Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Na Greckie Wyspy i nie tylko 2008-20.

Słowenia, Czarnogóra, Albania, a nawet Grecja, Włochy, Hiszpania, a może Floryda, albo ... Słowacja?
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
Melkart
Cromaniak
Posty: 683
Dołączył(a): 02.11.2011
Re: Grecja przez Albanię i nie tylko 2008-2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) Melkart » 19.07.2013 16:25

Witaj KOL,

Po tej żywości barw, zdjęcia w sepii dodały jeszcze „kolorytu” relacji. Fajnie się komponują z pustką w otoczeniu postaci.

Jak pamiętasz pytałem Cię o używanie map GPS. Jak się okazuje można już korzystać z rodzimej, albańskiej aplikacji „Albanian Tourism Map”, 3 D, aktualizowana, na Tablet-PC, PC, Smart-TV, Smart-Phone, Web.
https://www.facebook.com/AVR.Albanian.T ... ap?fref=ts
http://www.avr.al/index.php/en/products
Osobiście jednak wolę tak jak Ty mapy drukowane, chociażby lepsza ich dokładność. Można wśród nich znaleźć np. taką zupełnie wyjątkową pozycję, dla pasjonatów albańskiej kolei, tu się jeszcze wiele nie zmieniło
http://www.transportdiversions.com/publ ... pubid=1596

Co do naprawy drogi do Theth, o której pisałeś, wg. uzyskanych informacji naprawiają ją jedynie w zakresie szkód po wyjątkowo ciężkiej i długiej zimie.



W najnowszym papierowym numerze poniższego dwumiesięcznika zamieszczono relacje, z jak to mój synek mawia „wertepowej” Albanii,
http://cyberkiosk.redcart.pl/p/1/193/au ... zacja.html

Jak „Cię znam” pewnie masz już wstępne plany na przyszły rok :D :?:. Nasz wyjazd wreszcie się zbliża.

Pozdrawiam serdecznie
KOL
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1502
Dołączył(a): 15.07.2003
Re: Grecja przez Albanię i nie tylko 2008-2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) KOL » 19.07.2013 20:42

janusz.w. napisał(a):Ciekaw jestem Twoich zdjęć z wyspy...

pozdr


Własnie ze zdjęciami z następnego dnia mam pewien problem bo jest ich chyba około 400, chyba trzeba chyba zrobić radykalną selekcję i dzień rozbić na kilka części.
Nie wiem jak Tobie ale nam wyspa Amorgos bardzo się podobała, choć byliśmy na niej bardzo krótko, a zwiedzanie trwało praktycznie jeden dzień.

Pozdrawiam


Melkart napisał(a):Witaj KOL,
Jak pamiętasz pytałem Cię o używanie map GPS. Jak się okazuje można już korzystać z rodzimej, albańskiej aplikacji „Albanian Tourism Map”, 3 D, aktualizowana, na Tablet-PC, PC, Smart-TV, Smart-Phone, Web.
https://www.facebook.com/AVR.Albanian.T ... ap?fref=ts
http://www.avr.al/index.php/en/products



Oglądałem te stronki od Ciebie, fajna rzecz, ale jakoś nie umiem tego znaleźć zarówno na Smart-TV jak i na swoim telefonie (czy też smartfonie jak teraz się mówi).


Melkart napisał(a):Można wśród nich znaleźć np. taką zupełnie wyjątkową pozycję, dla pasjonatów albańskiej kolei, tu się jeszcze wiele nie zmieniło http://www.transportdiversions.com/publ ... pubid=1596


To dopiero unikat, szkoda, że, jak widać na stronie, nakład wyczerpany. Tak prawdę mówiąc to korci mnie żeby się albańskim pociągiem przejechać tylko zawsze czasu brakuje. Wpisałem sobie mapę albańskich kolei w Google i znalazł się taki fajny schemacik.

Obrazek


Melkart napisał(a):Co do naprawy drogi do Theth, o której pisałeś, wg. uzyskanych informacji naprawiają ją jedynie w zakresie szkód po wyjątkowo ciężkiej i długiej zimie.


Tak myślałem, bo gdyby to był jakiś gruntowny remont to pewnie pełno by było informacji na przykład na SkyscraperCity.


Melkart napisał(a):Jak „Cię znam” pewnie masz już wstępne plany na przyszły rok :D :?:. Nasz wyjazd wreszcie się zbliża.
Pozdrawiam serdecznie


Plany są czynione w zasadzie non stop :D, a co z tego wyjdzie, zobaczymy.

