Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Drezno i Wiedeń

Słowenia, Czarnogóra, Albania, a nawet Grecja, Włochy, Hiszpania, a może Floryda, albo ... Słowacja?
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
megidh
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2653
Dołączył(a): 03.04.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) megidh » 20.04.2015 20:53

Gdy wjeżdża się do Miśni, to już z daleka widać jej symbol - zamek Alberchtsburg - położony wysoko nad Łabą na górze zamkowej.
Podjeżdżamy na parking u podnóża góry zamkowej przy ulicy Meisastrasse i kierujemy się do windy, którą wjeżdżamy na górę zamkową. Na górę zamkową można też dojść piechotą. Ponoć taki spacer jest bardzo ciekawy, bowiem na górę idzie się urokliwymi uliczkami z platformami widokowymi i romantycznymi schodkami, o czym dowiedzieliśmy się od pilotki naszej wycieczki. Niestety my z uwagi na brak czasu musieliśmy zrezygnować z takiego spaceru i skorzystaliśmy z windy, co też dostarczyło nam ciekawych wrażeń. Widoki z góry są fantastyczne. Pierwsze kroki skierowaliśmy na taras, z którego roztacza się widok na całe miasto. Stare miasto jest pięknie odnowione. Większość budynków pokryta jest czerwoną dachówką, co przywodziło na myśl chorwackie dachy.
Potem poszliśmy w kierunku zamku i stojącej obok gotyckiej katedry ewangelickiej św. Jana i Donata z charakterystycznymi, nierównymi wieżami. Budowę katedry rozpoczęto w 1250 roku. W 1315 r. rozpoczęto budowę dwóch wież, które w 1413 r. zostały zniszczone przez uderzenie pioruna i dopiero na początku XX wieku podjęto się ich odbudowy. Wieże mają po 81 metrów wysokości. Za katedrą znajduje się kaplica, do której wchodzi się przez dziedziniec - ogród, W kaplicy tej obejrzeliśmy wielkie tablice nagrobne.
Potem poszliśmy na drugi taras widokowy znajdujący się wysoko nad Łabą, skąd podziwialiśmy widok na rzekę.
No i już niestety skończył się nam czas, więc nie mogliśmy zwiedzić zamku ani samej katedry.
Miśnia mi się bardzo spodobała, i jeśli tylko nadarzy się okazja, aby tam wrócić, ale już indywidualnie, to na pewno to zrobię.

megidh
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2653
Dołączył(a): 03.04.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) megidh » 23.04.2015 11:45

W drodze powrotnej wstąpiliśmy do Bolesławca, ale niestety, tylko na kolację. Niestety, bo gdy po powrocie do domu poczytałam w internecie o tym miejscu, to żałuję, że nie mieliśmy czasu chociażby na pobieżne obejrzenie wspaniałych miejsc, które się tam znajdują. Najbardziej zainteresował mnie kolosalny wiadukt, wybudowany w latach 1844-46, który jest jedną z najciekawszych atrakcji turystycznych miasta.
Bolesławiec słynie z produkcji wyrobów ceramicznych (więc miejsce jest związane tematycznie z Miśnią) i nazywane jest "miastem dobrej gliny". Organizowane są tutaj liczne imprezy kulturalne, w tym największa - Bolesławieckie Święto Ceramiki oraz Gliniada – Parada z Miłości do Gliny. Gliniada powstała w roku 2007 z inicjatywy Bogdana Nowaka - artysty, aktora, mima, który urodził się w Bolesławcu, ale przez wiele lat mieszkał w Paryżu, gdzie był asystentem Marcela Marceau. Więcej na temat Gliniady można poczytać tutaj: Gliniada
Podczas naszej kolacji w Bolesławcu miałam okazję uścisnąć rękę Bogdana Nowaka, ponieważ to w jego restauracji jedliśmy kolację. Bardzo fajny, klimatyczny lokal, mieszczący się w piwnicach starej willi.
megidh
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2653
Dołączył(a): 03.04.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) megidh » 29.04.2015 19:40

