Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Dolomity - skalne twierdze

Słowenia, Czarnogóra, Albania, a nawet Grecja, Włochy, Hiszpania, a może Floryda, albo ... Słowacja?
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 54824
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 05.05.2010 19:07

Rano wstaję przed wschodem słońca. Mam przed sobą bardzo długi dzień i nadzieję, że podołam obszernym planom.
Ze schroniska podchodzę na zachodnią krawędź płaskowyżu. Spojrzenie - oczywiście - kieruje się w stronę Cimon della Pala. Przez jego ściany poprowadzono bardzo trudną ferratę ("D"), z którą teraz mam zamiar się zmierzyć.

Obrazek

Powoli góry różowieją w bladych promieniach wstającego właśnie słońca.

Obrazek

W dolinach jeszcze panuje półmrok. Obniżam się w stronę San Martino di Castrozza, przechodząc pod linami kolejki. Początek ferraty znajduje się w pobliżu stacji pośredniej.

Obrazek

Podchodzę pod ścianę dobrze oznakowaną ścieżką. Na ferracie Bolver-Lugli, poprowadzonej mniej więcej trasą klasycznej drogi wspinaczkowej już widzę kogoś przede mną.
Widać go? :)

Obrazek

Jeśli nie, to trochę go przybliżę.

Obrazek

Początek ferraty jest raczej łatwy. Rumowiskiem nastermanych głazów, świetnie urzeźbionymi fałdami skalnymi i niezbyt stromą rynną pokonuję rygiel przed właściwą ścianą.
Dalej droga staje dęba.

Obrazek

Mój daleki współtowarzysz już też mnie zauważył i kieruje czasem obiektyw aparatu w moją stronę.

Obrazek

Jestem już powyżej krawędzi płaskowyżu. Patrzę na kolejkę, ale jeszcze nie jest czynna. To jest największy problem, kiedy chciałoby się z którejś skorzystać. Uciekają najlepsze godziny...

Obrazek
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 54824
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 05.05.2010 19:10

Ferrata jest wspaniale poprowadzona. Zastosowano tu minimalną ilość żelastwa, praktycznie służy ono tylko do asekuracji. Czysta wspinaczka w skale.

Obrazek

Szczyty turni już w pełnym słońcu, ale tu, w cieniu - odczuwa się jeszcze chłód.

Obrazek

Stopniowo zmniejszam dystans do mojego towarzysza.
Towarzysza?.. Ani się nie znamy, ani nie idziemy razem. Ale jest coś takiego w górach, zwłaszcza na trudnych trasach, że czuje się więź z kimś zupełnie nieznanym, którego twarzy się nawet nie widziało, którego dłoni się nawet nie uścisnęło.
Wystarczy, że jest w pobliżu...

Obrazek

Spoglądam w dół. San Martino di Castrozza budzi się do kolejnego dnia.

Obrazek

Zza filara Cimon della Pala daje się czasem dojrzeć grupę Latemar.

Obrazek

Teraz trasa biegnie wzdłuż długiego ale płytkiego, skośnego zacięcia.

Obrazek

Filar na prawo ode mnie kończy się poszarpanymi turniami. Ponad nim dostrzegam już Palę di San Martino. Gdzieś za nią jest Cima della Madonna, z którą mam nadzieję zawrzeć bliższą znajomość później.

Obrazek

Pozdrawiam,
Franz
http://wfs.freehost.pl
http://wfs.cba.pl
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 54824
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 11.05.2010 14:38

Daleko pode mną piarżyste koryta suchych teraz potoków przecinają zieleń lekko nachylonego dna doliny.

Obrazek

Zza pogrążonego wciąż w cieniu filara wygląda opromienione słońcem pasmo Catena dei Lagorai, przez wielu nie zaliczane już do Dolomitów.

Obrazek

Mimo, iż tu słońce jeszcze nie zaglądnęło, nie odczuwam już porannego chłodu. Ściana nie jest trywialna i miejscami przyprawia o lekką zadyszkę.

Obrazek

Docieram na wysokość pierwszej iglicy w następnym filarze po mojej prawej ręce.

Obrazek

Wkrótce i druga iglica pozostaje za mną, gdy wspinam się na przełączkę za trzecią z nich. W dali widzę górną stację kolejki pod mało stąd wybitnym szczytem Cima della Rosetta.

Obrazek

Z przełączki pod iglicą dostrzegam wysoko coś czerwonego. To metalowa puszka schronu biwakowego.

Obrazek

Ściana staje się łatwiejsza - lekko się kładzie i jest świetnie urzeźbiona. To ostatnie metry wspinaczki i wychodzę na grzbiet Cimon della Pala.

