Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Chorwacja drugi raz - Tribunj, Szibenik, Nin, Zadar... 2012

Nasze relacje z wyjazdów do Chorwacji. Chcesz poczytać, jak inni spędzili urlop w Chorwacji? Zaglądnij tutaj!
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
PabloX
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1625
Dołączył(a): 20.05.2012
Chorwacja drugi raz - Tribunj, Szibenik, Nin, Zadar... 2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) PabloX » 12.07.2012 22:59

Miesiące czekania (a w zasadzie rok)... wiele godzin na czytaniu forum i przewodników... i oglądaniu fotek z ubiegłorocznych wakacji w Cro... :)

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Uploaded with ImageShack.us

I oto wielki dzień jest już blisko - to już prawie jutro! :wink:

W sobotę o 4 rano - to jest bardzo ambitny plan :wink: startujemy z Pruszkowa, kierunek: Tribunj. Po drodze międzylądowanie - nocleg w Trencinie na Słowacji. I zapewne mnóstwo postojów ze względu na dzieciaczki - roczniaczek, czterolatek i 9-latka "prawie nastolatka". W tamtym roku cała trójka była zachwycona Chorwacją, więc teraz też powinno być dobrze :D i last but not least małżonka, która już teraz przeżywa Reisefieber - jutro większość trudów ze spakowaniem całej ekipy spadnie na nią. Co dość typowe u facetów, ja się w trakcie pakowania gubię, więc przypadną mi w udziale zadania pomocnicze - zakupy, oporządzenie samochodu (przejrzany dość gruntownie tydzień temu), zorganizowanie czasu dzieciom...
Relacja z podróży nie będzie zapewne codzienna i nie będzie taka szczegółowa, jak te, z których można się dowiedzieć kto i na której stacji benzynowej zjadł hotdoga :wink:
Póki co, bardzo króciutko plan minimum: 2 tygodnie w Cro, miejsce już od marca zaklepane (u sławionego na tym forum i bardzo sympatycznego w rozmowie Dario). Zamierzamy odwiedzić Muzeum Wojny Domowej, oczywiście Vodice, Sibenik, Primosten, Zadar (i wszystkie miasteczka wzdłuż Jadranskiej Magistrali między Zadarem a Primosten, może kawałek dalej w kierunku Trogiru też), Knin, Jeziora Plitwickie. A przez resztę czasu PLAŻA 8) W drodze powrotnej może parę godzin na szybkie zwiedzanie Bratysławy.

Proszę zająć miejsca i czuć się jak u siebie, już za 3 dni serwujemy Karlovacko i Pan Zlatni 8) a za dni 2 jakieś słowackie specjały :lol:
Ostatnio edytowano 21.10.2012 17:17 przez PabloX, łącznie edytowano 4 razy
Kevlar
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2125
Dołączył(a): 30.03.2008
Re: Chorwacja po raz drugi - Tribunj 2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) Kevlar » 13.07.2012 04:58

PabloX napisał(a):[...]
Proszę zająć miejsca i czuć się jak u siebie, już za 3 dni serwujemy Karlovacko i Pan Zlatni 8) a za dni 2 jakieś słowackie specjały :lol:

No to zajmuję.
el_guapo
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1341
Dołączył(a): 08.07.2003
Re: Chorwacja po raz drugi - Tribunj 2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) el_guapo » 13.07.2012 07:58

PabloX napisał(a):Miesiące czekania


Dajesz...
Jak do 3bunj to jadę z Wami :wink:
MRK
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3722
Dołączył(a): 01.08.2011
Re: Chorwacja po raz drugi - Tribunj 2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) MRK » 13.07.2012 08:15

PabloX napisał(a):I zapewne mnóstwo postojów ze względu na dzieciaczki - roczniaczek, czterolatek i 9-latka "prawie nastolatka". W tamtym roku cała trójka była zachwycona Chorwacją, więc teraz też powinno być dobrze :D


Fenomen!! Jak to zrobiłeś, że rok temu roczniaczek był zachwycony Chorwacją? :lol:
Aldonka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4113
Dołączył(a): 07.07.2006
Re: Chorwacja po raz drugi - Tribunj 2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) Aldonka » 13.07.2012 10:15

