napisał(a) Franz » 04.08.2026 17:47
Na lotnisku doczekam się na swój samolot, a gdy ten się wzbije, po raz ostatni będę mógł rzucić spojrzenia na wyspę, z którą rachunek pozostaje wciąż otwarty. Myśli będą już krążyły – jeszcze w sposób nieskoordynowany – wokół koncepcji kolejnego wyjazdu, ale tak przygotowanego, żeby dało się przejść znacznie więcej niż tym razem. Bo – co jest oczywiste – taki wyjazd na pewno będzie miał miejsce…