Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Paradajki i uhorki ;)- z wizytą na Słowacji

Słowenia, Czarnogóra, Albania, a nawet Grecja, Włochy, Hiszpania, a może Floryda, albo ... Słowacja?
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
Kapitańska Baba
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 7736
Dołączył(a): 16.12.2016

Nieprzeczytany postnapisał(a) Kapitańska Baba » 29.11.2019 10:11

Siedzimy trochę zmarnowane :roll: .


To tylko chwilowe, dzielne dziewczyny jesteście :D
pomorzanka zachodnia
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 860
Dołączył(a): 18.08.2017

Nieprzeczytany postnapisał(a) pomorzanka zachodnia » 01.12.2019 16:06

Katerina napisał(a):piotrf
Nie ma szwędania " bez celu " - ta czynność jest celem sama w sobie

No oczywiste :roll:
pomorzanka zachodnia napisał(a):
P.S. Coś mi się wydaje, że zrobiłam błąd ortograficzny :oops: , poprawnie pisze się "szwendać". Jeszcze Ciebie w błąd wprowadziłam, przepraszam.

Ja też do niedawna myślałam, że to jakieś słowiańskie pochodzenie słowa :lol: A tu widać, że germańskie jednak :lol:


:) Słowo zbyt rzadko używane, może stąd wątpliwości :wink: .

Katerina napisał(a):Lubię takie kontrowersyjne w sensie estetyki widoki - jak ten niby kościół, czy cerkiew...Tak brzydkie, że aż piękne 8) :lol: Relacje z podróży muszą oddawać prawdę o miejscach.
Droga do klasztorzyska super, szkoda, że ono samo niezbyt zachowane w całości...


O ile jesteśmy przyzwyczajeni do widoku nowoczesnych (tzn. niedawno wybudowanych) kościołów katolickich, to jednak rzadziej zdarza się widzieć cerkiew (tu grekokatolicką). :) A klasztorzysko biedne, dużo przeszło. :|

Kapitańska Baba napisał(a):
Siedzimy trochę zmarnowane :roll: .


To tylko chwilowe, dzielne dziewczyny jesteście :D


Dzięki, starałyśmy się. :D
pomorzanka zachodnia
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 860
Dołączył(a): 18.08.2017

Nieprzeczytany postnapisał(a) pomorzanka zachodnia » 01.12.2019 19:03

Dzień 8 - 6.07.2019

W ostatni dzień naszych wakacji trzeba pożegnać Słowacki Raj :( . Wyszukałam bardzo krótką, lecz malowniczą trasę - Zejmarską roklinę. A ponieważ nie znalazłam chętnych do towarzystwa, wybrałam się sama :hut: :roll: . Ale za to zostałam podwieziona pod samo wejście na szlak, który rozpoczyna się w miejscowości Mlynky - Biele Vody. Rodzina tymczasem będzie na mnie czekała w Dedinkach nad jeziorem Palcmanska Maša.

20190706_103932.jpg


Obawiałam się trochę wędrować zupełnie sama, ale okazało się, że niepotrzebnie. Tuż przede mną bilety wstępu kupuje rodzina z Polski, a za chwilę doganiam też grupę kolonijną :mrgreen: .

20190706_104151.jpg

20190706_104252_Richtone(HDR).jpg

20190706_104543.jpg
20190706_105040_Richtone(HDR).jpg

20190706_105344_Richtone(HDR).jpg


Z tego powodu trzeba czasem trochę poczekać na swoją kolej, ale jest też plus: sylwetki dzieciaków stanowią barwny akcent na niektórych zdjęciach. :wink:

20190706_105354_Richtone(HDR).jpg

20190706_105606.jpg

20190706_110524.jpg

20190706_110531.jpg

20190706_110607.jpg

20190706_110937.jpg

20190706_110942.jpg

20190706_110945.jpg

20190706_111103.jpg


Wspominałam, że zaplanowałam bardzo krótką trasę, wcale to jednak nie oznacza, że była szybka. Mimo, że uwielbiam wycieczki i studiowanie map, moja orientacja w terenie :roll: 8) często pozostawia wiele do życzenia. W pewnym momencie nie zauważyłam ważnego oznakowania, no i ... poniosło mnie :mrgreen: . Dzięki temu jednak ujrzałam takie widoki.

