Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Na Greckie Wyspy i nie tylko 2008-20.

Słowenia, Czarnogóra, Albania, a nawet Grecja, Włochy, Hiszpania, a może Floryda, albo ... Słowacja?
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
KOL
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1502
Dołączył(a): 15.07.2003
Re: Grecja przez Albanię i nie tylko 2008-2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) KOL » 26.07.2013 15:16

Melkart napisał(a):Z dala od szlaków, woda oraz widoki z cypla, skały, kościółek no i trochę militariów, chyba warto się tam udać, co o tym myślisz?

Pozdrawiam


Półwysep Rodonit mamy w swoich planach już od kilku lat, powstrzymywał nas tylko stan drogi na niego prowadzącej, ale teraz, jeśli oczywiście będziemy w pobliżu, plany mogą nabrać realnego kształtu, w internecie pojawiły się zdjęcia i informacje o jej remoncie. Teraz można już tam dojechać po nowym asfalcie. Kolejne miejsce, które trzeba odwiedzić, które to już :D? Tych miejsc już na pewno na kilka wakacji wystarczy :D.

Pozdrawiam
KOL
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1502
Dołączył(a): 15.07.2003
Re: Grecja przez Albanię i nie tylko 2008-2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) KOL » 29.07.2013 14:20

15 Maj c.d.

Chora na Amorgos zrobiła na nas bardzo pozytywne wrażenie i było ty jedno z ładniejszych miasteczek na Cykladach jakie widzieliśmy. Co prawda nie obeszliśmy całego, nie weszliśmy między innymi na najwyższy punkt stolicy Amorgos z ruinami weneckiego kastro i nasz pobyt ograniczył się do spaceru kilkoma uliczkami i wizyty w jednej z tawern, jednak nawet taka nie za długa wizyta wystarczyła żeby to klimatyczne miejsce bardzo przypadło nam do gustu. Byliśmy już trochę zmęczeni tym dosyć intensywnym dniem i nie mieliśmy już ochoty na dłuższe spacery. Chodził mi po głowie pomysł żeby wrócić tam w następny dzień (ostatni na Amorgos), potem jednak zrezygnowałem z tego, woleliśmy dzień przed długim powrotem spędzić jednak w niedalekiej odległości od naszych kwater.

Tak jak pisałem z Agia Anna do Chory jest tylko kilka minut jazdy, samochód zaparkowaliśmy na parkingu skąd jedną z wąskich uliczek udaliśmy się w głąb miasta.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Jak widać upał nie tylko nam dawał się we znaki.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Po wizycie w tawernie, której jakoś nie mogliśmy sobie odmówić (a mieliśmy już oszczędzać), zrobiliśmy jeszcze trochę niezbędnych zakupów i nie zatrzymując się już nigdzie po drodze wróciliśmy do Potamos do naszych kwater Pano Gitonia.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Coś z zabytków motoryzacji.

Obrazek

Widoki trochę inne niż przy porannym zachmurzonym niebie.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

I po co siedzieć w szkole skoro lekcje można odrabiać w takich „okolicznościach przyrody” :?:
Dobrze, że mój Syn tego nie czyta :).

Obrazek
CDN
Ostatnio edytowano 17.06.2018 07:35 przez KOL, łącznie edytowano 2 razy
janusz.w.
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1654
Dołączył(a): 21.07.2005
Re: Grecja przez Albanię i nie tylko 2008-2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) janusz.w. » 29.07.2013 14:54

Bez dwóch zdań Amorgos piękna jest :!: Co do Chory to nasze odczucia pokrywają się z Twoimi - ma miasteczko klimat :D
A czy w kaszotorze byliście na pogawędce-audiencji u naczlnego :wink: popa :?:

pozdr
KOL
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1502
Dołączył(a): 15.07.2003
Re: Grecja przez Albanię i nie tylko 2008-2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) KOL » 29.07.2013 16:53

janusz.w. napisał(a):A czy w kaszotorze byliście na pogawędce-audiencji u naczlnego :wink: popa :?:


Nie, my tam wpadliśmy w ostatniej chwili przed zamknięciem i jedynemu duchownemu jakiego spotkaliśmy nie chciało się już nam balkonu otworzyć, byliśmy za to na przyjemnej, połączonej z degustacją trunku, pogawędce z Panami obsługującymi Jaśnie Wielmożnych Mieszkańców klasztoru.