Obrazek
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 54824
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 11.05.2010 14:41

Opodal mój nieznany towarzysz chyba zmienia rolkę filmu w aparacie.

Obrazek

Podchodzę do niego i nawiązuję rozmowę. Nie jest to proste, gdyż on zna tylko włoski, którego z kolei nie znam ja. Z pomocą przychodzą podobieństwa do hiszpańskiego z jednej, a do rumuńskiego z drugiej strony.
Proponuję przesłanie sobie nawzajem zdjęć na maila. Mario - gdyż tak ma na imię - nie posiada skrzynki mailowej, ale obiecuje, że skorzysta z adresu swojego brata. Zostawiam mu więc mój adres i życzę dalszego, pięknego dnia.

Obrazek

Podchodzę ścieżką w stronę schronu, podczas gdy Mario coś tam jeszcze kombinuje ze sprzętem.

Obrazek

Na prawo od Croda della Pala bliska Cima Corona, u stóp której stoi schronisko Pedrotti. Dalej Pala di San Martino i Cima Val di Roda.

Obrazek

Nade mną potężna turnia Cimon della Pala.

Obrazek

U jej stóp szosa wijąca się z San Martino di Castrozza na Passo di Rolle.

Obrazek

Docieram do Bivacco Fiamme Gialle. Stąd już całkiem dobrze widać spory fragment Altipiano. Na horyzoncie Cima di Fradusta z lodowczykami na jej zboczach.

Obrazek

Zasiadam do pikniku.
Mam towarzystwo. W puszce biwakowej spędził noc... Staszek. Zmarzł w nocy, ale chcąc zaoszczędzić na noclegu, wybrał ten biwak zamiast schroniska. A żeby zdążyć do niego przed nocą, skorzystał z kolejki linowej.
Wymieniamy informacje o poniesionych kosztach. Okazuje się, że jego wariant był znacznie droższy od mojego noclegu w schronisku. I znacznie zimniejszy...

Obrazek

Pozdrawiam,
Franz
http://wfs.freehost.pl
http://wfs.cba.pl
Fatamorgana
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 6257
Dołączył(a): 08.09.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Fatamorgana » 12.05.2010 00:52

Oj Staszek Staszek...
Tak się skończyło nadmierne oszczędzanie. :) :lol: :wink:
Nie widać chyba ze zdjęć faktycznej trudności ferraty, ale to jest zrozumiałe. Ładna trasa i czekam na cd.

Jak pojadę w tym roku w Dolomity, to grupa Pali będzie moim pierwszym celem.
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 54824
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 12.05.2010 13:37

Fatamorgana napisał(a):Nie widać chyba ze zdjęć faktycznej trudności ferraty, ale to jest zrozumiałe. Ładna trasa i czekam na cd.

Byłoby zapewne widać, gdyby był ktoś blisko mnie, tak by dało się uchwycić figury podczas wspinaczki. ;) Niestety, gdy się chodzi samemu, nie ma tego potem jak przekazać. Na późniejszych trasach czasem fotografowałem swoje stopy nad przepaściami, ale to też oddaje tylko ekspozycję, a nie trudności.

Fatamorgana napisał(a):Jak pojadę w tym roku w Dolomity, to grupa Pali będzie moim pierwszym celem.

Pala jest piękna i rozległa. Oprócz tych - właśnie opisywanych - tras, byłem jeszcze tylko raz, na Monte Agner. Też mam w bliskich planach powrót w tę grupę. :)

Pozdrawiam,
Wojtek
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 54824
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 16.05.2010 23:15

Po pikniku trawersuję do Passo Travignolo na zachodniej krawędzi Altipiano. Moje plany obejmowały nieco szerszą pętlę z wejściem na najwyższy szczyt grupy Pala - Cima della Vezzana (3192m) - i zejście inną, łatwiejszą ferratą na drugą stronę, by potem powrócić do schroniska Rosetta i dalej na nocleg do Rif.Pradidali.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Skoro jednak nie ma możliwości noclegu w tamtym schronisku, muszę dostosować się do aktualnych warunków, które wymuszają na mnie dodatkowe - bo jutrzejsze w planie - przejście dwóch ferrat na koniec dzisiejszego dnia. Rezygnuję więc z pobliskiej ferraty, ale rzut oka na zegarek, ocena swoich sił po przejściu tej trudnej ferraty i decyzja. Na szybki skok na Cimę della Vezzana i powrót tutaj, powinno mi chyba starczyć czasu.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 54824
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 16.05.2010 23:17

A więc - w drogę na szczyt, by stamtąd podziwiać piękno Dolomitów.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Pozdrawiam,
Franz
http://wfs.freehost.pl
http://wfs.cba.pl
mariusz-w
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 8375
Dołączył(a): 22.04.2004

Nieprzeczytany postnapisał(a) mariusz-w » 26.05.2010 13:04

Franz napisał(a):A więc - w drogę na szczyt, by stamtąd podziwiać piękno Dolomitów.


