Platforma cro.pl© Chorwacja online™ - podróżuj z nami po całym świecie! Odkryj Chorwację i nie tylko na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków ツ

Chorwacja... nie dziękuję - z innej beczki

Dział testowy poświęcony swobodnym dyskusjom na dowolne, często niezrozumiałe lub kontrowersyjne tematy. Moderacja w tym dziale jest ograniczona. Nie ma obowiązku wchodzenia do tego działu i czytania postów - robisz to na własną odpowiedzialność.
marcinbb
Croentuzjasta
Posty: 321
Dołączył(a): 08.10.2012
Re: Chorwacja... nie dziękuję

Nieprzeczytany postnapisał(a) marcinbb » 21.09.2025 22:55

Widzę że wątek zrobił się mocno cenowy. Więc może o cenach porozmawiajmy planuje przyszłoroczny wyjazd na 2 tyg do NY, cena biletów familia 2+1 około 6000zł (okolice połowy czerwca lot bezpośredni w obie strony). Nocleg... mi trafiła się rodzina, jednak na tę symulację dodam do porównania Hyatt Place New York około 220 dołków/doba 11 noclegów 2600 dolarów * 3,6 zł = 9,4k zł. Jadło + zwiedzanie 250 dołków doba mamy 2500 dolarów kolejne 9k zł. w sumie 25000zł +/- czyli około 8000zł/osoba. Pominę jakieś e-simy i inne pierdoły tj. bilet na metro mamy cenę bazową około 25k zł. a przypominam lecimy około 10h samolotem "nad wielką wodą". Dużo mało... nie mnie to oceniać. Ale teraz z zupełnie drugiej strony sąsiad wczoraj zarezerwował ostatni tydzień sierpnia 2026r w San Marino na bookingu za 300e... 6 nocy czy dużo czy mało nie mnie oceniać.
Absolutnie nie promuję Włoch, mógłbym co najwyżej Francję (pisałem o tym) jednak Cro nadal mnie nie przekonuje absolutnie niczym. Czemu w przyszłym roku NY? Zobaczyć rodzinę, zwiedzić miasto, wsiąść w auto i pojechać nad Niagarę. Moja córa na pytanie Grecja 2 tyg czy NY bez namysłu odpowiedziała że NY.
dekoder
Croentuzjasta
Posty: 192
Dołączył(a): 01.07.2025
Re: Chorwacja... nie dziękuję

Nieprzeczytany postnapisał(a) dekoder » 22.09.2025 10:45

A ja mogę napisać o rejsie po Wyspach Towarzystwa. Tyle samo treści co o twojej wyprawie życia do NY.
romuald22
Koneser
Avatar użytkownika
Posty: 5520
Dołączył(a): 22.03.2007
Re: Chorwacja... nie dziękuję

Nieprzeczytany postnapisał(a) romuald22 » 22.09.2025 13:21

marcinbb napisał(a):... Czemu w przyszłym roku NY? Zobaczyć rodzinę, zwiedzić miasto, wsiąść w auto i pojechać nad Niagarę. Moja córa na pytanie Grecja 2 tyg czy NY bez namysłu odpowiedziała że NY.

Mieszkałem w NY pół roku. Oczywiście spotkanie z rodziną ważne. Natomiast samo miasto jest przereklamowane. Wiadomo, że jest kilka rzeczy do zobaczenia. Statua Wolności, most brookliński, Manhattan i dziura po starym World Trade Center i jedyne zielone miejsce czyli Central Park. Poza tym sam beton,huk samolotów i miliony ludzi którzy się wszędzie gdzieś śpieszą. Nie widziałem tam ptaka i kwiata.
W dwa/trzy dni można to wszystko zobaczyć i potem uciekać w bardziej malownicze miejsca.
marekkowalak
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2848
Dołączył(a): 13.05.2019
Re: Chorwacja... nie dziękuję

Nieprzeczytany postnapisał(a) marekkowalak » 22.09.2025 13:27

marcinbb napisał(a):...


Też właśnie zacząłem planować NYC na przyszłoroczne wakacje (miała być Grecja autem, ale żona ma krótki urlop, więc możemy tylko na tydzień). Wyjazd miał być wcześniej (2024 lub 2025), ale było bardzo drogo, więc odpuściłem. A tu się okazało, że dzięki rządom pomarańczowego pajaca z Białego Domu dolar poleciał na łeb i zrobiło się w miarę rozsądnie cenowo.

