napisał(a) Bea.ta » 01.09.2019 11:18
Małe podsumowanie wakacji
460km w nogach, głównie w górach, myślę, ze maksymalnie 50km po asfalcie

co nie znaczy, że po płaskim, bo u nas płasko to tylko w galeriach handlowych
Nie wiem ile przewyższenia, ale znając siebie - z ciekawości sprawdzę
Bieganie bez względu na warunki, więc zaliczony upał masakryczny, deszcz, burze z piorunami i wiatr urywający głowę

oraz porę dnia - bo była i 5ta rano i północ
