Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Grecja,Albania,Macedonia 2008

Nasze relacje z wyjazdów do Chorwacji. Chcesz poczytać, jak inni spędzili urlop w Chorwacji? Zaglądnij tutaj!
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
Mariusz Gubernat
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 245
Dołączył(a): 05.05.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) Mariusz Gubernat » 24.07.2008 07:40

Kol,
relacja naprawdę super.
Trochę droga ta Grecja w porównaniu z Cro.
Może w przyszłym roku... Zakynthos,Kefalonia...zobaczymy.
Z Twojej relacji wynika, że byłeś w Grecji w mies. maj i czerwiec, powiedz jaka tam była temp. wody, czy taka jak w Cro czy może cieplejsza?
KOL
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1502
Dołączył(a): 15.07.2003

Nieprzeczytany postnapisał(a) KOL » 24.07.2008 15:08

Mariusz Gubernat napisał(a):Kol,
relacja naprawdę super.
Trochę droga ta Grecja w porównaniu z Cro.
Może w przyszłym roku... Zakynthos,Kefalonia...zobaczymy.
Z Twojej relacji wynika, że byłeś w Grecji w mies. maj i czerwiec, powiedz jaka tam była temp. wody, czy taka jak w Cro czy może cieplejsza?


Dziękuję, fajnie,że Ci się podoba. Jeśli chodzi o ceny to nie wydaje mi się żeby w Grecji było drożej niż w Cro. Zgoda promy są bardzo drogie, ale np. jedzenie czy noclegi nie są chyba droższe. W tamtym roku na Kefalonii płaciliśmy 40 Euro za 4 osoby dorosłe i dziecko za noc. Fakt, że przed sezonem. W tym roku w Assos kwatery były droższe, alu tu płaci się za miejsce. Z kolei jedzenie w restauracjach nawet w Assos też cenowo jakoś nie powalało. Wiadomo jest drożej niż w Polsce, ale na kilka wyjść do restauracji można sobie pozwolić.
Co do temperatury. Zawsze jeździmy na przełomie maja i czerwca i pogoda w Grecji nigdy nas nie zawiodła(zawsze ok 30 stopni), a w tym roku było wręcz upalnie. Wydaje mi się, że woda wtedy jest cieplejsza niż w Cro. Oczywiście nie jest to 26 stopni, ale z kąpaniem się o tej porze roku nigdy nie miałem problemu. Pozdrawiam
KOL
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1502
Dołączył(a): 15.07.2003
C. D.

Nieprzeczytany postnapisał(a) KOL » 24.07.2008 17:05

6 Czerwiec

Wstajemy wyspani i wypoczęci. Kwatera nam się podoba, a najbardziej widoki z balkonu.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Dzisiejszy dzień poświęcimy na zwiedzanie Ohrid, które od naszych odwiedzin dwa lata temu jeszcze wypiękniało. Wyburzono część zawalonych domów, wyłożono kostką wszystkie uliczki starego miasta (dwa lata temu prace nad tym trwały co utrudniało jazdę samochodem).
Po wyjściu z kwatery idziemy najpierw wymienić pieniądze na głównym deptaku Ohrid. Nie ma z tym najmniejszego problemu. Jest tu dużo banków i kantorów wymiany walut.
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Wracamy na starówkę i kierujemy się do Cerkwi św. Zofii, która znajduje się dosłownie kilkadziesiąt metrów od Villi Germanoff.
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Następnym naszym celem jest Cerkiew św. Jovana Kaneo. Wspinamy się do góry i udaje mi się "namierzyć" "nasz" balkon.
Obrazek

Jeszcze chwilę i przed nami malowniczy widok.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Wspinamy się jeszcze trochę i jesteśmy na terenie wykopalisk obok Cerkwi św. Pantelejmona.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Pod widocznymi w tle dachami można oglądać wczesnośredniowieczne mozaiki.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Idziemy jeszcze obejrzeć ruiny antycznego teatru
Obrazek