Również Serdecznie Pozdrawiam
KOL
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1502
Dołączył(a): 15.07.2003
Re: Grecja przez Albanię i nie tylko 2008-2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) KOL » 20.07.2013 15:57

15 Maj

Na Amorgos spedziliśmy tylko trzy noce, na zwiedzanie nie mieliśmy więc zbyt dużo czasu, raptem dwa dni. Postanowiliśmy podzielić czas tak, że pierwszy będzie bardziej intensywny, a drugi stacjonarny, trzeba było zbierać siły przed długim powrotem.
Ten pierwszy dzień można nazwać: Szlakiem „Wielkiego Błękitu”, ponieważ wszystkie miejsca, które odwiedziliśmy, choć przez chwilę w filmie Luca Bessona się pojawiły.
Na „pierwszy ogień” poszedł wrak statku Olimpia, który osiadł w zatoce Liveros leżącej na drugim końcu wyspy i oddalonej od Potamos i Aegiali o trzydzieści kilka kilometrów. Miejsce to udawało w w/w filmie Sycylię.

Z Potamos pojechaliśmy w kierunku Chory i Katapoli.

Obrazek

Po prawej wysepka Nikouria.

Obrazek
Obrazek
Obrazek

Poniżej widać Agios Pavlos z plażą o charakterystycznym kształcie rogu. Może akurat na tym zdjęciu, przez zachmurzone niebo, tego dobrze nie widać, ale jest to dobry przykład na to jak w pogoni za zyskiem można bezpowrotnie popsuć bardzo ładne miejsce, którym było Agios Pavlos zanim został zbudowany w nim luksusowy hotel. Wizytę na Amorgos planowaliśmy już od kilku lat i zawsze braliśmy pod uwagę nocleg właśnie tutaj, w studiach nieco oddalonych od plaży, niestety, wybudowanie w centralnym miejscu tego hotelu skutecznie nas z tego wyleczyło. Przez ten hotel Agios Pavlos chyba definitywnie straciło swój urok.

Obrazek

Bez zatrzymywania minęliśmy Chorę (wróciliśmy tu później), widok przy zachmurzonym niebie też ma swój urok.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Gdzieś tak zaraz za Kalotaritssą przejechaliśmy przez na szczęście otwartą bramę (pewnie bariera dla zwierząt), a po prawej stronie widok, dzięki któremu wiedzieliśmy, że obraliśmy prawidłowy kierunek.

Obrazek
Obrazek
Obrazek

Samochód zostawiliśmy przy drodze pod ogrodzonym placem z łodziami turystycznymi i ruszyliśmy w kierunku zatoki Liveros.

Obrazek

W kierunku wraku początkowo idzie się ścieżką, a potem przez coś, co przypomina koryto wyschniętego potoku.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

W okolicy wraku jest wyjątkowo dużo śmieci. Nie wiem, czy to wszystko wyrzuciła woda. Wygląda to trochę jakby mieszkańcy urządzili sobie tutaj coś na kształt mini wysypiska i spalarni odpadów.

Obrazek
Obrazek
Obrazek

Śmieci nie zepsuły nam jednak radości z wizyty w miejscu, które znaliśmy z filmu i które i tak robi bardzo duże wrażenie. Kąpieli przy wraku oczywiście nie zaryzykowałem i nawet mi to nie chodziło po głowie, pływanie w pobliżu skorodowanego wraku chyba nie jest najlepszym pomysłem.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Ciężko jest się dowiedzieć czegoś o pochodzeniu wraku, w Internecie pojawiają się m.in. informację o piratach, ale na ile to jest prawda tego nie wiem, w każdym razie, z tego, co gdzieś tam wyczytałem, wrak u wybrzeża Amorgos spoczywa już jakieś 40 lat. Na jego burcie już prawie niewidoczna jest jego ostatnia nazwa Olimpia, doskonale za to widać poprzednią, Inland, która chyba bardziej pasuje do tego jak skończył statek.

Obrazek

Pora wracać do samochodu.

Obrazek

Jeszcze ostatni „rzut oka” na wrak i dalej w drogę. Naszym następnym celem była główna atrakcja Amorgos, czyli pięknie położony klasztor Chozoviotissa.