20190706_111340_Richtone(HDR).jpg

20190706_111345_Richtone(HDR).jpg

20190706_111648.jpg

20190706_111707.jpg

20190706_111822.jpg

20190706_111829.jpg


Niektórzy podejrzanie zerkają z dołu :roll: . Chyba muszę się stąd zbierać.

20190706_111357_Richtone(HDR).jpg

20190706_111843.jpg

20190706_112044.jpg

20190706_112047.jpg


To jednak nie był największy powód opóźnienia, ale o tym później. Tymczasem doganiam dzieci.

20190706_113531.jpg

20190706_113545.jpg


Jeszcze kawałeczek i docieram do płaskowyżu Geravy.

20190706_114049.jpg

20190706_114115.jpg

20190706_114254.jpg

20190706_114259.jpg

20190706_114714.jpg


Chwila przerwy.
elka21
Mistrzyni Euro 2016
Posty: 7236
Dołączył(a): 20.08.2015

Nieprzeczytany postnapisał(a) elka21 » 01.12.2019 19:28

pomorzanka zachodnia napisał(a):Chwila przerwy.

Ja już odpoczęłam, i mogę ruszać dalej :wink:
Gratuluję odwagi w podjęciu samotnej wyprawy, przecież nie wiedziałaś ilu wędrowców spotkasz na trasie.
pomorzanka zachodnia
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 860
Dołączył(a): 18.08.2017

Nieprzeczytany postnapisał(a) pomorzanka zachodnia » 02.12.2019 20:33

Moje obawy dotyczyły raczej ewentualnego spadnięcia z drabiny lub skręcenia nogi, dlatego wyruszyłam dość późno, przed 11, żeby było większe prawdopodobieństwo towarzystwa . Okazało się, że nie jest tam specjalnie niebezpiecznie. Powinnam się natomiast skupić na lepszym przygotowaniu trasy. Miałam bardzo małą mapkę, dlatego jej nie wzięłam ze sobą i ...trochę się niepotrzebnie nachodziłam :roll: :oczko_usmiech: . Muszę się też przyznać, że już kiedyś wybrałam się sama w góry, doszłam do Czarnego Stawu Gąsienicowego. Ale wtedy nie rozstawałam się z mapą :D .
pomorzanka zachodnia
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 860
Dołączył(a): 18.08.2017

Nieprzeczytany postnapisał(a) pomorzanka zachodnia » 08.12.2019 21:16

Dzień 8 - 6.07.2019 c.d.
Posiedziałam chwilę, odpoczęłam i, chcąc wrócić na łono rodziny najkrótszą trasą, zerkam z nadzieją na drogowskaz. Mamy tu zielony szlak, który prowadzi do miejscowości Dedinky, więc decyzja powinna być prosta. Jednak do głosu dochodzi jakaś najbardziej pokręcona część mojej podświadomości :evil: :roll: , która zasiewa wątpliwość. A może dojdę do miasteczka, ale nie bezpośrednio nad zbiornik? Stąd moja decyzja o wyborze szlaku żółtego :roll: :? . Przeszłam kawałek,

20190706_120131.jpg

20190706_120144.jpg

20190706_120327.jpg


wlazłam w las i po kilkunastu minutach trasa ta wydała mi się podejrzana 8O , jakoś za bardzo odbija w prawo. Nie wiem, jak mogłam nie wziąć najmniejszej nawet mapki? To znaczy wiem, za dużo rzeczy na głowie zapewne :roll: . Gdy udaje mi się złapać zasięg dzwonię do rodziny, żeby sprawdzili mi w internecie szlak (bo mnie się nie udało). Okazuje się oczywiście, że trzeba było iść zielonym, więc cofam się do rozgałęzienia. Trasa częściowo pokrywa się z dawną kolejką linową.