Pozdrawiam
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12960
Dołączył(a): 31.05.2006
Re: Grecja przez Albanię i nie tylko 2008-2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 30.07.2013 08:36

Fajne te wiatraczki :)
Widoki super :idea:
Mapka Amorgos wydrukowana więc kto wie, kto wie... może i my tam wylądujemy :)
krzysmoc
Turysta
Posty: 9
Dołączył(a): 02.08.2013
Re: Grecja przez Albanię i nie tylko 2008-2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) krzysmoc » 02.08.2013 09:16

Przepraszam za OT ale mam pytanie do KOL-a lub kogoś kto ma potrzebne mi informacje: pisałeś że bilet na pociąg Belgrad-Bar załatwiałeś przez kogoś z forum kto mieszka w Serbii. Czy mógłbyś poratować mnie namiarami na tą osobę. Próbuję od kilku dni wykupić bilet i niestety cały czas strona z płatnościami nie działa. Nie ukrywam że jazda bez pewnej rezerwacji nie uśmiecha mi się. Mój email: adres e-mail widoczny tylko dla zalogowanych na cro.pl. Z góry dziękuję za pomoc.
KOL
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1502
Dołączył(a): 15.07.2003
Re: Grecja przez Albanię i nie tylko 2008-2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) KOL » 08.08.2013 13:45

krzysmoc napisał(a):Przepraszam za OT ale mam pytanie do KOL-a lub kogoś kto ma potrzebne mi informacje: pisałeś że bilet na pociąg Belgrad-Bar załatwiałeś przez kogoś z forum kto mieszka w Serbii. Czy mógłbyś poratować mnie namiarami na tą osobę. Próbuję od kilku dni wykupić bilet i niestety cały czas strona z płatnościami nie działa. Nie ukrywam że jazda bez pewnej rezerwacji nie uśmiecha mi się. Mój email: adres e-mail widoczny tylko dla zalogowanych na cro.pl. Z góry dziękuję za pomoc.



Przepraszam, że odpowiadam dopiero teraz, ale przez kilka dni nie zaglądałem tutaj. Niestety to nie załatwiałem bilety przez znajomego w Serbii, pamiętam, że na forum był taki Ktoś, ale nie pamiętam kto to był. Ja kupowałem bilety przez internet.


kulka53 napisał(a):Fajne te wiatraczki :)
Widoki super :idea:
Mapka Amorgos wydrukowana więc kto wie, kto wie... może i my tam wylądujemy :)


Polecam mapy z wydawnictwa Terrain, no ale Wy chyba już je znacie.
Kiedy jedziecie?
KOL
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1502
Dołączył(a): 15.07.2003
Re: Grecja przez Albanię i nie tylko 2008-2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) KOL » 08.08.2013 15:36

16 Maj

Ostatni dzień na Amorgos i w ogóle ostatni w tym roku dzień na Wyspach Greckich (jak ten czas szybko zleciał) postanowiliśmy spędzić nie przemęczając się zbytnio, trzeba było zbierać siły przed długim powrotem. Po śniadaniu zjechaliśmy w dół do położonego pod Potamos Aegiali. Miasteczko jest dosyć sympatyczne i jak widać na zdjęciach poniżej nie zbyt zatłoczone w majowym terminie.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Jeszcze jeden motoryzacyjny zabytek.

Obrazek

Plaża w Aegiali też oczywiście pusta.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

W górze nad Aegiali „nasze” Potamos.

Obrazek

Rybka, którą pod nasze nogi wyrzuciło morze.

Obrazek

Ostatni dzień na Amorgos był raczej pochmurny, co też pewnie oprócz pory roku miało wpływ na plażową frekwencję, my jednak byliśmy z tego powodu zadowoleni. Już dosyć dużo tego słoneczka na tegorocznych wakacjach było.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Hotel Aegialis

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Na nabrzeżu można było sobie kupić żywą kurkę prosto z samochodu.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Na resztę dnia, po uprzednim zakupie kilku pamiątek, obowiązkowego psimono i prowiantu na drogę, wróciliśmy do Potamos do Pano Gitonia, trzeba było wykorzystać jeszcze taras naszego apartamentu i nacieszyć się ostatnimi „wyspiarskimi” widokami w tym roku.

Obrazek
Obrazek

Plaża Levrossos. Można tam wynająć sobie apartament, był to jeden z pomysłów na tegoroczny pobyt na Amorgos, ostatecznie wybraliśmy coś innego.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

I na koniec jeszcze trochę zdjęć z najbliższego otoczenia „naszych” kwater.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
CDN
Ostatnio edytowano 17.06.2018 08:19 przez KOL, łącznie edytowano 3 razy
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12960
Dołączył(a): 31.05.2006
Re: Grecja przez Albanię i nie tylko 2008-2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 08.08.2013 19:22

KOL napisał(a):16 Maj

A myślałem że CD już nie N :wink:
KOL napisał(a):Wy chyba już je znacie.

