Rozmowy na tematy nie związane z Chorwacją i turystyką. Tu można dyskutować rozrywkach, muzyce, sporcie itp. Można też prowadzić rozmowy "ogólnotowarzyskie". Zabronione są dyskusje o współczesnej, polskiej polityce. Ale uwaga! Również tu obowiązuje przestrzeganie regulaminu forum i kulturalne zachowanie! [Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
Jehowy A tak w ogóle to bardzo mało się tu osób spoza naszej planety udziela. AndrzejJ jakoś ostatnio nieśmiało (jak tam zdrówko?), Darek1 też jakby na wakacjach (słonecznie ?)
UFO-ludka to ja mam sąsiada na ranczo.
Jak złamał nogę to po 5 dniach poszedł do lekarza aby mu gips założyli ( bo myślał, że tylko zwichnął).
Jak miał badanie kolonoskopii to bez znieczulenia ( bo jak mówi- za drogo). Normalny człek tego nie zniesie ... musowo On jest z innej palnety. Hmmmmm, muszę się mu bliżej przyjrzeć, być bardziej ostrożnym. Jednak to dobry UFO.
woka napisał(a):... Hmmmmm, muszę się mu bliżej przyjrzeć, być bardziej ostrożnym. Jednak to dobry UFO.
Przy przyjrzeniu nie patrz prosto w oczy bo Cie laserem może porażić.
I musisz być ostrożny bo ONI wiedzą, ze my wiemy, ze oni są zieloni. I dlatego ONI ubierają marynarki żeby ICH nie poznać. Prócz marynarek zmniejają kolor skóry - ostatnio takiego na plaży widziałem. Nie smarował się - ewidentnie z zielonego chce być brązowy.
Skubańcy normalnie. Ale my sie nie damy...
Qurde, coś w tym jest. UFO-sąsiad też zmienia kolor skóry. Co prawda zielonego jeszcze nie widziałem ale taki czerwony, różowy to ma często.
Maryśka tzn. jego żona mówi, że jak hluśnie jakieś piwsko to tak ma ale nie wiem czy jej można wierzyć. Ostrożnym trza być.
Ja natomiast wczoraj w pewnym polskim tygodniku (nie naukowym) przeczytałem taki podpis pod zdjęciem Europy (chodzi o satelitę Jowisza):
"...Widoczne z dużej odległości rdzawe rysy uważano za ślady pęknięć, przez które ciepła woda z głębi planety wydostaje się na jej powierzchnię. W tych miejscach najpewniej rozwijają się bakterie. Stąd właśnie rdzawe rysy na powierzchni Europy."
Podpisu autora nie znalazłem ale może kroi nam się kolejny Nobel...[/b]