Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Igrane - Dubrovnik - Plitvice 2008

Nasze relacje z wyjazdów do Chorwacji. Chcesz poczytać, jak inni spędzili urlop w Chorwacji? Zaglądnij tutaj!
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
ewa-irena
Croentuzjasta
Posty: 406
Dołączył(a): 29.03.2006
Igrane - Dubrovnik - Plitvice 2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) ewa-irena » 09.01.2009 22:51

Po mojej zeszłorocznej relacji z Baski długo nie mogłam się zdecydować czy w tym roku pisać, czy nie ?
Z Chorwacji wróciłam 28 lipca, tak więc to moje zastanawianie długo trwało.
Co spowodowało, że się przełamałam? Ano jednodniowa nieobecność mojego szefa w pracy.
Z tego też powodu miałam w pracy trochę luźniejszy dzień i wstyd przyznać trochę czasu poświęciłam na przeglądanie forum, a w tym relacji forumowiczów. I relacje z tegorocznych pobytów spowodowały, że jednak ja też zamieszczę wspomnienia z Chorwacji ad. 2008.
O tym, że jedziemy znów do Chorwacji było wiadomo już w Chorwacji w 2007 roku i wówczas też zostało postanowione, że będzie to dużo dalej na południe.
Pisząc zeszłoroczną relację na końcu zamieściłam informację, że będzie to chyba Tucepi. I tak miało być, ale wyszło inaczej.
Najpierw pytanie kto pojedzie? Na Boże Narodzenie było już wiadomo: ja z mężem, syn z żoną i dzieckiem oraz rodzice synowej, razem 7 sztuk. I dla takiej liczby rozpoczęłam w styczniu poszukiwania apartamentu w Tucepi.
A tu naraz bum !!! Przed wyjazdem męża do pracy przyszedł na pożegnalną imprezę jego brat i rozmowa zeszła na letni urlop. No i wyszło, że też pojadą. Czyli dodatkowe 5 osób: szwagrostwo i troje młodzieży między 15-20 lat.
Razem 12 osób w 3 auta.
Ostatnio edytowano 19.02.2016 13:51 przez ewa-irena, łącznie edytowano 1 raz
ewa-irena
Croentuzjasta
Posty: 406
Dołączył(a): 29.03.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) ewa-irena » 09.01.2009 22:55

I zmiana w poszukiwaniach apartamentu, bo w tyle osób jechać w ciemno... nie za bardzo.
Szukając w Tucepi zrobiłam ( jak w zeszłym roku) sporą listę apartamentów i wysłałam mnóstwo maili.
Najbardziej odpowiadający apartament - a musiał być blisko plaży, blisko centrum - położony był za jadranką, czyli idąc na plażę trzeba było przez nią przejść. Nie, ta opcja mi nie odpowiadała.
A zatem szukam dalej: Brela, Baska Voda, Promajna, a nawet dalej Drasnice, Zivogosce. Wszędzie spisy, maile.
Dłużej zatrzymałam się przy Igrane i tu już zostałam. Spodobała mi się ta mała miejscowość i jedna z ofert, którą otrzymałam po wysłaniu iluś tam maili.
Na forum też poszukiwałam informacji o Igrane, ale nie było ich tam za wiele.
Koniec lutego: apartament za 175 euro dziennie zarezerwowany, zaliczka 350 euro wysłana i potwierdzona.
Wyjazd niestety w pełni sezonu 16 lipca, a zawsze jeździliśmy końcem czerwca.
Ale zgrać jeden termin praktycznie dla 4 rodzin, to nie lada wyczyn, i wyszło jak wyszło.
Zbieramy pieniążki i czekamy do lata.
Ostatnio edytowano 19.02.2016 13:53 przez ewa-irena, łącznie edytowano 1 raz
ewa-irena
Croentuzjasta
Posty: 406
Dołączył(a): 29.03.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) ewa-irena » 09.01.2009 22:58

