Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Dolomity - skalne twierdze

Słowenia, Czarnogóra, Albania, a nawet Grecja, Włochy, Hiszpania, a może Floryda, albo ... Słowacja?
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
plavac
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4889
Dołączył(a): 11.02.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) plavac » 09.11.2009 23:27

Franz napisał(a):
plavac napisał(a):Właśnie z języka ladyńskiego pochodzi nazwa Królowej Dolomitów - od jedynego lodowca w tej grupie górskiej - marmoleda znaczy lśniąca, błyszcząca.

Szperałem za tą etymologią, ale nie znalazłem nigdzie powiązania z tym lśniącym lodowcem, wszędzie tylko o marmurze. ;)
Pamiętasz może, gdzie się natknąłeś na takie powiązanie?

Pozdrawiam,
Wojtek Franz


Informację o tym spotkałem pod tym adresem http://pl.wikipedia.org/wiki/Marmolada_(g%C3%B3ra) , ale jestem pewien, że gdzieś jeszcze o tym czytałem. Postaram się znaleźć w wolnej chwili.
Pozdrawiam
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 45277
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 10.11.2009 00:50

plavac napisał(a):Informację o tym spotkałem pod tym adresem http://pl.wikipedia.org/wiki/Marmolada_(g%C3%B3ra) , ale jestem pewien, że gdzieś jeszcze o tym czytałem. Postaram się znaleźć w wolnej chwili.

Też mi się zdarza korzystać z wikipedii, zawsze pamiętając, kto ją tworzy. Więc moja wiara jest z o.o. ;)
Dla równowagi, w niemieckiej wersji wikipedii http://de.wikipedia.org/wiki/Marmolata powołują się na podobieństwo do marmuru.

Jakbyś znalazł coś więcej - chętnie bym się zaznajomił. Interesują mnie różne zagadnienia językowe (ostatnio ucierpiał na tym Interseal ;) ).

Może też się okazać, że tej kwestii nie da się jednoznacznie ustalić. Czytałem swego czasu poglądy utytułowanych językoznawców na różne, ciekawe tematy. Kłócą się... :roll:

Natomiast, pamiętam jak ktoś w internecie wywodził nazwę najwyższego szczytu Niemiec - Zugspitze - od kolejek linowych i szynowych na niego. Że "Zug" to pociąg, więc to jest Szczyt Pociągów czy Szczyt Kolejek. Ubawiłem się.
Ta nazwa była w użyciu już ok. 500 lat temu. :lol:
A "Zug" to również "przeciąg", a ogólniej jeszcze "wiatr".

Pozdrawiam,
Wojtek Franz
mariusz-w
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 8375
Dołączył(a): 22.04.2004

Nieprzeczytany postnapisał(a) mariusz-w » 10.11.2009 08:51

Franz napisał(a):
Natomiast, pamiętam jak ktoś w internecie wywodził nazwę najwyższego szczytu Niemiec - Zugspitze - od kolejek linowych i szynowych na niego. Że "Zug" to pociąg, więc to jest Szczyt Pociągów czy Szczyt Kolejek. Ubawiłem się.
Ta nazwa była w użyciu już ok. 500 lat temu. :lol:
A "Zug" to również "przeciąg", a ogólniej jeszcze "wiatr".

Pozdrawiam,
Wojtek Franz


... ten "ktośik" nie był z wielkopolski bo by wiedział ,że "cug" ( pot.prąd powietrza , pociąg itp.) jest w piecu , w wentylatorze , że mają go konie lub samochody , można mieć go do czegoś lub kogoś .... :)

Do czego Ty masz "cug" to wszyscy na forum wiedzą ;) :)

Pozdrawiam
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 45277
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 10.11.2009 17:49

Zapraszam na wirtualną wędrówkę ze mną po Dolomitach. Moim głównym celem w tych górach są ferraty, ale znajdą się tutaj również zwykłe szlaki, już choćby dlatego, że zalecana jest wspinaczka ferratą w górę, a powrót łatwiejszą drogą. Czasami też pogoda wymuszała na mnie delikatniejszą formę wędrowania. ;)
Przedstawię w tym wątku moje trasy w kolejności chronologicznej - będzie to efekt corocznych wizyt w ostatnich sześciu latach. Do niektórych udało mi się stworzyć mini-relacje tekstowe i nimi się posłużę. W przypadku pozostałych, będę tylko prezentował fotki, opatrując je niewielkim komentarzem. Zawsze też powiem kilka zdań na temat grupy, stanowiącej aktualnie teren działania.
Zatem - wyruszamy.

