Re: Bośnia i Hercegowina - slalom między minami
napisał(a) Franz » 29.10.2012 14:49
OK, zostawmy już te sny, które się później spełnią i wróćmy do głównego nurtu opowieści.Dzień 8
Noc była zimna - wsunąłem się w drugi śpiwór - kiedy więc o 6:30 budzik uwalnia mnie od snu, staram się rozgrzać, zanim zwinę graty. Chwilę to trwa i mimo że do plecaka wszystko przygotowałem poprzedniego dnia, to wyruszam dopiero o godzinie siódmej. Ale jeszcze wcześniej docierają do mnie goście. Liczni goście - stado koni, liczące kilkanaście sztuk. Obserwują mnie uważnie, ale nie są specjalnie płochliwe. Poświęcam im kilka fotek, a następnie ruszam w trasę, zostawiając za sobą stado powiększone o stalowego rumaka. Liczyłem na piękny wschód słońca, szczyty oblane purpurą - niestety, gdzieś po wschodniej stronie nieba, niewidoczne dla mnie chmurki mocno ograniczają blask promieni i muszę się zadowolić bardzo delikatnymi zaróżowieniami. A i to bardziej chmurek, niż górskich zboczy.