Znamy, znamy... niektóre :)
KOL napisał(a):Kiedy jedziecie?

Jeszcze chwilę, dokładnie za 3 tygodnie 8O , ale na całe 4, jak rok temu.

Amorgos wygląda bombowo, ale wygląda też na to, że raczej nie powtórzymy żadnej z Twoich wysp :roll: .
Będzie ona planem awaryjnym.
Trasa opracowana, połączenia wyszukane, ceny przełknięte :wink:
Oby nie było strajkowych (i żadnych innych) niespodzianek, 2 razy już je przeżyliśmy :? .
Czekam aż cena euro jeszcze trochę spadnie i możemy ruszać :idea: .

Pozdrawiam
KOL
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1502
Dołączył(a): 15.07.2003
Re: Grecja przez Albanię i nie tylko 2008-2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) KOL » 08.08.2013 20:05

kulka53 napisał(a):A myślałem że CD już nie N :wink:


Ostatnio nie miałem czasu, a weekend spędziłem kibicując sportowcom uprawiającym raczej mało grecki sport, który z tego co pamiętam jest Twoim ulubionym. Zostałem nawet uwieczniony na jednym ze zdjęć z powyższego linku.

kulka53 napisał(a):Znamy, znamy... niektóre :)


Swojego czasu nieźle się zaopatrzyłem w w/w mapy, była ich wyprzedaż w tej księgarni internetowej. Z tego co pamiętam sprzedawali mapy Terrain po 13 złotych. Oczywiście kilka kupiłem tez na greckiej stronie wydawnictwa.

kulka53 napisał(a):Jeszcze chwilę, dokładnie za 3 tygodnie 8O , ale na całe 4, jak rok temu.


Czyli na zdjęcia i relację poczekamy jakieś dwa miesiące.

Pozdrawiam
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12960
Dołączył(a): 31.05.2006
Re: Grecja przez Albanię i nie tylko 2008-2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 09.08.2013 07:58

KOL napisał(a):Ostatnio nie miałem czasu, a weekend spędziłem kibicując sportowcom uprawiającym raczej mało grecki sport, który z tego co pamiętam jest Twoim ulubionym. Zostałem nawet uwieczniony na jednym ze zdjęć z powyższego linku.

:D
Zdecydowanie jest moim ulubionym, co może wydać się dziwne jako że za zimą i śniegiem nie przepadam.
Oczywiście też śledziłem zmagania, tyle że nie na żywo... szkoda że nie było najsilniejszych składów Austriaków i Norwegów.
Niemniej, wyniki napawają optymizmem :)

Szkoda, że kariera niejakiego Nico P. zbytnio się nie rozwinęła... może spopularyzowałoby to skoki też i w GR :roll:

KOL napisał(a):Czyli na zdjęcia i relację poczekamy jakieś dwa miesiące.

Jest taka szansa :)
Myślę że do wyjazdu zakończymy majowy wątek włoski i po powrocie będziemy mogli od razu ruszyć z greckimi wyspami :idea:
KOL
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1502
Dołączył(a): 15.07.2003
Re: Grecja przez Albanię i nie tylko 2008-2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) KOL » 11.08.2013 02:43

17 Maj

No i niestety nadszedł dzień pożegnania z Wyspami Greckimi. W porcie w Aegiali pojawiliśmy się jakieś pół godziny przed odpłynięciem naszego promu, czyli około 6:30 rano.
Wydawało się, że ludzi jest dosyć sporo, ale na dużym promie Blue Star Ferries pokłady pozostały niemal puste. Co prawda nie udało nam się zająć „z góry upatrzonych pozycji” (płynęliśmy tym samym promem co z Pireusu na Iraklię), jednak na miejsca na otwartym pokładzie, które zajęliśmy nie można było narzekać.

Obrazek

Żegnaj Amorgos!

Obrazek

Pierwszy przystanek to Donoussa, oczywiście po tak małej wyspie sytuacja, jeśli chodzi o liczbę pasażerów niewiele się zmieniła.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Następna wyspa, Naxos, czyli cel naszej planowanej jednodniowej wycieczki z Iraklii, która nie doszła do skutku.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Jak widać na zdjęciach aura była nieco inna niż przez niemal całe nasze wakacje, ale akurat do podróży chyba odpowiednia.

