Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Dolomity - skalne twierdze

Słowenia, Czarnogóra, Albania, a nawet Grecja, Włochy, Hiszpania, a może Floryda, albo ... Słowacja?
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 48790
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 12.06.2010 14:12

Widzę, że już tylko nieliczni zabrali się ze mną w dalszą drogę.
Cóż... obiecuję, że bezpiecznie sprowadzę w doliny. ;)


Poniżej progu otwiera się dolina Pradidali.

Obrazek

Zanim się w nią zanurzę, ostatnie spojrzenia za siebie. Bywaj, Cimon della Pala! Żegnaj Cima della Vezzana !

Obrazek

Hejjj! Turnie Bureloni, Focobon, Zopel! Nie mieliśmy okazji do zawarcia bliższej znajomości. Może następnym razem...

Obrazek

Schodzę z progu, noszącego nazwę Przełączki Pradidali. Nieco w dół, po czym ląduję na zupełnie płaskim, kamienistym terenie.
Z prawej wyłaniają się turnie di Ball, Val di Roda.

Obrazek

Ale mój wzrok najbardziej przyciąga wspaniała konstrukcja natury, jaką jest grupa turni Sass Maor, Cima della Stanga i Cima della Madonna.

Obrazek

Podchodzę na kolejny próg, skąd znowu w dół. Teraz widać już przycupnięte pod dolomitową cytadelą maleńkie schronisko.

Obrazek

Schronisko, oczywiście, nie jest małe, ale takie sprawia wrażenie w otoczeniu potężnych górskich baszt.

Obrazek
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 48790
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 12.06.2010 14:13

Po prawej ręce mam Cimę di Ball i Cimę Val di Roda.

Obrazek

Po lewej zostaje Cima Canali.

Obrazek

Wygodna ścieżka pośród piargów sprowadza coraz niżej w dolinę Pradidali. Poza nią, na horyzoncie widoczna grań należąca do Dolomiti Bellunesi - południowo wschodniej części Dolomitów.

Obrazek

Spojrzenie za siebie - kolejne tarasy w górnej części doliny, a nad nimi Cima Pradidali i Cima Wilma.

Obrazek

Dochodzę do schroniska Pradidali. Według pierwotnego planu tu miałem zanocować. Ale - schronisko w remoncie.

Obrazek

Robota wre, a ja zasiadam do pikniku.

Obrazek

Ponad zielonymi, niższymi partiami doliny wznoszą się dalsze turnie. Ale to nie one są moim najbliższym celem. Czas na zmierzenie się z kolejną żelazną percią.

Obrazek

Pozdrawiam,
Franz
http://wfs.freehost.pl
http://wfs.cba.pl
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 48790
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 17.06.2010 13:51

O tej porze normalni turyści już zakończyli swoje trasy. Ale nie verrückter Klettersteiger aus Polen - jak to mialem kiedyś w Austrii przyjemność usłyszeć. Oczywiście - powiedziane z przyjaznym uśmiechem.

Przede mną dwie kolejne ferraty, które muszę przed zmrokiem przejść. Przynajmniej wiadomo, że całe Dolomity będę miał dla siebie.

O pierwszej z nich tak pisze Tkaczyk w przewodniku:
Ferrata Porton jest jedną z najciekawszych ubezpieczonych dróg wspinaczkowych, nie tylko grupy Pala. Trudności techniczne nie są duże, ale występują głównie podczas przechodzenia przepaścistych odcinków.

Wystarczy, by zachęcić. W drogę!

Obrazek

Najpierw schodzę do głębokiego żlebu. Trzeba się łapać nawet luźnych kamieni bo stromo i łatwo zjechać.

Obrazek

Niżej żleb wpada w dolinę Pradidali, która otwiera się dokładnie w jego przedłużeniu.

Obrazek

Słońce już dosyć nisko, więc poniżej jasno oświetlonych turni głębokie cienie nisko spadających ścian.

Obrazek

Dochodzę do początku ferraty. czas się okulbaczyć. Na lewo od potężnej rozpadliny widzę żelazne klamry.

Obrazek

Dziwne uczucie mmnie ogarnia, gdy trasa kieruje się pod ziejącą czernią czeluść.
A ta wygięta klamra?.. To pewnie jakiś głaz się otarł...

Obrazek

Początek trasy już pode mną.

Obrazek

Klamry się kończą i teraz przyjemność wspinaczki w skale. Droga odchyla się w lewo.