No a teraz jedziemy do Wiednia.
Z Częstochowy wyjechaliśmy autokarem wycieczkowym 12 września 2014 roku około godziny 15-tej. Podróż minęła bezproblemowo, ale była długa. Co chwila jakieś przystanki a na dodatek biuro podróży zaserwowało nam nocleg w miejscowości Traiskirchen, położonej godzinę drogi od Wiednia, ale na południe od Wiednia, więc musieliśmy przejechać późnym wieczorem przez cały Wiedeń i jeszcze godzinkę jechać do hotelu. Pogoda w dniu wyjazdu była dosyć fajna. Słoneczko świeciło, było trochę chłodno, ale nie zimno. Wymarzona pogoda na wycieczkę, ale prognozy na następne dni nie były ciekawe. No cóż, co będzie, to będzie. Nie zawsze musi być pięknie. Każda pogoda ma swój urok. Po dojechaniu do Traiskirchen udaliśmy się na późną kolację do restauracji a później do hotelu na nocleg. Byliśmy porządnie zmęczeni i od razu poszliśmy spać, bo następny dzień miał obfitować w wiele atrakcji.

Użytkownik usunięty

Nieprzeczytany postnapisał(a) Użytkownik usunięty » 29.04.2015 23:01

Triaskirchen jako miejsce noclegowe :?: :roll:

Dziwne 8) Najtańsze są noclegi w samym Wiedniu, a w okolicach Wiednia w Bratysławie :roll:
Jak już wyjazd jest autokarem i szuka się tańszego noclegu niż w samym Wiedniu, to tylko Bratysława :!:


Czekam na filmiki z Wiednia :D
megidh
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2653
Dołączył(a): 03.04.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) megidh » 30.04.2015 19:14

Lednice napisał(a):Triaskirchen jako miejsce noclegowe :?: :roll:

Dziwne 8) Najtańsze są noclegi w samym Wiedniu, a w okolicach Wiednia w Bratysławie :roll:
Jak już wyjazd jest autokarem i szuka się tańszego noclegu niż w samym Wiedniu, to tylko Bratysława :!:


Ja też myślę, że to dziwne, ale mieliśmy wycieczkę krajoznawczą :lol:

Lednice napisał(a):Czekam na filmiki z Wiednia :D


Już wstawiam, tylko coś napiszę.
megidh
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2653
Dołączył(a): 03.04.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) megidh » 30.04.2015 19:43

Rano obudził nas deszcz bębniący po parapecie. Deszcz to mało powiedziane. To była ulewa. Wstaliśmy z nosami na kwintę, bo jak zwiedzać Wiedeń w taką pogodę. Po śniadaniu i bardzo dobrej kawie stanęło na tym, że jedziemy na zwiedzanie Wiednia. Trudno, najwyżej zmokniemy. Po drodze ulewa zmieniła się w deszczyk, później w lekką mżawkę, a w końcu przestało padać. Nawet nie było zimno, tylko niebo było zasnute sinymi chmurami. Zwiedzanie rozpoczęliśmy od Ringu (Ringstrasse). Jest to szeroka droga w kształcie podkowy, wybudowana w miejscu dawnych murów miejskich. Jadąc nią z okien autokaru widzimy miejsca, które później będziemy oglądać z bliska. Na Ring wjechaliśmy w miejscu, w którym jest Opera Państwowa, następnie zobaczyliśmy plac i pomnik Marii Teresy, zabudowania Hofburgu, budynek Parlamentu, Ogrody Volksgarten, Ratusz i Teatr Narodowy.
Użytkownik usunięty

Nieprzeczytany postnapisał(a) Użytkownik usunięty » 30.04.2015 20:25

Mocno podkręcone tempo przejazdu :D

Na przyśpieszeniu jedzie się jak autostradą :D
Wiedeń jest zawsze ładny
megidh
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2653
Dołączył(a): 03.04.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) megidh » 01.05.2015 09:03

Lednice napisał(a):Mocno podkręcone tempo przejazdu :D
Na przyśpieszeniu jedzie się jak autostradą :D

Owszem, dałam dosyć spore przyspieszenie. Nie wiem jak Tobie, ale mnie się podoba efekt tego przyspieszenia. Jak filmiki są za długie, to stają się trochę nudne (a taki by był ten, gdyby nie przyspieszenie, bo jazda Ringiem jednak trochę trwa). Mnie chodziło raczej o pokazanie ogólne przejazdu Ringiem, bo szczegóły będą później. Odwiedziliśmy wiele z miejsc widzianych z okien autokaru piechotą i wtedy był czas na dokładniejsze oglądanie.