I Cerkiew św. Bogurodzicy Perivlepty (dobrze zachowane freski).
Obrazek
Obrazek

Widok na twierdzę cara Samuela. Tym razem jej nie odwiedzamy(byliśmy dwa lata temu).
Obrazek

Schodzimy w dół do głównego deptaku(tam gdzie wymienialiśmy pieniądze). Idziemy w lewo do jego końca gdzie znajduje się targowisko. Kupujemy sery, owoce, przyprawy i rakiję.
W drodze powrotnej jeszcze kupno prezentów dla potomka i idziemy zanieść zakupy na kwaterę. Zostawiamy wszystko i od razu wychodzimy do restauracji na obiad. Ceny są tu bardzo przystępne. Po obiadku wracamy na krótki odpoczynek do pokojów.
Wieczorem wychodzimy na miasto, idziemy brzegiem jeziora i znajdujemy przyjemną knajpkę z muzyką na żywo. Spędzamy tam jeden z ostatnich wieczorów naszych wakacji.

CDN
Ostatnio edytowano 14.07.2015 16:57 przez KOL, łącznie edytowano 9 razy
KOL
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1502
Dołączył(a): 15.07.2003
C. D.

Nieprzeczytany postnapisał(a) KOL » 25.07.2008 12:52

7 Czerwiec

Dzisiejszy dzień podobnie jak ostatni spędzamy w Ohrid. Odpuszczamy sobie sv. Naum, byliśmy tam rok temu. Pierwotnie mieliśmy w planach wjechanie na punkt widokowy, który znajduje się na drodze pomiędzy Trpejcą a Jeziorem Prespańskim. Niestety widok chmur nad górami Galicica powoduje naszą rezygnację z planów (następnym razem).
Obrazek

Powoli dopada nas co raz większe przygnębienie z powodu kończących się wakacji. Łącznie z drogą powrotną zostały nam tylko dwa dni.
Trochę spacerujemy po uliczkach Ohrid.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Idziemy do restauracji na obiad, wydajemy resztę denarów w mieście i idziemy na kwaterę pakować się i zbierać siły przed przedostatnim etapem podróży. Mamy zamiar wyjechać stąd w nocy.
Co do Ohrid to wiemy, że jeszcze tu przyjedziemy. Urok, klimat, przystępność cenowa tego miejsca powoduje, że chce się tu przyjeżdżać, polecam wszystkim.

CDN
Ostatnio edytowano 14.07.2015 16:59 przez KOL, łącznie edytowano 3 razy
carnivalka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1242
Dołączył(a): 17.05.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) carnivalka » 26.07.2008 12:30

KOl czytam Twoją relację z zapartym tchem,ale odbiegnę trochę w czasie od tematu.Poniewaz moja podróz trochę się opóznia to dostaję przerózne porady dotyczące dojazdu do Grecji.Ostatnio dużo znajomych doradza przeprawę promową.Pomijając to,że mam pierwszy przystanek na Chalkidiki,to już nie potrzeba komentarza.Ale nawet jakbym chciała wylądować niżej np. w Igoumenitsy,czy możliwa jest cena z okolic Wenecji za 50 euro /nie wiem czy za osobę czy za wszystko,ale na chłopski rozum to dla mnie jest niemożliwe.Aha i dowiedziałam się jeszcze ,że marnuję kasę na inernet bo wydaję kupę pieniędzy na podróz przez Serbię a powinnam sobie poszukać taniego promu.Trzeba umieć w internecie szukać.
Dodam tylko,że to raczej klient niż znajomy tak poradził.
Mnie się wydaje,że to niemożliwe co powiedział,ale może rzeczywiście można tak jak On mówi.
Ten post jest głupi ,wstyd mi ,ale jestem już tak zdesperowana,że go po prostu wyślę.
KOL
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1502
Dołączył(a): 15.07.2003

