Kościół Narodzenia Najświętszej Marii Panny (Male Gospe) zbudowano na przełomie XVII i XVIII w., w związku z tym króluje barok. Zwiedzanie wnętrza odpada

wyjątkowo wcale nie dlatego, że kościół zamknięty

. Wręcz przeciwnie - czynny jest w pełnym znaczeniu tego słowa, właśnie odprawiana jest msza. Ludzi dużo, nabożeństwo mniej więcej w połowie, nie będziemy rozpraszać, nie wchodzimy...
Koniec zwiedzania, wracamy

na nabrzeże.Tutejsze zabytki muszą na mnie poczekać, aż tu może kiedyś dotrę na cały dzień lub dłużej. Co prawda, sam Mali Lošinj, chociaż ładny

, nie urzekł mnie tak mocno, jak miasteczka Dalmacji... Wyspa Lošinj jako całość podoba mi się znacznie bardziej - jest w niej coś takiego, o czym wspomniał Andrzej:
wojan napisał(a):(..) gdy miałem trochę więcej chorwackich doświadczeń zrozumiałem,że wyspa Losnij to taka mała Dalmacja w Kwarnerze ....
Trudno byłoby mi doradzić, czy Mali Lošinj nadaje się na dłuższy wypoczynek, czy jest tu fajnie, czy... wręcz przeciwnie. Każdemu przecież co innego pasuje

. A dla mnie

w Cro wszędzie jest dobrze

, wystarczy mi jakiś urokliwy widoczek albo rozsypująca się kamienna kapliczka i już miejsce jest w danym momencie to najpiękniejsze i jedyne w swoim rodzaju... do czasu aż nie znajdę w następnym. Skoro jednak w czasie krótkiego pobytu odwiedzane miejsce nie sposób poznać dokładniej, to i chęć powrotu jest u mnie zawsze

, problemem może być tylko dokąd w pierwszej kolejności, no i najważniejsze - czy taka możliwość się pojawi? Jasne, mam kilka miejsc ulubionych szczególnie

, do których chciałabym wrócić wielokrotnie

chociaż też nie na długo, bo zaraz ciągnie mnie gdzieś w inne strony, żeby odkryć jeszcze mi nieznane...