Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Relacja z Owczej Wyspy;) Krk 2018

Nasze relacje z wyjazdów do Chorwacji. Chcesz poczytać, jak inni spędzili urlop w Chorwacji? Zaglądnij tutaj!
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
gusia-s
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 5861
Dołączył(a): 15.01.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) gusia-s » 15.07.2018 19:54

W końcu jednak trafiliście na ukrytą plażę. Namiary na nią podawałam w relacji kilka postów pod opisem Vrbnika odpowiadając te kierio przez-2-wiolonczele-runal-nasz-plan-i-co-z-tego-wyniklo-wsp-t51743-450.html#p1844823
Fotki mi się wyświetlają normalnie, pewnie net słabo Tobie chodził i dlatego się nie wczytywały.
Weszliście na plażę czy nie? Bo tak skromnie foto tylko z wejścia i z daleka od strony falochronu.
Roksana.concept
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 129
Dołączył(a): 19.06.2016

Nieprzeczytany postnapisał(a) Roksana.concept » 17.07.2018 06:54

Dzień dobry,
O co chodzi z tą mąką :oczko_usmiech: ?

pozdrawiam z ukrycia :papa:
Użytkownik usunięty

Nieprzeczytany postnapisał(a) Użytkownik usunięty » 17.07.2018 07:28

ruzica napisał(a):To jest chyba miejsce, które ktoś na forum określił mianem obleśnego targowiska


Tak, to ja w swojej relacji tak określiłem te budy obok hali targowej (która jest dość ładna) Brajda ale też szału nie ma :mrgreen: Mnie się Rijeka podoba ale ja jestem dziwny (Szczecin mi się nie podobał) :oczko_usmiech:
ruzica
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1806
Dołączył(a): 27.03.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) ruzica » 17.07.2018 10:19

gusia-s napisał(a):Fotki mi się wyświetlają normalnie, pewnie net słabo Tobie chodził i dlatego się nie wczytywały.


Mi w domu też się już wyświetlały normalnie, to pewnie rzeczywiście kwestia słabo chodzącego netu.

gusia-s napisał(a):Weszliście na plażę czy nie? Bo tak skromnie foto tylko z wejścia i z daleka od strony falochronu.


No oczywista oczywistość, że weszliśmy :P Ale była duża fala i uciekałam w popłochu w mokrych butach :evil: A zdjęcia nie mam, widocznie jakoś nie zrobiliśmy, zresztą trochę ciemno tam było.

A w ogóle to my zwykle im bliżej końca wakacji tym mniej zdjęć robimy :roll:

Roksana.concept napisał(a):Dzień dobry,
O co chodzi z tą mąką :oczko_usmiech: ?



Daj mi trochę czasu, wszystko się wkrótce wyjaśni :wink:

Pääkäyttäjä napisał(a):
Tak, to ja w swojej relacji tak określiłem te budy obok hali targowej (która jest dość ładna) Brajda ale też szału nie ma :mrgreen: Mnie się Rijeka podoba ale ja jestem dziwny (Szczecin mi się nie podobał) :oczko_usmiech:


Tak mi się wydawało, że to Ty. Zresztą czy jeszcze ktoś był w Rijece :?: Ja się po niej niczego nie spodziewałam, więc też mnie jakoś bardzo nie rozczarowała :wink:
Użytkownik usunięty

Nieprzeczytany postnapisał(a) Użytkownik usunięty » 17.07.2018 12:08

ruzica napisał(a):Tak mi się wydawało, że to Ty. Zresztą czy jeszcze ktoś był w Rijece :?: Ja się po niej niczego nie spodziewałam, więc też mnie jakoś bardzo nie rozczarowała :wink:


Mnie się takie miasta podobają. Rijeka to takie miasto, które na pierwszy, drugi i trzeci rzut oka jakoś mocno nie zachwyca. Dodatkowo turyści nie odwiedzają jej jakoś specjalnie, wybierając bardziej oddaloną o kilka kilometrów Opatiję. Turystów w trzecim co do wielkości mieście w Chorwacji, jest dość mało i szwendając się po okolicy można przyjrzeć się życiu lokalsów bez całego tego turystycznego punktu widzenia. No i jest tańsza.

Wbrew pozorom, miasto jest otwarte na turystów, wiele atrakcji jest za darmochę a hitem sezonu był jeden bilet do siedmiu muzeów za jakieś śmieszne pieniądze. Podobnie jak Zagrzeb, oni tez mają swoje tunele ;)

Rijeka jest po prostu dziwna a mojej odparłem, ze mógłbym tu mieszkać - bo te blokowiska z widokiem na morze, wzgórza i port to dla mnie hicior :mrgreen:
ruzica
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1806
Dołączył(a): 27.03.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) ruzica » 17.07.2018 21:42

Pääkäyttäjä napisał(a):. Turystów w trzecim co do wielkości mieście w Chorwacji, jest dość mało i szwendając się po okolicy można przyjrzeć się życiu lokalsów bez całego tego turystycznego punktu widzenia.