Lednice napisał(a):Wiedeń jest zawsze ładny

Masz rację, Wiedeń zawsze ładny. Ja byłam w Wiedniu tylko dwa razy, ale dwa razy mi się podobał. Pierwszy raz zdarzył się jakieś 25 lat temu. Pamiętam, że po powrocie do domu nie mogłam się przyzwyczaić do szarości swojego miasta.
10635821_792791797438417_9115199030235468202_n.jpg
megidh
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2653
Dołączył(a): 03.04.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) megidh » 01.05.2015 12:22

Po przejechaniu Ringu wjechaliśmy na drogę biegnącą wzdłuż Kanału Dunajskiego, którą dojechaliśmy aż do ulicy Kegelgasse, przy której mieści się jedna z atrakcji turystycznych Wiednia - Dom Hudertwassera. Jest to nietypowa kamienica, która wyróżnia się spośród innych tym, że jest kolorowa i niesymetryczna.
Skąd się wzięła ta budowla ?
Otóż na początku 80-tych, kiedy bardzo duże znaczenie zaczął zyskiwać ruch ekologiczny, władze miejskie Wiednia zleciły znanemu malarzowi wiedeńskiemu Friedensreichowi Hundertwasserowi projekt budynku komunalnego. Artysta ten zaprojektował dom o organicznych kształtach, bez prostych kątków i ścian. Na dachu miały rosnąć drzewa i stać bulwiaste wieże. Fasada budynku miała się mienić wszystkimi kolorami tęczy.
Projekt Hundertwassera był odpierany zarówno przez wspólnoty mieszkańców, jak i przez innych architektów. Pomimo tego blok zbudowano na rogu Löwengasse i Kegelgasse w latach 1983-1986.
Motywem charakterystycznym w twórczości Hundertwassera jest duża ilość roślin i drzew. Hundertwasserhaus znajdujący się w ciasnej zabudowie w centrum Wiednia porośnięty jest pnączami, a na balkonach, tarasach oraz na dachu jest sporo roślinności.
Budynek liczy ponad 3500 m2 powierzchni.
Znajduje się w nim 50 mieszkań (o powierzchni od 30 do 150 m²), cztery restauracje, gabinet lekarski oraz 16 prywatnych i 3 publiczne tarasy. Znajduje się w nim także ok. 250 drzew i krzewów. Całkowita powierzchnia użytkowa budynku wynosi 3550 m².
Podobne domy powstały także w innych miejscach, np. w Plochingen, Darmstadt czy w Magdeburgu.
Przed domem jest sporo turystów, którzy chcą obejrzeć budynek. Można wejść do kawiarni lub do sklepiku z pamiątkami. Deszczyk nam trochę kropił, było szaro i ponuro, przez co kolory budynku były nieco rozmyte. Ale i tak budynek ten mi się spodobał. Myślę, że przy pięknej pogodzie Hundertwasserhaus prezentuje się dużo ładniej.
piekara114
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 11276
Dołączył(a): 30.06.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) piekara114 » 01.05.2015 12:54

dhmegi napisał(a): Myślę, że przy pięknej pogodzie Hundertwasserhaus prezentuje się dużo ładniej.