Rok 2004. Gruntownie przygotowany do wyjazdu, mam dokładnie sprecyzowane plany. Na pierwszy strzał - Sextener Dolomiten (Dolomiti di Sesto). Ta sporych rozmiarów grupa zajmuje pn.-wsch. róg obszaru Dolomitów, co za tym idzie - jest pierwszą, na którą się natykamy, wjeżdżając do Włoch z Austrii doliną Drawy.
Nazwa pochodzi od miejscowości Sexten (Sesto). Niektórzy wydzielają z Sextener Dolomiten grupę Cadini di Misurina na południu, a nawet malutką Monte Piana - najczęściej jednak wymienione obszary traktowane są łącznie. Na rozległym plateau Monte Piana ustalił się front w czasie I Wojny Światowej, czego liczne świadectwa pozostały do dziś.
Najwyższym szczytem całej grupy jest Dreischusterspitze, 3152m (Cima di Tre Scarperi) - Szczyt Trzech Szewców. Ciekawostką jest większe niż gdzie indziej nagromadzenie szczytów-zegarów, o nazwach w rodzaju Elfer (Jedenastka), Zwölfer (Dwunastka), których nazwy wiążą się z godziną, o której słońce zawisa nad nimi - oczywiście, patrząc z odpowiedniej wsi.
Tutaj też znajdują się, będące symbolem całych Dolomitów, Dreizinnenspitze (Tre Cime di Lavaredo) - Trzy Turnie. Tak naprawdę, jest ich więcej, ale trzy wyrastają wysoko.

Docieram na miejsce w godzinach popołudniowych.

Obrazek

Mam kilka godzin, więc zostawiam wóz na północ od jeziora Misurina i kieruję się na Monte Piana. Za mną turnie Cadini.

Obrazek

Tre Cime z profilu.

Obrazek

Widok z plateau na grupę Cristallo.

Obrazek

Pierwsze okopy.

Obrazek

Ponad Val Popena Bassa widoczna grupa Marmarole i Antelao.

Obrazek

Szlak prowadzi do okopów.

Obrazek

Antelao i Sorapis ze skraju urwiska.

Obrazek

Dolina Höhlenstein (Val di Landro) z jeziorem Dürrensee (Lago di Landro).

Obrazek

Jedna z licznych pamiątek na Monte Piana.

Obrazek

Czas zejść pod ziemię.

Obrazek

Obrazek

Teraz w dół Sentieri dei Pionieri.

Obrazek

Zakładam uprząż i wspinam się łatwą ferratką Hauptmann Bilgeri.

Obrazek

Łatwa, ale eksponowana.

Obrazek

Monte Cristallo.

Obrazek

Tre Cime z półprofilu.

Obrazek

Wjeżdżamy do tunelu kolejowego?

Obrazek

Jest nawet wagon.

Obrazek

Dobra, wyjeżdżam stąd.

Obrazek

Mam spory sentyment do tej fotki.

Obrazek

Sorapis jeszcze w słońcu, ale doliny już w cieniu - pora wracać.

Obrazek

Inne fotki z tego wyjazdu pod adresem http://wfs.freehost.pl/Dol04/Dol04.html

Pozdrawiam,
Franz
http://wfs.freehost.pl
http://wfs.cba.pl
plavac
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4889
Dołączył(a): 11.02.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) plavac » 10.11.2009 18:48

Jestem. Chłonę. Wspominam.
Za oknem - leje.
Nic to ...

Pozdrawiam :)
Użytkownik usunięty

Nieprzeczytany postnapisał(a) Użytkownik usunięty » 10.11.2009 22:07

Witam!

Jestem i chłonę. Na wspomnienia może kiedyś też przyjdzie czas.
Natenczas wirtualna wędrówka musi wystarczyć.

Ten tunelik, to ze wspomnianych przez Ciebie czasów, gdy jedni kopali z góry, a drudzy z dołu żeby się wzajemnie wysadzić... czy też są tam jakieś bogactwa naturalne?
Zastanawia mnie też herb z orłem na zwieńczeniu...

Pozdrawiam
Interseal M.
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 45277
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 10.11.2009 23:05

plavac napisał(a):Za oknem - leje.

U mnie tak samo. Tym bardziej przyjemnie powspominać, a i pomarzyć... :)

Interseal napisał(a):Ten tunelik, to ze wspomnianych przez Ciebie czasów, gdy jedni kopali z góry, a drudzy z dołu żeby się wzajemnie wysadzić... czy też są tam jakieś bogactwa naturalne?
Zastanawia mnie też herb z orłem na zwieńczeniu...

