Platforma cro.pl© Chorwacja online™ - podróżuj z nami po całym świecie! Odkryj Chorwację i nie tylko na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków ツ

co chcielibyscie zeby w Waszym zyciu sie jeszcze wydarzyło

Rozmowy na tematy nie związane z Chorwacją i turystyką. Tu można dyskutować rozrywkach, muzyce, sporcie itp. Można też prowadzić rozmowy "ogólnotowarzyskie". Zabronione są dyskusje o współczesnej, polskiej polityce.
Ale uwaga! Również tu obowiązuje przestrzeganie regulaminu forum i kulturalne zachowanie!
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
janniko
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3195
Dołączył(a): 08.03.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) janniko » 17.10.2008 09:34

Oczywiście, że marzenia są po to, by je realizować.. acz nie wszystkie są realne do zrealizacji..
A może jednak kiedyś potrzymam kangura za łapki.. w jego ojczyźnie... 8)

A żeby nie być gołosłownym co do poprzedniego mojego posta (postu?) - w środę w programie tv Planete o godz. 20.50 będzie na ten temat cała audycja, chyba pod tytułem "Świat Singli"...

Ponoć badania wykazują, że 1/3 współczesnego społeczeństwa to ludzie samotni... samotni z wyboru.. czyżby z wyboru?

Jak ja się cieszę, że swą wczesną młodość przeżyłem w czasach Power Flower, Jesus People, Jima Morissona, Hendrixa, Janis Joplin itp., gdy "Love & Peace" były naczelnymi hasłami...
Użytkownik usunięty

Nieprzeczytany postnapisał(a) Użytkownik usunięty » 17.10.2008 09:41

janniko napisał(a):Oczywiście, że marzenia są po to, by je realizować.. acz nie wszystkie są realne do zrealizacji..
A może jednak kiedyś potrzymam kangura za łapki.. w jego ojczyźnie... 8)

A żeby nie być gołosłownym co do poprzedniego mojego posta (postu?) - w środę w programie tv Planete o godz. 20.50 będzie na ten temat cała audycja, chyba pod tytułem "Świat Singli"...

Ponoć badania wykazują, że 1/3 współczesnego społeczeństwa to ludzie samotni... samotni z wyboru.. czyżby z wyboru?

Jak ja się cieszę, że swą wczesną młodość przeżyłem w czasach Power Flower, Jesus People, Jima Morissona, Hendrixa, Janis Joplin itp., gdy "Love & Peace" były naczelnymi hasłami...


Teraz takie czasy, że ludzie wolą być singlami...niezależni, podróżujący...nawet są biura podróży, które organizują wyjazdy i wczasy dla singli...
Nives
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 495
Dołączył(a): 13.10.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Nives » 17.10.2008 09:54

alessandro1977 napisał(a):
Teraz takie czasy, że ludzie wolą być singlami...niezależni, podróżujący...nawet są biura podróży, które organizują wyjazdy i wczasy dla singli...


alessandro, dziecko drogie, znowu uogolniasz :P

ja osobiscie b. malo znam osob (albo tak naprawde nie znam zadnej), ktore lubia bardziej podrozowac same, niz w towarzystwie - a te specjalne wyjazdy dla singli, to chyba specjalnie po to, ze by kogos poznali i przestali byc singlami :wink:
Użytkownik usunięty

Nieprzeczytany postnapisał(a) Użytkownik usunięty » 17.10.2008 10:06

Nives napisał(a):
alessandro1977 napisał(a):
Teraz takie czasy, że ludzie wolą być singlami...niezależni, podróżujący...nawet są biura podróży, które organizują wyjazdy i wczasy dla singli...


alessandro, dziecko drogie, znowu uogolniasz :P

ja osobiscie b. malo znam osob (albo tak naprawde nie znam zadnej), ktore lubia bardziej podrozowac same, niz w towarzystwie - a te specjalne wyjazdy dla singli, to chyba specjalnie po to, ze by kogos poznali i przestali byc singlami :wink:


Zgadza się..po to aby poznali ale nie powiedziane aby się wiązali...co do pierwszego to nie wiem czy uogólniam...obracam się w studenckim środowisku i często jeżdżę na różnego rodzaju szkolenia..znam przez to bardzo wielu ludzi, którzy są atrakcyjni, dobrze zarabiają ale chcą być sami...nie powiedziałem jednak, że to popieram ale także nie potępiam...wiedząc, że kariera zawodowa jest dla nich ważniejsza nie chcą wiązać się z drugą osobą...
Nives
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 495
Dołączył(a): 13.10.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Nives » 17.10.2008 10:14

alessandro1977 napisał(a):
Zgadza się..po to aby poznali ale nie powiedziane aby się wiązali...co do pierwszego to nie wiem czy uogólniam...obracam się w studenckim środowisku i często jeżdżę na różnego rodzaju szkolenia..znam przez to bardzo wielu ludzi, którzy są atrakcyjni, dobrze zarabiają ale chcą być sami...nie powiedziałem jednak, że to popieram ale także nie potępiam...wiedząc, że kariera zawodowa jest dla nich ważniejsza nie chcą wiązać się z drugą osobą...



