napisał(a) caal » 16.05.2007 09:30
Pokażę mu ten post
zrobię próbę z większym formatem, zobaczymy jak wyjdzie
widok z murów Dubrownika na krużganki klasztoru św. Klary, przerobionego na restaurację, bardzo smakowicie wyglądają z góry, przechodząc dołem rzuciłam okiem na ceny, no znacznie niższe niż w polecanej rybnej w porcie
I proszę jakie ja mam nieuporządkowane relacje, może za szybko chcę wszystko opisać?
W porcie jak wspomniałam restauracyjki są trzy, drugiego dnia poszliśmy do ostatniej od wejścia, jest to coś w rodzaju polskiej nadmorskiej smażalni. Jedzenie dobre i dość tanie - porcja od 30 do 60 kun. No chyba, że ktoś sobie zażyczy rybę I klasy to wtedy ceny jak wszędzie. Z przyjaciółką zamówiłyśmy coś onazwie "małe rybki" przekonane, że będą to sardele, nie były. Rybki były maleńkie, do jedzenia w całości, jak pół polskiego Kiełbika mniej więcej i były pyszne. Nie byłyśmy w stanie przejeść. Mąż zamówił mule, dostał ogromny gar i też ledwo, ledwo to pokonał. W każdym razie knajpka warta polecenia.