Platforma cro.pl© Chorwacja online™ - podróżuj z nami po całym świecie! Odkryj Chorwację i nie tylko na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków ツ

katastrofa w Smoleńsku

Rozmowy na tematy nie związane z Chorwacją i turystyką. Tu można dyskutować rozrywkach, muzyce, sporcie itp. Można też prowadzić rozmowy "ogólnotowarzyskie". Zabronione są dyskusje o współczesnej, polskiej polityce.
Ale uwaga! Również tu obowiązuje przestrzeganie regulaminu forum i kulturalne zachowanie!
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
jacky z DG
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 959
Dołączył(a): 18.05.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) jacky z DG » 14.04.2010 22:23

janniko napisał(a):Wypowiedź Ryszarda Drozdowicza z Laboratorium Aerodynamicznego Politechniki Szczecińskiej

Jako pilot oceniam, że sugerowany w mediach błąd pilota jest mało prawdopodobny...


Janie, to było opublikowane już w poniedziałek, jesteś tyle dni do tyłu...
a teraz od pewnego czasu na bardzo dalekim miejscu jest informacja:

Rzepa wykluczył wersję, by prezydencki samolot podchodził do lądowania w Smoleńsku kilka razy. - Podejście było tylko jedno i od razu złe - podkreślił. Anonimowy ekspert, z którym rozmawiał w Smoleńsku dziennikarz "GW", zapewnił, że zapisy czarnych skrzynek zawierają informację pozwalającą wyjaśnić przyczynę katastrofy. Nie ujawnił, jaka to informacja.
a pisze to Niezawisimija Gazieta...

i jaka cisza zapadła...
a pytania krążą wciąż bez odpowiedzi:

- dlaczego załoga straciła łączność ?
- dlaczego samolot stracił stateczność ?

velo_12
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 631
Dołączył(a): 16.03.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) velo_12 » 14.04.2010 22:43

wielka.woda
Odkrywca
Posty: 64
Dołączył(a): 09.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) wielka.woda » 14.04.2010 22:55

Zaloga nie stracila lacznosci. Nie odpowiadala kontrolerowi. Wyjasnil to jeden z kilku zapraszanych pilotow w tv. Zaloga ma po pierwsze leciec. Po drugie, kontrolowac wskazania przyrzadow. Gadki z kontrolerem sa na 3cim miejscu. My jadac samochodem w sytuacjach stresowych tez nie klapiemy paszcza tylko trzymamy sie kierownicy i pedalow. Widzialem dzis w necie mozliwa wersje wydarzen, o to co zaskakuje, to fakt, ze pilot kompletnie nie wiedzial, na jakiej wysokosci znajduje sie samolot, lub ile jeszcze zostalo mu do pasa, i gdzie wogole jest ten pas. A to dlatego,ze na 1 km przed poczatkiem pasa byl na wysokosci 20 metrow i zahaczyl o antene. Dopiero wtedy zdal sobie sprawe z tego co sie dzieje. Ale nie do konca, bo dodajac gazu aby podniesc samolot do gory, skrecil w lewo, wychylajac samolot na skrzydlo - a byl wtedy na 10 metrach, bo wlasnie dolecial do wzniesienia terenu. Opuszczone w skrecie skrzydlo uderzylo w drzewa i to byl koniec tego samolotu. Caly proces od momentu zahaczenia o antene do momentu uderzenia w ziemie to kilka sekund. Na zdanie sobie sprawy co sie dzieje, co w zwiazku z tym, i jak.
Dla sledczych pewnie temat jest juz jasny. Mysle ze zeby wyjasnic katastrofe, trzeba ustalic,dlaczego pilot nie wiedzial na jakiej wysokosci jest samolot, lub ile mu zostalo do pasa, i gdzie jest pas.
Artur68
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 671
Dołączył(a): 14.01.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Artur68 » 14.04.2010 23:18

zostawmy
gego
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1114
Dołączył(a): 13.01.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) gego » 15.04.2010 03:24

Artur68 napisał(a):
janniko napisał(a):Bo ja ci mogę wyliczyć, co zrobił dobrego, jako patriota gorąco kochający swoją ojczyznę.

Ponieważ o zmarłym nie wolno mówić źle, dlatego nie mogę wyrazić swojej opinii o Panu Prezydencie Lechu Kaczyńskim - bardzo proszę o przypomnienie co takiego dobrego dokonał dla Polski.