Moje wyliczenia (dla 2 osób, przełom czerwca i lipca, pobyt 7 dni, w tym 1 dzień w Waszyngtonie i 1 dzień na plaży w Long Island):
- Przelot z bagażem podręcznym 55 cm i małym - 4000-4500 zł (BA przez Londyn)
- Noclegi - 6 nocy z Airbnb - ok. 4500 zł (są też trochę tańsze opcje) - celuję z Brooklyn lub Upper East Side na Manhattanie
- Zwiedzanie: kilka miejsc z City Pass za 2x156 USD + Statua Wolności za 2x26 USD
- Przejazdy metrem w NY - 2x35 USD (powyżej tej kwoty jest już za darmo) plus dojazd z JFK i potem na Newark - 2x8,5 USD
- Pociąg z NYC do Waszyngtonu i z powrotem - 2x150$ (jeśli zamówię wcześniej, to będzie sporo taniej, nawet o połowę)
- Metro w Waszyngtonie - 2x6USD
- Wizy ESTA - 2x21 dolców
- Wizy ETA do UK - 2x16 funtów (lot łączony, więc niby nie trzeba, ale w razie jakiegoś opóźnienia czy odwołania nie wypuszczą nas z Heathrow bez tego - więc na wszelki wypadek).
- Do tego restauracje i zakupy spożywcze na miejscu - 2000-3000 zł

Więc łącznie myślę, że raczej spokojnie wyrobimy się w 15-16 tys. zł. W tej kwocie spokojnie dałbym radę zorganizować 2 pobyty 12-dniowe w Chorwacji...

Też słyszałem opinie, że przereklamowane i tak dalej, ale jako że to moje marzenie od dziecka (pewnie nie jestem odosobniony), więc raz się żyje. Pojadę, zobaczę i sam ocenię. Czy to będzie podróż życia - nie sądzę. Ale coś tam w głowie zostanie - myślę, że z przewagą dobrego. Tym bardziej, że jednym z dni pobytowych będzie 4 lipca - a to chyba każdy chciałby tam zobaczyć.

O wielu miejscach słyszałem, że są przereklamowane: Paryż, piramidy w Gizie, Stambuł, Rzym, Wenecja, Jerozolima... I tylko w przypadku Paryża podzielam te opinie. Reszta zdecydowanie według mnie na plus.
ziemniak
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1395
Dołączył(a): 17.07.2011
Re: Chorwacja... nie dziękuję

Nieprzeczytany postnapisał(a) ziemniak » 22.09.2025 18:00

Marek daj spokój z ETA do UK. Wiesz ile byś dziecku lodów za to kupił? Wyrabiałem sąsiadce ETA. Jak masz zainstalowaną aplikację to 3 minuty i po sprawie. Lot musiałby być opóźniony bardzo dużo żeby było sens opuszczać lotnisko. Dodatkowo jeśli ktoś lubi to samo lotnisko to jeden wielki dom handlowy. Pewnie się zastanawiałeś, ale ja polecam NY jako opcja z długiej przesiadki. Można chociaż trochę zobaczyć miasta i wyrobić sobie zdanie czy warto na dłużej.
dekoder
Croentuzjasta
Posty: 192
Dołączył(a): 01.07.2025
Re: Chorwacja... nie dziękuję

Nieprzeczytany postnapisał(a) dekoder » 22.09.2025 18:55

Jak wyżej pisał romuald. NY przereklamowany. Tłoczno, brudno, głośno, drogo.

Jak dla mnie USA to "deep country" i Zachód. Zrobiliśmy autem trasę z Dallas przez Albuquerque (pozdrowienia dla Heisenberga :mg: ), Utah, Wyoming, potem do SF i LA, skończyliśmy w Las Vegas. I wcale nie było tak drogo. A te motele w zedoopiach i lokalne knajpy z kanapami ze skaju i tłustym jedzeniem są naprawdę takie jak na filmach :mg:

A co do morza, to Pacyfik piękny, ale zimny nawet latem, a na dzikie plaże trzeba bardzo daleko jechać. Keys cieplejsze, są rafy i w zasadzie to już Karaiby.
599
Cromaniak
Posty: 729
Dołączył(a): 25.07.2014
Re: Chorwacja... nie dziękuję