B. dziwne ze wg Ciebie nie mozna tego pogodzic. :roll: :lol:

Przeciez zrobienie kariery jeszcze lepiej wychodzi jak masz udane zycie emocjonalne i pomoc.

To jest tylko wymowka dla leniwich albo tych ktorym sie nie udalo!!!
Użytkownik usunięty

Nieprzeczytany postnapisał(a) Użytkownik usunięty » 17.10.2008 10:20

Nives napisał(a):
alessandro1977 napisał(a):
Zgadza się..po to aby poznali ale nie powiedziane aby się wiązali...co do pierwszego to nie wiem czy uogólniam...obracam się w studenckim środowisku i często jeżdżę na różnego rodzaju szkolenia..znam przez to bardzo wielu ludzi, którzy są atrakcyjni, dobrze zarabiają ale chcą być sami...nie powiedziałem jednak, że to popieram ale także nie potępiam...wiedząc, że kariera zawodowa jest dla nich ważniejsza nie chcą wiązać się z drugą osobą...



B. dziwne ze wg Ciebie nie mozna tego pogodzic. :roll: :lol:

To jest tylko wymowka!


Wybacz ale nie chciałbym wiązać sie z kimś kto spać idzie z laptopem a wieczorem po pracy rozmawia z laptopem...na plaży z laptopem itd. ...ja także nie chciałbym marnować komuś życia wiedząc, że kariera jest dla mnie najważniejsza i gromadzenie pieniędzy...nie wydaje mi się aby w tym wypadku była to szczęśliwa rodzina a jedynie atrapa rodziny...podałbym Ci przykłady ale to nie miejsce... :roll:
Nives
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 495
Dołączył(a): 13.10.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Nives » 17.10.2008 10:23

alessandro1977 napisał(a):Wybacz ale nie chciałbym wiązać sie z kimś kto spać idzie z laptopem a wieczorem po pracy rozmawia z laptopem...na plaży z laptopem itd. ...ja także nie chciałbym marnować komuś życia wiedząc, że kariera jest dla mnie najważniejsza i gromadzenie pieniędzy...nie wydaje mi się aby w tym wypadku była to szczęśliwa rodzina a jedynie atrapa rodziny...podałbym Ci przykłady ale to nie miejsce... :roll:


No coz. Wg. ciebie nie mozna zrobic kariery, jesli sie nie kladziesz do lozka z laptopem i nie rozmawiasz z nim po pracy, oraz nie zabierasz go na wakacje.

Przesadzasz :P

Oczywiscie ze mozna. I oczywiscie ze mozna b. dobrze zarabiac, nie charujac jak wol (pod warunkiem ze masz b. dobre wyksztalcenie). 8)
Użytkownik usunięty

Nieprzeczytany postnapisał(a) Użytkownik usunięty » 17.10.2008 10:32

Nives napisał(a):
alessandro1977 napisał(a):Wybacz ale nie chciałbym wiązać sie z kimś kto spać idzie z laptopem a wieczorem po pracy rozmawia z laptopem...na plaży z laptopem itd. ...ja także nie chciałbym marnować komuś życia wiedząc, że kariera jest dla mnie najważniejsza i gromadzenie pieniędzy...nie wydaje mi się aby w tym wypadku była to szczęśliwa rodzina a jedynie atrapa rodziny...podałbym Ci przykłady ale to nie miejsce... :roll:


No coz. Wg. ciebie nie mozna zrobic kariery, jesli sie nie kladziesz do lozka z laptopem i nie rozmawiasz z nim po pracy, oraz nie zabierasz go na wakacje.

