Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Po obu stronach Pirenejów: spalona ziemia katarów

Słowenia, Czarnogóra, Albania, a nawet Grecja, Włochy, Hiszpania, a może Floryda, albo ... Słowacja?
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
Tymona
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2140
Dołączył(a): 18.02.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Tymona » 04.09.2011 09:06

Czasem jest tak, że się zapomni o jakiejś relacji (i to dobrze - jak się okazuje), bo potem można delektować się większą całością Twojej opowieści :D Pokazujesz tak ciekawe miejsca, że obudziłeś moją (wydawałoby się, że niedawno nasyconą, dzięki czemu uśpioną :wink: ) chrapkę na Hiszpanię :wink: :lol:

Franz napisał(a): No cóż - pojęcie piękna mamy najwyraźniej inne, niż autor przewodnika. A może autor nigdy nie zagłębił się w Pireneje i nie wie, co to znaczy "piękna dolina"
Fakt - piękno - rzeczą względną jest, ale... zupełnie inna parą kaloszy są opisy przewodnikowe, bo w nich często większość miejsc jest opisanych jako jakieś "naj" - najpiekniejsze, najciekawsze, najmniejsze, najstarsze... naj, że naj, bo naj :lol: O, potęgo marketingu :wink:

pozdrawiam
:D
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 52857
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 04.09.2011 14:00

mahadarbi napisał(a):Uwielbiam je! Ale pięknym wybrzeżem też nie pogardzę :wink:

Na to wybrzeże szerzej potraktowane będziesz musiała trochę jednak poczekać. Wiesz, w moim przypadku Hiszpania - to temat rzeka.
Hiszpania jest jednym z dwóch moich ulubionych krajów na zachodzie Europy. 8)

Tymona napisał(a):Czasem jest tak, że się zapomni o jakiejś relacji

Nie będę komentował. ;)

Tymona napisał(a):potem można delektować się większą całością Twojej opowieści

8)

Tymona napisał(a):Pokazujesz tak ciekawe miejsca, że obudziłeś moją (wydawałoby się, że niedawno nasyconą, dzięki czemu uśpioną :wink: ) chrapkę na Hiszpanię :wink: :lol:

Jestem przekonany, że gdy zaprezentuję zeszłoroczne wakacje - nic Cię juz powstrzymać nie będzie w stanie. :roll:

Tymona napisał(a):zupełnie inna parą kaloszy są opisy przewodnikowe, bo w nich często większość miejsc jest opisanych jako jakieś "naj" - najpiekniejsze, najciekawsze, najmniejsze, najstarsze... naj, że naj, bo naj :lol: O, potęgo marketingu :wink:

Cenię sobie przewodniki, które potrafią skrytykować niektóre miejsca. W Pascalu też się z takimi komentarzami spotkałem. Ale najbardziej mnie rozbawił przewodnik (nie pamiętam już, z jakiej serii), z którego korzystałem zwiedzając Danię. Trudno było autora udobruchać. :lol:

Pozdrawiam,
Wojtek
piotrf
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 15791
Dołączył(a): 26.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) piotrf » 04.09.2011 14:13

Franz napisał(a):
Jestem przekonany, że gdy zaprezentuję zeszłoroczne wakacje - nic Cię juz powstrzymać nie będzie w stanie. :roll:


Kolejna relacja siejąca " zarazę " :D
No to już zgłaszam swoją obecność i niech się dzieje co chce 8)


Pozdrawiam
Piotr
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 52857
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 04.09.2011 16:16

piotrf napisał(a):Kolejna relacja siejąca " zarazę " :D
No to już zgłaszam swoją obecność i niech się dzieje co chce 8)

Moje relacje mają bardzo ograniczony zasięg zarażania. :lol:
Ale zdarza się czasami rykoszet i ktoś zarażony przeze mnie potrafi siać zarazę już szerzej. 8)

Pozdrawiam,
Wojtek
mahadarbi
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2247
Dołączył(a): 31.07.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) mahadarbi » 04.09.2011 21:28

Franz napisał(a):
mahadarbi napisał(a):Uwielbiam je! Ale pięknym wybrzeżem też nie pogardzę :wink:

Na to wybrzeże szerzej potraktowane będziesz musiała trochę jednak poczekać. Wiesz, w moim przypadku Hiszpania - to temat rzeka.
Hiszpania jest jednym z dwóch moich ulubionych krajów na zachodzie Europy. 8)