MRK napisał(a):
PabloX napisał(a):I zapewne mnóstwo postojów ze względu na dzieciaczki - roczniaczek, czterolatek i 9-latka "prawie nastolatka". W tamtym roku cała trójka była zachwycona Chorwacją, więc teraz też powinno być dobrze :D


Fenomen!! Jak to zrobiłeś, że rok temu roczniaczek był zachwycony Chorwacją? :lol:

Też mnie to zastanowiło :D

W sumie to ambitny masz plan. Masa tych punktów "to do"
PabloX napisał(a):Zamierzamy odwiedzić Muzeum Wojny Domowej, oczywiście Vodice, Sibenik, Primosten, Zadar (i wszystkie miasteczka wzdłuż Jadranskiej Magistrali między Zadarem a Primosten, może kawałek dalej w kierunku Trogiru też), Knin, Jeziora Plitwickie. A przez resztę czasu PLAŻA

Wystarczy Wam czasu na tą plażę? :)

Przyjemności i pogody życzę...nie kraczę, ale cosik o jakimś załamaniu pogody mówią...oby nie.
jara
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 8000
Dołączył(a): 24.12.2011

Nieprzeczytany postnapisał(a) jara » 13.07.2012 10:31

my w Tribunji od 06.08.
PabloX
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1625
Dołączył(a): 20.05.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) PabloX » 13.07.2012 16:09

Fenomen!! Jak to zrobiłeś, że rok temu roczniaczek był zachwycony Chorwacją?


To raczej widać, czy rocznemu dziecku coś (jedzenie, miejsce, woda, plaża i w ogóle cokolwiek, z czym ma styczność) odpowiada, czy nie. I nawet da się to stopniować - czy ledwo toleruje, czy pasuje mu w stopniu umiarkowanym :wink: czy może bardzo.

Okazywał radość z wyjść na plażę (i na podwórko naszych gospodarzy też), szybciutko zasuwał do wody, dużo się śmiał, ładnie jadł, dobrze spał, w samochodzie prawie nie płakał, nawet przy dłuższych podróżach. Ogólnie oceniam takie zachowanie dziecka jako przeważnie duuuuże zadowolenie. Czyli zachwyt :)
Aldonka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4113
Dołączył(a): 07.07.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) Aldonka » 13.07.2012 17:23

Ok, nie żebym jakoś czepliwa była, ale piszesz, że jedziesz w tym roku z następującą ekipą:
PabloX napisał(a):roczniaczek, czterolatek i 9-latka

Potem piszesz, że rok temu roczniakowi się podobało, a teraz, że:
PabloX napisał(a):Okazywał radość z wyjść na plażę (i na podwórko naszych gospodarzy też), szybciutko zasuwał do wody, dużo się śmiał, ładnie jadł, dobrze spał, w samochodzie prawie nie płakał, nawet przy dłuższych podróżach.

Może czegoś nie kumam, ale jak obecnie roczne dziecko, w zeszłym roku mogło zasuwać do wody na ten przykład?
PabloX
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1625
Dołączył(a): 20.05.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) PabloX » 13.07.2012 17:46

Spox, Aldonka, w robocie się przyzwyczaiłem do ludzi, którzy wychwycą każdy błędny :wink: przecinek.

Najmłodszy ma w tej chwili rok i 10 miesięcy, rok temu w czasie wakacji w Chorwacji miał 11 miesięcy (jakbyś się zastanawiała, jak to możliwe, że teraz ma 1 rok i 10 miesięcy, a w tamtym roku miał 11 miesięcy, to od razu mówię - w tamtym roku byliśmy w Cro trochę pózniej niż będziemy w tym).

To teraz dla pełnej precyzji: roczniaczek jest w tej chwili prawie dwulatkiem, a w tamtym roku był już na tyle duży, żeby na widok morza wyrywać się i tam biec, wydając przy tym jakieś nieartykułowane, ale chyba radosne dźwięki.

