Platforma cro.pl© Chorwacja online™ - podróżuj z nami po całym świecie! Odkryj Chorwację i nie tylko na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków ツ

Relacja z Owczej Wyspy;) Krk 2018

Nasze relacje z wyjazdów do Chorwacji. Chcesz poczytać, jak inni spędzili urlop w Chorwacji? Zaglądnij tutaj!
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
Katerina
Koneser
Avatar użytkownika
Posty: 5004
Dołączył(a): 18.08.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) Katerina » 29.06.2018 17:41

Poczytałam (Wasze) dywagacje, które to najgorsze nacje :wink: Zrymowało mi się :lol:

Nie odważyłabym się, osobiście, sformułować opinii, która nacja najbardziej hałaśliwa, niewychowana, czy gburowata. Zawsze można źle trafić jak ma się pecha na najbardziej nieznośnych spośród przedstawicieli danego narodu, albo wręcz przeciwnie. Nie zapominajmy,że oni też mają podział na grupy społeczne w zależności od stopnia wykształcenia, miejsca zamieszkania, statusu, itp. Pamiętam jaka byłam zdegustowana tłumami Niemców Anglików i Rosjan na Teneryfie - wszystkich ich łączyło jedno - to byli tzw "cockney'e" mentalni - nastawieni na prostą i tanią rozrywkę, więc wszędzie ich było pełno - z nieodłączną puszką piwa w ręce..
Ostatnio denerwowali mnie młodzi Anglicy na jachtach na Visie - ci to dopiero darli japy :roll: Mieszkałam w Anglii przez 6 lat i tam mi nie przeszkadzali, ale to był MÓJ VIS :evil: Starsi Angole, natomiast wkurzają mnie oczekiwaniem, że wszyscy muszą mówić w ich języku :roll:
Ale najbardziej wstydziłam się za naszych rodaków w Orebiću - i młodych i starych...Z każdej strony jakaś "qrwa" leciała co minutę, jakby liczyli na to, że Chorwaci, czy inni nie rozumieją tego słowa.
Polak bardzo dużo i głośno gada, zapewniam, a jeśli się nie odzywa i siedzi cicho - to z powodu kompleksów :wink: :mrgreen:

Pääkäyttäjä napisał(a):

Nie wiem też, czym jest to spowodowane ale... z Pepíkami nie ma problemu pogadać, nie unikają small talku bo nasi (nie wszyscy) to jakoś niechętni do rozmów z rodakami ;)


Nasi są nieustannie zdziwieni słysząc kogoś mówiącego po polsku, bo są przekonani, że tylko oni wpadli na pomysł wyjechania do danego miejsca za granicą :lol: Dlatego nie zagajają, bo są ...obrażeni :mrgreen:

Wracając do tematu, Marto, to ładnie prezentuje się Vrbnik z perspektywy - stamtąd, skąd masz zdjęcie.
A ryba z blitwą narobiła mi apetytu samym wyglądem.

Kiedyś byłam w miasteczku Rousillion w Prowansji i tam też było multum "najwęższych" uliczek świata :wink: :lol:
Użytkownik usunięty

Nieprzeczytany postnapisał(a) Użytkownik usunięty » 29.06.2018 19:21

Katerina napisał(a):Polak jeśli się nie odzywa i siedzi cicho - to z powodu kompleksów :wink: :mrgreen:

:roll:
A jeśłi ktoś jest małomówny jak...
np.ja :?: :oczko_usmiech:
Tak poważnie,to lepiej bym tego nie ujął 8)
:papa:
Katerina
Koneser
Avatar użytkownika
Posty: 5004
Dołączył(a): 18.08.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) Katerina » 29.06.2018 20:09

tomekkulach
A jeśłi ktoś jest małomówny jak...
np.ja :?: :oczko_usmiech:

:lol: Ty jesteś tak małomówny i nieśmiały, że nawet Twój awatar się schował :mrgreen:
Użytkownik usunięty