W czasie naszej wycieczki tu nie dotarliśmy, czasu trochę zabrakło i mocno się nie upierałam przy tym miejscu, bo w grudniu/styczniu bez zielonych drzew na pewno sporo traci.. Chyba trzeba wkońcu zebrać się i spisać swój pobyt w cesarskim mieście...
Użytkownik usunięty

Nieprzeczytany postnapisał(a) Użytkownik usunięty » 01.05.2015 19:45

Byłem tam, ale moim zdaniem ciekawsza jest spalarnia śmieci Hundertwassera :D

Obrazek
megidh
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2653
Dołączył(a): 03.04.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) megidh » 02.05.2015 09:29

Lednice napisał(a):Byłem tam, ale moim zdaniem ciekawsza jest spalarnia śmieci Hundertwassera :D

Obrazek

Spalarnię widziałam tylko z okien autokaru. Robi wrażenie.
megidh
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2653
Dołączył(a): 03.04.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) megidh » 05.05.2015 18:20

Pogoda się trochę poprawiła, przestało padać, nawet gdzieniegdzie prześwitywały przez chmury promienie słońca. Naszym kolejnym punktem w zwiedzaniu Wiednia był Belweder.
Belweder uważany jest za jeden z najpiękniejszych pałaców w Europie. Usytuowanie pałacu na stokach wzgórza powoduje, że rozciąga się stąd wspaniały widok na stare miasto. Belweder został wybudowany w latach 1714-1723 dla księcia Eugeniusza Sabaudzkiego, który był w swoich czasach najbardziej zwycięskim wodzem. Kompleks składa się z dwóch stojących naprzeciwko siebie pałaców: Górnego i Dolnego i położonego pomiędzy nimi parku. Nie był on stworzony z myślą o rezydencji mieszkalnej, ale jako miejsce zabaw i balów w celu dodania splendoru jego właścicielowi. Po śmierci księcia posiadłość została zakupiona przez cesarzową Marię Teresę, która wystawiła tutaj cesarskie kolekcje malarstwa, które w roku 1781 zostały po raz pierwszy udostępnione publiczności.
W dniu 15 maja 1955 roku to właśnie w tym miejscu doszło do podpisania Traktatu Państwowego, który przyniósł Austrii suwerenność.
Obecnie w Dolnym Belwederze mieszczą się Muzeum Sztuki Średniowiecznej i Muzeum Sztuki Barokowej. Natomiast w Belwederze Górnym znajdują się bogate zbiory dzieł sztuki wieków XIX i XX. W kolekcji znajdują się między innymi dzieła słynnych austriackich malarzy: Egona Schiele, Oskara Kokoschki oraz Gustawa Klimta ze słynnym "Pocałunkiem" na czele.
megidh
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2653
Dołączył(a): 03.04.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) megidh » 08.05.2015 17:13

Autokar podwiózł nas do Placu Marii Teresy, skąd rozpoczęliśmy nasz spacerek. Przy Placu Marii Teresy znajduje się Muzeum Historii Naturalnej oraz Muzeum Historii Sztuki. Są to budowle o prawie idealnej symetrii w stylu neorenesansowym. Pomiędzy nimi stoi pomnik cesarzowej Marii Teresy. Spod pomnika kierujemy się na teren Hofburga, czyli cesarskiej rezydencji. Później przechadzamy się po terenie Ogrodów Volksgarten. Idziemy w kierunku Parlamentu, następnie do Ratusza i Teatru Narodowego. Przez Ogrody Volksgarten, gdzie oglądamy pomnik cesarzowej Elżbiety "Sisi", wracamy do Hofburga. Potem oglądamy ruiny rzymskie, Graben oraz Katedrę św. Szczepana.
megidh
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2653
Dołączył(a): 03.04.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) megidh » 09.05.2015 20:42

W czasie wolnym zaczął padać deszcz, więc weszliśmy do jakieś kafejki. Było piwo, kawa i pyszne lody. Deszcz padał dosyć mocno, ale po pół godzinie ulewa się skończyła i mogliśmy pochodzić uliczkami Wiednia. Natknęliśmy się na psa w butach, psa w pelerynie a na końcu na demonstrację przeciwko mordowaniu zwierząt.
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Jak nie Chorwacja to ... ???



cron
Drezno i Wiedeń - strona 4
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2019