Kontynentalnej nie znam, ale miło wspominam Majorkę i Ibizę. Piękne widoczki! Kontynentalną kiedyś też zaatakuję, bo tyle jeszcze miejsc wartych podziwiania... :D
A na wybrzeże poczekam, spokojnie :D
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 52857
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 05.09.2011 20:03

mahadarbi napisał(a):Kontynentalnej nie znam, ale miło wspominam Majorkę i Ibizę. Piękne widoczki! Kontynentalną kiedyś też zaatakuję, bo tyle jeszcze miejsc wartych podziwiania... :D
A na wybrzeże poczekam, spokojnie :D

Ja z kolei nie byłem jeszcze na Balearach (mimo, iż przewodniki czekają ;)). Kanarki bardzo mi się podobają, ale i tak wolę Iberię. 8)

Pozdrawiam,
Wojtek
mahadarbi
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2247
Dołączył(a): 31.07.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) mahadarbi » 05.09.2011 20:18

Z Kanarków znam jedynie Teneryfę. Po Twoich relacjach wiem, że czeka mnie tam jeszcze mnóstwo wzruszeń :D

Pozdrawiam,
Anka
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 52857
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 07.09.2011 20:24

Zostawiamy śedniowieczny zamek i wracamy w stronę głównej szosy. Zostają również za nami przedgórza Pirenejów, a my zjeżdżamy na płaskie równiny po ich południowej stronie. Niczym memento jawi się nam stado owiec z pasterzem na tle coraz dalszych, pofalowanych wzgórz. Zanim dojedziemy do głównego traktu, robimy mały piknik na trawie.

Obrazek

Obrazek

Teraz już kurs do głównego miasta regionu. Huesca [łeska]. Nie to, żeby nas do tego miasta cokolwiek konkretnego ciągnęło. Po prostu, leży na trasie przejazdu. A zachęta w przewodniku? Brzmi następująco: "Huesca jest jednym z najsłabiej zapadających w pamięć miast Aragonii. Turyści udający się w góry mogą spokojnie tę miejscowość pominąć."
Ale jako, iż nie udajemy się w góry, tylko wręcz przeciwnie - oddalamy się od nich - postanawiamy zajrzeć na moment. Chodzi nam tylko o fasadę tutejszej katedry. Zaś na marginesie podam krótko, że w języku iberyskim osada nazywała się Bolskan, z czego Rzymianie utworzyli nazwę Osca. Po podboju arabskim, jako Uaskah przez trzy wieki stanowiła bastion obronny przed chrześcijańskimi niedobitkami, ukrywającymi się w Pirenejach. W 1096r Piotr I Aragoński odbił miasto z rąk muzułmanów.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 52857
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 07.09.2011 20:25

Załapujemy sie również na trwającą w mieście fiestę. Wielu mieszkańców, przybranych w kolory biały i zielony, spaceruje w różne strony, przesiaduje przy kawiarnianych stolikach, a nawet wprost na chodnikach i jezdniach starego miasta. To święto ku czci San Lorenzo (św. Wawrzyńca), który stąd właśnie pochodził i został w Rzymie upieczony na grillu w roku 258. Jest wprawdzie już po dziesiątym sierpnia, ale fiesta trwa tu przez cały tydzień. Tak przyjemnie się ogląda barwne mrowisko, że zupełnie zapominam o robieniu zdjęć.
Pora jednak się zbierać. Wyjeżdżamy z centrum administracyjnego regionu, kierując się na wschód. Kilkadziesiąt kilometrów przelotową trasą, po czym odbijamy w lewo boczną drogą, zbliżając się nieco do pogórza. Kolejnym naszym celem jest niewielkie miasto Alquezar.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Również i tutaj napotykamy ślady po fieście, ale tym razem ulice są prawie puste. Kierujemy się w stronę wąwozu. Miasteczko Alquezar - jak to już sama nazwa wskazuje - rozwinęło się wokół zamku (alkazaru). Posadowiony na szczycie wzgórza z potężną kolegiatą Santa Maria zawartą w obrębie murów stanowi sporą atrakcję już choćby z powodu samej lokalizacji. Ale póki co, idziemy uliczkami, nie widząc tego turystycznego magnesu.