Powiedziawszy szczeże też bym się chętnie dowiedział co dobrego uczynił nasz ś.p. prezydent?

Szukałem i na oficjalna stronie Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej znalazłem:

Lata 70 - 80

Opozycja demokratyczna

Od 1976 roku, odpowiadając na apel KOR-u, podjął akcję zbierania pieniędzy dla represjonowanych robotników, które za pośrednictwem mamy Jadwigi przekazywał Janowi Józefowi Lipskiemu. W 1977 roku podjął współpracę z Biurem Interwencji Komitetu Obrony Robotników. Rok później związał się z Wolnymi Związkami Zawodowymi. Prowadził szkolenia i wykłady dla robotników z zakresu prawa pracy i historii. Pisywał w niezależnym „Robotniku Wybrzeża” oraz kolportował wśród robotników pisma :Robotnik” i „Biuletyn Informacyjny KSS KOR”.

W Sierpniu’80 został doradcą gdańskiego Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego w Stoczni Gdańskiej. Był autorem części zapisów porozumień sierpniowych, a także części statutów „Solidarności” dot. strajków, sekcji branżowych i układów zbiorowych. Był szefem Biura Interwencyjnego i kierownikiem Biura Analiz Bieżących Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego. 17 września 1980 roku poparł koncepcję Jana Olszewskiego, Jarosława Kaczyńskiego i Karola Modzelewskiego, by wszystkie nowo powstałe związki zjednoczyły się w jeden ogólnopolski związek „Solidarność”.
W 1981 roku był delegatem na I Zjazd Krajowy „Solidarności” i przewodniczącym XI Zespołu Komisji Zjazdowej ds. stosunków z PZPR. Od lipca 1981 – członek zarządu regionalnego gdańskiej NSZZ „Solidarność”.

W stanie wojennym za aktywność w ruchu solidarnościowym został internowany. W obozie internowania w Strzebielinku przebywał od grudnia 1981 roku do października 1982 roku. Po uwolnieniu powrócił do działalności związkowej i był członkiem podziemnych władz „Solidarności”. Od 1982 roku wraz z Jackiem Merklem i Aramem Rybickim był w gdańskim ”sztabie” Lecha Wałęsy. Od 1983 roku brał udział w posiedzeniach Tymczasowej Komisji Koordynacyjnej i wraz z bratem Jarosławem był jej doradcą. Od 1985 roku wchodził w skład regionalnej Rady Pomocy Więźniom Politycznym w Gdańsku. Od stycznia 1986 roku był członkiem TKK oraz uczestniczył w pracach tajnej Regionalnej Komisji Koordynacyjnej NSZZ "Solidarność". Od lipca 1986 pełnił funkcję sekretarza TKK. Od grudnia 1987 po połączeniu TKK i Tymczasowej Rady „S” wszedł w skład Sekretariatu Krajowej Komisji Wykonawczej NSZZ "Solidarność", wraz z Jarosławem Kaczyńskim, Andrzejem Celińskim i Henrykiem Wujcem.

We wrześniu 1988 roku brał udział w rozmowach opozycji z przedstawicielami władz w Magdalence pod Warszawą. Wszedł w skład powołanej przez Krajową Komisję Wykonawczą tzw. „szóstki”, czyli kierownictwa Solidarności do rozmów przy Okrągłym Stole. Od grudnia 1988 roku został członkiem Komitetu Obywatelskiego przy Lechu Wałęsie. Od lutego do kwietnia 1989 roku uczestniczył w obradach okrągłego stołu w zespole do spraw pluralizmu związkowego. Od kwietnia do lipca 1989 roku członek tzw. „Komisji Porozumiewawczej” pomiędzy rządem a „Solidarnością”. Od kwietnia 1989 został członkiem Prezydium Krajowej Komisji Wykonawczej NSZZ "Solidarność", zastępującym przewodniczącego. W maju 1990 roku został I wiceprzewodniczącym NSZZ „Solidarność”( przy czym praktycznie kierował związkiem w czasie kampanii prezydenckiej Lecha Wałęsy i po jego wyborze na urząd prezydenta RP). W lutym 1991 roku kandydował na stanowisko przewodniczącego „Solidarności”. W wyborach zajął II miejsce przegrywając z Marianem Krzaklewskim


No tutaj przyznacie życiorys - fajny, pozazdrościć.
Lecz z jego rocznika dużo takich życiorysów by było. Jedne gorsze, jedne lepsze...