Nieprzeczytany postnapisał(a) Użytkownik usunięty » 30.06.2018 20:08

Katerina napisał(a): Nawet Twój awatar się schował :mrgreen:

:roll:
Pewno się wacha :arrow:
Być,albo nie być... :lol: :oczko_usmiech:
shaman72
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 204
Dołączył(a): 27.07.2015

Nieprzeczytany postnapisał(a) shaman72 » 01.07.2018 09:47

Trochę spóźniony ale zasiadam do relacji ;) Za dwadzieścia dni będziemy w Krk, Twoje informacje są bardzo cenne.Najbardziej przykre jest, kiedy jedziesz na wakacje a tam deszcz...współczuję.Tak z ciekawości, ile dni mieliście deszczowych z brzydką pogodą??
Będę obserwował dalej, pozdrawiam :papa: :wink:
ruzica
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1808
Dołączył(a): 27.03.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) ruzica » 01.07.2018 23:38

Katerina napisał(a):Kiedyś byłam w miasteczku Rousillion w Prowansji i tam też było multum "najwęższych" uliczek świata :wink: :lol:


No bo to taki chwyt marketingowy. Maslinka :papa: ostatnio była w najmniejszym mieście na świecie, a ono nawet miastem nie jest 8O

shaman72 napisał(a):Trochę spóźniony ale zasiadam do relacji ;)


Cześć :)

shaman72 napisał(a): Najbardziej przykre jest, kiedy jedziesz na wakacje a tam deszcz...współczuję.Tak z ciekawości, ile dni mieliście deszczowych z brzydką pogodą??


Dni z brzydką pogodą mieliśmy w sumie 4. Na 12 dni pobytu. Ale we wszystkie z tych dni deszczowych udało się gdzieś pójść/pojechać i coś ciekawego jednak zobaczyć.

Pogoda w Cro ostatnio nawet w sezonie bywa różna,a my jeżdżąc poza sezonem zawsze się liczymy, że czasem może być ciut gorzej.pozdrawiam :papa:
ruzica
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1808
Dołączył(a): 27.03.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) ruzica » 03.07.2018 20:25

21 maja, poniedziałek- Vrbnik :hearts: cd.

Po obiedzie idziemy poszukać jakiegoś ładnego miejsca na plażowanie. Przy okazji informuję też S.(bo wszystkie miejsca do zwiedzania wymyślam ja, S. przed wyjazdem nawet o nic nie pyta, a na miejscu grzecznie za mną chodzi :mrgreen: ), że jednym z celi naszej wizyty jest odnalezienie ukrytej zatoczki. O której wiem tyle, że ma być na prawo od portu :roll:

Tak prezentuje się główna plaża miejska w Vrbniku:

f133.jpg


f134.jpg


Chociaż betonowa, to nawet całkiem ładna :) S. upiera się, że TO jest ukryta zatoczka 8O

To na pewno, to, przecież tu nic innego nie widać :!:

No jasne, że nie widać. Nie widać bo jest ukryta :!:

:twisted:

Plażę tylko obejrzeliśmy, bo ja mam w planach rozłożyć się gdzie indziej. Czyli na położonej około kilometra od centrum plaży Kozica. Idziemy. Jak już wspomniałam w poprzednim odcinku, przy nabrzeżu jest spory parking i z tego parkingu, do plaży prowadzi nowiutka żwirkowa ścieżka. Samochodem do samej plaży dojechać się nie da, ale do przejścia jest może ze 400 metrów.

A takie mamy widoki ze ścieżki:

f135.jpg


Szybko lądujemy w zatoczce, znajdujemy wygodne miejsce. Trochę dziwi mnie fakt, że pomimo maja i poniedziałku nie jest tu pusto :roll:

No nic, jakoś przeżyjemy towarzystwo. Rozsiadam się więc, jestem wysoko, najedzona i za nic nie odpowiadam :wink: , mogę się nacieszyć wakacyjnym szczęściem.

