słów o plażach. Głownie eksploatowaliśmy Trstenicę. Nie jest ona zbyt piękna ale jest na miejscu a co najważniejsze była w niej najcieplejsza woda na całym półwyspie. W dniu wyjazdu czyli 7.07 woda miała 27 stopni.
Dla porównania plaza Divna i Duba miały zaledwie 21 stopni. A na Divnej dodatkowo nie było gdzie palca wcisnąć a na obydwu wiatr chciał urwać głowę. Sama Divna urzeka ale jak jest pusta.
Dodam że na Trstenicy im dalej od centrum tym puściej. Na końcu (niedaleko "golasów") prawie pusto (jak na chorwackie standardy)
Fajne są też "dzikie plaże" na końcu Orebicia przed Kućiste. Bez problemu jest gdzie zostawić auto koło drogi.
Ze wszystkich odwiedzonych miejscowości najbardziej na półwyspie urzekło mnie senne Lovište na końcu półwyspu. Tam też można znaleźć fajne miejsce na plażowanie.
Poleca wyprawę na Korculę stateczkiem który dopływa pod samo stare miasto Korculi w tej samej cenie co prom Jadrolini.
Jak ktoś mieszka dalej można śmiało podjechać samochodem. Koło portu są parkingi w cenie 5 kun za godzinę. Myślę że całkiem przyzwoicie jak na miejscowe ceny.
Pieniążki na kuny można wymieniać w banku koło portu. Kurs jeśli chodzi o euro lepszy o ok. 10 kun za 100 euro niż w sąsiednim kantorze, ale bank czynny tylko do godz. 14.
Uff, na razie wystarczy. Jak ktoś ma pytania to bez krępacji.
Pozdrowienia.