No ten aspekt mi się właśnie bardzo podobał.

Pääkäyttäjä napisał(a):Rijeka jest po prostu dziwna a mojej odparłem, ze mógłbym tu mieszkać - bo te blokowiska z widokiem na morze, wzgórza i port to dla mnie hicior :mrgreen:


Całkiem niezła opcja, ciekawe jak tam jest z cenami nieruchomości :?:
ruzica
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1806
Dołączył(a): 27.03.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) ruzica » 17.07.2018 22:09

22 maja, wtorek. Spacer po Rijece

Opuszczamy ruchliwe Korzo i zaglądamy teraz w inne zakamarki. Resztki po obleśnym targowisku:

f153.jpg


A to chyba moje ulubione miejsce- Teatr Narodowy im. Ivana Zajc(chorwackiego kompozytora):

f154.jpg


f155.jpg


f156.jpg


Trudno być w portowym mieście i nie zobaczyć portu, więc teraz to w jego stronę skierujemy nasze kroki. Z dojścia nie mam zdjęć a szkoda- klimat jak ze slumsów w filmie o Murzynach :mrgreen:

f157.jpg


Od strony wody miasto prezentuje się zupełnie przyzwoicie:

f158.jpg


f159.jpg


Z portu wracamy do centrum inną ulicą- jest trochę lepiej.

Przechodzimy przez Stara Vrata- pozostałości rzymskiego łuku:

f160.jpg


Są też jakieś inne rzymskie resztki :roll:

f161.jpg


Następny obowiązkowy punkt to barokowa katedra sv. Vida

f162.jpg


Rozmyślam co by tu jeszcze zwiedzić:

f163.jpg


Jest trasa podziemna- do zwiedzenia za darmo, ale niestety w remoncie- zamknięta.

Można było udać się na wzgórz Trsat, gdzie znajduje się twierdza, oraz pewnie są piękne widoki, ale to jakoś strasznie daleko i wysoko mi się wydawało... Nie chciało nam się.

Wracamy na parking:

f164.jpg


Widać, że Chorwaci z pracy wyszli.

Po drodze zatrzymujemy się na obiad w Malinskiej- ceny prawie 50% niższe niż w Bašce.

f165.jpg


Do obiadu zamówiłam bambusa- czyli czerwone wino z sprofanowane coca-colą- od tej pory był to mój ulubiony napitek i musiałam go mieć codziennie :mrgreen:

Wieczór spędzamy w apartmanie nadrabiając zaległości w chorwackiej TV- trzeba Ljubav je na selu :lool: obejrzeć.

Wcześniej jednak oglądamy Vjesti, z których dowiadujemy się w końcu, o co chodziło z mąką.

Otóż to dziś chorwaccy maturzyści zakończyli rok szkolny, i ten doniosły fakt świętują obsypując się białym, chlebodajnym proszkiem 8O 8O 8O

Zgadnijcie gdzie te hordy młodzieży zjawią się nazajutrz :?: :idea:

Oczywiście...

Na plaży w Bašce :twisted: :twisted: :twisted:

:papa:
piotrf
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 15719
Dołączył(a): 26.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) piotrf » 17.07.2018 22:47

ruzica napisał(a):Zgadnijcie gdzie te hordy młodzieży zjawią się nazajutrz :?: :idea:

Oczywiście...

Na plaży w Bašce :twisted: :twisted: :twisted:



To chyba kara za bambusa :roll: :oczko_usmiech: . . . było profanować :?:


Pozdrawiam
Piotr
Katerina
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4949
Dołączył(a): 18.08.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) Katerina » 17.07.2018 23:56

piotrf
To chyba kara za bambusa :roll: :oczko_usmiech: . . . było profanować :?:

:mrgreen: :mrgreen:
Wiedziałam :mrgreen: , że to musi być związane z licealistami, ale nie mogłam wiedzieć, oczywiście, że to tradycja maturzystów :wink:
Pamiętam moją licealną wycieczkę do Krakowa, kiedy postanowiłam z koleżanką nieść w dziurawej siatce przedziurawioną paczkę mąki...Zostawiałyśmy za sobą biały ślad chodząc po mieście i czekając, aż ktoś zareaguje... :wink: Okazało się,ze krakusy są wyluzowani, bo nikt nam nie zwrócił uwagi :oczko_usmiech: Sorry za OT, ale bardzo mnie to rozśmieszyło :lol:
P.S. "Bambus", czy też "kalimoczo" jest ok 8) Receptura brzmi strasznie, ale to jest całkiem dobre :)
ruzica
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1806
Dołączył(a): 27.03.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) ruzica » 25.07.2018 09:58

piotrf napisał(a):
To chyba kara za bambusa :roll: :oczko_usmiech: . . . było profanować :?:



Taka kara za jednego małego bambusika :?: 8O To i tak było nic- następnego dnia zakupiłam litr Vranaca i 2 litry płynu profanującego i bambusy produkowałam samodzielnie :mrgreen: To chyba się powinnam w piekle smażyć :roll: :twisted:

Katerina napisał(a):P.S. "Bambus", czy też "kalimoczo" jest ok 8) Receptura brzmi strasznie, ale to jest całkiem dobre :)


Są straszniejsze mieszanki, jak choćby to z mlekiem co zamierzasz wkrótce prztestować :oczko_usmiech:
krakusowa
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 6442
Dołączył(a): 08.11.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) krakusowa » 25.07.2018 11:59

Katerina napisał(a): Okazało się,ze krakusy są wyluzowani

To przecież oczywista oczywistość :oczko_usmiech: :oczko_usmiech: :oczko_usmiech:

Marta, nie obijaj się :mrgreen: już od tygodnia nic nie piszesz 8O
Użytkownik usunięty

Nieprzeczytany postnapisał(a) Użytkownik usunięty » 25.07.2018 12:13

krakusowa napisał(a):
Katerina napisał(a): Okazało się,ze krakusy są wyluzowani

To przecież oczywista oczywistość :oczko_usmiech: :oczko_usmiech: :oczko_usmiech:


Potwierdzam,
Bo Kraków,podobnie jak Gdańsk
To miasto Wolności :idea: :D
ruzica
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1806
Dołączył(a): 27.03.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) ruzica » 28.07.2018 09:00

krakusowa napisał(a):Marta, nie obijaj się :mrgreen: już od tygodnia nic nie piszesz 8O


:oops: :oops: :oops: :oops: Jakoś mi nie po drodze z forum ostatnio było. Niewiele mam już do pokazania- zbliżamy się wielkimi krokami do końca. Postaram się dziś coś wrzucić :papa:
ruzica
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1806
Dołączył(a): 27.03.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) ruzica » 29.07.2018 10:41

24 maja, czwartek. Stara Baška

Pomijam jeden dzień w mych pamiętnikach z wakacji, ponieważ od rana pogoda była średnia, więc smętnie snuliśmy się po uliczkach Baški, potem się wypogodziło, więc poszliśmy na naszą plażę w Zaroku. Z tego dnia nie ma ani jednego zdjęcia :?

Za to w czwartek przyszła lampa, więc w końcu udaliśmy się na plażową wycieczkę do Starej Baški. W linii prostej mamy tam od nas 4 km. Ale nie chce mi się już robić górskich wycieczek, zwłaszcza, że jest gorąco, więc pojedziemy samochodem. Trzeba objechać góry na około, więc odległość wzrośnie kilkakrotnie.

Droga do miejscowości jest bardzo ciekawa, ale doopa wołowa tzn ja miała aparat gdzieś głęboko w torbie :evil: Także musicie uwierzyć na słowo(a zresztą jest z tej drogi filmik na forum, to se poszukajcie :P ), że zjazd do Starej B. robi wrażenie- przynajmniej na mnie zrobił o wiele większe niż nieco przereklamowana hvarska droga Sućuraj-Jelsa.

Nie ma szans byśmy pobłądzili, ponieważ musimy dojechać do miejsca, w którym kończy się droga. A droga im bliżej celu robi się coraz węższa. Na końcu drogi jest mały porcik- ze sporym, płatnym parkingiem. Tutaj zostawimy nasz pojazd. Ale musimy jechać na sam koniec, bo jest tu sporo samochodów. My za parking płacimy 0 kun, 0 lip, ponieważ do sezonu parkingowego został jeszcze tydzień. Później będą kasować 30 kun za cały dzień.

Ilość zdjęć z tego dnia będzie żenująca :oops:

Wysiadamy:

f166.jpg


Gdzieś tam w oddali widać Camping Škrila.

f167.jpg


Patrzę na stromiznę tych zboczy i cieszę się, że zrezygnowaliśmy z pieszej wycieczki.