Tradycyjnie już najwięcej ludzi wsiadło na Paros.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Z Paros już prosta droga do Pireusu, gdzie przypłynęliśmy niemal dokładnie o planowanej godzinie (15:00). Dopiszę jeszcze, że bilety na ten prom, podobnie jak wszystkie poprzednie na tym wyjeździe, przysłało nam wcześniej do Polski biuro Zas Travel z Naxos. Ceny: 35 Euro osoba dorosła, 18 ośmioletnie dziecko, dziecko trzyletnie za darmo, samochód 80 Euro. Cena za przesyłkę biletów to 5 euro.

Obrazek

Aż nie chciało się wierzyć, jakbyśmy byli tu wczoraj, a przecież od postoju dokładnie w tym samym miejscu minęły dwa tygodnie.

Obrazek
Obrazek

W Pireusie znaleźliśmy jeszcze dzięki nawigacji znaną nam już stacje lpg, a potem nie pozostało nam już nic innego jak tylko jazda w kierunku naszego ostatniego wakacyjnego noclegu.

Obrazek
Obrazek

CDN
Ostatnio edytowano 17.06.2018 09:43 przez KOL, łącznie edytowano 3 razy
janusz.w.
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1654
Dołączył(a): 21.07.2005
Re: Grecja przez Albanię i nie tylko 2008-2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) janusz.w. » 13.08.2013 09:06

Pustki przedsezonowe na Amorgos... :) - piękna sprawa :!:
My bliżej sezonu i też było pustawo...

pozdr

P.S.
kulka53 napisał(a):
KOL napisał(a):Wy chyba już je znacie.

Znamy, znamy... niektóre :)
KOL napisał(a):Kiedy jedziecie?

Jeszcze chwilę, dokładnie za 3 tygodnie 8O , ale na całe 4, jak rok temu.

Amorgos wygląda bombowo, ale wygląda też na to, że raczej nie powtórzymy żadnej z Twoich wysp :roll: .
Będzie ona planem awaryjnym.
Trasa opracowana, połączenia wyszukane, ceny przełknięte :wink:
Oby nie było strajkowych (i żadnych innych) niespodzianek, 2 razy już je przeżyliśmy :? .
Czekam aż cena euro jeszcze trochę spadnie i możemy ruszać :idea: .

Pozdrawiam


Całkiem przyzwoite mapki-reklamówki wysp można sobie pozbierac na Blustarach...
4 tygodnie :roll: , extra :!: Też kiedyś muszę sobie zorganizować 4 tygodnie urlopu :!:
Już mnie ciekawość zżera do jakich portów będziecie zawijać... :wink:
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12960
Dołączył(a): 31.05.2006
Re: Grecja przez Albanię i nie tylko 2008-2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 13.08.2013 13:45

janusz.w. napisał(a):Całkiem przyzwoite mapki-reklamówki wysp można sobie pozbierac na Blustarach...
4 tygodnie :roll: , extra :!: Też kiedyś muszę sobie zorganizować 4 tygodnie urlopu :!:

Super mapkę wyspy znaleźliśmy też na promie płynąc na Kithirę :)
4 tygodnie urlopu to całkiem fajna opcja, na szczęście oboje pracujemy tam, gdzie dla nikogo nie jest to żaden problem :cool:

janusz.w. napisał(a):Już mnie ciekawość zżera do jakich portów będziecie zawijać... :wink:

Nas trochę też :lol: , bo dopóki dokądś nie dopłyniemy, to nigdy nie mamy pewności że dopłyniemy :wink:
Mam nadzieję że posezonowo nie poodwołują tak z dnia na dzień tego czy owego :?
W planie 5 wysp więc i portów trochę się uzbiera, i nie tylko na Cykladach :)
KOL
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1502
Dołączył(a): 15.07.2003
Re: Grecja przez Albanię i nie tylko 2008-2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) KOL » 19.08.2013 01:04

18 Maj

Droga do granicy macedońskiej minęła bardzo szybko, oprócz częstych i przez to dosyć irytujących postojów na bramkach greckiej A1, zatrzymaliśmy się raz na dłużej w okolicach Larissy zatankować lpg. Kolejny postój zrobiliśmy sobie już w Macedonii, zaraz za niemal zupełnie pustą granicą. Ruch w nocy niewielki, więc Macedonię minęliśmy bardzo szybko, na bramkach płaciliśmy kartą i prawdę mówiąc nie pamiętam już ile w każdym razie były to niewielkie kwoty. Na serbskiej granicy, podobnie jak poprzedniej, samochodów dosłownie kilka. W Nisu skręciliśmy w drogę numer 25 w kierunku Knjazevaca (zatankowaliśmy tam lpg na całodobowej stacji) i Kladova. Czym bliżej było poranka tym bardziej zaczynało dawać o sobie zmęczenie, które wymusiło dłuższy postój przed Kladovem.
Do Kladova wjechaliśmy przed 6 rano.