Nieprzeczytany postnapisał(a) KOL » 26.07.2008 14:11

carnivalka napisał(a):KOl czytam Twoją relację z zapartym tchem,ale odbiegnę trochę w czasie od tematu.Poniewaz moja podróz trochę się opóznia to dostaję przerózne porady dotyczące dojazdu do Grecji.Ostatnio dużo znajomych doradza przeprawę promową.Pomijając to,że mam pierwszy przystanek na Chalkidiki,to już nie potrzeba komentarza.Ale nawet jakbym chciała wylądować niżej np. w Igoumenitsy,czy możliwa jest cena z okolic Wenecji za 50 euro /nie wiem czy za osobę czy za wszystko,ale na chłopski rozum to dla mnie jest niemożliwe.Aha i dowiedziałam się jeszcze ,że marnuję kasę na inernet bo wydaję kupę pieniędzy na podróz przez Serbię a powinnam sobie poszukać taniego promu.Trzeba umieć w internecie szukać.
Dodam tylko,że to raczej klient niż znajomy tak poradził.
Mnie się wydaje,że to niemożliwe co powiedział,ale może rzeczywiście można tak jak On mówi.
Ten post jest głupi ,wstyd mi ,ale jestem już tak zdesperowana,że go po prostu wyślę.


Witam
50 euro w jedną stronę jest możliwe ale na pokładzie i albo poza sezonem albo w srednim sezonie. Wysoki sezon to ok 70 euro za osobę na pokładzie w jedną stronę, chyba ,że rezerwujesz kilka miesięcy wcześniej albo jedziesz w kilka osób, wtedy też może być taniej. Jeśli kupujesz bilet od razu w tą i z powrotem to ten powrotny też będzie tańszy. Na pewno płynięcie promem z samochodem nie jest tańsze niż jazda przez Serbię, zwłaszcza,że zatrzymujesz się na Chalkidiki. Ja kupiłem bilety na prom dlatego żeby zobaczyć jak to jest. Na pewno jest to wygoda ale oszczędność pieniędzy na pewno nie(1440 zł za cztery osoby w kajucie bez okna w jedną stronę + auto ,bilet kupowany 4 miesiące przed odpłyniąciem). A Twój post wcale nie jest głupi, przecież od tego jest forum żeby sobie pomagać i wymieniać sie informacjami. Pozdrawiam serdecznie i z przyjemnością odpowiem na każde pytanie.
KOL
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1502
Dołączył(a): 15.07.2003
C. D.

