Madeleine napisał(a):Wiesz Alessandro apartament w Cro to też moje ciche marzenie ale wydaje mi się tak odległe że nie biorę go pod uwagę.Chociaż kto wie.... parę lat temu nie brałam pod uwagę wyprowadzki,zmiany kraju... a teraz proszę.Więc może za parę lat kliknę już z tarasu z Cro popijając poranną kawkę...
A propos Meksyku mam znajomych we Francji którzy zabukowali na luty bilety do Meksyku i wyjeżdżają tam na stałe.Aż im zazdroszczę,wiesz praca w turystyce, i całkiem inne życie
Piękna sprawa ale jeżeli chodzi o apartamenty to ceny są zawrotne...marzę też o domku drewnianym w górach i myślę, że ewentualnie to marzenie jest najbardziej realne...


.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
. Marzę dalej, bo trzeba mieć marzenia - te realne (czyli właściwie plany, które należy konsekwentnie realizować) i te "abstrakcyjne", które przecież też czasami się spełniają... Ale jakie to są, te moje marzenia, to nie powiem, żeby nie zapeszać 