Pozdrawiam,
Franz
http://wfs.freehost.pl
http://wfs.cba.pl


Trochę się już tu zasiedzieliśmy!

Pięknie jest ! ...to prawda ! :)



... ale może ruszymy dalej ?

...skromnie i delikatnie zaproponuję !







Chyba, wyruszyłeś na inne szlaki !?

Cóż poczekam...bo boję się sam schodzić !



Pozdrawiam
piotrf
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 16280
Dołączył(a): 26.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) piotrf » 31.05.2010 18:50

mariusz-w napisał(a):
Trochę się już tu zasiedzieliśmy!

Pięknie jest ! ...to prawda ! :)



... ale może ruszymy dalej ?

...skromnie i delikatnie zaproponuję !







Chyba, wyruszyłeś na inne szlaki !?

Cóż poczekam...bo boję się sam schodzić !


Posiedzę z Tobą . . . :oops: jeśli nie masz nic przeciwko :?: :wink:
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 54824
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 05.06.2010 15:25

Fajnie trochę posiedzieć w pięknym miejscu - zwłaszcza w tak dobrym towarzystwie.
Wkrótce ruszymy w dalszą drogę. Najpierw w dół, potem jednak znów w górę. To jest dłuuugi dzień. ;)

Pozdrawiam,
Wojtek
Fatamorgana
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 6257
Dołączył(a): 08.09.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Fatamorgana » 05.06.2010 23:09

Wojtku w przedostatnim poście ze zdjęciami- na fotografii ostatniej rozpoznaję grupę Sassolungo, ale co jest na przedostatnim zdjęciu?
(ten długi zębaty łańcuch).
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 54824
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 06.06.2010 09:26

Fatamorgana napisał(a):Wojtku w przedostatnim poście ze zdjęciami- na fotografii ostatniej rozpoznaję grupę Sassolungo, ale co jest na przedostatnim zdjęciu?
(ten długi zębaty łańcuch).

Zębatych łańcuchów w Dolomitach dostatek. :P
To Catinaccio - Rosengarten. Swoją drogą - nazwać potężne, nagie, skalne urwiska Ogrodem Różanym... ;) Ale to już kwestia legendy związanej z tamtą grupą.

Pozdrawiam,
Wojtek
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 54824
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 07.06.2010 16:29

Trochę żeśmy posiedzieli. ;) Czas wdrogę.
Najpierw powrót na Passo Travignolo.

Obrazek

Teraz już rozstaję się ze znaną ścieżką i schodzę w dół żlebem.

Obrazek

Po piargu, potem po skałach, następnie trochę po śniegu. Tu już żleb rozszerza się w dolinkę dei Cantoni.

Obrazek

Szlak opuszcza dolinkę i trawersuje a następnie lekko się podnosi na Passo Bettega.

Obrazek

Obrazek

W tyle pozostaje przełączka Travignolo i najwyższy szczyt grupy - Cima Vezzana.

Obrazek

Zaglądam jeszcze do szczerbin na zachodnim skraju plateau, po czym zachodzę do schroniska Rosetta.

Obrazek

Obrazek
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 54824
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 07.06.2010 16:31

Zbieram zostawione tam graty i ruszam na Altipiano della Pale di San Martino. Za mną zostaje Cimon della Pala i Cima della Vezzana.

Obrazek

Bardziej na północ opada Valle di Gares ze sterczącymi nad nią turniami Cima di Focobon i Cima Zopel.

Obrazek

Przede mną pofałdowany płaskowyż krasowy. Pod szczytem Cima di Fradusta mały lodowczyk.

Obrazek

Obrazek

Ścieżka jest gęsto oznakowana i wkrótce z prawej wylaniają się turnie ponad doliną Pradidali.

Obrazek

Obrazek

Zbliżam się do Cimy Fradusta, ale moim celem jest znajdująca się o rzut beretem ode mnie Passo di Pradidali.

Obrazek

Pozdrawiam,
Franz
http://wfs.freehost.pl
http://wfs.cba.pl
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Jak nie Chorwacja to ... ???


  • Podobne tematy
    Ostatni post

cron
Dolomity - skalne twierdze - strona 26
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2022