Obrazek

CDN
Ostatnio edytowano 13.06.2018 11:29 przez KOL, łącznie edytowano 2 razy
KOL
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1502
Dołączył(a): 15.07.2003
Re: Grecja przez Albanię i nie tylko 2008-2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) KOL » 20.07.2013 22:18

15 Maja c.d.

Żeby dotrzeć do powstałego w XI wieku klasztoru Chozoviotissa musieliśmy się wrócić kilka kilometrów w kierunku Chory.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

W niewielkiej odległości od stolicy wyspy jest skrzyżowanie (dobrze oznakowane), na którym skręciliśmy w kierunku Agia Anna i Chorozovitssa.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

W miejscy gdzie zaczyna się szlak do klasztoru jest parking gdzie zostawiliśmy samochód.

Obrazek

Z dołu widać już klasztor, po prostu nie da się uniknąć skojarzeń z czarnogórskim Ostrogiem.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Widok w drugą stronę na nasz następny cel, Agia Anna.

Obrazek
Obrazek

Na parkingu dowiedzieliśmy się od wracających turystów i z tablicy informacyjnej, że zostało nam bardzo mało czasu do zamknięcia klasztoru, a do następnego otwarcia musielibyśmy czekać cztery godziny (przerwa od 13 do 17), musieliśmy więc jak najszybciej wejść pod górę.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Nie jest to jakoś bardzo daleko, ale upał i pośpiech dały nam trochę w kość, żeby nie napisać, że w co innego. Na szczęście zdążyliśmy prawie w ostatniej chwili.

Obrazek

Jeśli ktoś jest zbyt skąpo ubrany może skorzystać z wiszących przy wejściu ubrań.

Obrazek

Wąskim korytarzem weszliśmy do góry. Było to ostatnie zdjęcie jakie mogliśmy zrobić w środku.

Obrazek

Z kaplicy klasztornej jest wyjście na balkon, z którego pewnie można podziwiać widoki, ale niestety był on już zamknięty, a siedzący na krześle bardzo zmęczony tym zajęciem, jeden z czterech mieszkających w klasztorze mnichów, wydobył powolnym ruchem zegarek i uznał, że za późno jest już na jego otwarcie. Na nic zdały się nasze prośby i pokazywanie zegarka, w końcu pozostały jeszcze chyba dwie minuty, jeśli dobrze pamiętam. No nic siedzenie na krześle na pewno wyczerpuje, a jeszcze wstać i przekręcić klucz, to już by była gehenna.
Wyszliśmy z kaplicy trochę źli, a ja żałowałem datku, który wrzuciłem do skrzynki, po chwili jednak zostaliśmy zawołani przez dwóch pracujących w klasztorze Panów, którzy poczęstowali nas słodką galaretką, a przede wszystkim, jednym, a potem drugim kieliszkiem lokalnego trunku psimono. Odbyła też się oczywiście krótka kurtuazyjna rozmowa, w której po prostu musiały paść nazwiska Warzychy i Gmocha, tym razem wspomniany został też Michał Żewłakow. W każdym razie złe wrażenie wywarte przez „przepracowanego” zakonnika zostało zatarte.
Z powrotem nie musieliśmy się już śpieszyć, powoli, więc wróciliśmy do samochodu.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Do następnego naszego celu, kamienistej plaży Agia Anna, dzielił nas dystans nie większy niż 1,5 kilometra.

CDN
Ostatnio edytowano 14.06.2018 11:12 przez KOL, łącznie edytowano 2 razy
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12960
Dołączył(a): 31.05.2006
Re: Grecja przez Albanię i nie tylko 2008-2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 21.07.2013 06:53

No to mamy i Amorgos...
Rzeczywiście, przewodniki nie kłamią - widokowo przepiękna i na zdjęciach świetnie się prezentuje :idea:
Te skaliste urwiska trochę przypominają Chorwację :wink:
Za to widoczki z drogi wewnątrz wyspy nie wiem dlaczego przypomniały mi Durmitor i okolice :?

Ale że dwa dni na Amorgos 8O... to zaszalałeś :wink: :lol:
KOL
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1502
Dołączył(a): 15.07.2003
Re: Grecja przez Albanię i nie tylko 2008-2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) KOL » 21.07.2013 19:39

kulka53 napisał(a):Te skaliste urwiska trochę przypominają Chorwację :wink:
Za to widoczki z drogi wewnątrz wyspy nie wiem dlaczego przypomniały mi Durmitor i okolice :?


