ŻaŁoba
napisał(a) matrix02 » 14.04.2010 19:57
Co za ironia losu - ludzie modlą się za ludzi, którzy chcieli się pomodlić za ofiary Katynia. Bóg albo nie istnieje, albo jest wyrachowanym zwyrolem. A my i tak dalej się do niego modlimy.
Scenariusz na kolejne dni - bardziej niż mroczny.
Zacznie się od "żałoby narodowej". A czym ona się objawia? W praktyce - zamknięciem sklepów, mszami, modłami, minutami ciszy, filmami dokumentalnymi o prezydenckiej parze, no i wystąpieniami znanych ludzi kultury w telewizji. Ci ostatni pomogą nam nakreślić obraz idealnego polityka, męża stanu i oddanego patrioty jakim był Kaczyński. Później powstanie, pierwszy z wielu, majestatyczny pomnik ku chwale zmarłym w wypadku politykom. Ba, w tym samym czasie TVP będzie katowało "charytatywny" utwór wykonany przez czołową grupę polskich muzyków (od lat niezmienny skład w takich okolicznościach).
Portale pokryją się czernią i bielą, internet rozświetlony zostanie przez miliony emotikonowych świeczek [*], a premier publicznie uroni łzę.
Fora internetowe wypełnione zostaną goryczą, żalem i rozpaczą po zmarłym polityku. Okaże się, że wszyscy bardzo go kochaliśmy i deklarować będziemy, że na zawsze pozostanie on w naszych sercach (tuż koło JP II i Michaela J.)
Biznesmeni z Naszej Klasy zaoferują swym zatroskanym użytkownikom, za drobną opłatą, pięć różnych typów czarnych wstążeczek (dzięki temu będzie można nie tylko pokazać wszystkim jak nam smutno, ale i zrobić to w sposób bardzo przebojowy).
Facebook zalany zostanie grupami o żałobnej tematyce, do których na znak "solidarności narodowej" wstępować będzie tabun młodych ludzi.
Kolejne pomniki, msze, składankowe płyty z pieśniami żałobnymi... Ktoś nawet wprowadzi w życie pomysł zmieniania nazw ulic (ul. Kaczyńskiego, aleja Gosiewskiego, plac Wassermanna).
W po takim efektownym mydleniu gałek ocznych zapomnimy, że zginęło niemalże 100 osób, które miały imiona i nazwiska, rodziny i przyjaciół. W tym bajzlu nikt nawet nie wspomni o zmarłych stewardessach i ekipie pracującej w samolocie.
Ba, już teraz kalkulacja liczby zmarłych wzrosła o, bagatela, kilka osób. Przypomniano sobie o tym, że w wypadku zmarli też BORowcy. Ale kto by się tam nimi przejmował.
Państwo wyda morze PLNów na kolejne inwestycje mające na celu "złożenie hołdu zmarłym", ale nikomu nie przyjdzie do głowy, że tą kasę można by przeznaczyć na coś bardziej przydatnego społecznie niż obsrany przez gołębie pomnik. Schronisko dla zwierząt im. Ofiar tragedii w Smoleńsku czy Przytułek dla Bezdomnych im. Marii Kaczyńskiej byłby żywym i przydatnym przykładem tego, że pamiętamy o zmarłych i chcemy by ta pamięć żyła nie tylko "w naszych sercach" ale i w całkiem konkretnych czynach. Może przydałoby się też wydać to i owo na szczegółową kontrolę i modernizację co bardziej zajeżdżonych maszyn...
Problem mają teraz głównie rodziny zmarłych i to oni są w najgorszej sytuacji. Pewnie zrobi im się lepiej gdy się dowiedzą, że tabun internautów przykleił sobie do swych czuł, czarne kokardki i zmienił swe awatary na portalach społecznościowych, zgodnie z żałobną, świeczkową modą.
PS. Właśnie trwa zaciekły bój w sprawie gry o samolotach,. Zgodnie z zasadami żałoby, w takim dniu jak ten nie wolno mówić o samolotach, helikopterach. drzewach i politykach. Dziś trzeba płakać i wystrzegać się zakupów.
PS 2. No, dobra - tego nie przewidziałem. Prezydent Gruzji Micheil Saakaszwili postanowił nadać naszemu prezydentowi tytuł i order Narodowego Bohatera Gruzji. Czekamy na informację z Watykanu. Ponoć już jest gotowy projekt beatyfikacji...