Przesadzasz :P

Oczywiscie ze mozna. I oczywiscie ze mozna b. dobrze zarabiac, nie charujac jak wol (pod warunkiem ze masz b. dobre wyksztalcenie). 8)


Widocznie mamy inne spojrzenie na model partnerstwa ( współczuję Twojemu partnerowi )..podam Ci jeden przykład...na plaży w środkowej Dalmacji jeden z moich durnych kolegów ( przepraszam Grzegorz jeżeli to przeczytasz ale rozmawialiśmy o tym ) jak zwykle brylował z komórką przy uchu i laptopem nie reagując na prośby swojej żony, która z dzieckiem musiała na to wszystko patrzeć...prosiła go kilkakrotnie ale on pozostawał głuchy...tak zapomniał o Bożym świecie załatwiając służbowe interesy, że nie zauważył, iż ona poszła...kiedy on późnym popołudniem wrócił do kwatery ona już była na Okęciu w Warszawie i to był koniec ich małżeństwa...myślisz, że ściemniam ??? Trudno ale to przykład z życia wzięty...jak powiedziałem, mamy inne spojrzenie na model partnerstwa tak więc dyskusję uważam za zakończoną...wykształcenie mam świetne ale w głowie mi ono nie przewróciło...
Nives
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 495
Dołączył(a): 13.10.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Nives » 17.10.2008 11:02

alessandro1977 napisał(a):Widocznie mamy inne spojrzenie na model partnerstwa ( współczuję Twojemu partnerowi )..podam Ci jeden przykład...na plaży w środkowej Dalmacji jeden z moich durnych kolegów ( przepraszam Grzegorz jeżeli to przeczytasz ale rozmawialiśmy o tym ) jak zwykle brylował z komórką przy uchu i laptopem nie reagując na prośby swojej żony, która z dzieckiem musiała na to wszystko patrzeć...prosiła go kilkakrotnie ale on pozostawał głuchy...tak zapomniał o Bożym świecie załatwiając służbowe interesy, że nie zauważył, iż ona poszła...kiedy on późnym popołudniem wrócił do kwatery ona już była na Okęciu w Warszawie i to był koniec ich małżeństwa...myślisz, że ściemniam ??? Trudno ale to przykład z życia wzięty...jak powiedziałem, mamy inne spojrzenie na model partnerstwa tak więc dyskusję uważam za zakończoną...wykształcenie mam świetne ale w głowie mi ono nie przewróciło...


Napawde to podkreslone nie powinienes byl napisac (b. nieladnie i chyba wogole nie czytasz co i jak ja pisze).

Ten twoj kolega Grzegorz, to jakis przypadek skrajny. Cos z nim jest ewidentnie nie tak jak trzeba.

Skoro masz swietne wyksztalcenie, powinienes miec kolo siebie tez przyklady osob ktorym wlasnie swietnie wyksztalcenie pozwala na zrobienie kariery z przyjemnoscia i z malym nakladem pracy, a szegolnie bez maltretowania wlasnej rodziny.

:roll:

Wiec - oczywiscie ze mozna i trzeba pogodzic prace i rodzine nie wyrzekajac sie zadnego. :wink:
Madeleine
Podróżnik
Avatar użytkownika
Posty: 24
Dołączył(a): 12.09.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Madeleine » 17.10.2008 11:07

Chyba temat dotyczył marzeń , tak mi się wydaje.Partnerstwo i związki formalne czy nie to sprawy raczej osobiste.Ja mam takie zdanie że każdy robi co uważa,jedni się żenią,inni rozwodzą a jeszcze inni robią karierę i nie chcą się z nikim wiązać.I każdy z nich ma swoją rację.
Moje marzenia są banalne : podróże dalekie i bliskie, wschody i zachody słońca w różnych częściach świata i zakup najdroższych sandałków jakie mi się podobają na Piątej Alei w Nowym Yorku :D
Użytkownik usunięty

Nieprzeczytany postnapisał(a) Użytkownik usunięty » 17.10.2008 11:12

Nives napisał(a):
alessandro1977 napisał(a):Widocznie mamy inne spojrzenie na model partnerstwa ( współczuję Twojemu partnerowi )..podam Ci jeden przykład...na plaży w środkowej Dalmacji jeden z moich durnych kolegów ( przepraszam Grzegorz jeżeli to przeczytasz ale rozmawialiśmy o tym ) jak zwykle brylował z komórką przy uchu i laptopem nie reagując na prośby swojej żony, która z dzieckiem musiała na to wszystko patrzeć...prosiła go kilkakrotnie ale on pozostawał głuchy...tak zapomniał o Bożym świecie załatwiając służbowe interesy, że nie zauważył, iż ona poszła...kiedy on późnym popołudniem wrócił do kwatery ona już była na Okęciu w Warszawie i to był koniec ich małżeństwa...myślisz, że ściemniam ??? Trudno ale to przykład z życia wzięty...jak powiedziałem, mamy inne spojrzenie na model partnerstwa tak więc dyskusję uważam za zakończoną...wykształcenie mam świetne ale w głowie mi ono nie przewróciło...


