pewnie dlatego, że widzę niemyjących się ludzi i niewidzących w tym nic złego. Dlatego cieszę się, że jest taki temat podejmowany w mediach, bo może kilka osób pomyśli
Blaugrana napisał(a):Ita, piszesz coś tak oczywistego, że nie wiem po co...
Jasne, że kwestia czystości jest ważna. Ktoś pisze, że nie ?
Tylko wchodząc taka czysta do basenu masz gwarancję, że nikt do niego nie nasika ?
Ja wchodzę do jacuzzi.
Bocian napisał(a):Blaugrana napisał(a):Ita, piszesz coś tak oczywistego, że nie wiem po co...
Jasne, że kwestia czystości jest ważna. Ktoś pisze, że nie ?
Tylko wchodząc taka czysta do basenu masz gwarancję, że nikt do niego nie nasika ?
Ja wchodzę do jacuzzi.
Ale co ma do tego brak gwarancji, że ktoś nie nasika?
Blaugrana napisał(a):Bocian napisał(a):Blaugrana napisał(a):Ita, piszesz coś tak oczywistego, że nie wiem po co...
Jasne, że kwestia czystości jest ważna. Ktoś pisze, że nie ?
Tylko wchodząc taka czysta do basenu masz gwarancję, że nikt do niego nie nasika ?
Ja wchodzę do jacuzzi.
Ale co ma do tego brak gwarancji, że ktoś nie nasika?
To, że nieważne jak wzorowo wszystkie swoje części ciała umyję, jak się wyszoruję, bo idąc na basen niestety mam świadomość, że ludzie są różni.
W swoim długim ...letnim życiu kąpałam się w wielu jeziorach, rzekach, gliniankach etc etc, jestem odporna, nie mam dermatologicznych problemów. A gdybym je miała nie chodziłabym na basen
Bocian napisał(a):Blaugrana napisał(a):Bocian napisał(a):Blaugrana napisał(a):Ita, piszesz coś tak oczywistego, że nie wiem po co...
Jasne, że kwestia czystości jest ważna. Ktoś pisze, że nie ?
Tylko wchodząc taka czysta do basenu masz gwarancję, że nikt do niego nie nasika ?
Ja wchodzę do jacuzzi.
Ale co ma do tego brak gwarancji, że ktoś nie nasika?
To, że nieważne jak wzorowo wszystkie swoje części ciała umyję, jak się wyszoruję, bo idąc na basen niestety mam świadomość, że ludzie są różni.
W swoim długim ...letnim życiu kąpałam się w wielu jeziorach, rzekach, gliniankach etc etc, jestem odporna, nie mam dermatologicznych problemów. A gdybym je miała nie chodziłabym na basen
Takie myślenie może powodować to, że ludzie nie będą się myli. Bo po co?
Bocian napisał(a):Blaugrana napisał(a):Bocian napisał(a):Kiedyś w Cro, jak jeździliśmy inna ekipą to mieliśmy taką tradycję, ze zawsze wieczorem szliśmy się kapać do Jadrana na waleta. I dało radę, nikt na nikogo się nie gapił choć oczywiście widział
Ja wiele razy kapałam się w morzu nago.
I też dało radę.
Z przyjaciółmi?
Bocian napisał(a):Blaugrana napisał(a):I co ? Ty nie będziesz ?
Trudno, to nie moja sprawa
To raczej Ty podajesz takie wątpliwości. Ja nie mówię o tym, że ja się umyję a i tak ktoś nasika...
Bocian napisał(a):Blaugrana napisał(a):Z gronem znajomych .
Czyli z obcymi ludźmi. To jaki jest problem pod prysznicem na basenie?
Blaugrana napisał(a):Bocian napisał(a):Blaugrana napisał(a):I co ? Ty nie będziesz ?
Trudno, to nie moja sprawa
To raczej Ty podajesz takie wątpliwości. Ja nie mówię o tym, że ja się umyję a i tak ktoś nasika...
To nie są żadne wątpliwości. I to nie ja piszę że jest jakiś problem gdy ktoś w slipkach weźmie prysznic przed wejściem do basenu. Jeżeli je zdejmie i się wypucuje przed wejściem do basenu to nie rozwiąże innych problemów bo ludzie są różni. Tylko o to mi chodzilo że to kolejny martwy przepis, który nie ułatwi ludziom życia.
Blaugrana napisał(a):Bocian napisał(a):Blaugrana napisał(a):Z gronem znajomych .
Czyli z obcymi ludźmi. To jaki jest problem pod prysznicem na basenie?
Aha. ..znajomi - przyjaciele. ..tu jest pies pogrzebion.
Moi znajomi nie są dla mnie obcymi ludźmi.
Juz napisałam jaki jest problem.
