napisał(a) Bea.ta » 02.05.2020 20:40
Oczywiście, że w lesie można bez maseczki

należy nawet, bo dla zdrowia nie jest to dobre.
Pobiegane dzisiaj

nie dużo, bo tylko 15km, ale taki hardkor w terenie, że masakra
Po prostu dwie kobity poleciały w las i postanowiły skrócić trasę na Klimczok

jeszcze nigdy nie zaliczyłam tam takich podejść

skrót był niezły

koleżanka na szczęście nie znienawidziła mnie za to

ale umarlyśmy że trzy razy zanim z wapienicy dotarłyśmy na Cyberniok. Oczywiście było nam mało i zamiast grzecznie nartostrada pociść do góry, to zielonym szlakiem poleciałysmy na Szyndzielnię

A stamtąd na Klimczok to już rzut beretem

Ma zdjęciu ostatnia dolotowa przed podejściem do Klimczoka. Fajne miejsce i zawsze wieje tak, że łeb urywa. Zwłaszcza w zimie

- Załączniki:
-
