JacYamaha napisał(a):Edit...nie doczytałem innego...
No ! Dobrze że poprawiłeś
mkm napisał(a):janniko napisał(a): wadą ich nieznośną jest to, iż od 2 kadencji za włodarza swego, prezydenta, obierają starego bandytę i cwanego złodzieja, przyjaciele wszystkich komunistów i mafiozów PRL-u.
A niby co mieli wybraćMniej niż zero , czy cuś
.png)
jac61b napisał(a):jak to nie godo...właśnie godo a nie mówi.
.png)
Serce w pasy napisał(a):mkm napisał(a):janniko napisał(a): wadą ich nieznośną jest to, iż od 2 kadencji za włodarza swego, prezydenta, obierają starego bandytę i cwanego złodzieja, przyjaciele wszystkich komunistów i mafiozów PRL-u.
A niby co mieli wybraćMniej niż zero , czy cuś
Nie no mniej niż zero nie wchodził w Grę bo nie kandydował na prezia, ale mogliśmy wybrać Jasia Diabła Rokitę.
.png)
ooloo napisał(a):My, mieszkańcy Stołecznego Miasta Krakowa najbardziej nie lubimy wsioków z Oświęcimia i Nowego Sącza. A dopiero potem tych ze Stolycy i ze Ślunska. My uważamy się za 100-procentowych Polaków, reszta to emigracja z różnych biednych krajów.
ooloo![]()
.png)
hepik napisał(a):>Zeby nie mnożyć tematów...w 1/4 drogi między Krakowem a Poznaniem lezy Częstochowa.
A mieszkańcy grodu z pod Janej Góry nazwani zostali medalikorzami albo szpyndlikorzami.
Nazwy wywodza się z tego,że pielgrzymom chcącym się pokłonić Czarnej Madonnie i dotknąc kolubryny cudownie ocalonej po terororystycznym zamachu dokonanym przez niejakiego Babinicza,wpinali w klapy przy pomocy szpilki(szpyndlika) ,medaliki wytłoczone z peerelowskich 5 -cio groszowek ,żadając w zamian złotówki albo i dwóch.
I tak się zastanawiam czy jest to przykład sknerstwa i skapstwa ,czy już przedsiebiorczości polegającej na minimalizowaniu kosztów i maksymalizacji zysku.?
.png)
.png)
Serce w pasy napisał(a):Czy Krakowiane to są sknery i skąpce. Ilekroć mam okoliczność z nimi się spotykać to na pierwszym planie zauważam ich nadmierną oszczędność w wydawaniu pieniędzy. Objawia się to tym, że najchętniej by "skubneli" człowieka z pieniędzy. Bardzo często niedoważają towaru w sklepie czy na targowisku, niby dokładnie ważą na wadze. Napewno nie przeważą szali wagi większym pomidorem czy ogórkiem tylko 10 minut szukają takiego aby był idealny lub mniejszy. Nigdy nie dołożą do jadłospisu więcej niż jest napisane. Wręcz przeciwnie ujmą więcej. Ta ich gospodarność jest na pokaz. Nigdy niczego nie dadzą od siebie w prezencie czy za darmo jak to czyni się we wschodnich rejonach kraju. Cechuje ich mała koleżeńskość i pomoc bliżniemu. Nawet kielicha czy piwa nie postawią tylko najchętniej za friko by się napili. Taki to naród - niby gospodarny, a w rzeczywistości wyrachowany zwłaszcza w stosunku do rodaków z innych regionów kraju.
Jak tu ich lubić i za co?
.png)
janniko napisał(a):mkm napisał(a):A niby co mieli wybraćMniej niż zero , czy cuś
Dobrześ trafił!
Już od Majcherka niższego zera nie znalazłby nigdzie!
Stary zapijaczony komuch!!! Układy układy i jeszcze raz układy!
Ale durnemu (za przeproszeniem) elektoratowi, który chyba nie chce nic w Kraku zmienić, to na rękę... kolesie, korupcha, układy, układziki i inne świńskie ryje.. no i w końcu swojak, bo moczymorda!!!
Profesor z psiej jasnej dupy!!!
tur69 napisał(a):Na koniec już rymem częstochowskim powiem- Medalikarz mądra głowa, niech nam żyje Częstochowa!
Jeszcze jedno. Pisze się "spod Jasnej Góry"!