Działalność polityczna:



W wyborach parlamentarnych w czerwcu 1989 roku zdobył mandat senatora ziemi gdańskiej. W sierpniu 1989 roku wspomagał Jarosława Kaczyńskiego w pracach nad utworzeniem koalicji między „Solidarnością”, a ZSL i SD.

W okresie od 12 marca do 31 października 1991 roku pełnił funkcję ministra stanu ds. bezpieczeństwa w Kancelarii Prezydenta RP (stanowisko już nieistniejące). Nadzorował prace Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Z pracy w Kancelarii Prezydenta RP odszedł po konflikcie z Lechem Wałęsą i szefem jego gabinetu Mieczysławem Wachowskim.

W wyborach parlamentarnych w 1991 roku zdobył mandat posła na Sejm I kadencji z listy Porozumienia Centrum z okręgu nowosądeckiego. Aktywnie działał w czterech komisjach, zajmując się sprawami związanymi z legislacją i polityką społeczną. Od listopada 1991 był przewodniczącym Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych.

Od początku działalności politycznej w wolnej Polsce postulował lustrację i dekomunizację w życiu publicznym.



14 lutego 1992 roku został wybrany na prezesa Najwyższej Izby Kontroli. Funkcje tę pełnił do 1995 roku. Jako prezes NIK w ogromnym stopniu wzmocnił zaufanie społeczne do tej instytucji (wzrost zaufania z 30 do 60 procent) i przeobraził NIK w skuteczny organ kontroli państwowej. Był członkiem Rady Administracyjnej Międzynarodowej Organizacji Pracy przy ONZ i członkiem Prezydium EUROSAI – europejskiego stowarzyszenia organów kontroli państwowej.

W latach 1995-97 – wiceprzewodniczący rady programowej Instytutu Spraw Publicznych, kierowanego przez Lenę Kolarską-Bobińską.

W latach 1999-2000 – członek Komisji Kodyfikacyjnej przy ministrze pracy i polityki socjalnej.

12 czerwca 2000 roku został powołany przez premiera Jerzego Buzka na stanowisko ministra sprawiedliwości. Szybko stał się jednym z najbardziej popularnych członków rządu, drugim najpopularniejszym politykiem polskim po ówczesnym prezydencie Aleksandrze Kwaśniewskim. Jego działania, dążące do zerwania z obowiązującą w Polsce od lat liberalną polityką karną, spowodowały wzrost zaufania społecznego. Skutecznie walczył z przestępczością, korupcją i mafią.

W 2001 roku stanął na czele Komitetu Krajowego „Prawo i Sprawiedliwość”, nowej partii prawicowej, która współtworzył wraz z Jarosławem Kaczyńskim. Uzyskał mandat posła na Sejm IV kadencji z okręgu gdańskiego. Pełnił funkcję przewodniczącego sejmowej Komisji Odpowiedzialności Konstytucyjnej.

18 listopada 2002 roku znaczną przewagą wygrał w bezpośrednich wyborach na Prezydenta m.st. Warszawy. Rządy w stolicy rozpoczął pod hasłami zlikwidowania układów korupcyjnych oraz przywrócenia ładu i porządku. Podjął skuteczne działania na rzecz poprawy bezpieczeństwa w mieście.

1 sierpnia 2004 roku w 60. rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego otworzył Muzeum Powstania Warszawskiego.

Mandat Prezydenta Stolicy złożył w przeddzień objęcia urzędu Prezydenta RP.



Również jak każdy w owym czasie. Każdy chce być u władzy...


Co zrobił jako Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej? opis z jego strony:


23 października 2005 roku, po otrzymaniu 54,04% głosów wygrał wybory prezydenckie, pokonując swojego kontrkandydata Donalda Tuska w drugiej turze.

Urząd objął 23 grudnia 2005 roku, składając przysięgę przed Zgromadzeniem Narodowym.

No niewiele...

Szukając gdzieś indziej:
Z pierwszą wizytą zagraniczną Lech Kaczyński udał się w styczniu 2006 roku do Włoch i Stolicy Apostolskiej. Spotkał się z papieżem Benedyktem XVI; rozmawiał z nim m.in. o planowanej wizycie Ojca Świętego w Polsce, do której doszło w maju. W tym samym miesiącu L. Kaczyński zaprosił do Pałacu Prezydenckiego Naczelnego Rabina Polski Michaela Schudricha, żeby przekazać mu wyrazy solidarności po napadzie na niego, do którego doszło w centrum Warszawy.