Masz rację, krajobraz wyspy, mimo tego, że nie jest jakoś wyjątkowo duża, jest zróżnicowany i przychodzą do głowy rozmaite skojarzenia. Nawet tak krótki pobyt na Amorgos jak nasz pozwala mi z pełną odpowiedzialnością potwierdzić, że, jak piszesz, przewodniki nie kłamią i wyspa jest piękna.


kulka53 napisał(a):Ale że dwa dni na Amorgos 8O... to zaszalałeś :wink: :lol:


Trzeba było zakończyć wakacje jakimś mocnym akcentem :D.

Pozdrawiam
Melkart
Cromaniak
Posty: 683
Dołączył(a): 02.11.2011
Re: Grecja przez Albanię i nie tylko 2008-2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) Melkart » 22.07.2013 12:30

Tak prawdę mówiąc to korci mnie żeby się albańskim pociągiem przejechać tylko zawsze czasu brakuje.


Podróż albańską koleją dostarcza niezapomnianych wrażeń (truizm).
Najbardziej klimatyczna jest podobno podróż do Pogradec. :D
http://tendtotravel.com/2011/06/the-for ... f-albania/
dodam dokładniejszy schemacik z podziałem na rodzaje stacji kolejowych
http://www.t669.net/images/Harta_e_rrje ... rudhor.jpg
warto zajrzeć na forum o kolejach albańskich
http://www.urban75.net/forums/threads/r ... ia.261963/

Z ciekawostek, w planach jest nowa linia kolejowa przez albańskie góry (Przełęcz Krrabe), linia będzie o dużych przewyższeniach i ma mieć blisko 10 km tunel kolejowy ! W przyszłości trasa ma być częścią trasy kolejowej do Grecji.
http://infrastruct.wordpress.com/2009/1 ... a-elbasan/

Sami Grecy mają swojską atrakcję kolejową, która dostarcza wrażeń wykutymi w skale tunelami i przewyższeniami.
http://www.trainose.gr/en/thematikatrena/kalavryta
Cóż, generalnie kolej wszędzie się rozwija tylko nie u nas, nieprawdaż ? :(

Pozdrawiam
KOL
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1502
Dołączył(a): 15.07.2003
Re: Grecja przez Albanię i nie tylko 2008-2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) KOL » 22.07.2013 14:49

Melkart napisał(a):Podróż albańską koleją dostarcza niezapomnianych wrażeń (truizm).
Najbardziej klimatyczna jest podobno podróż do Pogradec. :D
http://tendtotravel.com/2011/06/the-for ... f-albania/
dodam dokładniejszy schemacik z podziałem na rodzaje stacji kolejowych
http://www.t669.net/images/Harta_e_rrje ... rudhor.jpg
warto zajrzeć na forum o kolejach albańskich
http://www.urban75.net/forums/threads/r ... ia.261963/

Z ciekawostek, w planach jest nowa linia kolejowa przez albańskie góry (Przełęcz Krrabe), linia będzie o dużych przewyższeniach i ma mieć blisko 10 km tunel kolejowy ! W przyszłości trasa ma być częścią trasy kolejowej do Grecji.
http://infrastruct.wordpress.com/2009/1 ... a-elbasan/

Sami Grecy mają swojską atrakcję kolejową, która dostarcza wrażeń wykutymi w skale tunelami i przewyższeniami.
http://www.trainose.gr/en/thematikatrena/kalavryta
Cóż, generalnie kolej wszędzie się rozwija tylko nie u nas, nieprawdaż ? :(

Pozdrawiam


Pozostaje tylko kiedyś spróbować albańską koleją się przejechać.

Linia Kalavryta-Diakofto jest mi znana, nawet kiedyś mieliśmy zarezerwowany nocleg w hotelu Romanzo w Zachlorou, niestety w wyniku przerwy w kursowaniu pociągu musieliśmy tą rezerwację odwołać. Nie tak dawno jechał tą kolejką Kulka i na forum można pooglądać sobie jego bardzo fajne zdjęcia z tej trasy.

Co do naszych kolei to ja też tego nie rozumiem. Rozwój rozwojem, a ile pięknych linii kolejowych poprzez wieloletnie zaniedbania i zwykłe położenie na nie lachy, bezpowrotnie umarło, a przecież miłośników kolei na świecie jest bardzo dużo i można by było z turystyki kolejowej czerpać duże zyski. Teraz powoli zaczynają na to wpadać (renowacja niektórych szlaków wąskotorowych), ale niestety w wielu przypadkach jest już za późno.