Tymczasem S. nerwowo gmera w plecaku. I gmeraniu nie ma końca :roll:

Ale przecież mówiłam, mu w "domu", żeby gatki do kąpania zabrał. I nawet widziałam, że wyjmował z szuflady...

Nie mam gatek do kąpania :!: 8O

:mrgreen:

No jasne, zostały wyjęte z szuflady i na tym się skończyło :roll:

Gdyby to była Baška, to by się jakieś galoty kupiło na jednym z miliona straganów z tandetą, ale Vrbnik w porównaniu z Bašką jest jakby antyturystyczny. A na pewno antykomercyjny. Nawet nie za bardzo było gdzie kupić kugle. Tzn. były tam gdzie jedliśmy obiad, ale nam się nie podobały. Widzieliśmy też w innym miejscu, ale gdy podeszlismy bliżej okazało się, że chyba nie zaczęli jeszcze sezonu, bo lodówka jest, ale pusta.

W związku z brakiem odpowiedniej garderoby wpada mi do głowy pewna genialna myśl :idea:

To może jakiejś plaży dla nudystów poszukamy :?:

No niestety, nie było entuzjazmu :roll:

W końcu jednak S. nie wytrzymał i poszedł się kąpać w gatkach zwykłych :mrgreen:

Woda była ciepła i spędziliśmy bardzo przyjemne popołudnie, w końcu trzeba się było zbierać. Przy wyjściu z plazy pytam:

Zrobiłeś w ogóle jakieś zdjęcia tej zatoczki :?:

No, pewnie, mnówsto :!:

Yhy.

W domu okazało się, że nie ma żadnego. Dlatego muszę się wspomóc zdjęciem z sieci:

vrbnik.jpg

:oops:
Bardzo mi się tu podobało- tak trochę było hvarsko. S. oczywiście do końca był przekonany, że TO jest ukryta zatoczka 8O :roll:

Nie do końca wiedziałam, gdzie ten ukryty skarb ma być, więc musiałam posilić się zdobyczami technologii. Odpalam na telefonie relację gusi, ale raz, że ciężko się przebić przez 40 czy 50 stron, a dwa, zdjęć nie widać :roll: Za Chiny tego nie znajdę. Wpisuję w wyszukiwarkę "Vrbnik ukryta zatoczka"-coś mi tam znajduje, że to niby tuż przy falochronie ma być.

No to się kierujemy w stronę portu. Po drodze mijamy ślady głagolicy, które mozna spotkac na całej wyspie, ale te są takie bardziej nowoczesne :wink:

f136.jpg


W porcie akurat są jakieś remonty, ale omijając rozkopane dziury dochodzimy do celu. Są jakieś drzwi:

f137.jpg


Ale to nie tam.

A może tam :?:

f138.jpg


Chyba tak. Zatoczka jest mała i bardzo ukryta :D

f139.jpg


Tak naprawdę, to do dzisiaj nie jetem pewna czy to o to chodziło.

Trochę jeszcze popatrzymy:

f140.jpg


No i czas wracać do krckich Międzyzdrojów :wink:

Vrbnik bardzo nam się podbał- jest niesamowicie klimatyczny. I pewnie gdyby było to pierwsze odwiedzone przez nas chorwackie miasteczko, to padlibyśmy na kolana z zachwytu, ale widzieliśmy wcześniej już sporo, więc wrażenia nie były jakieś piorunujące.

Wieczór spędzamy na promenadzie w Bašce a przy okazji idziemy(już po ciemku) obadać plażę w Zaroku. Wygląda obiecująco, więc stwierdzam, że w centrum plażować więcej nie będziemy.