Dwudziestego czerwca wraca z pracy na obczyźnie mąż i rodzice synowej. Czas myśleć o urlopie. Znowu logistyka spada na mnie.
Robię znów spis, hurra niech żyją spisy i wykazy. Wypisuję wszystkie dni pobytu, prowizoryczne jadłospisy na te dni, następnie według tego ilość potrzebnych produktów na jadło z tych jadłospisów. A spis z ilością produktów jest bazą do następnych trzech wykazów co każda z rodzin ma kupić.
Mając na głowie wyżywienie 12 osób wcale tego nie wyszło tak dużo niż się spodziewałam.
Dalej śledzę forum, najpierw w związku z winietami w Słowenii - na 3 auta w sumie 105 euro to jednak kwota warta zaoszczędzenia.
A przedtem w związku z zapowiadanym zakazem wwozu żywności do Chorwacji, no ale ten problem rozwiązał się sam .
Znów drukuję z via michelin i z falk.de trasę, ale jest ona nie do końca do wykorzystania, bo wiadomo, że w Słowenii pojedziemy objazdem. Biorę swoje mapy, słownik polsko - chorwacki.
W dwóch autach jest nawigacja, ale ja ufam jak zwykle swoim mapom i notatkom.
Ostatnio edytowano 19.02.2016 13:55 przez ewa-irena, łącznie edytowano 1 raz
ewa-irena
Croentuzjasta
Posty: 406
Dołączył(a): 29.03.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) ewa-irena » 09.01.2009 23:04

Środa , 16 lipca o godz. 18:30 - start
Szwagrostwo jakoś nie mogą się wygrzebać, więc na przejście graniczne, które mamy 4 km za miastem jedziemy sami na razie w 2 auta. Na stacji benzynowej kupujemy winiety: czeskie i od razu austriacką; płacić można złotówkami, euro, koronami, kartą. Doganiają nas spóźnialscy i o godz. 19 ruszamy w drogę.
I tu jeszcze aż pcha się zaduma na temat naszego przejścia granicznego. Zostało ono niedawno zbudowane z dużym rozmachem i dużym kosztem ( na otwarciu był nawet któryś z premierów ). A teraz ? Budynki piękne stoją puste, a kiedy przejeżdżaliśmy zaczęto rozbierać nowe zadaszenie i nowiutkie zabudowania dla pracowników.
Niby pięknie: bo Europa, bo ... , ale jednak chciałoby się powiedzieć jakieś ale.
Teraz nie ma tam już nic, przejeżdża się jak przez własne podwórko.
Ostatnio edytowano 19.02.2016 13:56 przez ewa-irena, łącznie edytowano 1 raz
ewa-irena
Croentuzjasta
Posty: 406
Dołączył(a): 29.03.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) ewa-irena » 09.01.2009 23:10

Jazda przez Czechy przebiega gładko. Na przedzie naszej małej kolumny jadę w aucie z synem, za nami mąż ze swatami, na końcu szwagier z rodziną. I o dziwo cały czas ta kolumna trzymała się nie rozerwana, nawet nocą.
Jak zwykle mam obawy z przejazdem przez Wiedeń , ale tutaj też idzie jak po sznurku .
Jest ciemna noc. W Austrii zjeżdżamy zjazdem nr 226 w kierunku na Geersdorf, potem Mureck, przejście ze Słowenią na moście.
Tak dużo dyskutowany i tyle na forum przerabiany temat objazdu w Słowenii okazał się przysłowiową bułką z masłem. Nocny przejazd trasą Trate, Lenart, Ptuj poszedł naszej kolumnie równie gładko.
Przed granicą z Chorwacją stajemy na stacji benzynowej, ale niestety zamknięta jest na cztery spusty.
Jeszcze kawałeczek i już Chorwacja, młodzież zdziwiona, co ? już ?
Niestety nie, jeszcze przed nami szmat drogi.
O godzinie 4:30 na którymś z przystanków kolejna przerwa na toaletę (ciężko zgrać terminy sikania 12 osób). Wysiadamy, jest już jasno, słońca jeszcze nie ma, wiatr szarpie czym się tylko da i jest ....... zimno jak diabli, temperatura plus 9 stopni.
Każdy wyciąga z auta jakieś przyodziewki z długimi rękawami, ale i tak telepiemy się z zimna.
Ostatnio edytowano 19.02.2016 13:58 przez ewa-irena, łącznie edytowano 1 raz
ewa-irena
Croentuzjasta
Posty: 406
Dołączył(a): 29.03.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) ewa-irena » 09.01.2009 23:17

Syn z kamerą prosi: wujek kilka słów do mikrofonu, pierwsze wrażenia z Chorwacji. Co nagrał:
jest zimno, w pobliskich górach śnieg zalega w fiordach, a ja zabrałem same krótkie gatki.
To nie śnieg w fiordach, tylko mgła zalegająca w kotlinach między wzgórzami, jest taka biała, że wygląda jak śnieg.
Na następnym przystanku koło godziny 8 już świeci słoneczko, jest cieplej.