Dużą część punktów to do połączymy w ramach jednego dnia, tak że na plażowanie czasu nam powinno wystarczyć... hmmmm, co ja mówię, że "powinno"... musi wystarczyć 8)
Zawsze czas na wakacjach dzielimy mniej więcej pół na pół na poznawanie okolicy i plażowanie. Udawało się, kiedy mieliśmy tylko siebie, udaje się i z dziećmi. Dzieci przyzwyczajają się do tego, że na wakacjach oprócz laby w czystej postaci jest też zwiedzanie i znoszą to zaskakująco dobrze. W tamtym roku z większymi dziećmi wspaniale udało mi się zwiedzanie Salony (żona z najmniejszym w tym czasie plażowali). Mam wrażenie, że przy tej okazji córka zainteresowała się historią, w każdym razie jednym z głównych motywów bajek wymyślanych wieczorami na zadany przez dzieci temat stali się dawni mieszkańcy wybrzeża Jadrany :D

Idę przygotować bryczkę do drogi, następny wpis wrzucę już ze Słowacji albo Chorwacji :lol:
Aldonka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4113
Dołączył(a): 07.07.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) Aldonka » 13.07.2012 18:05

No to teraz wszystko jasne :D
CROnikiCROpka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2174
Dołączył(a): 04.03.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) CROnikiCROpka » 13.07.2012 19:09

Zasiadam wygodnie i czekam na relację :)
iwwoj
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 773
Dołączył(a): 05.05.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) iwwoj » 13.07.2012 19:40

Przyłączam się do lektury, my startujemy 20 lipca do Ninu :lol: i też już nie moge się doczekać.
wawerek
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 199
Dołączył(a): 10.04.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) wawerek » 13.07.2012 21:07

szykuje się fajna rodzinna relacja;)
PabloX
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1625
Dołączył(a): 20.05.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) PabloX » 16.07.2012 01:46

Na początek przede wszystkim przepraszam, że ciąg dalszy relacji dopiero teraz. Wczoraj nie dotarłem na forum, ale o tym później...

Pozdrawiam wszystkich forumowiczów już z Cro, z balkonu z którego podziwiam tribuńską marinę by night i słyszę, jak coraz głośniej biesiaduje gromada sympatycznych Czechów :)

Mieliśmy wystartować w sobotę o 4 (rano), żeby w miarę możliwości uniknąć korka na odcinku do Piotrkowa Trybunalskiego. Półgodzinna obsuwa, i oto ruszamy! :D korka unikamy, jazda jest w miarę ciągła, chociaż już o tej wczesnej porze ruch coraz większy i ciągniemy się 80-90 km/h za konwojem tirów... to jest najmniej ciekawy odcinek podróży tego dnia, później jest już znacznie lepiej i o 12.30, jadąc przez Zwardoń i robiąc kilka postojów, docieramy do naszego apartemantu w Trencinie

http://www.penzionin.sk/

Spodziewałem się, że będzie ok, ponieważ rezerwując apartament wymieniłem sporo maili z jego przesympatyczną szefową. I jest właśnie tak, jak się spodziewałem - za 60 euro mamy przestronny apartament z kompletną kuchnią, w budynku otoczonym dużym, ładnym ogrodem. Dzieci bawią się w ogrodzie, wrzucamy do pokoju swoje bambetle i jedziemy zwiedzić miasteczko. Jadąc przedmieściami do apartamentu, mieliśmy dość nieciekawe odczucia co do Trencina, jako miasteczka wyglądającego na dość zapyziałe, ale ładna, rozległa starówka z mnóstwem klimatycznych knajpek każe nam zmienić zdanie. A już wznoszący się na górce nad miastem Trencinski Hrad to po prostu perełka - każdemu, kto będzie w Trencinie możemy spokojnie zarekomendować zwiedzenie zamku i pooglądanie sobie okolicy z jego murów i wież. Niestety, pod koniec zwiedzania zmienia się pogoda, zaczyna padać i z powrotem na rynek starówki docieramy trochę przemoczeni. W steak housie jemy późny obiad i w jeszcze większym deszczu wracamy do samochodu... chłopcy są zmęczeni dniem w podróży, zwiedzaniem, deszczem i zasypiają już w samochodzie... w drodze powrotnej robimy zakupy w jedynym czynnym jeszcze o tej porze spożywczym, czyli w Lidlu :? i wracamy do apartamentu, gdzie już wszyscy padamy głębokim snem... stąd moja nieobecność w sobotni wieczór :wink:
DSC02692_mały.jpg