No to tyle na dziś. Jutro niespodziewanie opuścimy wyspę 8O Ale na chwilę tylko :wink:

:papa:
maslinka
Weteran
Avatar użytkownika
Posty: 14870
Dołączył(a): 02.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 03.07.2018 20:51

ruzica napisał(a):S. upiera się, że TO jest ukryta zatoczka 8O
To na pewno, to, przecież tu nic innego nie widać :!:

No jasne, że nie widać. Nie widać bo jest ukryta :!:

:twisted:

No, logiczne przecież :mrgreen:

Szkoda, że bez zdjęć, ale sobie tę Waszą zatoczkę wyobraziłam :D

P.S. Widzę, że określenie "Międzyzdroje" jest żywe na forum :D I dobrze!
ruzica
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1808
Dołączył(a): 27.03.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) ruzica » 04.07.2018 20:57

maslinka napisał(a):Szkoda, że bez zdjęć, ale sobie tę Waszą zatoczkę wyobraziłam :D


Aga, ale przecież tę prawdziwą ukrytą zatoczkę widać na zdjęciach :roll: (na przedostatnim, bo na ostatnim jest schowana za schodami) A ta cośmy plażowali, na tym pożyczonym z sieci jest :!:

Pisałam już wcześniej, że jakoś mało fotek tym razem zrobiliśmy :?
maslinka
Weteran
Avatar użytkownika
Posty: 14870
Dołączył(a): 02.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 04.07.2018 21:02

ruzica napisał(a):Aga, ale przecież tę prawdziwą ukrytą zatoczkę widać na zdjęciach :roll: (na przedostatnim, bo na ostatnim jest schowana za schodami) A ta cośmy plażowali, na tym pożyczonym z sieci jest :!:

Tak, tak, zrozumiałam :)
Chodzi mi o to, że na podstawie Twojego opisu i tego zdjęcia z sieci sobie wyobraziłam dokładnie, jak ona wyglądała ;)
ruzica
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1808
Dołączył(a): 27.03.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) ruzica » 10.07.2018 16:23

maslinka napisał(a):
ruzica napisał(a):Aga, ale przecież tę prawdziwą ukrytą zatoczkę widać na zdjęciach :roll: (na przedostatnim, bo na ostatnim jest schowana za schodami) A ta cośmy plażowali, na tym pożyczonym z sieci jest :!:

Tak, tak, zrozumiałam :)
Chodzi mi o to, że na podstawie Twojego opisu i tego zdjęcia z sieci sobie wyobraziłam dokładnie, jak ona wyglądała ;)


A widzisz, bo nie byłam pewna, którą miałaś na myśli...

Dawno nic nie pisałam, bo a to mecz( 8O jestem kibicem sezonowym :lol: ), a to gdzieś w rozjazdach. Zapraszam na następny, tym razem nie krčki :wink: odcinek.

22 maja, wtorek. Z wizytą w chorwackim Szczecinie

Mieliśmy jechać do Starej Baški na plażowanie. Ale ciągle coś nam staje na drodze. Tym razem znów jest to pogoda- nie jest tak dramatyczna jak na początku, ale pochmurno i trochę kropi- nie są to wymarzone warunki na plażę :roll:

Podczas porannej kawy S. rzuca pomysłem:

A mamy tu jakieś wielkomiejskie centrum do połażenia :?:

Eee, bo ja wiem :?: Najbliżej to chyba do Rijeki będzie :idea:

Mamy z Baški 67 kilometrów. Jedziemy :!:

To był totalny spontan, Rijeki nigdy nie planowałam,a o mieście wiedziałam tylko jedno. Że jest :oops: :oczko_usmiech:

Wizytę zaczynamy jak zwykle od zaparkowania Korsy. Za darmo-pod dużym supermarketem ok. 1,5 km od ścisłego centrum.