20190706_125233.jpg

20190706_130543.jpg

20190706_131225.jpg


Po drodze znów spotykam wspomnianą na początku polską rodzinkę. Musieli dość długo biesiadować na górze :wink: , skoro ja, błądząca ich dogoniłam. Widać już pierwsze zabudowania Dedinek i kawałeczek jeziorka.

20190706_131611.jpg

20190706_131630.jpg


Piękne widoki.

20190706_131712.jpg

20190706_131723.jpg


Kościółek.

20190706_131956.jpg


I Palcmanská Maša :D .

20190706_132131.jpg

20190706_132246.jpg

20190706_132341.jpg

20190706_132641.jpg


Droga przy jeziorze prowadzi do parkingu przy Hotelu Priehrada,

20190706_132215.jpg

20190706_132222.jpg

20190706_132651.jpg

20190706_133008.jpg


gdzie czeka już mąż.

20190706_132943.jpg


Okazuje się, że rodzinka jest już po pikniku i spacerze i ma dosyć. Pozuję więc jeszcze na tle jeziora :mrgreen:

20190706_133142.jpg

20190706_133149.jpg

20190706_132951.jpg


i spoglądam na góry.

20190706_133243.jpg


Wracamy.
Po południu żegnamy naszą Nową Wieś Spiską i postanawiamy spróbować Langosze, których jakoś nie spróbowaliśmy na Węgrzech :wink: .

20190706_160255.jpg


I już ostatnie dosłownie migawki ze spaceru.

20190706_162049.jpg

20190706_162404.jpg

20190706_163106.jpg

20190706_163141.jpg

20190706_163317.jpg

20190706_163454.jpg


Kładziemy się spać bardzo wcześnie, gdyż dzieci już tęsknią za domem i chcą już w środku nocy wyruszyć w drogę powrotną.Chciałam jeszcze zahaczyć o jakieś miasto po drodze, ale nie miałam już siły przebicia :| i tym sposobem około piętnastej jesteśmy już w domu. Ze słonecznego i upalnego urlopu trafiliśmy na zimno deszcz i wichurę, ale przynajmniej cali i zdrowi.

Podsumowując, udało nam się zwiedzić sporo miejsc, ale też sporo odpoczywaliśmy. Ja na przykład miałam dużo czasu na wieczorne czytanie, udało mi się przeczytać drugą część "Cukierni pod Amorem" :wink: . Łączne wydatki na urlop okazały się całkiem nieduże ( chyba nie przekroczyliśmy 4 tys.) , no i mandatu z wakacji raczej też uniknęliśmy :oczko_usmiech: . Slowacki Raj polecam, zwłaszcza na kilkudniowe wypady, gdy ktoś mieszka w pobliżu, czego (powtórzę się) szczerze zazdroszczę :wink: .
greenrs
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 5407
Dołączył(a): 30.05.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) greenrs » 08.12.2019 23:05

Bardzo fajna, inspirująca relacja :) Dzięki.
Kapitańska Baba
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 7736
Dołączył(a): 16.12.2016

Nieprzeczytany postnapisał(a) Kapitańska Baba » 09.12.2019 09:58

Sielsko anielsko tu u Ciebie, żal że już koniec :cry: Dzięki za klimatyczne wędrówki :papa:
pomorzanka zachodnia
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 860
Dołączył(a): 18.08.2017

Nieprzeczytany postnapisał(a) pomorzanka zachodnia » 10.12.2019 20:43

greenrs napisał(a):Bardzo fajna, inspirująca relacja :) Dzięki.