Obrazek

Obrazek

DSC02716_mały.jpg

DSC02708_mały.jpg

DSC02704_mały.jpg

DSC02711_mały.jpg

DSC02706_mały.jpg

DSC02743_mały.jpg

DSC02734_mały.jpg

DSC02742_mały.jpg

Niedzielny poranek traktujemy bardzo wakacyjnie, pozwalamy dzieciom się wybawić w ogrodzie, śniadanko jemy na werandzie z widokiem na tenże ogród... chociaż tyle zostaje z pomysłu, żeby w sobotę kolację zrobić sobie jako piknik w tym ogrodzie :)

I o 10.30 wyruszamy do Cro! :lol: Przed Bratysławą zaczyna się deszcz, który towarzyszy nam przez całą Austrię, momentami jako solidne oberwanie chmury. Jedziemy wolno, bo w czasie deszczu obowiązują drakońskie ograniczenia prędkości... trochę je łamię na lepszych odcinkach drogi, ale ponieważ w Austrii porobiło się od ostatniego roku mnóstwo zwężeń na autostradach, to i tak w wielu miejscach nie da się jechać szybciej niż przepisowe w deszcz 80 km/h... a jeszcze "w czasie deszczu dzieci się nudzą" i stają się nieznośne... zatem tegoroczna przeprawa przez Austrię okazuje się znacznie dłuższa i jakby mniej atrakcyjna niż ubiegłoroczna :wink:

Odpuszczamy sobie zahaczenie o Muzeum Wojny Domowej, wolimy dotrzeć do Tribunja o jakiejś rozsądnej porze i oszczędzić dzieciom dodatkowych trudów. I tak są dzielne.
Z wjazdu do Cro najbardziej cieszy się średni. Co chwila pyta, czy na pewno jesteśmy już w Chorwacji? Okazuje się, ża cały czas pamięta, jak w tamtym roku bawił się z chorwackimi chłopcami Petarem i Mate, i jest przekonany, że skoro do Chorwacji, to znowu jedziemy do nich. Nie daje się przekonać, że jedziemy w inne miejsce i pewnie ich nie spotkamy. W Tribunju rozpłakał się, że ich nie ma :cry: Całe szczęście, że pyszne chorwackie lody poprawiają mu nastrój :P

W Tribunju jesteśmy wieczorem, wszystko jest pięknie, może oprócz tego, że ciężko było znaleźć miejsce do zaparkowania. Ostatecznie zaparkowałem tuż przy mostku na wyspę i wynegocjowałem z parkingowym, że chociaż przez 15 minut samochód może tam być. Później zjawia się Dario nasz gospodarz i sytuacja z parkingiem zostaje opanowana :D wręczam Dario butelkę Złotego Bażanta ze Słowacji, a on na to, żebym otworzył lodówkę i zobaczył, co tam dla mnie wrzucił :lol: okazuje się to być litrową butlą Karlovacko :lol: Hvala, Dario!

Jeszcze tylko późnowieczorny spacer po miasteczku, ululanie dzieci do snu i oto jestem tu na cro.pl, Karlovacko od Dario się skończyło, a impreza u Czechów dogasa... Laku noc!
Ostatnio edytowano 16.06.2013 00:11 przez PabloX, łącznie edytowano 2 razy
zbysio_56_56
Odkrywca
Avatar użytkownika
Posty: 113
Dołączył(a): 26.05.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) zbysio_56_56 » 16.07.2012 10:12

Wreszcie coś ciekawego i wciągającego. Zasiadam z przyjemnością do czytania. Kiedy następne wpisy??
Pozdrawiam
:D
Następna strona

Powrót do Nasze Relacje z podróży



Chorwacja drugi raz - Tribunj, Szibenik, Nin, Zadar... 2012
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Forum wykorzystuje oprogramowanie M 2.0. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2018