Nieprzeczytany postnapisał(a) KOL » 26.07.2008 18:11

8 Czerwiec

Wyjeżdżamy z Ohrid już po 23 poprzedniego dnia. Mamy do przejechania 490 km, a miejscem naszego ostatniego noclegu na tych wakacjach jest Mostar w Bośni i Hercegowinie.
Tą samą drogą, którą tu przyjechaliśmy przez Strugę wracamy do albańskiej granicy. W Albanii jedziemy w kierunku Elbasan, na drodze pusto podróż mija szybko, wjeżdżamy do miasta i po raz pierwszy zostajemy zatrzymani przez patrol policji. Nie wiem czy powodem była prędkość czy po prostu była to rutynowa kontrola, w każdym razie kiedy tylko policjant zauważył nasze polskie rejestracje, od razu dał znak ręką do dalszej jazdy.
Kilka kilometrów za Elbasan na rondzie kierujemy się na Tiranę. Droga, na szczęście dobrej jakości, wspina się cały czas do góry, podjazd zdaje się nie mieć końca, widok światełek gdzieś tam na dole robi wrażenie. Szkoda, ze względu na widoki, że nie jechaliśmy w dzień.
Droga w końcu zaczyna prowadzić nas w dół, powoli zbliżamy się do Tirany. Dojeżdżamy do jej przedmieść i znowu zatrzymuje nas policja. Policjanci zachowują się tak samo jak w Elbasan i po chwili jedziemy dalej. W Tiranie błądzimy, nie potrafimy znaleźć drogi na Shkoder . Jest dosyć duży ruch jak na środek nocy.
W Tiranie dużo się zmieniło przez dwa lata kiedy tu ostatnio byliśmy, przede wszystkim wszędzie tam którędy jechaliśmy był położony asfalt, no i kierowcy(prawie wszyscy) zaczęli zatrzymywać się na czerwonym świetle.
Decyduje się wrócić do ścisłego centrum i stamtąd już bezbłędnie wyjeżdżamy w dobrym kierunku. Jedziemy kilka kilometrów autostradą na Durres i widać zjazd na Shkoder. Przejeżdżamy przez Fushe-Kruje i żałuje, że z powodu pory nie mogliśmy odwiedzić Kruji.
Droga do Shkoder jest prosta z nową nawierzchnią, podróż tym odcinkiem przebiega bardzo szybko. Kiedy wjeżdżamy do Shkoder zaczyna się już robić jasno. Kierujemy się na przejście graniczne z Czarnogórą w Hani i Hotit. Droga do tego przejścia jest w złym stanie i jazda po bardzo dziurawym asfalcie (32km) zajmuje dosyć dużo czasu. Przejazd przez granice trwa długo, jest niedziela i dużo Albańczyków jedzie na jakiś targ do Czarnogóry, a w dodatku przejście jest przebudowywane (z funduszy unijnych) i odprawa odbywa się w polowych warunkach. Niektórzy Albańczycy unikają kontroli poprzez "prezenty" dla celników z czym zarówno jedni jak i drudzy nie specjalnie się kryją.
Za granicą kierujemy się na Podgoricę, a potem na Niksic. W pewnym momencie z daleka widzimy Monastir Ostrog, byliśmy tam cztery lata temu, dojazd do tego miejsca samochodem to niezapomniane przeżycie, polecam, jeszcze kiedyś tam pojedziemy.
W Niksicu tankujemy lpg i kierujemy się na Foce, Sarajevo. 10 km za Niksicem w miejscowości Vir skręcamy w lewo na Krstac, gdzie chcemy przekroczyć granicę z Bośnią. Początkowo droga jest dobra z nowym asfaltem, ale jakieś 10 km przed granicą asfalt się kończy i droga zmienia się w szutrową. Stopniowo droga jest co raz gorsza i zastanawiamy się czy jedziemy w dobrym kierunku.

Obrazek

Na szczęście asfalt pojawia się znowu

Obrazek

I dojeżdżamy do granicy

Obrazek

Po stronie bośniackiej droga jest już bardzo dobra

Obrazek
Obrazek

Dojeżdżamy do Avtovac, skręcamy w prawo, jedziemy kilka kilometrów i w miejscowości Gacko kierujemy się na Mostar. Po ok. 70 km po lewej stronie widać pozostałości XII-wiecznego zamku nad miejscowością Blagaj.

Obrazek

Jeszcze kilka kilometrów i skręcamy w lewo na Blagaj żeby obejrzeć XVI-wieczny klasztor derwiszów. Przejeżdżamy przez Blagaj, zostawiamy auto na parkingu i idziemy w kierunku klasztoru.

Obrazek

Płacimy za wejście(jeśli dobrze pamiętam to 4 euro) i wchodzimy na dziedziniec.

Obrazek

Na parterze klasztoru można kupić pamiątki, jest też wyjście na balkonik.

Obrazek
Obrazek

Żeby wejść na piętro trzeba ściągnąć buty, kobiety dodatkowo muszą założyć na głowę chustę.

Obrazek

W środku nie robię zdjęć, trwają tam modlitwy, nie chce zakłócać spokoju.

Obrazek
Obrazek

Wychodzimy na zewnątrz, robimy jeszcze kilka zdjęć.