Jedziemy dalej, zaczyna się Makarska Riviera. Oczy obracam dookoła głowy, mimo, że Chorwacja już nie nowość.
Ten region podoba mi się najbardziej. Masywne góry po lewej stronie, a morze, to niebieskawe, to zielonawe po prawej stronie. Cudo.
Mijamy kolejne miejscowości riwiery.
W Makarskiej tankowanie paliwa. O matko, jaki w tej miejscowości ruch, ile ludzi, ile samochodów. Nie, to nie miejsce na wypoczynek.
Ostatnio edytowano 19.02.2016 14:01 przez ewa-irena, łącznie edytowano 1 raz
ewa-irena
Croentuzjasta
Posty: 406
Dołączył(a): 29.03.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) ewa-irena » 09.01.2009 23:20

Dzień pierwszy - Igrane
Po godzinie 9 dojeżdżamy do Igrane. Z jadranki ostry skręt w prawo, potem pętla obok kościoła i przez całą miejscowość i oto jesteśmy na miejscu przed naszym domem.
http://www.igrane.com/simic/
Dom dokładnie jak ze zdjęć z oferty. Szwagrostwo na parterze dostają dwa pokoje, jeden trzyosobowy dla młodzieży i jeden dwuosobowy. Oba pokoje mają wspólny duży taras z widokiem w kierunku morza. My na piętrze: 2 sypialnie, salon też z miejscami do spania, kuchnia, łazienka, z klimą, ale o klimie później. Jedna z sypialni, a także salon mają również po balkonie.
Do pokoi na parterze przynależna kuchnia w podwórku i to był hit naszego pobytu. Murowany domek, w nim kuchnia, obok na dworze murowany kącik do zmywania, na ścianie tego kącika wisi baniak i od słoneczka nagrzewa się w nim woda do zmywania.
Przy kuchni zadaszenie z winorośli i pod nim stół dla całej naszej 12-stki. Kuchnia na piętrze nie była używana ani razu.
    Ostatnio edytowano 19.02.2016 14:03 przez ewa-irena, łącznie edytowano 2 razy
    dangol
    Cromaniak
    Avatar użytkownika
    Posty: 7413
    Dołączył(a): 29.06.2007

    Nieprzeczytany postnapisał(a) dangol » 09.01.2009 23:27

    ewa-irena napisał(a):Przed granicą z Chorwacją stajemy na stacji benzynowej , ale niestety zamknięta jest na cztery spusty .

    Też na tę stację liczyliśmy, myśląc że przed wjazdem do Cro zatankujemy tańsze paliwko na resztę cro-trasy... Szkoda, że dopiero teraz zdecydowałaś się na relację, a nie zaraz po powrocie, to wiedziałabym :wink: , że nocną porą trzeba nakarmić autko już w Ptuju... A tak na serio - to fajnie, że piszesz :D Pamiętam twoją ubiegłoroczną relację, narobiłaś mi smaka na Baskę :), co prawda w 2008 tam nie dotarłam (2009 też nie w planie), ale co się odwlecze...

    Pozdrawiam serdecznie, Danka
    Adam.B
    Cromaniak
    Posty: 4491
    Dołączył(a): 12.02.2007

    Nieprzeczytany postnapisał(a) Adam.B » 09.01.2009 23:36

    pisz piszk milo moje :*:*:*:) z niecierpliwością czekam na c.d :* <3
    ewa-irena
    Croentuzjasta
    Posty: 406
    Dołączył(a): 29.03.2006

    Nieprzeczytany postnapisał(a) ewa-irena » 09.01.2009 23:56

    Nasz dom

    IMG_0927.JPG


    Widok z balkonu na nasze podwórko

    IMG_0707.JPG


    Kuchnia

    IMG_0943.JPG


    Kącik do zmywania

    IMG_0941.JPG
    Ostatnio edytowano 19.02.2016 12:56 przez ewa-irena, łącznie edytowano 6 razy
    ewa-irena
    Croentuzjasta
    Posty: 406
    Dołączył(a): 29.03.2006