Nieprzeczytany postnapisał(a) 599 » 22.09.2025 20:29

NY,
jakie ma znaczenie czy tam fajnie czy nie?,
dla niektórych ważne że bedzie mógł powiedzieć/napisać:
"byłem w NY",
a "ego" szybuje,
zresztą ,Ci sami wymieniają olej w aucie co 8kkm,

a tak poza tym ,
byłem tu i tam,
ale,
"fszedzie" nie byłem ale trudno znalezć inny kraj z taką
linią brzegową jak w Cro,
podobnie jak trudno gdzieś znalezć(wyjątkową) atmosfere
"starych miasteczek" poza Italią,
przynajmniej ja tak uważam,
marcinbb
Croentuzjasta
Posty: 321
Dołączył(a): 08.10.2012
Re: Chorwacja... nie dziękuję

Nieprzeczytany postnapisał(a) marcinbb » 22.09.2025 21:35

@599 jak pisałem nie mój problem kto i za ile spędza urlop. jeśli masz problem z wymianą oleju co 80k km to może należało by zainteresować się pracą - żadna praca nie hańbi. Ale wymiana oleju co 80000km to gruba przesada. Czy ja wizytę w NY robię dla własnego EGO? Nie absolutnie, wiesz wpadłem na pomysł abym zrobił Ci na złość!

@Marku ja poluje na lot bezpośredni co prawda z Wawy ale z okolic WRO dojadę autem/pociągiem. Wczoraj szukałem lot bezpośredni i bagaż 23kg w jedną stronę podchodzi pod 1800zł, i bez wyboru miejsca muszę się przyczaić jednak na lot. Widzę że zwiedzania tam jest na max 6-7 dni reszta dni to, możliwe jakieś większe wypady autem.

@romuland ja wiem że NY jest przereklamowany, wiem czym pachnie NY (ziołem), wiem jakie tam są korki, i wiem że na wyjazd muszę kombinować ubezpieczenie przynajmniej 1,5mln dołków na ewentualne leczenie. Ale skoro tam mieszkasz to wiesz że warto jednak tę wyspę zwiedzić.
Marlowe1994
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2301
Dołączył(a): 21.02.2024
Re: Chorwacja... nie dziękuję

Nieprzeczytany postnapisał(a) Marlowe1994 » 22.09.2025 21:54

Mowa jest o 8000 km.
marcinbb
Croentuzjasta
Posty: 321
Dołączył(a): 08.10.2012
Re: Chorwacja... nie dziękuję

Nieprzeczytany postnapisał(a) marcinbb » 22.09.2025 22:14

Wymienić olej co 8000km to jest jakiś problem? Moje ego szybuje bo stać mnie na wymianę oleju? Chłopie idź na ciecia i też Ciebie będzie stać. Jak pisałem żadna robota nie hańbi. Auto jak pisałem nadal jeżdżę Mondeo MK4 bo przyrósł mi do rąk jeździłem MK6 w automacie to nie jest to, jeździłem insygnią i to znów nie jest to, więc mam 14 letnie auto które nowe nie jest ale przyrosło mi do rąk. Zmieniać na siłę - nie moja bajka. Szukam czegoś dla żony bo moje auto mi w 100% odpowiada, żona może mieć lepsze ale czy będzie mi się nim lepiej jeździło... wątpię.
dekoder
Croentuzjasta
Posty: 192
Dołączył(a): 01.07.2025
Re: Chorwacja... nie dziękuję

Nieprzeczytany postnapisał(a) dekoder » 22.09.2025 22:30

599 napisał(a):NY,
j
a tak poza tym ,
byłem tu i tam,
ale,
"fszedzie" nie byłem ale trudno znalezć inny kraj z taką
linią brzegową jak w Cro,
podobnie jak trudno gdzieś znalezć(wyjątkową) atmosfere
"starych miasteczek" poza Italią,
przynajmniej ja tak uważam,


I to się zgodzę. Przytaczanie USA jako kontry do Chorwacji, to zupełne nieporozumienie, bo typy wyjazdów i tu i tam są zupełnie inne. Równie dobrze można pisać o wakacjach w Islandii albo objeździe Australii.

