napisał(a) macmar » 01.07.2008 17:30
A ja "od zawsze" wyjeżdżam w piątek w godzinach porannych przedpołudniowych (jeżdżę z trójmiasta) i jeszcze nigdy nigdzie nie stałem w korku w Chorwacji, w zeszłym roku staliśmy chwilkę w Wiedniu (około północy) ale to ze względu na jakieś nocne roboty drogowe, ale tego to nie da się przewidzieć, Słowenia jakieś dwie godzinki, i do Chorwacji wlatujesz nad ranem, koło południa byliśmy w Splicie, oczywiście droga jak najbardziej z przystankami, kawą i nawet króciutkim snem przy stacji benzynowej w aucie.
w tym roku również wyruszam kolo 10-11 przed południem w piątek.