Re: Chorwacja... nie dziękuję
napisał(a) marcinbb » 05.10.2025 23:58
Gruba biba... pamiętam tę największą, Warszawa jakieś 24 lata temu niedokończona chałupa Wilanów. I widzisz 3 grupy różnych kątach domu (jedna pije, kolejna pali, a ostatnia wciąga). Kolejna najlepsza biba... Zgierz rodzina taka BARDZO BOGATA w tym czasie (ok. 25 lat temu) to była chata za około 10-15 mln. zł Jak żeśmy popili to nikt nikogo nie mógł znaleźć bo tam jeszcze plantacja winogron była, rano żeśmy się w krzakach szukali, jeden nawet poszedł na grzyby. BIBA the BEST z chrześnicą żony żeśmy się tak upalili sianem ona (29l) opowiedziała mi wszystko, a ja spadłem z podłogi chyba do piwnicy co jej "najbliższa rodzina zrobiła". Nie chcę opisywać, ale wiem że kiedyś w rodzinie to wybuchnie... jak się skończy nie wiem ale będzie wojna.
Od takie najlepsze biby. Mam 44 lata mogę książkę napisać o różnych bibach, własna 18-nastka złamany nos bo futryna drzwi wpadła mi przed nos a rano budzisz się nad kiblem z mrożonym mięsem by krew tak nie leciała. S*X na plaży - odradzam piasek wchodzi w dziwne miejsca, w wieku 18 lat upodleniem się najtańszym winem. I ta najstraszniejsza nie wiem czy można mieszać śmierć matki w wieku 13 lat czy śmierć przyjaciela w wieku około 20 lat, bez kontaktu targał się na siebie.