Niestety, nie zaspokoję całkowicie Twojej ciekawości - brak pełnej wiedzy. :oops:
Tunel zaopatrzeniowy o długości 270m, zbudowany i użytkowany przez austriackich Kaiserjaeger w latach 1915 - 1917. Z dołu towarowa kolejka linowa, dalej już te podziemne tory.

Problem jest z orłem. Austro-węgierski był dwugłowy. Jest tyrolski orzeł, owszem, ale patrzy w drugą stronę. W ogóle, prawie wszystkie orły gapią się w prawo, łącznie z naszym - białym (oby mi się nie oberwało za słowo "gapią" ;) ). Ze znanych mi, tylko Napoleoński sprawdzał, co jest z lewej strony.
Trzeba by poszukać, popytać herbowych ornitologów...

Pozdrawiam,
Wojtek Franz
Użytkownik usunięty

Nieprzeczytany postnapisał(a) Użytkownik usunięty » 11.11.2009 10:47

Franz napisał(a): Niestety, nie zaspokoję całkowicie Twojej ciekawości - brak pełnej wiedzy. :oops:


Kiedyś chyba usłyszę/przeczytam od Ciebie: Mariusz "Niemen'cz"... :wink:

Franz napisał(a):
oby mi się nie oberwało za słowo "gapią" ;) )
.

Nooo... w przeddzień "Święta Niepodległości" pojechałeś po bandzie z tym orłem... :wink:

Patrząc na te okopy, a raczej chyba okucia wybite w skałach przed stu laty, wieżyczki strażnicze gdzieś na szczytach, czytając Twój tekst o wysadzaniu całych turni... nie powiem nic oryginalnego, a tylko powtórzę, że brzydzę się wojną.

Jeszcze jedno. To opisywanie szczytów według ruchu słońca jest mocno lokalne. Ciekawe, czy nie powstaje przez to małe zamieszanie, gdy spotka się dwóch chętnych z różnych wiosek co chcą o górach pogadać... :)

Dzięki
Pozdrawiam,
Interseal M.
mariusz-w
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 8375
Dołączył(a): 22.04.2004

Nieprzeczytany postnapisał(a) mariusz-w » 11.11.2009 19:23

... na temat lat 1914 - 1918 znalazlem jeszcze taki link:

http://www.cortina.dolomiti.com/guerra/index.htm

pozdrawiam
Fatamorgana
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 6222
Dołączył(a): 08.09.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Fatamorgana » 11.11.2009 19:59

Franz napisał(a):Zapewne masz na myśli Croda del Becco (Seekofel). Tak wygląda jezioro ze szczytu:

[img]http://cro.pl/forum/album_pic.php?pic_id=3426[img]

Pozdrawiam,
Wojtek Franz


Dlaczego nie jestem zdziwiony???... :lol: :) :wink:
Wojtku, a jest taki szczyt w Dolomitach (ciekawy i znany) na którym jeszcze nie byłeś? :) :wink:

Wojtek no i coś Ty narobił...? :)
Zdecydowałem się tej zimy jechać w Dolomity i to nie na narty.
Może znajdzie sie jakiś wariat chętny na wspólne (i łagodne) poznawanie ich zimą?
Mam 1 miejsce w wozie...
Vjetar
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 45309
Dołączył(a): 04.06.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Vjetar » 12.11.2009 09:27

Franz napisał(a):...Dobra, wyjeżdżam stąd.

Obrazek


Jeszcze tylko Bolka i Lolka brakuje ... :wink: :lol:

A teraz do rzeczy - sam nigdy (wiem co mówię) tam nie wlizę ale opis+te fotki to coś pięknego. Fajnie jest siedząc w ciepełku patrzeć na te krajobrazy.
Cieszę się, że tu Jesteś (i tam i tam i tam...)
plavac
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4889
Dołączył(a): 11.02.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) plavac » 12.11.2009 10:59

Zawstydzony powoływaniem się na Wikipedię (i słusznie ! ) postanowiłem sprawdzić u źródła.
Napisałem do redakcji ladyńskiej gazety i otrzymałem następującą odpowiedź :

The name "Marmolada / Marmolèda" means "petrified / versteinert", and
comes from ladin "màrmol / mèrmol" (marble); in the ladin of Fassa
Valley we have also the verb "enmarmolèr" (to petrify), documented in a
old folksong and tale related with this mountains (the legend of Conturina):

Son de sas e no me meve
son de crepa enmarmoleda
son na fia arbandoneda
e no sé per che rejon

I'm of stone and cannot move
I'm in rock petrified
I'm a doughter abandoned
I dont know the reason why

In this sense, it could also means "shining like marble".



