Dzisiaj usłyszałem, że pani która jest doradcą ministra ps. "Koński łeb" stwierdziła iż 700 litrów krwi oddanej przez "małolatów" podczas Przystanku Woodstock jest nieprzydatne.
Dlaczego - ponieważ została oddana w satanistycznej atmosferze a poza tym na pewno zakażona jest HIV-em i wirusami tzw. "żółtaczki".
Pani przygotowuje na ten temat "artykuł" do brukowca pt "Nasz Dziennik".
Dla tej pani już za późno na leczenie ale jeszcze kilka takich informacji i ja po tym wszystkim będę musiał poddac się jakiejś terapii.
Pani podniosła ciśnienie nie tylko mnie, delikatnie sugerowali kłopoty z jej stanem psychicznym Jurek Owsiak, minister od zdrowia i lekarze komentujący jej "wypowiedź".

.png)

.png)
.png)
.png)
.png)

