.png)
janniko napisał(a):mkm napisał(a): ... Widac , że prawdziwy z Ciebie katolik
Mkm!
A z czegoś to tak wywnioskował???!!!
![]()
![]()
![]()
Ja - katolik?
Nic bardziej błędnego!
To że nie znoszę komuchów i wszystkiego co choć leciutko zajeżdża czerwienizną i jakkolwiek skaziło się konszachtami z świńskimi komunistami, to nie znaczy chyba od razu, że jestem katolik?!
Czy nie katolik nie ma prawa być przeciwny temu burdelowi, który obecnie nas otacza?!
Komuchy to najgorsza zaraza tego świata, którą należy podobnie jak faszyzm wytrzebić, by już nigdy ten czerwony smok nie był w stanie podnieść żadnej ze swoich głów.
Ale moheryzm, Rydzykizm, i generalnie obecny katolicki faryzeizm jest chyba na daną chwilę jeszcze gorszym złem, bo stwarza pozory dobra!..
Obłuda i fałsz.. niestety..
Bo generalnie uważam chrześcijaństwo za porządną i sensowną wiarę i szanują wyznawców Chrystusa, ale nie koniecznie w postaci faryzejskiego pławiącego się w bogactwie kleru!
Mam wielu przyjaciół buddystów i powiem, że oni są wiarygodni, bo mało mówią, nie pouczają, nie narzucają swoich przekonań (co najwyżej zachęcają), ale za to starają się żyć zgodnie ze swoimi przekonaniami, czego u 90 % katolików w naszym kraju raczej nie widać..
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
Więc eMKaeMie, raczej nie trafiłeś dobrze..
przykro mi..
Torac napisał(a):Strzelam -
Antykomunista![]()
![]()
![]()
.png)
Serce w pasy napisał(a):Czy Krakowiane to są sknery i skąpce. Ilekroć mam okoliczność z nimi się spotykać to na pierwszym planie zauważam ich nadmierną oszczędność w wydawaniu pieniędzy. Objawia się to tym, że najchętniej by "skubneli" człowieka z pieniędzy. Bardzo często niedoważają towaru w sklepie czy na targowisku, niby dokładnie ważą na wadze. Napewno nie przeważą szali wagi większym pomidorem czy ogórkiem tylko 10 minut szukają takiego aby był idealny lub mniejszy. Nigdy nie dołożą do jadłospisu więcej niż jest napisane. Wręcz przeciwnie ujmą więcej. Ta ich gospodarność jest na pokaz. Nigdy niczego nie dadzą od siebie w prezencie czy za darmo jak to czyni się we wschodnich rejonach kraju. Cechuje ich mała koleżeńskość i pomoc bliżniemu. Nawet kielicha czy piwa nie postawią tylko najchętniej za friko by się napili. Taki to naród - niby gospodarny, a w rzeczywistości wyrachowany zwłaszcza w stosunku do rodaków z innych regionów kraju.
Jak tu ich lubić i za co?
gospodarz napisał(a):ooloo napisał(a):My, mieszkańcy Stołecznego Miasta Krakowa najbardziej nie lubimy wsioków z Oświęcimia i Nowego Sącza. A dopiero potem tych ze Stolycy i ze Ślunska. My uważamy się za 100-procentowych Polaków, reszta to emigracja z różnych biednych krajów.
ooloo![]()
A Wy co jesteście? Król czy towarzysz?
.png)
Mosqito napisał(a):Moi najserdeczniejszi przyjaciele już od wielu lat (poznaliśmy się co najśmieszniejsze w CRO) są Krakusami.
Jeśli chodzi o mnie jeśli nie byłbym Pyrą chciałbym być Hanysem.
Mam do nich wielki szacunek. Nigdy nie spotkałem Ślązaka który jak mu plują w pysk powie ze deszcz pada.
.png)
AndrzejJ. napisał(a):Centusie.
Mieszkańcy Galicji, głównie krakowianie określani byli żartobliwym i potocznym epitetem "centuś", odnoszącym się do ich rzekomego skąpstwa.