No ważna żecz ale...

Prezydent popierał starania Gruzji i Ukrainy o akcesję do NATO. Takie stanowisko prezentował podczas szczytu NATO w Bukareszcie w 2008 roku.

W sierpniu 2008 roku razem z prezydentami Ukrainy, Litwy, Estonii i premierem Łotwy udał się do Gruzji, gdzie wspólnie uczestniczyli w wiecu politycznym w Tbilisi, udzielając poparcia prezydentowi Gruzji Micheilowi Saakaszwilemu. W Gruzji trwał wtedy konflikt zbrojny z Rosją.

Również ważne czy dla Polski? może też...

10 października 2009 roku podpisał akt ratyfikacyjny Traktatu Lizbońskiego. Wcześniej prezydent wielokrotnie powtarzał, że podpisze akt ratyfikacji, jeżeli Irlandia ratyfikuje Traktat.

Oceńcie sami...

W czasie kadencji Lecha Kaczyńskiego doszło do sporu kompetencyjnego między prezydentem a premierem na temat kompetencji w zakresie polityki zagranicznej. W maju 2009 roku Trybunał Konstytucyjny rozpatrując ten spór orzekł, że prezydent jako najwyższy przedstawiciel RP może podjąć decyzję o swoim udziale w konkretnym posiedzeniu Rady Europejskiej, o ile uzna to za celowe, zaś Rada Ministrów ustala stanowisko Polski, które na unijnym szczycie przedstawia premier. Ponadto wyrok stanowił, że udział prezydenta w konkretnym posiedzeniu Rady Europejskiej wymaga współdziałania prezydenta z premierem i właściwym ministrem.


No również ważne...

Jeżeli te "zasługi" za dokonania w czasie swojej kadencji prezydenckiej są taaaak wielkie to bezprzecznie WAWEL Ś.P. Prezydentowi się należy i kropka

Powiecie jeszcze iż zginął na służbie, ale ten wyjazd (to bez urazy) był jego obowiązkiem.
Był prezydentem i miał Nas reprezentować.
Zasługuje na honory - notabene które cały czas otrzymuje. Lecz czy przed nim nie było nikogo tak godnego by spoczął na Wawelu?
weldon
Legenda
Avatar użytkownika
Posty: 39917
Dołączył(a): 08.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) weldon » 15.04.2010 04:59

Odpuśćcie ...
Ostatnio edytowano 15.04.2010 06:46 przez weldon, łącznie edytowano 1 raz
janniko
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3195
Dołączył(a): 08.03.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) janniko » 15.04.2010 06:42

gego napisał(a):Powiedziawszy szczeże też bym się chętnie dowiedział co dobrego uczynił nasz ś.p. prezydent?...

Gego.
Może załóż inny wątek, w którym chętni podyskutują sobie o zasługach i przewinieniach śp. Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej Lecha Kaczyńskiego? Ale może lepiej poczekać jeszcze do końca żałoby i pogrzebu...

Wracając do katastrofy.
Coraz bardziej niejasna robi się sytuacja wyjaśnienia przyczyn katastrofy. Najpierw Rosjanie twierdzili, że podchodzono do lądowania 4 razy, potem, że 2 razy, a teraz wynika z czarnych skrzynek, że prawdopodobnie było tylko jedno podejście...
niedobrze to wygląda.. paskudnie wręcz...

PS
A co do wczorajszych protestów, to bardzo fajnie wypowiedział się wieczorem w TV jeden z polityków:
Lech Kaczyński całe życie walczył właśnie o taką Polskę, w której każdy obywatel będzie mógł jawnie i bez strachu wygłaszać publicznie swoje opinie, gdzie swobodnie będą się mogły odbywać wszelkiego rodzaju demonstracje.. itp. Więc z pewnością zupełnie by go nie zmartwiły takie demonstracje i głośno wyrażane niezadowolenie. O taką demokrację przecież walczył!

I to mnie też w zupełności uspokaja i zadowala.
Inną zupełnie sprawą jest brak wyczucia i brak wszelkiego taktu demonstrujących... ale to już zupełnie inna sprawa..

Ale z drugiej strony, wydaje mi się, że Kraków jest najlepszym polskim miastem na tak wielką międzynarodową ceremonię żałobną...
woka
Koneser
Posty: 5458
Dołączył(a): 20.07.2003

Nieprzeczytany postnapisał(a) woka » 15.04.2010 06:52

weldon napisał(a):Odpuście ...