Chorwacja to jak dla mnie to chillout gdzieś na zadooopiu, w apartamencie przy samym morzu, albo rejs od wyspy do wyspy. USA to objazdówka po kontynencie. Coś zupełnie innego. Też warto, bo nie lubię jeździć 20 lat rok w rok do tego samego kraju i siedzieć w tym samym zadoopiu, ale porównanie jest totalnie od czapy. W tym roku była Sardynia i full chillout, a to już mogę porównywać. Póki co wygrywa Sardynia. Klimatem, cywilizacją, atrakcjami, a przede wszystkim kuchnią choć Chorwacja zawsze będzie moim ulubionym miejscem.
marcinbb
Croentuzjasta
Posty: 321
Dołączył(a): 08.10.2012
Re: Chorwacja... nie dziękuję

Nieprzeczytany postnapisał(a) marcinbb » 22.09.2025 22:42

"chillout" to można w Czechach zaraz przy granicy, nie trzeba daleko jechać, lepciejsze niż morze w CRO. Na zadupiu to Dębki nad Polskim morzem nikt tam nigdy nie był, i nie widział że można wpaść nad Polskie morze prawie samemu.
dekoder
Croentuzjasta
Posty: 192
Dołączył(a): 01.07.2025
Re: Chorwacja... nie dziękuję

Nieprzeczytany postnapisał(a) dekoder » 22.09.2025 22:52

Dobrze wiedzieć, że czeskie morze przy granicy "lepciejsze" niż w CRO. A jak komuś pasuje Makarska, Brela czy plaże w Dubrowniku, to będzie miał tam i tłoczno i głośno.

Ale zawsze możesz napisać o odwiedzonych zacisznych zatoczkach na Long Island albo pod Atlantic City.
marekkowalak
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2848
Dołączył(a): 13.05.2019
Re: Chorwacja... nie dziękuję

Nieprzeczytany postnapisał(a) marekkowalak » 23.09.2025 08:57

marcinbb napisał(a):
@Marku ja poluje na lot bezpośredni co prawda z Wawy ale z okolic WRO dojadę autem/pociągiem. Wczoraj szukałem lot bezpośredni i bagaż 23kg w jedną stronę podchodzi pod 1800zł, i bez wyboru miejsca muszę się przyczaić jednak na lot.


W której linii znalazłeś taki tani lot bezpośredni, w dodatku z rejestrowanym?
marekkowalak
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2848
Dołączył(a): 13.05.2019
Re: Chorwacja... nie dziękuję

Nieprzeczytany postnapisał(a) marekkowalak » 23.09.2025 09:23

dekoder napisał(a):
I to się zgodzę. Przytaczanie USA jako kontry do Chorwacji, to zupełne nieporozumienie, bo typy wyjazdów i tu i tam są zupełnie inne. Równie dobrze można pisać o wakacjach w Islandii albo objeździe Australii.

Chorwacja to jak dla mnie to chillout gdzieś na zadooopiu, w apartamencie przy samym morzu, albo rejs od wyspy do wyspy. USA to objazdówka po kontynencie. Coś zupełnie innego. Też warto, bo nie lubię jeździć 20 lat rok w rok do tego samego kraju i siedzieć w tym samym zadoopiu, ale porównanie jest totalnie od czapy. W tym roku była Sardynia i full chillout, a to już mogę porównywać. Póki co wygrywa Sardynia. Klimatem, cywilizacją, atrakcjami, a przede wszystkim kuchnią choć Chorwacja zawsze będzie moim ulubionym miejscem.



Akurat dla mnie Chorwacja to zupełnie coś innego niż dla ciebie. Żadne zadoopia i fjaka non-stop - raczej dużo zwiedzania i pobyty noclegowe w miastach, w których coś się dzieje (tak, Makarska również). USA to dla mnie też nie żadna objazdówka, a właśnie NYC, o którym marzę od dziecka, no i jeszcze Waszyngton. Na konkretną objazdówkę po USA to by trzeba z pół roku przeznaczyć i chyba musiałbym dom sprzedać, żeby na to starczyło. Moim wielkim marzeniem jest jeszcze Gettysburg i inne miejsca związane z Wojną Secesyjną, ale to nie tym razem. Na zachodnie wybrzeże mnie póki co nie ciągnie.

Tak więc dla każdego wyjazdy oznaczają coś innego - i jak najbardziej można je porównywać ze sobą. Ja tam wszystkie wyjazdy mogę porównywać, bo praktycznie na wszystkich priorytetem jest zwiedzanie. Natomiast co do widoków zgadzam się z większością - takich jak w Chorwacji, nie spotkałem nigdzie. Podobnie z atmosferą.
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Po godzinach...



cron
Chorwacja... nie dziękuję - z innej beczki - strona 5
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Platforma cro.pl© Chorwacja online™ wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja platformy cro.pl© Chorwacja online™ nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl© nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

Copyright: cro.pl© 1999-2026 Wszystkie prawa zastrzeżone