Wojtku - miałeś rację :)
Swoją drogą , dla Królowej Dolomitów moja romantyczna dusza wolałaby przydomek "Lśniąca" niż " Skamieniała" - ale i w tym drugim kryje się jak widać mroczna romantyczna legenda :wink:

Tak więc marmur górą nad lodem :)

Załączam jeszcze otrzymany w liście link do słownika włosko-ladyńskiego http://blad.ladintal.it/applications/di ... /index.jsp

Może przyda się jeszcze kiedyś do rozwikłania lingwistycznych zagadek.
Pozdrawiam :)
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 45277
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 12.11.2009 16:35

Interseal napisał(a):Kiedyś chyba usłyszę/przeczytam od Ciebie: Mariusz "Niemen'cz"... :wink:

Jesteś dociekliwy. :) Ja wiele spraw pomijam, a potem trzeba do tego wracać...

Interseal napisał(a):To opisywanie szczytów według ruchu słońca jest mocno lokalne. Ciekawe, czy nie powstaje przez to małe zamieszanie, gdy spotka się dwóch chętnych z różnych wiosek co chcą o górach pogadać... :)

Zwłaszcza, jak się umówią na konkretną godzinę. :lol:

mariusz-w napisał(a):na temat lat 1914 - 1918 znalazlem jeszcze taki link...

Tak, ten znam. Jest tam trochę informacji.

Fatamorgana napisał(a):Wojtku, a jest taki szczyt w Dolomitach (ciekawy i znany) na którym jeszcze nie byłeś?

:D Pojawia się problem, który szczyt nie jest znany albo ciekawy. ;)
Jest jeszcze kilka szczytów, na których nie byłem, a chciałbym być. Na pewno jest na liście Antelao, z którego cofnąłem się kiedyś około 300m pod wierzchołkiem, kiedy padający deszcz zamieniał się w opad śniegu. Wtedy mi zależało, by się wydostać cało z pułapki, jaką w taką pogodę stanowią strome płyty z niewielką ilością lepszych stopni.

JacYamaha napisał(a):sam nigdy (wiem co mówię) tam nie wlizę ale opis+te fotki to coś pięknego.

Ja tam wlazłem łatwą ferratką, ale wylazłem już normalnie, więc i dojść z drugiej strony można bez problemu. Taki spacer w sam raz na pogodne popołudnie. :)

plavac napisał(a):postanowiłem sprawdzić u źródła.

(Ja tam wolę marmur od lodu. :lol: )

Jeśli kiedyś nie będę wiedział, jak rozwikłać jakąś zagadkę, zwrócę się o pomoc do Ciebie - rozbroiłeś mnie z tą ladyńską gazetą! You are great!

Z tym słownikiem ladyńskim to fajnie, ale zostajemy potem z językiem włoskim. ;) Co roku odczuwam dyskomfort z powodu nieznajomości włoskiego. Wprawdzie zdarzało mi się prowadzić rozmowy z Włochami nie znającymi innych języków, a nawet robiłem za tłumacza między Niemcami a Włochami - ale to tylko przez podobieństwa do innych języków romańskich. Musiałbym kiedyś się wziąć i za ten język. Tylko - kiedy?.. ;)

A wiesz, że włoska wikipedia - powołując się na ladyński - wywodzi to lśnienie od lodowca? 8O Tiaaa.. zależy, co kogo bardziej olśniło. :idea: :wink:

Pozdrawiam,
Wojtek Franz
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 45277
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 12.11.2009 17:02

Franz napisał(a):Z tym słownikiem ladyńskim to fajnie, ale zostajemy potem z językiem włoskim. ;)

Ha! Nie jest wcale tak źle! Jest również niemiecki. :)

Pozdrawiam,
Wojtek Franz
Fatamorgana
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 6222
Dołączył(a): 08.09.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Fatamorgana » 13.11.2009 23:05

Franz napisał(a):
Fatamorgana napisał(a):Wojtku, a jest taki szczyt w Dolomitach (ciekawy i znany) na którym jeszcze nie byłeś?

:D Pojawia się problem, który szczyt nie jest znany albo ciekawy. ;)
Jest jeszcze kilka szczytów, na których nie byłem, a chciałbym być. Na pewno jest na liście Antelao, z którego cofnąłem się kiedyś około 300m pod wierzchołkiem...


A Sorapiss- ten mało dostępny i kruchy gigant?
Monte Pelmo?
Tak w ogóle, w grupie Pala zaliczyłeś klasyki czy skończyło się na Stella Alpina? Bardzo chciałbym ponownie zobaczyć Val d' Angheraz i przejść ów niezwykły oraz dziki Boral Besausega (pewnie wiesz o czym mowa).

Pozdrawiam.
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Jak nie Chorwacja to ... ???



cron
Dolomity - skalne twierdze - strona 5
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2019