Najgorsze z możliwych.
Zmień podejście do życia, obudź się i nie udawaj żeś niedzisiejszy.
Oddaj honor zmarłym, pomódl się ale nie dopuszczaj by inni w takich okolicznościach robili Ciebie, mnie, naród w babmuko.
Już masz przykład .... wykorzystano czas żałoby i Kaczyńskiego na Wawel.
Czy myślisz że w innych okolicznosciach taka decyzja by przeszła. To dopiero jest świństwo tego ch...go kleru, ludzi PiS.
Bez obawy ... jeszcze im to się czkawką odbije. Z "honoru" wyjdzie hańba.
AndrzejJ.
zbanowany
Posty: 7149
Dołączył(a): 01.12.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) AndrzejJ. » 15.04.2010 07:05

woka napisał(a):
weldon napisał(a):Odpuście ...


Najgorsze z możliwych.
Zmień podejście do życia, obudź się i nie udawaj żeś niedzisiejszy.
Oddaj honor zmarłym, pomódl się ale nie dopuszczaj by inni w takich okolicznościach robili Ciebie, mnie, naród w babmuko.
Już masz przykład .... wykorzystano czas żałoby i Kaczyńskiego na Wawel.
Czy myślisz że w innych okolicznosciach taka decyzja by przeszła. To dopiero jest świństwo tego ch...go kleru, ludzi PiS.
Bez obawy ... jeszcze im to się czkawką odbije. Z "honoru" wyjdzie hańba.

woka nachodzi cię kiedyś refleksja,że czas mija a ty nie mądrzejesz?ta twoja ciągła zlość,jątrzenie i pieniactwo! poszedlbyś po polu pochodzić albo się zresetował
weldon
Legenda
Avatar użytkownika
Posty: 39917
Dołączył(a): 08.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) weldon » 15.04.2010 07:15

woka napisał(a):Bez obawy ... jeszcze im to się czkawką odbije. Z "honoru" wyjdzie hańba.
... no właśnie.

Ale tak sobie myślę, że czas rozliczeń jeszcze nie nadszedł, a teraz ...
Czy mam postępować tak samo jak inne hieny szarpiące się z ciałem zmarłego ...
Decyzje zapadły, nic nie zmienimy, a jeżeli nawet, to będzie to pyrrusowe zwycięstwo.

Ale, choćby w stosunku do tej kolejki na Krakowskim Przedmieściu
- tam się stoi po kilkanaście godzin, na pewno nie po to, żeby zaspokoić własną ciekawość,
albo zagłosować za miejscem pochówku, wróćmy do wiodącego tematu.

Odpuśćcie ...
woka
Koneser
Posty: 5458
Dołączył(a): 20.07.2003

Nieprzeczytany postnapisał(a) woka » 15.04.2010 07:19

Jeszcza dwa słowa na temat "zasług" L.Kaczyńskiego.

Zasług ja nie widzę żadnych. To co robił, to normalne obowiązki, jak w każdej pracy. Na dodatek, marnie je wypełniał tzn. był wybitnie nie medialny, "dusił" się tą prezydenturą.
Przydomek .."maskacz", "flaszka" ( nie są to, wg mnie przychylne określenia).

I najważniejsze ........ Prezydent sprawujący urząd, mający prawo ponownego udziału w wyborach, uzyskuje w sondażach około 24 % głosów poparcia. To mniej niż połowa od najmocniejszego konkurenta.
Szanas nie miał żadnych na ponowny wybór, co trzeba przyznać jest "wyjątkowe", z reguły urzędujący, piastuje swój urząd ponownie i to bez wiekszego starania się.
Ot, tak był oceniany przez społeczeństwo. Zaiste, zasłużony.

Cały naród płacze i szlocha po utracie najukochańszego Prezydenta. Społeczny zryw, stawianie pomników i obietnica rychłej beatyfikacji.
............. przepraszam ale gdzie ??? bo ja widzę tylko świndel zrobiony podczas żałoby.