    Nieprzeczytany postnapisał(a) ewa-irena » 10.01.2009 00:01

    Gospodyni bardzo miła kobieta, od pierwszej rozmowy bardzo ją polubiliśmy i mam nadzieję, że wzajemnie.
    Na powitanie posadziła nas na dworze pod winogronami, poczęstowała zimnymi sokami, a następnie kto miał ochotę to kawą. Na imię ma Gordana, ale młodzież od razu przechściła ją na Morganę; nie wiedzieć czemu jakoś bardziej tak im pasowało, i tak zostało.
    Zaznajamiamy się z kwaterami, z grubsza się rozpakowujemy i oczywiście konieczne jest nakarmić naszą dwunastkę. Na kanapki poszły od razu 2 chlebki przywiezione z Polski - oj dużo, a kanapki znikają w mig.
    Z balkonów mamy na obie strony widoki najpiękniejsze jakie dotychczas miałam.
    W jedną stronę widok na potężny masyw górski z jadranką w dali w tle tego masywu.
    W nocy przejeżdżające jadranką pojazdy wyglądają z daleka pięknie jakby na tle góry leciały samolot. Pierwszy zauważa to wnuczek, który jak zrobiło się ciemno woła: oma , flugzeug ( babciu, samolot ).
    A w drugą stronę przepiękny widok na morze.
    Ostatnio edytowano 19.02.2016 13:44 przez ewa-irena, łącznie edytowano 1 raz
    ewa-irena
    Croentuzjasta
    Posty: 406
    Dołączył(a): 29.03.2006

    Nieprzeczytany postnapisał(a) ewa-irena » 10.01.2009 00:24

    IMG_0978.JPG


    IMG_0980.JPG


    S6004186.JPG


    S6004187.JPG
    Ostatnio edytowano 19.02.2016 13:16 przez ewa-irena, łącznie edytowano 3 razy
    ewa-irena
    Croentuzjasta
    Posty: 406
    Dołączył(a): 29.03.2006

    Nieprzeczytany postnapisał(a) ewa-irena » 10.01.2009 00:26

    I oczywiście pytanie o plażę. Wystarczy przejść przez drogę (taka wiejska mało ruchliwa), dróżką 30 metrów w dół i już jest plaża. Niezbyt duża, ale miejscowość też nie jest duża. Woda jak zwykle przeźroczysta.
    Pierwsze wyjście na plażę. Nasza dwunastka od razu poczyniła pewien tłok na plaży.
    Słoneczko pięknie świeci.
    Zejście do wody łagodne, w sam raz dla dziecka. Syn testuje swój nowo nabyty sprzęt: płetwy, rurkę i maskę, twierdzi, że rewelacja i żałuje, że wcześniej tego nie nabył.
    Ostatnio edytowano 19.02.2016 14:05 przez ewa-irena, łącznie edytowano 1 raz
    ewa-irena
    Croentuzjasta
    Posty: 406
    Dołączył(a): 29.03.2006

    Nieprzeczytany postnapisał(a) ewa-irena » 10.01.2009 00:49

    IMG_0715.JPG


    IMG_0717.JPG


    IMG_0720.JPG


    IMG_0779.JPG
    Ostatnio edytowano 19.02.2016 16:18 przez ewa-irena, łącznie edytowano 5 razy
    ewa-irena
    Croentuzjasta
    Posty: 406
    Dołączył(a): 29.03.2006

    Nieprzeczytany postnapisał(a) ewa-irena » 10.01.2009 00:51

    Po plaży obiadek, 3 słoiki bigosu z chlebkiem, do tego zimne piwko; na razie jeszcze polskie.
    Piwa polskiego w sumie mieliśmy ponad 50 puszek, niestety na długo go nie starczyło, ale przy 10 osobach raczących się tym piwkiem to nie dziwota.
    Gospodyni jak ujrzała, że obiadujemy to przyniosła do skosztowania pełny dzbanek swojskiego wina.
    Wino czerwone, takie półwytrawne. Syn, który lubi czasem jakieś winko kupić do obiadu twierdzi, że pyszne.
    Jak to darowane winko wyszło to jeszcze nie raz nabywaliśmy od gospodyni po dzbanku.
    Ostatnio edytowano 19.02.2016 14:06 przez ewa-irena, łącznie edytowano 1 raz
    Następna strona

    Powrót do Nasze Relacje z podróży



    Igrane - Dubrovnik - Plitvice 2008
    Nie masz jeszcze konta?
    Zarejestruj się
    Chorwacja Online
    [ reklama ]    [ kontakt ]

    Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

    Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Forum wykorzystuje oprogramowanie M 2.0. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

    chorwacja online - cro.pl 1999-2017