Obrazek
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 48790
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 17.06.2010 13:52

Z prawdziwą przyjemnością spoglądam na turnie, u których stóp wcześniej wędrowałem.

Obrazek

Obrazek

Po krótkim trawersie znowu w górę. Teraz skrajem zacięcia.

Obrazek

W dole widać ścieżkę, którą podchodziłem poprzedniego dnia.

Obrazek

Ponownie szereg klamer, a nad nimi obiecujący błękit nieba.

Obrazek

Przepływające niebem obłoki przeganiają swoje cienie po skalnych ścianach turni.

Obrazek

Jestem juz blisko grani, gdy musze przejść kilka kolejnych, wąskich zacięć.

Obrazek

Lubię takie widoki - strzeliste turnie niczym malowidła ujęte w pionowe ramy bliskich ścian.
Ostatnie metry do przełęczy Porton.

Obrazek

Pozdrawiam,
Franz
http://wfs.freehost.pl
http://wfs.cba.pl
Leszek Skupin
Cromaniak
Posty: 14062
Dołączył(a): 23.09.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) Leszek Skupin » 17.06.2010 13:58

Wojtku często tu zaglądam i oglądam z podziwem.... nie odzywam się, bo na takiej wspinaczce się nie znam, ale widoki piękne, dla takich widoków warto leźć w góry. No i podziwiam, że Ci się CHCE :!:
trinity
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 420
Dołączył(a): 07.05.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) trinity » 18.06.2010 08:31

i ja wędruję z Tobą :D
a Dolomity są w niedalekich planach do zrealizowania, jednak nie w tak "fachowym" wydaniu :D
Pozdrawiam
mariusz-w
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 8375
Dołączył(a): 22.04.2004

Nieprzeczytany postnapisał(a) mariusz-w » 18.06.2010 08:42

Fajnie wygląda ta "ważka" na tle szczytów ! :)
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 48790
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 19.06.2010 15:07

Leszek Skupin napisał(a):Wojtku często tu zaglądam i oglądam z podziwem.... nie odzywam się, bo na takiej wspinaczce się nie znam, ale widoki piękne, dla takich widoków warto leźć w góry. No i podziwiam, że Ci się CHCE :!:

A któż to po Orlej Perci biegał?! :D
W Dolomitach mozna znaleźć pełną gamę dróg, począwszy od szerokich dróg szutrowych.

trinity napisał(a): Dolomity są w niedalekich planach do zrealizowania, jednak nie w tak "fachowym" wydaniu

Nie ma czegos takiego, jak mniej czy bardziej fachowe wędrowanie. Ważne jest, by to sprawiało frajdę.
Za realizację Twoich planów trzymam kciuki! :)

mariusz-w napisał(a):Fajnie wygląda ta "ważka" na tle szczytów !

Też mi się podobała ta ważka. Dlatego aż dwie fotki tu zamieściłem. :)
Teraz już chyba wszystkie alpejskie schroniska korzystają ze smigłowców podczas remontu.

Pozdrawiam,
Wojtek
Leszek Skupin
Cromaniak
Posty: 14062
Dołączył(a): 23.09.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) Leszek Skupin » 19.06.2010 15:42

Franz napisał(a):
Leszek Skupin napisał(a):Wojtku często tu zaglądam i oglądam z podziwem.... nie odzywam się, bo na takiej wspinaczce się nie znam, ale widoki piękne, dla takich widoków warto leźć w góry. No i podziwiam, że Ci się CHCE :!:

A któż to po Orlej Perci biegał?! :D
W Dolomitach mozna znaleźć pełną gamę dróg, począwszy od szerokich dróg szutrowych.
....
Pozdrawiam,
Wojtek

No nieeee raczej Orlej nie porównuj do tego co tu pokazujesz, bo to chyba nie ta skala trudności :lol: No i wysokość chyba też inna a kondycja (moja) wciąż ta sama.... :arrow: :cry: czyli prawie zerowa :(

EDIT: i nie biegał tylko sapał :lool:
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 48790
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 20.06.2010 09:47

Leszek Skupin napisał(a):No nieeee raczej Orlej nie porównuj do tego co tu pokazujesz, bo to chyba nie ta skala trudności :lol:

Powiedzmy, skala jest szersza. Znacznie. ;)
Czasem porównuję jakąś drogę, odnosząc ją właśnie do trudności Orlej Perci. Fakt, że to te najłatwiejsze, niemniej - noszące nazwę ferraty.