Dzięki, cieszę się bardzo. :D

Kapitańska Baba napisał(a):Sielsko anielsko tu u Ciebie, żal że już koniec :cry: Dzięki za klimatyczne wędrówki :papa:


Dzięki za obecność i komentarze. Ta podróż się skończyła. Ale już w najbliższe lato będzie następna, do Chorwacji. :wink:
ruzica
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1680
Dołączył(a): 27.03.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) ruzica » 10.12.2019 21:03

pomorzanka zachodnia napisał(a): Muszę się też przyznać, że już kiedyś wybrałam się sama w góry, doszłam do Czarnego Stawu Gąsienicowego. Ale wtedy nie rozstawałam się z mapą :D .


O Czarny Staw, to mój ulubiony cel samotnych spacerów. Byłam jeszcze sama na Zawracie i muszę powiedzieć, że fajnie się chodzi samemu. Nikt nie marudzi, że za szybko, że za wolno, że jeść, że pić, itd :wink:

Dzięki za fajną relację :papa:
Katerina
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4262
Dołączył(a): 18.08.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) Katerina » 10.12.2019 22:01

pomorzanka zachodnia
Nie wiem, jak mogłam nie wziąć najmniejszej nawet mapki? To znaczy wiem, za dużo rzeczy na głowie zapewne :roll: . Gdy udaje mi się złapać zasięg dzwonię do rodziny, żeby sprawdzili mi w internecie szlak

I tak dobrze się zorganizowałaś 8) , Ja, jak się gubię, to ani mapki, ani baterii w telefonie nie mam :wink:

Piękny spacer, miałaś pewnie momentami cykora, ale wspomnienia będą :D
A na zdjęciach już na dole wcale nie wyglądasz na zestresowaną, czy też zmęczoną wycieczką :boss:

Dzięki za relację, nie wiem kiedy będzie mi dane znaleźć się w tamtych okolicach, ale wirtualnie trochę z Tobą podreptałam :) :papa:
piotrf
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 15267
Dołączył(a): 26.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) piotrf » 10.12.2019 22:18

Wszystko co dobre kończy się zbyt wcześnie i tak jest z Waszym wyjazdem i tą relacją , za którą bardzo dziękuję :)

ruzica napisał(a):
pomorzanka zachodnia napisał(a): Muszę się też przyznać, że już kiedyś wybrałam się sama w góry, doszłam do Czarnego Stawu Gąsienicowego. Ale wtedy nie rozstawałam się z mapą :D .


O Czarny Staw, to mój ulubiony cel samotnych spacerów. Byłam jeszcze sama na Zawracie i muszę powiedzieć, że fajnie się chodzi samemu. Nikt nie marudzi, że za szybko, że za wolno, że jeść, że pić, itd :wink:


Samotne wycieczki są potrzebne od czasu do czasu , bo oprócz walorów estetycznych i ruchu dla zdrowia fizycznego dają szansę na niezakłócone przebywanie ze sobą samym , czas na przemyślenia , analizę - samo dobro :oczko_usmiech:

pomorzanka zachodnia napisał(a): Ta podróż się skończyła. Ale już w najbliższe lato będzie następna, do Chorwacji. :wink:


W takim razie realizacji planów i samych wspaniałości życzę


Pozdrawiam
Piotr
pomorzanka zachodnia
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 860
Dołączył(a): 18.08.2017

Nieprzeczytany postnapisał(a) pomorzanka zachodnia » 12.12.2019 09:16

ruzica napisał(a):
pomorzanka zachodnia napisał(a): Muszę się też przyznać, że już kiedyś wybrałam się sama w góry, doszłam do Czarnego Stawu Gąsienicowego. Ale wtedy nie rozstawałam się z mapą :D .