Obrazek
Obrazek

Zapora Djerdap kilka kilometrów za Kladovem (niedaleko miejscowości Sip), niestety obowiązuje tam zakaz fotografowania i na zdjęciach poniżej nie jest zbyt dobrze widoczna.

Obrazek
Obrazek
Obrazek

Pojechaliśmy dalej brzegiem Dunaju przez Park Narodowy Djerdap.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Po drodze mijaliśmy wiele parkingów z widokiem na Dunaj, my jednak na śniadanie wybraliśmy miejsce, które w swojej relacji pokazał DarCro (Dzięki!), naprzeciw rzeźby Decebala po rumuńskiej stronie, z którego chyba najlepiej widać najefektowniejszą część przełomu Dunaju, wąwóz Kazan. Poniżej w pobliżu jest gdzieś tablica Trajana, ale my z góry oczywiście nie mogliśmy jej zobaczyć.

Obrazek

Widoczność o tej wczesnej porze nie była jeszcze najlepsza, no, ale coś tam jednak było widać.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Tutaj też coś jakby wyrzeźbiona głowa, a może to tylko dzięki mgle tak wyglądało.

Obrazek

Następny przystanek zrobiliśmy sobie przy muzeum Lepenskiego Viru i tam zrobiłem chyba najgłupszą rzecz na tych wakacjach. Po uzyskaniu informacji, że muzeum jest otwarte za godzinę po prostu zawróciłem i pojechałem dalej, pomimo, że w ten dzień nie mieliśmy właściwie już nic innego do roboty, wystarczyło trochę poczekać. Byliśmy już 25 godzin w drodze i wkradło się pewne rozdrażnienie spowodowanie zmęczeniem. Bardzo tego żałuję zwłaszcza, że to muzeum tak chwalił wspomniany już DarCro. Szkoda, bo wielce prawdopodobne jest, że już nigdy tam nie będziemy. Była to jedyna rzecz, której żałowałem po tych wakacjach, była, bo po zdjęciach Janusza, chyba jeszcze bardziej żałuje tego, że nie udało nam się wejście na Zas na Naxos.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Pogoda robiła się co raz ładniejsza, a my tymczasem dojechaliśmy do pochodzącej prawdopodobnie z XIII wieku twierdzy w Golubcu.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Nie dużo zabrakło żebyśmy potraktowali twierdzę podobnie jak muzeum w Lepenskim Virze, na szczęście przyszła chwila opamiętania, zawróciliśmy więc, zaparkowaliśmy samochód i udaliśmy się na piechotę w kierunku twierdzy.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Tablica upamiętniająca Zawiszę Czarnego, który w 1428 roku zginął z „rąk tureckich” w Golubcu.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Po schodkach można się było wspiąć na górę i zajrzeć do jednej z wież, w środku jednak oprócz połamanych desek, jak można było się spodziewać, nie było nic ciekawego.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Z twierdzy pojechaliśmy już prosto do Golubca. Było trochę za wcześnie żeby od razu jechać do hotelu, poszliśmy więc jeszcze do miejscowej kawiarni, zrobiliśmy trochę zakupów, zatankowaliśmy paliwo na następny dzień i dopiero po tym podjechaliśmy pod Hotel Golubacki Grad. Mieliśmy tam zarezerwowane dwa pokoje, ale przez wczesną porę musieliśmy chwilę poczekać na posprzątanie jednego z nich. Co do samego hotelu to jest on dosyć mocno jeszcze osadzony w minionej epoce, ale z drugiej strony przecież nie można wymagać nie wiadomo czego za 58 euro za dwa pokoje ze śniadaniem, dodatkowo jest on położony nad samym Dunajem, więc na jedną noc jak najbardziej może być.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

W Golubcu (czy też w Golubacu) nie ma nic ciekawego do oglądania, do końca dnia więc nie oddalaliśmy się zbyt daleko od hotelu. Inna sprawa to, że po tak długiej podróży przydało się pół dnia leniuchowania.

CDN
Ostatnio edytowano 17.06.2018 10:32 przez KOL, łącznie edytowano 2 razy
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Jak nie Chorwacja to ... ???



cron
Na Greckie Wyspy i nie tylko 2008-20. - strona 57
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2019