Leszek Skupin napisał(a):i nie biegał tylko sapał :lool:

A wiesz, jak mnie się zdarza czasem sapać?! Są takie odcinki, że po przejściu kilku metrów mam zupełnie wysuszone gardło. Chociaż, częściej się to zdarza w Austrii, gdzie jest wiele ferrat trudniejszych od tych w Dolomitach.

Pozdrawiam,
Wojtek
Leszek Skupin
Cromaniak
Posty: 14062
Dołączył(a): 23.09.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) Leszek Skupin » 20.06.2010 10:34

Franz napisał(a):...
Leszek Skupin napisał(a):i nie biegał tylko sapał :lool:

A wiesz, jak mnie się zdarza czasem sapać?! Są takie odcinki, że po przejściu kilku metrów mam zupełnie wysuszone gardło. Chociaż, częściej się to zdarza w Austrii, gdzie jest wiele ferrat trudniejszych od tych w Dolomitach.

Pozdrawiam,
Wojtek

Wojtku, uwierz mi, patrzę na to gdzie chadzasz i jakie góry zdobywasz....... tam gdzie Ty sapiesz ja bym nogi nie postawił..... :cry:
Cieszę się, że pokazujesz to co zobaczyłeś.... choć w części mogę tam się przenieść ;). Przy niektórych zdjęciach to ciary po skórze chodzą ;)

Pozdrawiam
Leszek
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 48790
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 21.06.2010 10:09

Leszek Skupin napisał(a):Cieszę się, że pokazujesz to co zobaczyłeś.... choć w części mogę tam się przenieść ;). Przy niektórych zdjęciach to ciary po skórze chodzą ;)

Mnie z kolei miło, jeśli mogę pozytywnych (nawet ciarkowych) wrażeń dostarczyć. :)
Mój pobyt w grupie Pala już zmierza ku końcowi. Potem przeniosę się w Brentę, gdzie - mam nadzieję - i Piotrek (plavac) ze swoimi wspomnieniami aktywnie się włączy.

Pozdrawiam,
Wojtek
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 48790
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 23.06.2010 13:38

Płytowym trawersem osiągam wąski żleb, spadający z przełęczy Porton.

Obrazek

Jego piarżystym dnem stromo w górę, a tuż przed przełęczą drabina skierowuje w lewo na ścianę.

Obrazek

Głębokie wcięcie przełęczy.

Obrazek

Wdrapuję się na nią i wzrok pada od razu na Sas Maor i Cima della Madonna.

Obrazek

Spojrzenie na drugą stronę grani.

Obrazek

A po prawej Cima di Ball.

Obrazek

Ten fragment drogi już za mną.

Obrazek

Teraz łatwy odcinek trawersujący w stronę cokołu Cimy della Madonna. Nie zdejmuję uprzęży, gdyż czeka mnie jeszcze trzecia, ostatnia ferrata tego dnia - ferrata Velo, czyli Welon.

Obrazek
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 48790
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 23.06.2010 13:41

Nagle - niczym zjawa - wyrasta na mojej drodze taka postać. Bez plecaka, bez żadnego sprzętu - ot, ktoś wyskoczył na popołudniowy jogging.
Już po chwili przebiegł obok mnie tak lekko, tak zwiewnie, jakby płynął w powietrzu. Skąd się tu wziął? Dokąd zmierza??.. Nawet nie zdążyłem spytać. Nazwałem go sobie w myślach: Gabriel.

Obrazek

Trudności zaczynają stopniowo wzrastać. Hmmm... on tędy przebiegł?

Obrazek

Teraz prawie pionowo w dół. Gabriel tędy musiał też przebiec. Przebiec? Może jednak przepłynął w górę, nie dotykając skały...

Obrazek

Po pionowym fragmencie, prawie poziomy trawers. Czy ja na pewno kogoś widziałem?? Chyba miałem tylko przywidzenia...

Obrazek

Słońce powoli skałnia się ku zachodowi.

Obrazek

Na Turni Marii Panny gra świateł i cieni. Przede mną jedno z ostatnich podejść.

Obrazek

To już ostatni fragment drogi na dziś. Czuję zmęczenie. Cieszę się już na leniwy wieczór w schronisku Velo della Madonna (Welon Marii Panny).

Obrazek

Pozdrawiam,
Franz
http://wfs.freehost.pl
http://wfs.cba.pl
Vjetar
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 45309
Dołączył(a): 04.06.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Vjetar » 23.06.2010 13:42

Czy to jednak Gabriela?
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Jak nie Chorwacja to ... ???



cron
Dolomity - skalne twierdze - strona 27
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2019