Napawde to podkreslone nie powinienes byl napisac (b. nieladnie i chyba wogole nie czytasz co i jak ja pisze).

Ten twoj kolega Grzegorz, to jakis przypadek skrajny. Cos z nim jest ewidentnie nie tak jak trzeba.

Skoro masz swietne wyksztalcenie, powinienes miec kolo siebie tez przyklady osob ktorym wlasnie swietnie wyksztalcenie pozwala na zrobienie kariery z przyjemnoscia i z malym nakladem pracy, a szegolnie bez maltretowania wlasnej rodziny.

:roll:

Wiec - oczywiscie ze mozna i trzeba pogodzic prace i rodzine nie wyrzekajac sie zadnego. :wink:


Jeżeli Cię uraziłem - przepraszam..mój kolega Grzegorz także ma świetne wykształcenie ale dopiero życie - perspektywy awansu zmieniło go nie do poznania...znam ludzi, którzy mają oczywiście rodziny ale wiem, że mijają się w drzwiach a dzieci bez przerwy są pod opieką dziadków...proszę Cię , zostawmy już tę dyskusję bo nie jesteśmy w stanie się zgodzić w tej kwestii a nie chciałbym ponownie zostać źle zrozumiany...mam zasadę - pracy do domu nie przenoszę...a poza pracą czas ze swoją dziewczyną wolę spędzić na spacerze...
Użytkownik usunięty

Nieprzeczytany postnapisał(a) Użytkownik usunięty » 17.10.2008 11:14

Madeleine napisał(a):Chyba temat dotyczył marzeń , tak mi się wydaje.Partnerstwo i związki formalne czy nie to sprawy raczej osobiste.Ja mam takie zdanie że każdy robi co uważa,jedni się żenią,inni rozwodzą a jeszcze inni robią karierę i nie chcą się z nikim wiązać.I każdy z nich ma swoją rację.
Moje marzenia są banalne : podróże dalekie i bliskie, wschody i zachody słońca w różnych częściach świata i zakup najdroższych sandałków jakie mi się podobają na Piątej Alei w Nowym Yorku :D


Masz racje Madeleine...skupmy się na marzeniach...poza apartamentem w Cro marzę o podróży do Meksyku i Nowej Zelandii...
Nives
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 495
Dołączył(a): 13.10.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Nives » 17.10.2008 11:19

alessandro1977 napisał(a):Masz racje Madeleine...skupmy się na marzeniach...poza apartamentem w Cro marzę o podróży do Meksyku i Nowej Zelandii...


Mam nadzieje ze to marzenie szybko sobie spelnisz :D
Madeleine
Podróżnik
Avatar użytkownika
Posty: 24
Dołączył(a): 12.09.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Madeleine » 17.10.2008 11:19

Wiesz Alessandro apartament w Cro to też moje ciche marzenie ale wydaje mi się tak odległe że nie biorę go pod uwagę.Chociaż kto wie.... parę lat temu nie brałam pod uwagę wyprowadzki,zmiany kraju... a teraz proszę.Więc może za parę lat kliknę już z tarasu z Cro popijając poranną kawkę...
A propos Meksyku mam znajomych we Francji którzy zabukowali na luty bilety do Meksyku i wyjeżdżają tam na stałe.Aż im zazdroszczę,wiesz praca w turystyce, i całkiem inne życie :)
marsylia
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 882
Dołączył(a): 19.07.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) marsylia » 17.10.2008 11:21

Madeleine (tak w nawiasie, uwielbiam to imię w takim wydaniu :D ) zgadzam się z Tobą, że to nie pora na takie rozważania, pytanie było zupełnie inne... :roll:
Ja mam całe mnóstwo marzeń, tych wielkich i tych malutkich, ale dążę do tego żeby się spełniały :lol: i muszę przyznać że czasmi się udaje :wink:.
Oczywiście są też takie, które są zupełnie niezależne od nas, a to już inna sprawa :roll:
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Prawie Hyde Park, czyli wszystko oprócz polityki.



cron
co chcielibyscie zeby w Waszym zyciu sie jeszcze wydarzyło - strona 2
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Platforma cro.pl© Chorwacja online™ wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja platformy cro.pl© Chorwacja online™ nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl© nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

Copyright: cro.pl© 1999-2026 Wszystkie prawa zastrzeżone