Pozdrawiam
longtom
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 11991
Dołączył(a): 17.02.2010
Re: Grecja przez Albanię i nie tylko 2008-2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) longtom » 22.07.2013 15:43

KOL napisał(a):
Obrazek


Widzę, że metalowe, zardzewiałe płotki są obowiązkowe w całej Grecji. :D

pzdr :wink:
Vjetar
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 45309
Dołączył(a): 04.06.2008
Re: Grecja przez Albanię i nie tylko 2008-2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) Vjetar » 24.07.2013 12:03

KOL napisał(a):Obrazek


Prawie jak Zlatni Rat... :wink:



Piękne miejsca i kolory.
Zatoka z wrakiem - szkoda, że taka zaniedbania - niezła atrakcja.

Pozdrawiam
KOL
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1502
Dołączył(a): 15.07.2003
Re: Grecja przez Albanię i nie tylko 2008-2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) KOL » 24.07.2013 16:43

longtom napisał(a):Widzę, że metalowe, zardzewiałe płotki są obowiązkowe w całej Grecji. :D
pzdr :wink:


Dokładnie, musiały się więc "załapać" na jakieś zdjęcie.

Pozdrawiam


Jacek S napisał(a):Prawie jak Zlatni Rat... :wink:



W sezonie (poza sezonem nie wiem, nie pytałem, za mało było czasu) ) można stamtąd (Agios Pavlos) popłynąć na widoczną w tle wysepkę Nikouria, tam też jest ponoć ładna plaża.

Jacek S napisał(a):Piękne miejsca i kolory.
Zatoka z wrakiem - szkoda, że taka zaniedbania - niezła atrakcja.
Pozdrawiam


Chyba rację ma jeden z przewodników, pisząc, że choć film "Wielki Błękit" bardzo się przyczynił do zainteresowania turystów wyspą Amorgos, to miejsce spoczynku wraku statki Olimpia mało kto odwiedza, a przecież miejsce to w filmie się pojawia. Nie prowadzi tam właściwie żadna konkretna ścieżka i jeszcze te śmieci, dziwne bo miejsce ma swój urok. Są też oczywiście plusy takiej sytuacji, można sobie pooglądać wrak bez towarzystwa innych turystów.

Pozdrawiam
przepioor
Odkrywca
Posty: 89
Dołączył(a): 20.06.2012
Re: Grecja przez Albanię i nie tylko 2008-2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) przepioor » 25.07.2013 10:44

Witaj KOL,
z góry przepraszam za mały "off-topic" i powrót do początku Twojej podróży. Bardzo mnie interesuje stan drogi Levan - Tepelene. Jesteśmy obecnie w Ksamil i jak już pisałem w innym wątku stan drogi w okolicach Llogary znacznie się pogorszył - jest mnóstwo uszkodzeń nawierzchni, nawet zarwana połowa drogi - jeden pas (mam filmy z trasy z rejestratora, ale wstawię je na forum dopiero po powrocie bo tu internet za słaby :( ) Postanowiłem wracać przez Gjirokastrę-Tepelene-Fier. Z Twojej relacji wynika że droga jest ciągle nie gotowa - jak długie są to odcinki i gdzie? Na Skyscraper pisali że to mały odcinek w okolicach Memaljaj (budowa mostu). A jak jest na prawdę?

Pozdrawiam (relacja jak zawsze super :) )

Jacek
KOL
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1502
Dołączył(a): 15.07.2003
Re: Grecja przez Albanię i nie tylko 2008-2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) KOL » 25.07.2013 12:41

przepioor napisał(a):Witaj KOL,
z góry przepraszam za mały "off-topic" i powrót do początku Twojej podróży. Bardzo mnie interesuje stan drogi Levan - Tepelene. Jesteśmy obecnie w Ksamil i jak już pisałem w innym wątku stan drogi w okolicach Llogary znacznie się pogorszył - jest mnóstwo uszkodzeń nawierzchni, nawet zarwana połowa drogi - jeden pas (mam filmy z trasy z rejestratora, ale wstawię je na forum dopiero po powrocie bo tu internet za słaby :( ) Postanowiłem wracać przez Gjirokastrę-Tepelene-Fier. Z Twojej relacji wynika że droga jest ciągle nie gotowa - jak długie są to odcinki i gdzie? Na Skyscraper pisali że to mały odcinek w okolicach Memaljaj (budowa mostu). A jak jest na prawdę?

