Ufff... długo to trwało, ale w końcu się zebrałam i zapraszam na jeszcze kilka zdjęć z Tucepi i okolic. Niestety w związku z tym, że zdjęcia nie były robione "pod forum" musicie znieść jakoś moją na nich obecność

Ale obiecuję, że kolejna relacja będzie treściwsza i na pewno będzie co oglądać
No ale przejdźmy do rzeczy:
Kilka fotek naszego "apartamentu" - takie ciasne ale własne - no i przede wszystkim tanie

A my jako fani wczasów niskobudżetowych mówimy stanowcze NIE płaceniu 80 Euro za cztery kąty z klimą - bo przecież nie po to jedziemy do Cro
Kwaterka nasza znajdowała się na ul. Dracevice - jakieś 200m od plaży
Pokoik z łazienką, klimą, balkonem
no i "kuchnią"
w której przygotowywaliśmy sobie śniadanka
Widok z balkonu na Biokovo
Czyli ogólnie bardzo sympatycznie

Właścicielką była Czeszka

z którą czasami trudniej było się dogadać niż z Chorwatami, ale jakoś sobie radziliśmy.
W Tucepi znajduje się najdłuższa plaża na Makarskiej Rivierze. Niestety przeważnie jest to też jedna z najbardziej zaludnionych plaż... ale czego się nie robi dla opalenizny
My staraliśmy się jeździć w miejsca gdzie ludzi było mniej, ponieważ po kilku pobytach na plaży "miejskiej" zaczęliśmy się obawiać czy aby nikt się zaraz na nas nie położy z braku miejsca...
I tak znajdowaliśmy bardzo ciekawe miejsca do plażowania
(ciekawe ile z was kojarzy to miejsce)
z całkiem ładnymi widoczkami
Ale kiedy tylko robiło się chłodniej... i powoli zaczynało zmierzchać "miejska" plaża pustoszała i wreszcie można było wybrać się na spacer
szczególnie nocą było przyjemnie
A to tak dla odmiany kilka fotek z Tucepi za dnia
I trochę tamtejszej roślinności:
Rosnące zaraz koło deptaka wielkie agawy
Granaty na wyciągnięcie ręki...
I uprawy winogron na tle Biokova
I tak po prawie dwóch tygodniach spędzonych w Tucepi musieliśmy się spakować i z łezką w oku wyruszyć w podróż powrotną... do domu.
Ale jak po każdym pobycie w Cro pozostały piękne wspomnienia, zdjęcia i mocne postanowienie - jescze tu wrócimy.
I rzeczywiście wracamy - jak co roku - do Cro. Ale tym razem nasz cel jest inny... dla nas jeszcze nieznany
Będziemy zdobywać Hvar
Trzymajcie kciuki