Obrazek
Obrazek

I idziemy na kawę do jednej z okolicznych restauracji.

Obrazek

Z Blagaja jedziemy jeszcze 20km i już trzeci raz w historii naszych wyjazdów jesteśmy w Mostarze.
Niektóre miejsca się nie zmieniają i przypominają o ponurej przeszłości.

Obrazek
Obrazek

Nocleg mamy zarezerwowany w pensjonacie Mostar-Inn, płacimy 25 Euro za dwójkę ze skromnym śniadaniem. Z pensjonatu jest 5 minut od Starego Mostu.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Rezygnujemy ze spania, szybka kąpiel i idziemy na starówkę.

Obrazek

Niestety zaraz zaczyna padać deszcz i musimy się schować do restauracji. Jemy obiad (ceny przystępne), jeszcze trochę spacerujemy

Obrazek

Ale niestety deszcz z krótkimi przerwami pada cały czas, robimy więc trochę zakupów i wracamy do pensjonatu. W planach mieliśmy jeszcze wieczorne wyjście na starówkę ale wybraliśmy oglądanie meczu Polska - Niemcy. Jak się okazało nie był to najlepszy wybór.
I tak minął nam ostatni wieczór przed powrotem.

CDN
Ostatnio edytowano 14.07.2015 17:24 przez KOL, łącznie edytowano 10 razy
KOL
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1502
Dołączył(a): 15.07.2003
C. D.

Nieprzeczytany postnapisał(a) KOL » 28.07.2008 14:54

9 Czerwiec

No i niestety przyszedł smutny dzień powrotu. Wstajemy o ósmej, nosimy torby do samochodu, jemy śniadanko i ok. dziesiątej udaje nam się wyjechać. Kierujemy się na Imotski w Chorwacji. Przed Sestanovcem kilka razy stoimy, ze względu na roboty drogowe (ruch wahadłowy). W Sestanovcu wjeżdżamy na piękną chorwacką autostradę.

Obrazek

Po drodze do Zagrzebia nie ma nigdzie korków, podróż przebiega bardzo szybko. W Zagrzebiu płacimy kartą na bramce i kierujemy się na Gorican. Na granicy tankujemy jeszcze lpg i wjeżdżamy na Węgry. Tu kierunek Lenti i oczywiście droga 86. Podróż przez Węgry zajmuje nam ok. 3 godziny. W Bratysławie tankujemy gaz i jedziemy na Brno. Za Brnem jedziemy kawałek zniszczoną już autostradą na Pragę do zjazdu na drogę nr 37. Przez Pardubice jedziemy do Hradec Kralove, potem Trutnov i "nasza" Lubawka. Jeszcze Kamienna Góra, Bolków, Jawor i ok. 2 w nocy zmęczeni jesteśmy w Legnicy.
Tak zakończyły się nasze wakacje, teraz tylko czekać i planować następne.
Ostatnio edytowano 22.03.2013 00:38 przez KOL, łącznie edytowano 1 raz
carnivalka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1242
Dołączył(a): 17.05.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) carnivalka » 23.08.2008 13:09

Powtarzam po raz setny,że piękna relacja.Ja też wróciłam i jestem Ci wdzięczna za natchnienie.Lefkada jest rzeczywiście tak piękna jak na Twoich fotkach.Dobrze zrobiłam,że odrzuciłam Ateny a pojechałam na Lefkadę.Porto Katsiki i Egremni są wręcz paradise.Ale zjazd na te plaże to nie Egremni lecz EKSTREMNI.Było cudownie.Tu można znależć prawdziwą Grecję.
Użytkownik usunięty

Nieprzeczytany postnapisał(a) Użytkownik usunięty » 23.08.2008 14:37

KOL - mam przez Ciebie problem :wink:
Tak sobie czytam i oglądam Twoją relację i sam nie wiem..........za rok Turcja egejska czy wyspy jońskie :?: :? :?:
Pozdrav :papa:
KOL
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1502
Dołączył(a): 15.07.2003