Czy faktycznie nikt nie widzi, że jeszcze np. dwa tygodnie temu byłaby całkiem inna jego ocena. Ocena druzgocąca na NIE.
Wystarczyła katastrofa i już raptem bohater.
Przy takim podejściu to nie ma co się dziwić, że żawsze, jako naród mamy problemy.
Normalnej, sprawiedliwej, podjętej w poważnej atmosferze dyskusji, uwzględniającej ZA i PRZECIW - oceny ja oczekuję.
Wówczas uszanuję każdą. Jaka by nie była. :!:
woka
Koneser
Posty: 5458
Dołączył(a): 20.07.2003

Nieprzeczytany postnapisał(a) woka » 15.04.2010 07:27

AndrzejJ. napisał(a):woka nachodzi cię kiedyś refleksja,że czas mija a ty nie mądrzejesz?ta twoja ciągła zlość,jątrzenie i pieniactwo! poszedlbyś po polu pochodzić albo się zresetował


Andrzej ... nie postrzegaj mnie tak.
Prawdy, prawdy i sprawiedliwości ja chcę. Czy to tak dużo.
Czy jak się o to dopominam i nie godzę się na świndle to już jestem wyrzutkiem społeczeństwa. :?:

Otóż nie i jeszcze raz nie. :!:
janniko
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3195
Dołączył(a): 08.03.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) janniko » 15.04.2010 07:37

woka napisał(a): ...Czy faktycznie nikt nie widzi, że jeszcze np. dwa tygodnie temu byłaby całkiem inna jego ocena. Ocena druzgocąca na NIE.

Woka, chyba odrobinkę byłeś nie na bieżąco w kwestii ostatnich sondaży..
ale to szczegół...

życzę miłego, spokojnego i refleksyjnego dnia..
pozdrawiam
weldon
Legenda
Avatar użytkownika
Posty: 39917
Dołączył(a): 08.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) weldon » 15.04.2010 07:41

woka napisał(a):Prawdy, prawdy i sprawiedliwości ja chcę. Czy to tak dużo.

Ależ Woka, ja się z tobą zgadzam, zacytuję:
Bronislaw Komorowski podkreślił podczas konferencji prasowej, że miejsce pochówku - Wawel - zostało wybrane w porozumieniu rodziny i kościoła, bez zabierania stanowiska przez władze państwa.

i jeszcze:
Dyskusja wokół pochówku prezydenta na Wawelu jest dyskusją polityczną i nadużyciem obecnej sytuacji: żalu i rozpaczy. Czy dyskutowalibyśmy na temat miejsca pochówku prezydenta jeszcze 10 dni temu, gdyby żył? Taki pomysł nie przyszedłby nikomu do głowy. To pokazuje, że rodzina dokonuje tu nadużycia, moim zdaniem - niedopuszczalnego. (...)
Podkreślam rodzina i Kościół dokonują niestosownego nadużycia.Piotr Balcerowicz, filozof

Pewnie, że czas rozliczeń nadejdzie. Tylko nie tu i teraz. Zostawmy ten wątek poświęcony katastrofie.
Każdy może założyć swój własny. Rysio odblokuje ten Hajduczkowy i będzie po sprawie.

Wczoraj przyleciało trzydzieści trumien, dziś przylatuje Prezydent Kaczorowski,
nie wszystkie ciała zostały zidentyfikowane... Koszmar. Tragedia.

Nie dajmy się wciągnąć w tę polityczno-familijną rozgrywkę, bo pokażemy,
że się niczym od nich nie różnimy. Nie dajmy.
woka
Koneser
Posty: 5458
Dołączył(a): 20.07.2003

Nieprzeczytany postnapisał(a) woka » 15.04.2010 07:47

Wytłumaczę swój punkt widzenia ( nie chcem alem muszę).

Na Cmentarzu Rakowickim (w Krakowie) jest aleja zasłużonych krakowian.
Jest grobowiec Matejki. Jest tam również grobowiec rodzinny mojej synowej. Rodzina z dziada pradziada "artystyczna".
Autorem, wykonawcą, konserwatorem jednego z ołtarzy w katedrze na Wawelu są członkowie tej rodziny( z dziada pradziada,z ojca na syna...) .
Ta rodzina ma milion razy większe prawo do mówienia "mój" Wawel jak jakiś tam przypadkowy Dziwisz czy inny mocher.

Rodzina bardzo religijna ale jak usłyszała o decyzji pochówku L.Kaczyńskiego ...... tyle przekleństw to ja w życiu z ich ust nie słyszałem.

No, dobrze ...... już się wnerwiłem. Nie chciałem tego pisać. Przepraszam.
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Prawie Hyde Park, czyli wszystko oprócz polityki.

cron
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Platforma cro.pl© Chorwacja online™ wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja platformy cro.pl© Chorwacja online™ nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl© nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

Copyright: cro.pl© 1999-2025 Wszystkie prawa zastrzeżone