napisał(a) Użytkownik usunięty » 06.06.2009 04:54
>Zeby nie mnożyć tematów...w 1/4 drogi między Krakowem a Poznaniem lezy Częstochowa.
A mieszkańcy grodu z pod Janej Góry nazwani zostali medalikorzami albo szpyndlikorzami.
Nazwy wywodza się z tego,że pielgrzymom chcącym się pokłonić Czarnej Madonnie i dotknąc kolubryny cudownie ocalonej po terororystycznym zamachu dokonanym przez niejakiego Babinicza,wpinali w klapy przy pomocy szpilki(szpyndlika) ,medaliki wytłoczone z peerelowskich 5 -cio groszowek ,żadając w zamian złotówki albo i dwóch.
I tak się zastanawiam czy jest to przykład sknerstwa i skapstwa ,czy już przedsiebiorczości polegającej na minimalizowaniu kosztów i maksymalizacji zysku.?