O Czarny Staw, to mój ulubiony cel samotnych spacerów. Byłam jeszcze sama na Zawracie i muszę powiedzieć, że fajnie się chodzi samemu. Nikt nie marudzi, że za szybko, że za wolno, że jeść, że pić, itd :wink:

Dzięki za fajną relację :papa:


piotrf napisał(a):Samotne wycieczki są potrzebne od czasu do czasu , bo oprócz walorów estetycznych i ruchu dla zdrowia fizycznego dają szansę na niezakłócone przebywanie ze sobą samym , czas na przemyślenia , analizę - samo dobro :oczko_usmiech:



Taki samotny spacer raz na jakiś czas jest super. Tylko wtedy dziwię się: jak można było nie chcieć iść ze mną :?: :oczko_usmiech:

Katerina napisał(a):pomorzanka zachodnia
Nie wiem, jak mogłam nie wziąć najmniejszej nawet mapki? To znaczy wiem, za dużo rzeczy na głowie zapewne :roll: . Gdy udaje mi się złapać zasięg dzwonię do rodziny, żeby sprawdzili mi w internecie szlak

I tak dobrze się zorganizowałaś 8) , Ja, jak się gubię, to ani mapki, ani baterii w telefonie nie mam :wink:

Piękny spacer, miałaś pewnie momentami cykora, ale wspomnienia będą :D
A na zdjęciach już na dole wcale nie wyglądasz na zestresowaną, czy też zmęczoną wycieczką :boss:

Dzięki za relację, nie wiem kiedy będzie mi dane znaleźć się w tamtych okolicach, ale wirtualnie trochę z Tobą podreptałam :) :papa:


:mrgreen: Najbardziej było mi wtedy żal straconego czasu, nie zdążyłam bardziej przyjrzeć się jezioru. :? Inne rzeczy mi zbytnio nie przeszkadzały :wink: .


piotrf napisał(a):
pomorzanka zachodnia napisał(a): Ta podróż się skończyła. Ale już w najbliższe lato będzie następna, do Chorwacji. :wink:


W takim razie realizacji planów i samych wspaniałości życzę

Pozdrawiam
Piotr


Dzięki, wreszcie mam już zarezerwowaną i potwierdzoną miejscówkę. Teraz mogę zacząć planować :D :mrgreen:


I dziękuję Wam wszystkim, że byliście :papa: .
megidh
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2706
Dołączył(a): 03.04.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) megidh » 16.12.2019 19:56

pomorzanka zachodnia napisał(a):Podsumowując, udało nam się zwiedzić sporo miejsc, ale też sporo odpoczywaliśmy. Ja na przykład miałam dużo czasu na wieczorne czytanie, udało mi się przeczytać drugą część "Cukierni pod Amorem" :wink: . Łączne wydatki na urlop okazały się całkiem nieduże ( chyba nie przekroczyliśmy 4 tys.) , no i mandatu z wakacji raczej też uniknęliśmy :oczko_usmiech: . Slowacki Raj polecam, zwłaszcza na kilkudniowe wypady, gdy ktoś mieszka w pobliżu, czego (powtórzę się) szczerze zazdroszczę :wink: .

Słowacja to takie miejsce, gdzie mnie również udaje się trochę poleniuchować, czego nie robię będąc w innych miejscach.
A Słowacki Raj jest przepiękny i może dzięki Twojej relacji, która przypomniała mi o tym wspaniałym regionie, jeszcze tam zawitam.
Dzięki za fajną relację.
pomorzanka zachodnia
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 860
Dołączył(a): 18.08.2017

Nieprzeczytany postnapisał(a) pomorzanka zachodnia » 20.12.2019 19:32

megidh napisał(a):Słowacja to takie miejsce, gdzie mnie również udaje się trochę poleniuchować, czego nie robię będąc w innych miejscach.
A Słowacki Raj jest przepiękny i może dzięki Twojej relacji, która przypomniała mi o tym wspaniałym regionie, jeszcze tam zawitam.
Dzięki za fajną relację.


Widocznie Słowacja jest dla nas na tyle swojska, że czujemy się tam dobrze leniuchując :wink: . Dziękuję za obecność i uzupełnianie relacji :D :papa: .
Poprzednia strona

Powrót do Jak nie Chorwacja to ... ???



cron
Paradajki i uhorki ;)- z wizytą na Słowacji - strona 8
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2019