Pozdrawiam (relacja jak zawsze super :) )

Jacek


Witaj
Skyscraper przedstawia sytuację nieco bardziej optymistycznie niż jest w rzeczywistości. Oprócz wspomnianego mostu jest jeszcze kilka odcinków gdzie droga nie jest gotowa, na niektórych odniosłem wrażenie, że remont jeszcze się nie zaczął, czasem jest tak, ze ruch na razie odbywa się starą drogą, a ta budowana na nowo biegnie trochę innym szlakiem obok. Ja jechałem w dzień wolny i ruch był niewielki, przy większym natężeniu trochę czasu na pewno tam stracisz. Pocieszę Cię, że najgorsze odcinki zaczynają się jakieś kilka kilometrów za Tepelene, a potem będziesz miał już tylko lepiej.

Dzięki i Pozdrawiam
KOL
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1502
Dołączył(a): 15.07.2003
Re: Grecja przez Albanię i nie tylko 2008-2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) KOL » 25.07.2013 13:50

15 Maj c.d.

Po krótkiej jeździe w dół zaparkowaliśmy samochód na parkingu przy końcu drogi. Jeszcze trzeba było wyciągnąć z boxa „sprzęt” kąpielowo-plażowy i już tylko krótki spacer po schodkach dzielił nas od tego żeby „oko w oko” stanąć z tytułowym „Wielkim Błękitem”, bo przecież właśnie w pobliżu Agia Anna kręcone były podwodne zdjęcia do tego filmu.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Agia Anna to kilka kamienistych i kamienisto-żwirowych zatoczek. Kolor wody jest tu fatycznie przepiękny i w żaden sposób nie oddają tego zdjęcia, po prostu trzeba się o tym przekonać samemu.

Obrazek
Obrazek
Obrazek

Kapliczka, która w filmie Bensona udawała dom jednego z głównych bohaterów. Do środka nie dało się zajrzeć bo była oczywiście zamknięta.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Kiedy już nasyciliśmy się już widokami i kolorem wody, można było udać się w ostatni już punkt programu tego dnia, miejsce, którego po prostu nie można było opuścić, a mianowicie do położonej w niedalekiej odległości od Agia Anna, stolicy wyspy Chory.

Obrazek
Obrazek

CDN
Ostatnio edytowano 14.06.2018 12:49 przez KOL, łącznie edytowano 2 razy
Melkart
Cromaniak
Posty: 683
Dołączył(a): 02.11.2011
Re: Grecja przez Albanię i nie tylko 2008-2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) Melkart » 26.07.2013 13:00

Witaj,

Oglądałem te stronki od Ciebie, fajna rzecz, ale jakoś nie umiem tego znaleźć zarówno na Smart-TV jak i na swoim telefonie (czy też smartfonie jak teraz się mówi).

Może poniższą aplikację na iphona będzie Ci łatwiej odszukać :D , nazywa się Albania Travel Guide
https://itunes.apple.com/app/id53514545 ... mpt=uo%3D4

Co do naszych kolei to ja też tego nie rozumiem. Rozwój rozwojem, a ile pięknych linii kolejowych poprzez wieloletnie zaniedbania i zwykłe położenie na nie lachy, bezpowrotnie umarło, a przecież miłośników kolei na świecie jest bardzo dużo i można by było z turystyki kolejowej czerpać duże zyski. Teraz powoli zaczynają na to wpadać (renowacja niektórych szlaków wąskotorowych), ale niestety w wielu przypadkach jest już za późno.


Pełna zgoda z Tobą. Dla pasjonatów kolei, warta jest jeszcze odwiedzenia pierwsza strona poświęcona pociągom w Albanii, którą prowadzi albański historyk.
http://www.t669.net/galeri_t669.html

Wracając do Twej relacji, jak patrzę na te puste malownicze zatoczki, które opisujesz zdjęciami, dokonam także pewnego porównania. Tym razem do rzadko odwiedzanego albańskiego przylądka, na którym powoli zaczyna się coś dziać od tego sezonu. Według organizatora trasa nie jest forsowna i może być dla każdego, mam tu na myśli dzieci.
https://www.facebook.com/events/5940412 ... er_invited

Z dala od szlaków, woda oraz widoki z cypla, skały, kościółek no i trochę militariów, chyba warto się tam udać, co o tym myślisz?

Pozdrawiam
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Jak nie Chorwacja to ... ???



cron
Na Greckie Wyspy i nie tylko 2008-20. - strona 56
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2019