CROberto napisał(a):Brrrr...
Ale nieprzyjazny Jadran -powyżej wygląda, jakbyście w rtęci plyneli...
Morze ma milion barw i odcieni - i dobrze
Lubię stalową wodę, taką cieżką i groźną.
.png)
CROberto napisał(a):Brrrr...
Ale nieprzyjazny Jadran -powyżej wygląda, jakbyście w rtęci plyneli...
.png)
.png)
beatabm napisał(a):CROberto napisał(a):Brrrr...
Ale nieprzyjazny Jadran -powyżej wygląda, jakbyście w rtęci plyneli...
Morze ma milion barw i odcieni - i dobrzeSame lazury byłyby nudne i przestalibyśmy je cenić
![]()
Lubię stalową wodę, taką cieżką i groźną.
.png)
CROberto napisał(a):Każdego dnia na dole błękit, na górze błękit - masz rację- człowiek by zwariował i pomyślał, że jakimś błękitnymdaltonistomjest
.png)
maslinka napisał(a):Ale się działo! Grunt, że znaleźliście bezpieczne miejsce i wszystko dobrze się skończyło
Chociaż Kapitan na zdjęciu (czwartym od dołu) ma minę niewyraźną...
.png)
.png)
maslinka napisał(a):Dobrze Cię rozumiem - takie bieganie bez śniadania jest straszne. Ja też z tych niekawowych, więc żeby zacząć żyć potrzebuję dużego (najlepiej półlitrowego) kubka czarnej herbaty. No i oczywiście jakichś kanapek
.png)
maslinka napisał(a):beatabm napisał(a):Pół litra???![]()
![]()
Masz spust
W domu zawsze!Na wakacjach, na kwaterach jest często problem z tak dużymi kubkami i wtedy robię sobie dwie herbaty
.png)
.png)
A tutaj nasza mesa.
Ciasno trochę.
Połowa zajęta przez nasze fanty wyłowione z morza.
DSC_6443.JPG
Na pierwszym planie Stefan – wypatrzony i wyłowiony ostatnio przy silnym wietrze.
Nie było łatwo bo co się zbliżaliśmy – to próbował odfrunąć.
A nie bardzo dało się go złapać bosakiem – istniało ryzyko przedziurawienia.
Ale cóż to dla nas – my wszystko podejmiemy jeśli chcemy niezależnie od warunków.
I tym sposobem Stefan zamieszkał w naszej mesie razem z kółkami, piłkami i innymi zabawkami.
.png)
"pomorzanka zachodnia"]Hej. Nadrabiam czytanie relacji po urlopie. Wczoraj czytałam jak szukaliście miejsca na nocleg i przeżywałam.![]()
![]()
Mam nadzieję że urlop był udany, wypoczęłaś no i ..... że bedzie realcja
Przypomniało mi się jak rok temu zapomnieliśmy zabrać materaca z plaży. Mam nadzieję, że też komuś służy.
.png)
Powrót do Nasze relacje z podróży