Idziemy. Nie jest źle, bo przynajmniej jest chodnik:

f141.jpg


Tak naprawdę, to nie bardzo wiemy dokąd zmierzamy i po co :roll:

f142.jpg


To jest chyba miejsce, które ktoś na forum określił mianem obleśnego targowiska

f143.jpg


Po drodze spotykamy kilka grupek młodzieży posypującej się mąką 8O Trochę się boimy, żeby sami nie oberwać. Ciekawe o co chodzi :?: Wszystko wyjaśni się wieczorem, kiedy obejrzymy wiadomości :idea:

Pierwsze wrażenie jest takie sobie, ale im bliżej centrum, tym więcej ładnych budynków spotykamy:

f144.jpg


f145.jpg


To akurat Kościół Matki Boskiej z Lourdes- trochę mi się skojarzył z kościołami w Weronie. Podobno ma bardzo piękne wnętrze, ale my podobnie jak kolega Bartek(Marsallah :papa: ) wnętrz kościołów nie zwiedzamy :| Jakoś nie czujemy potrzeby...

Co do samej Rijeki to poza tym, że jest, wiedziałam jeszcze, że jest nad Jadranem :mrgreen: A z czym kojarzy się duże miasto nad Jadranem? Mi ze Splitem, Szybenikiem, Zadarem... Ale Rijeka jest zupełnie inna. I jeśli miałabym ją porównywać z czymkolwiek, to własnie byłby to Szczecin- duże, portowe, niezbyt urodziwe miasto, w którym można jednak znaleźć kilka ładnych zakątków.

f146.jpg


Kojarzyłam z jakiejś relacji, że powinna tu gdzieś być szeroka ulica, coś jakby deptak :roll: Szukamy go i znajdujemy:

f147.jpg


To Korzo, główna ulica handlowa Rijeki- modna i tętniąca życiem:

f148.jpg


f149.jpg


Siadamy w jednej z licznych kawiarenek i chłoniemy wielkomiejski rytm. Taka mała odmiana w leniwym, wakacyjnym żywocie. Ponieważ to najmodniejsza ulica w mieście, ceny nie odbiegają od tych w Bašce na Krku :roll:

Po kawie i czymś słodkim łazimy dalej:

f150.jpg


Powyżej wieża zegarowa, najbardziej charakterystyczny punkt Korzo.

Teraz zajrzymy w boczne ulice(tu nie ma wąskich uliczek jak w Dalmacji czy na Istrii)

f151.jpg


f152.jpg


To jeszcze nie koniec spaceru po Rijece, ale reszta będzie w następnym odcinku.

:papa:
ruzica
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1808
Dołączył(a): 27.03.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) ruzica » 15.07.2018 16:42

Miałam dziś dokończyć Rijekę..

Ale nie mam do tego głowy :roll:



:mrgreen: :papa:
Katerina
Koneser
Avatar użytkownika
Posty: 5004
Dołączył(a): 18.08.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) Katerina » 15.07.2018 18:43

Wyszłam do innego pomieszczenia , bo mi nerwy wysiadły :roll: (4:2 dla Francji)

ja chcę się dowiedzieć o co chodzi z tą mąką... :P
pomorzanka zachodnia
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1470
Dołączył(a): 18.08.2017

Nieprzeczytany postnapisał(a) pomorzanka zachodnia » 15.07.2018 18:58

A jedyny kibic z naszej rodziny(syn) zamiast oglądać... gra w piłkę na boisku :wink: .

Fajny teledysk i muzyka :D
ruzica
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1808
Dołączył(a): 27.03.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) ruzica » 15.07.2018 19:49

Katerina napisał(a):
ja chcę się dowiedzieć o co chodzi z tą mąką... :P


Wkrótce się dowiesz :P

pomorzanka zachodnia napisał(a):Fajny teledysk i muzyka :D


W teledysku jest Krčki most, któremu nie zrobiłam zdjęcia. A piosenka tak mi się podoba, że ją katuję na okrągło 8O :mrgreen:
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Nasze relacje z podróży


  • Podobne tematy
    Ostatni post

cron
Relacja z Owczej Wyspy;) Krk 2018 - strona 13
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Platforma cro.pl© Chorwacja online™ wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja platformy cro.pl© Chorwacja online™ nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl© nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

Copyright: cro.pl© 1999-2024 Wszystkie prawa zastrzeżone