Zaraz pójdziemy na małą plażę przy porcie, ale najpierw muszę mieć zdjęcie z gatunku "byłam tu"

f168.jpg


f169.jpg


Dochodzimy do plaży, na której jest trochę ludzi, głównie Niemcy. Niektóre niemieckie psy są bardzo porządne i zaparkowały tuż przed zakazem :mrgreen:

f170.jpg


Zasadniczo w Sterj B. nie ma nic poza plażami i widokami. Tzn. jest kościół, sklep i trochę apartmanów, a miejscowość to dziura licząca 95 mieszkańców(oficjalnie). Początkowo brałam Starą B. pod uwagę jako bazę wypadową do zwiedzania wyspy, ale cieszę się, że ostatecznie jej nie wybraliśmy. Po pierwsze wkurzały by nas te wyjazdy z dołka i zjazdy z górki przy codziennych wyprawach na wycieczki czy po zakupy. Po drugie wolimy chyba miejscowości z bardziej rozwiniętą cywilizacją :wink:

Kąpiel tutaj jednak nas nie urzekła :roll: Ponieważ:

:arrow: szybko robi się głęboko
:arrow: dno jest z dużych kamieni, niezbyt wygodne
:arrow: woda była lodowata, raczej nie miała 20 stopni, dla mnie to żadna przyjemność.

Po krótkim pobycie na plaży stwierdzamy, że kąpieli nr 2 zażyjemy dziś u nas, tzn. w Zaroku. Troszkę żałowałam, że nie zjemy w żadnej z konob przy plaży w Starej Bašce,bo wszystkie mają wysoko położone tarasy i pewnie jest super widok. No, ale jak chcemy jeszcze dziś się kapać, to się trzeba zbierać.

Jedziemy. Po drodze mijamy słynną Oprna Bay. Ale rezygnujemy z niej świadomie, ze względu na słaby parking. A w zasadzie brak parkingu. Inni nie są tak wybredni i parkują przy wąskiej drodze. Tak to mniej więcej wygląda:

f171.jpg


Zatoczkę obejrzeliśmy z góry i na razie nam wystarczy-trzeba coś zostawić na następny raz.

Dojechaliśmy do apartmana, zostawiliśmy Korsę i udaliśmy się na plażę. Po drodzę zaliczyliśmy wizytę w polecanej w internetech konobie Saloon, ale było przeciętnie, a po za tym drogo. Ale Bambusa mieli :mrgreen:

Dzień zakończyliśmy plażingiem, a wieczorem dopadła mnie mała depresja- bo jutro ostatni dzień naszych krčkich wakacji.

Piątek- ostatni dzień w Cro był znów bezzdjęciowy, a po części spędzliśmy go na pakowaniu i przygotowaniach do wyjazdu :(

Mieliśmy też trochę czasu na plażowanie, pogoda w te ostatnie dni zrobiła się upalna.

Na pożegnalny wieczór wybraliśmy się do konoby Malin w Batomalji. Knajpka położona jest nieco na uboczu- jadąc w stronę Baški- trzeba ok 2 km. przed nią skręcić w prawo- są znaki prowadzące do knajpki, jest też parking przy konobie. Był to dla nas bardzo miły akcent na koniec- pyszne jedzenie i sielska atmosfera- żałowaliśmy, że dopiero w ostatni dzień odkryliśmy taką perłę.

Po kolacji pozostało nam dokończyć pakowanie, bo jutro z samego rana opuścimy Krk i Chorwację- o tym będzie ostatni odcinek.

:papa:
Marsallah
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2199
Dołączył(a): 31.08.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) Marsallah » 31.07.2018 11:08

Doczytałem c.d. po powrocie z Lastova.
Bardzo fajny ten Vrbnik, tylko tak jakby mu tej zieleni ująć, wstawić palmy i opuncje...no, nic nie poradzę, to ta inna Chorwacja :) Ale jak na Kvarner, to ładne miejsce :D

A obrazki z Rijeki, to pomieszanie starego z nowym, brzydoty z pięknem, morza z miejską dżunglą - w jakiś dziwny, pokręcony sposób, lubię to. Jako człowieka wychowanego z dala od wielkich akwenów, w interiorze, fascynuje mnie sam fakt istnienia dużego miasta nad morzem (swoją drogą, to z tym Szczecinem, to trochę pojechałaś :P).

Przypomniałaś mi o bambusie - gdzie i kiedy ja to piłem? Teraz trzymam w lodówce 2-litrową butelkę po coli z malim plavacem przywiezionym z Zaklopaticy - tę jedną flaszkę czerwonego w roku mogę wypić, tak poza tym nie przepadam za tym kacotworem ;)

P.S. Bardzo, ale to bardzo przyjemnie czyta mi się (i ogląda) Twoją relację. Pozdrav!
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Nasze Relacje z podróży


  • Podobne tematy
    Ostatni post

cron
Relacja z Owczej Wyspy;) Krk 2018 - strona 14
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2022