Nieprzeczytany postnapisał(a) KOL » 24.08.2008 19:07

carnivalka napisał(a):Powtarzam po raz setny,że piękna relacja.Ja też wróciłam i jestem Ci wdzięczna za natchnienie.Lefkada jest rzeczywiście tak piękna jak na Twoich fotkach.Dobrze zrobiłam,że odrzuciłam Ateny a pojechałam na Lefkadę.Porto Katsiki i Egremni są wręcz paradise.Ale zjazd na te plaże to nie Egremni lecz EKSTREMNI.Było cudownie.Tu można znależć prawdziwą Grecję.


Bardzo się cieszę, że pomogłem i wakacje się udały. Zgadzam się z Tobą w 100% co do Porto Katsiki i Egremni.Pozdrawiam
KOL
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1502
Dołączył(a): 15.07.2003

Nieprzeczytany postnapisał(a) KOL » 24.08.2008 19:11

Piotrek_B napisał(a):KOL - mam przez Ciebie problem :wink:
Tak sobie czytam i oglądam Twoją relację i sam nie wiem..........za rok Turcja egejska czy wyspy jońskie :?: :? :?:
Pozdrav :papa:


Z Turcją to Ci nie pomogę bo nie byłem, ale tegoroczne wakacje m.in na wyspach jońskich uważam za wyjątkowo udane. Szkoda tylko, że tak szybko minęły. Czas planować następne. Chętnie odpowiem na wszystkie pytania.Pozdrawiam.
Mariusz Gubernat
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 245
Dołączył(a): 05.05.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) Mariusz Gubernat » 08.10.2008 11:35

Witaj KOL.
Czy kwatera, w której mieszkałeś na wyspie Lefkada "Aloni Studios" ma dwie sypialnie?
Czy klima była w cenie apartamentu?
Czy kuchnia jest w pełni wyposażona (garnki,talerze,itp.)?

Bardzo proszę o odpowiedź.

adres e-mail widoczny tylko dla zalogowanych na cro.pl

Pozdrawiam
KOL
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1502
Dołączył(a): 15.07.2003

Nieprzeczytany postnapisał(a) KOL » 08.10.2008 14:03

Mariusz Gubernat napisał(a):Witaj KOL.
Czy kwatera, w której mieszkałeś na wyspie Lefkada "Aloni Studios" ma dwie sypialnie?
Czy klima była w cenie apartamentu?
Czy kuchnia jest w pełni wyposażona (garnki,talerze,itp.)?

Bardzo proszę o odpowiedź.

adres e-mail widoczny tylko dla zalogowanych na cro.pl

Pozdrawiam


Tam gdzie spałem była jedna sypialnia, a oprócz tego w kuchni stały jeszcze dwa łóżka. Klimatyzacja była w sypialni(w cenie). Kuchnia była wyposażona w garnki i talerze.
Tak jak pisałem wcześniej standard kwatery był raczej średni, ale położenie bardzo dobre(Ergemni, Porto Katsiki). Spaliśmy tam w cztery osoby i nie było na co narzekać. W sumie jak jest gdzie spać, jest kuchnia i łazienka to czego jeszcze trzeba? Było tam jeszcze kilka pokoi do wynajęcia, ale nie mam pojęcia jak wyglądały.
Na maila który podałeś przesłałem Ci jeszcze kilka innych adresów, może się przydadzą.
Pozdrawiam
Ostatnio edytowano 16.03.2013 02:40 przez KOL, łącznie edytowano 1 raz
Mariusz Gubernat
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 245
Dołączył(a): 05.05.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) Mariusz Gubernat » 08.10.2008 14:20

Serdeczne dzięki.
Pozdrav.
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Nasze Relacje z podróży



cron
Grecja,Albania,Macedonia 2008 - strona 4
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2019