Mijamy jeszcze kilka przecznic i nagle stajemy nad głębokim wąwozem, a po drugiej stronie rozciąga się taki widok.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
helen
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1964
Dołączył(a): 08.02.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) helen » 07.09.2011 21:58

Pierwsze zdjęcie wywołało uśmiech, drugie jeszcze większy. Pofiestowe klimaty urocze, na koniec zostawiłeś najlepsze, przepiękny widok :)
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 52857
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 08.09.2011 12:18

helen napisał(a):Pierwsze zdjęcie wywołało uśmiech, drugie jeszcze większy. Pofiestowe klimaty urocze, na koniec zostawiłeś najlepsze, przepiękny widok :)

Będąc w Kraju Basków, odbiłem sobie brak fotografii z tamtej fiesty. :)

A Alquezar - to jedna z perełek na naszej trasie. Ale przyznaję od razu - jedna z wielu perełek. 8)

Pozdrawiam,
Wojtek
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 52857
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 16.09.2011 13:02

Schodzimy na dno wąwozu.
Zwykle takich słów używam, gdy jestem gdzieś w górach. A tym razem schodzimy krętymi uliczkami, oplatającymi stromy stok. Przechodzimy pod gotyckimi łukami bram, wybierając wciąż kierunek w dół, kroczymy ulicami obramowanymi kamiennymi kamienicami, z prowadzącym pośrodku rynsztokiem.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 52857
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 16.09.2011 13:03

Dochodzimy na Plaza Mayor - Wileki Plac. Tak często nazywany jest główny plac w hiszpańskich miastach. Po obu stronach podparte kamiennymi kolumnami arkady. Jeszcze kawałek uliczką wychodzącą z Plaza Mayor i jesteśmy na dnie wąwozu.

Robią wrażenie potężne nisze wyżłobione w wielobarwnej skale.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Teraz czeka nas podejście pod sam alkazar. Nazwa ta - podobnie jak wiele innych tego typu w Hiszpanii - jest pochodzenia arabskiego. W oryginale brzmiała Al-Qasr. Pierwszy zamek na skale wznieśli muzułmanie. W czasie rekonkwisty, gdy dotarły tu już wojska aragońskie, zamek przeszedł w ręce chrześcijan, którzy go przebudowali a niewielki meczet zastąpili potężną kolegiatą.

Obrazek

Obrazek

Zatrzymujemy się na murach, przed zamkniętym wejściem. Jest parę osób, ale żadnej informacji. Pytam ludzi. Okazuje się, że wpuszczają grupami z przewodnikiem. O której następne wejście? Nikt nie wie.
Patrzymy po sobie - co robić? Nie przepadamy za oprowadzaniem. Zdecydowanie wolimy sobie doczytać, a mieć pełną swobodę ruchów. Ale wracać?.. OK, poczekamy jednak.

Mija kwadrans, dwie osoby rezygnują z dalszego czekania i odchodzą. Mija kolejne dziesięć minut i nic się nie dzieje. Moja cierpliwość w zasadzie się skończyła. Stukam w masywne wrota, ale odpowiada mi tylko głucha cisza. Nie wiem, jak długo mielibyśmy tu jeszcze czekać. Nie! Wracamy. Trzy inne sztuki również rezygnują. Dziwna ta organizacja. Cóż, nie chcą - nie będą mieli kasy za zwiedzanie.

Wracamy do samochodu trasą zbliżoną do poprzedniej, z małymi wariantami.

Obrazek

Obrazek
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 52857
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 02.10.2011 18:36

Oto mapka przejazdów do kilku ostatnio zamieszczonych odcinków.

Obrazek

A - Kręgle Los Mallos
B - Castillo de Loarre
C - Huesca
D - Alquezar
Crayfish
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1744
Dołączył(a): 11.05.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Crayfish » 03.10.2011 13:09

Zamek pięknie się wtopił w miasteczko. Fantastyczne ujęcie.
Wygląda jak bardzo sprawne i wypasione podgrodzie z zamkiem.
Podobny styl, kolory, materiał do budowy.
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Jak nie Chorwacja to ... ???


  • Podobne tematy
    Ostatni post

cron
Po obu stronach Pirenejów: spalona ziemia katarów - strona 40
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2022